Teatr Nowy w Poznaniu – Jubileusz 100-lecia

Teatr Nowy w Poznaniu|Tadeusz Łomnicki|Krystyna Feldman|Sława Kwaśniewska|Helena Modrzejewska|Teatr Nowy w Poznaniu ALTE HAJM-STARY DOM

Nowy nie idzie na ustępstwa głupoty w wielu jej wymiarach i odcieniach. Głupoty takiej, co kusiła w latach przeszłych i kusi obecnie. Nowy ma swój czar, urok i godność. Wysoko zadziera głowę i sięga nieba tuż przy ul. Dąbrowskiego. I choć na ulicy jest i głośno, i gwarno Nowy potrafi wyciszyć człowieka przekraczającego jego progi. Potrafi skłonić do refleksji, zadumy, a innym razem rozbawić aż do łez. Pomimo swoich stu lat jest naprawdę wciąż nowy duchem. Uczy nas szacunku do inności, tradycji, do drugiego człowieka, uczy interpretacji dzieł wielkich twórców, uwrażliwia na piękne melodie i wartościowe słowa. Nie pozwala przejść obojętnie, gdy komuś dzieje się krzywda. Teatr Nowy po prostu uzależnia. To jeden z najbardziej utytułowanych i znanych teatrów w Polsce.

Czar i wdzięk Modjeskiej

Teatr Nowy rozpoczął działalność 14 września 1923 r. jako placówka prywatna i nosił dumnie imię Heleny Modrzejewskiej, polskiej aktorki propagującej twórczość Williama Szekspira, specjalizującej się w rolach tragicznych. Nowy wybrał sobie za patronkę najwybitniejszą aktorkę w historii teatru w Polsce, zaliczaną do najpiękniejszych kobiet epoki.W początkowym okresie działalności teatru dominował repertuar lekki, operetkowo-farsowy, natomiast w okresie międzywojennym grano także repertuar dramatyczny, a w teatrze występowały takie gwiazdy polskiej sceny teatralnej jak: Stefan Jaracz, Juliusz Osterwa, Józef Węgrzyn oraz Irena Solska. Po II wojnie światowej, niestety, nie wrócono już do nazwy Teatru Nowego im. Heleny Modrzejewskiej. Lata 70. w Nowym to bogactwo formy i treści. Wówczas trzy wielkie osobowości teatralne, Izabella Cywińska, Janusz Nyczak i Janusz Wiśniewski, odcisnęły znaczący wpływ na tę scenę. Szczególnie ważnym wydarzeniem było objęcie w 1967 r. placówki przez Izabellę Cywińską i niezwykły rozwój repertuaru klasycznego oraz dramaturgii w teatrze, a także poszerzenie oferty o spektakle dla dzieci Andrzeja Maleszki, odnoszące wiele sukcesów w kraju i za granicą.

Niezwykła osobowość – Tadeusz Łomnicki

Za dyrekcji Eugeniusza Korina (lata 1990-2002)Teatr Nowy utrzymywał się w czołówce najwybitniejszych krajowych scen, mając swoją wierną publiczność i blisko 100-procentową frekwencję na małej i dużej scenie. Ważną datą w historii instytucji jest dzień 22 lutego 2002 r. – wtedy to teatrowi nadano imię Tadeusza Łomnickiego, najwybitniejszego polskiego aktora powojennego, cenionego reżysera teatralnego oraz filmowego. Symboliczna była jego śmierć – zmarł na scenie Teatru Nowego w Poznaniu, 22 lutego 1992 roku, podczas próby „Króla Leara”W. Szekspira. Ostatnimi jego słowami były:
Więc jakieś życie świta przede mną.
Dalej, łapmy je, pędźmy za nim, biegiem, biegiem!
(akt IV, scena 6, tłum. St. Barańczak)

Teatr Nowy w Poznaniu ALTE HAJM-STARY DOM
Scena ze spektaklu ALTE HAIM/STARY DOM

Paleta barw i talentów

Do dwóch scen teatru, Trzeciej i Nowej, dochodzi się przez Zaułek Krystyny Feldman, uwielbianej przez poznaniaków aktorki, związanej pod koniec życia właśnie z Teatrem Nowym. Z tą instytucją związani byli również Tadeusz Drzewiecki, Sława Kwaśniewska, Mariusz Puchalski, a obecnie – Jerzy Satanowski, Michał Grudziński, Stanisława Celińska i inni.
W październiku br. odbyła się w Nowym 25. edycja Festiwalu „Pamiętajmy o Osieckiej”, niezwykłe wydarzenie przywołujące ponadczasowe wiersze nieżyjącej poetki, podczas którego odkrywane są młode wokalne talenty. Dzięki Nowemu Agnieszka Osiecka jest wciąż żywa; jej teksty żyją w naszej pamięci.
Ponadto, tegoroczny festiwal został połączony z jubileuszem 50-lecia pracy artystycznej Jerzego Satanowskiego, dyrektora tego festiwalu, a także kompozytora współtworzącego wiele spektakli w Teatrze Nowym. Do Poznania pod adres J. H. Dąbrowskiego 5 zapraszani są przeróżni artyści, chociażby Krystyna Tkacz, Wojciech Wysocki czy Zbigniew Zamachowski.

Patrzymy na Teatr Nowy w kontekście lat i zasług, a także artystów, którzy swym talentem i mistrzostwem słowa wciąż rozświetlają scenę.Nowy przepełniony jest sztuką, tym, co współcześnie ważne, nawiązując jednocześnie do przeszłych dat i zdarzeń. Upamiętnia i wspomina wielkich artystów zgodnie z myślą „non omnismoriar”. Odwołuje się do arcydzieł literatury polskiej i światowej, kreuje nowe odsłony konkretnego zjawiska artystycznego, przełamuje stereotypy mówienia o czymś w jeden określony sposób czy myślenia szablonowego. W Nowym uczymy się i doświadczamy wszystkimi zmysłami. Czujemy smutek i ból, wzruszamy się i płaczemy, podziwiamy i radujemy. Przeżywamy sceniczną mozaikę uczuć, którą fundują nam nieustannie wspaniali twórcy, reżyserzy, scenarzyści, kompozytorzy i ci na pierwszym planie – aktorzy.

Dyrektor Teatru Nowego w Poznaniu Piotr Kruszczynski z zespolem 1024x576 1
Piotr Kruszyński z zespołem teatru

Sezon jubileuszowy

(…) W listopadzie zapraszamy na długo oczekiwaną premierę WESELA Stanisława Wyspiańskiego w reżyserii Mikołaja Grabowskiego. W Święto Niepodległości będzie można znaleźć schronienie w Teatrze Nowym, by osobiście zweryfikować, na ile celnie i ponadczasowo Wyspiański opisał kryzys polskiego społeczeństwa naznaczony jego podziałem. Na scenie zobaczą Państwo niemal cały zespół Nowego.
W pierwszy weekend grudnia zapraszamy z kolei na współczesny komediodramat JEDNOOKI KRÓL, konfrontujący dwie przeciwstawne postawy – kontestatora politycznej rzeczywistości i stróża prawa. Roli reżyserki tego kameralnego spektaklu podjęła się tym razem znana Państwu aktorka Teatru Nowego – Antonina Choroszy. Wystąpią: Edyta Łukaszewska, Anna Toporski, Sebastian Grek, Andrzej Niemyt i Dariusz Pieróg.

(…) Dopełnieniem sezonu stulecia będą premiery 2023 roku, m. in. w reżyserii Jana Klaty, Zdenki Pszczołowskiej, Michała Telegi. Zachęcamy do uważnego śledzenia repertuaru i celebrowania razem z zespołem Teatru Nowego tego wyjątkowego czasu otwarcia na nowe stulecie.


Fragment listu autorstwa
Piotra Kruszczyńskiego
Dyrektora Teatru Nowego w Poznaniu

REKLAMA
REKLAMA

Może cię zainteresować:

Teatr Nowy w Poznaniu|Tadeusz Łomnicki|Krystyna Feldman|Sława Kwaśniewska|Helena Modrzejewska|Teatr Nowy w Poznaniu ALTE HAJM-STARY DOM
REKLAMA
REKLAMA

Ptaszyn odleciał…

Jan Ptaszyn Wróblewski


Zacząłem grać jazz – wspomina Jan Ptaszyn Wróblewski w mojej książce „Czas Komedy” – kiedy mieszkałem jeszcze w Kaliszu. Prowadziłem zespół rozrywkowy grający do tańca. Chętnie korzystaliśmy z tych samych tematów, które grali jazzmani. Ale oczywiście o improwizacji sensu stricto trudno było mówić. Potem powędrowałem, w 1954 roku, na studia do Poznania. Studiowałem mechanizację rolnictwa na Politechnice. Traktowałem to wyłącznie jako ucieczkę przed wojskiem. Później udało mi się przenieść do PWSM, ale i tam nie wytrzymałem dłużej, bo tylko rok…

Kim dla polskiego jazzu był  Jan Ptaszyn Wróblewski  (27.03.1936-07.05.2024) świadczy nie tylko ogromny autorytet legendarnego artysty, ale także jego liczne inicjatywy artystyczne oraz potężna dyskografia, która teraz nabrała monumentalnego kolorytu. Jan Ptaszyn Wróblewski to najbarwniejsza postać polskiego jazzu, niekwestionowany lider i spirytus movens życia jazzowego w Polsce. Saksofonista tenorowy i barytonowy, ale także kompozytor, aranżer i dyrygent, publicysta, krytyk i dziennikarz radiowy. Edukację muzyczną rozpoczął jeszcze w Kaliszu, gdzie ukończył średnią szkołę muzyczną w klasie klarnetu i fortepianu. Po maturze przeniósł się do Poznania i rozpoczął studia na Wydziale Mechanizacji Rolnictwa Politechniki Poznańskiej. W czasie studiów nie zerwał kontaktów z muzyką, bowiem atmosfera w poznańskich klubach studenckich wręcz zachęcała do wspólnego muzykowania. W Poznaniu prowadził własny zespół muzyczny i współpracował z Kwintetem Jerzego Miliana. Na profesjonalnej scenie zadebiutował w 1956 roku wraz z Sekstetem Krzysztofa Komedy, z którym grał i się przyjaźnił latami.

Jan Ptaszyn Wróblewski

Cała moja zawodowa zabawa z jazzem zaczęła się właśnie w Poznaniu – wspominał Jan Ptaszyn Wróblewski. Mój ojciec zakwalifikowany został jako „potencjalny wichrzyciel”, więc normalną drogę na studia miałem zamkniętą. Starszy brat musiał udowadniać na budowie, że jest praworządnym obywatelem, aby dostąpić przywileju nauki na uniwersytecie, mnie zaś noszenie cegieł nie bardzo się uśmiechało. Z pomocą przyszedł kumpel z ławki w podstawówce – Jaś Zylber. Wyczaił, że poznańskie uczelnie biorą w ciemno każdego, kto gra i potrafiłby zorganizować szkolną orkiestrę. Zgadaliśmy się z Czesiem Dankowskim, który grał na basie i pianistą Stasiem Burchardtem, że pojedziemy. Jaś czekał na nas w kawiarence „Teatralna”. Tam stał fortepian i każdy mógł sobie pograć. Chodziły jednak słuchy, że jest jeden taki, który ma pierwszeństwo i kiedy się zjawia, to inni robią mu miejsce przy klawiaturze. No i trafu trzeba było, że kiedy już się w czterech rozsiedliśmy, to on przyszedł. Faktycznie od razu go puszczono do fortepianu. Ależ On grał! We łbach nam się nie mieściło, że ktoś tak potrafi. Spytałem się kto zacz, a na to Jaś: taki z medycznej. Krzysio Trzciński.

Jan Ptaszyn Wróblewski

Sekstet Komedy zaczął się dla Wróblewskiego od momentu, kiedy przyjechał do Warszawy na zaproszenie brata, żeby po raz pierwszy posłuchać na żywo Melomanów. To był bal w ASP – wspominał Ptaszyn – szturmowaliśmy tę Akademię, żeby dostać się do środka. Wleźliśmy tam po filarach, na pierwsze piętro i przez okno. Wrażenie było jak diabli. Krzysztofa widywałem już wcześniej. On oczywiście tam również grał. Natychmiast się jakoś porozumieliśmy. Gdy wracaliśmy razem do Poznania, w pociągu Krzysztof po raz pierwszy zdradził mi plan założenia własnego zespołu. Mówił, że są to plany bardzo ambitne i trzeba się ostro wziąć do roboty. Nie jestem pewien, ale zdaje mi się, że byłem pierwszym wtajemniczonym w te plany. Ta rozmowa miała miejsce zimą, na początku 1955 roku. Na pierwsze próby zeszliśmy się dopiero latem, albo wręcz po wakacjach. Wtedy zaczęło się przymierzanie różnych ludzi.

Jan Ptaszyn Wróblewski

Po pięćdziesięciu latach Jan Ptaszyn Wróblewski wraz ze swoim sekstetem przygotował album „Moja słodka europejska ojczyzna” – muzyczną wizję zjednoczonej Europy w dziele  „Meine Süße Europäische Heimat” Krzysztofa Komedy. Muzyka Krzysztofa Komedy  do tej sesji  skomponowana została w 1967 roku (jako jeden z  jego ostatnich projektów zrealizowanych przed wyjazdem do USA) i napisana do wierszy wybitnych polskich poetów m.in. Czesława Miłosza, Wisławy Szymborskiej, Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, Tadeusza Różewicza, Józefa Wittlina, Józefa Czechowicza, Zbigniewa Herberta, Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, Stanisława Grochowiaka, Adama Ważyka. Wiersze przetłumaczył i wybrał do przedstawienia Karl Dedecius. Mając dostęp do oryginalnych, zachowanych partytur Komedy, bazował głównie na niemieckim nagraniu, dzięki czemu  Ptaszynowi udało się perfekcyjnie wydobyć słowiańsko-liryczny pierwiastek Komedy.

Jan Ptaszyn Wróblewski

W czerwcu 1958 roku Jan Ptaszyn Wróblewski został zaangażowany do International Newport Band i jako pierwszy polski jazzman zagrał na festiwalu jazzowym w Newport (USA). Po rozwiązaniu zespołu Komedy  saksofonista związał się z zespołem Jazz Believers, równocześnie grając z zespołem Moderniści, a następnie z Kwintetem Andrzeja Kurylewicza. Prowadził też własne zespoły: Kwintet Poznański, Jazz Outsiders, Polish Jazz Quartet, Studio Jazzowe Polskiego Radia, SPPT Chałturnik, wspólnie z Wojciechem Karolakiem kwartet Mainstream, autorskie Kwartety Jana Ptaszyna Wróblewskiego, New Presentation, Made in Poland, Jan Ptaszyn Wróblewski Czwartet. Tworzył okazjonalne zespoły i orkiestry o bardzo zmiennych składach, realizujące kolejne zamierzenia artystyczne lidera: Trio Ptaszyna, Kwartet Jana Ptaszyna Wróblewskiego, Grand Standard Orchestra, Liga Dżentelmenów, Towarzystwo Nostalgiczne Swingulans, Very Special Blend). Współpracował także z Poznańską Piętnastką Radiową Zygmunta Mahlika, belgijską orkiestrą BRT, Studiem M-2 Bogusława Klimczuka, Big Bandem Wrocław, Studio S-1 pod dyrekcją Andrzeja Trzaskowskiego), zespołami Extra Ball i Sounds. Z równym powodzeniem pisał tematy  jazzowe, jak i popularne piosenki. Do najbardziej znanych należą „Cannonbirds”, „Bossa Nostra”, „Głód na pokładzie”, „Ptakówka”, „Smykałka”, „Takie sobie robaczki”, „Wśród życzliwych przyjaciół”, „Żyj kolorowo”, „Księżniczka Anna spadła z konia”, „Zielono mi”. Jego piosenki śpiewały Alibabki, Ewa Bem, Andrzej Dąbrowski, Łucja Prus, Maryla Rodowicz  i Andrzej Zaucha. 

Jan Ptaszyn Wróblewski

Kultowym okazał się big band utworzony w 1968 przy Polskim Radio w Warszawie z inicjatywy Jana Ptaszyna Wróblewskiego. Big band pracował na zasadzie warsztatu muzycznego: jego skład zmieniał się w zależności od konkretnych przedsięwzięć artystycznych, ale zawsze skupiał czołowych polskich jazzmanów, którzy spotykali się na sesjach nagraniowych rejestrowanych dla potrzeb archiwalnych Polskiego Radia. Jan Ptaszyn Wróblewski ze swoim autorytetem, sympatią i talentem zapraszał do zespołu wszystkich, liczących się muzyków jazzu. Studio Jazzowe Polskiego Radia to ewenement w historii jazzowych orkiestr i dokument kreatywności polskich muzyków jazzowych. Twórcami repertuaru byli – poza liderem –  Jan Jarczyk, Wojciech Karolak, Włodzimierz Nahorny, Zbigniew Namysłowski, Zbigniew Seifert, Tomasz Stańko, Andrzej Trzaskowski czy  Michał Urbaniak. W  orkiestrze grali m.in. Tomasz Stańko, Zbigniew Namysłowski, Włodzimierz Nahorny, Zbigniew Seifert, Jerzy Milian, Tomasz Szukalski, Henryk Miśkiewicz, Janusz Muniak, Adam Makowicz, Wojciech Karolak, Marek Bliziński,, Czesław Bartkowski, Henryk Majewski, Zbigniew Jaremko, Sławomir Kulpowicz – kwiat polskiego jazzu.

Jan Ptaszyn Wróblewski

Od 1970 roku, przez ponad pół wieku, prowadził autorską audycję  „Trzy kwadranse jazzu” w radiowej Trójce. Pojawienie się w nich muzyki jakiegoś artysty było zazwyczaj dużą nobilitacją: skoro Ptaszyn mnie zagrał, to znaczy, że moja muzyka jest ważna, że robi wrażenie na legendzie polskiego jazzu i polskiej radiofonii – uważali muzycy.

07 maja 2024 r. Ptaszyn odleciał…

Dionizy Piątkowski

dziennikarz i krytyk muzyczny, promotor jazzu; absolwent UAM (etnografia, dziennikarstwo), kursu Jazz & Black Music (UCLA); autor kilku tysięcy artykułów w prasie krajowej i zagranicznej; producent płyt i koncertów, autor programów telewizyjnych oraz radiowych. Autor pierwszej polskiej „Encyklopedii Muzyki Rozrywkowej – JAZZ ”, monografii „Czas Komedy ”, dyskografii „Komeda on records” oraz wielu książek.…
REKLAMA
REKLAMA
Jan Ptaszyn Wróblewski
REKLAMA
REKLAMA