TURQUOISE CURIOSITY TREE | Polsko-Angielska Szkoła Podstawowa w duchu Reggio Emilia

Relacyjno-relaksacyjna strefa – tzw. soft seating for council cirlce w każdej klasie; Projektowe Laboratorium Przyszłości STEAM, w tym Pracownia Nauki, Pracownia Robotyki i Logicznego Myślenia; Pracownia Sztuki i Majsterkowania; a ponadto Strefa Eventu; Strefa Eat&Meet; Strefa Chillout’u w ogrodzie – to wyjątkowe przestrzenie edukacyjne, urządzone w zgodzie z ideą BIOPHILIC DESIGN, z myślą o uczniach pierwszej w Poznaniu, kameralnej Polsko-Angielskiej Szkoły Podstawowej TURQUOISE CURIOSITY TREE w duchu Reggio Emilia. O nowej szkole i innych placówkach oraz o tym, co dzisiaj ważne w edukacji opowiadają: założycielka i dyrektorka szkół oraz przedszkoli Małgorzata Kielan, dyrektorka Przedszkola i Turquoise’owej Szkoły Angelika Mistecka oraz kuratorka projektów i animatorka kultury Agnieszka Krajewska.

Tekst: Magdalena Ciesielska | Zdjęcie: Sandra Seifert, Adobe Stock

Wśród prowadzonych przez Panią od lat w duchu Reggio Emilia placówek pojawiła się niedawno nowa – Szkoła Podstawowa Turquoise Curiosity Tree. Co będzie ją wyróżniało?

MAŁGORZATA KIELAN: Przede wszystkim Turquoise Curiosity Tree Polsko-Angielska Szkoła Podstawowa Reggio Emilia powstaje w odpowiedzi na potrzeby rodziców, których dzieci uczęszczają do naszego Polsko-Angielskiego Przedszkola Reggio Emilia Ciekawska Hopsa Sówka. Rodziców, którzy od wielu lat wyrażali entuzjazm dla pomysłu i możliwości kontynowania edukacji w ramach szkoły, którą otworzymy. Stawiamy na angażującą edukację, czyli metodę projektową, która jest moim osobistym pomysłem, w której pracujemy i doskonalimy się razem z moim zespołem od wielu lat. Zapoczątkowana ona została w Stanach Zjednoczonych w pierwszej połowie XX wieku i była odpowiedzią na powszechnie narastającą krytykę tradycyjnej szkoły. Od tego czasu metoda projektowa ewoluowała, bardzo się rozwijała dzięki wielu nowym pomysłom i innowacjom wprowadzanym przez kolejne pokolenia praktyków i teoretyków alternatywnej edukacji. Wśród najbardziej znaczących można wymienić: szkołę pracy Johna Deweya, metodę projektu Williama H. Kilpatricka, metodę ośrodków zainteresowań Owidiusza Decroly’ego, system mi-temps, którego inicjatorem był Max Fourestier, a także teorie Helen Parkhurst, Jeana Piageta czy Petera Petersena. Wszyscy oni kwestionowali sposób nauczania w tradycyjnych szkołach i proponowali nowe podejścia i metody edukacyjne odpowiadające potrzebom współczesnego świata. W naszych placówkach realizujemy różne projekty okołoSTEAMowe. W zależności od tematu są one czasem bardziej naukowo-badawcze, artystyczne, społeczno-obywatelskie, a nawet filologiczno-kulturoznawcze. Oczywiście temat i sposób realizacji – przebieg, czas trwania – są uzależnione od złożoności problemu, grupy wiekowej oraz od zainteresowań dzieci. Istotne jest to, że interdyscyplinarny charakter projektów umożliwia dzieciom nie tylko zdobywanie wiedzy, nabywanie praktycznych umiejętności, odkrywanie swoich mocnych stron (co jest zgodne z teorią inteligencji wielorakiej Howarda Gardnera), ale przede wszystkim to, że dzięki podejściu projektowemu dzieci dodatkowo uczą się pracy zespołowej, podziału ról, systematyczności, odpowiedzialności, umiejętności tworzenia projektów wspólnie z osobami z innych środowisk naukowych, artystycznych i kulturowych. To wspaniałe doświadczenie, które chcemy jeszcze bardziej rozwijać, teraz w aspekcie dwujęzycznym (w oparciu o metodę CLIL), a także w kontekście współpracy międzynarodowej.

zdjecie nr19

Na czym tak dokładnie polega metoda CLIL?

M.K.: Content and Language Integrated Learning (CLIL) – jest to metoda zintegrowanego kształcenia przedmiotowo-językowego, która opiera się na przekazywaniu treści z dziedziny nauczanego przedmiotu z jednoczesnym zanurzeniem w języku obcym. CLIL jest podejściem w edukacji np. polsko-angielskiej, w której zarówno treści zawarte w podstawie programowej, jak i język obcy przekazywane są łącznie. W ten sposób nauczanie przedmiotów odbywa się przy pomocy języka obcego – który to uczeń jeszcze opanowuje; zajęcia może prowadzić nauczyciel przedmiotu, oczywiście w języku angielskim, albo dwóch nauczycieli – nauczyciel przedmiotu w języku polskim oraz lektor w języku angielskim (to przykładowe rozwiązania). W naszej szkole metoda CLIL będzie wykorzystywana w trakcie projektów edukacyjnych.

Prowadzą Panie kilka placówek dla dzieci w różnym wieku i z różnymi potrzebami. Wszystkie je łączy coś wspólnego – wartości, nowatorskie metody, koncepcje edukacji i rozwoju dzieci. Do czego przywiązujecie szczególną wagę, tworząc tę nową szkołę?

ANGELIKA MISTECKA: W naszej szkole ważne są wzajemnie przenikające się podejścia edukacyjne i psychologiczne dotykające stricte edukacji (wspomniana wcześniej pedagogika Reggio Emilia) oraz sposobów rozwijania kompetencji społeczno-emocjonalnych i rozwiązywania konfliktów (podejście restoratywne – ang. restorative approaches). Czerpiąc z tych inspiracji w Turquoise Curiosity Tree najważniejszymi wartościami są relacje oraz nierozerwalnie związane z nimi: zaufanie, autentyczna współpraca, świadome przejmowanie odpowiedzialności, wzajemny szacunek dla indywidualnego talentu, potencjału i osobistej siły, co jest charakterystyczne dla turquoise’wego modelu współpracy. Przyjmując takie wartości jako priorytetowe – które są akceptowane nie tylko przez nas jako kadrę, ale także przez uczniów oraz rodziców – jesteśmy bardzo skoncentrowani na działaniach wspierających całą społeczność w dążeniu do edukacji i wychowania w zgodzie z nimi. Poprzez lata doświadczeń i poszukiwań metod pracy, których efektywność poparta jest badaniami naukowymi, wybraliśmy konkretny model działania oparty na dwóch solidnych fundamentach: edukacyjnym oraz społeczno-emocjonalnym. Fundament edukacyjny to przede wszystkim opisany już wcześniej interdyscyplinarny charakter edukacji związany z podejściem projektowym. Fundament społeczno-emocjonalny zanurzony jest w podejściu restoratywnym (z ang. słowo restorative oznacza coś, co sprawia, że czujemy się lepiej i mamy więcej energii, szczególnie w sytuacji, gdy jesteśmy czymś przytłoczeni). Można więc powiedzieć, że restoratywnym nazwiemy także sposób radzenia sobie w trudnych sytuacjach czy z nieprzyjemnymi emocjami. Słowo restorative tłumaczyć można także jako wzmacniający, przywracający siły. W naszych szkołach głównymi narzędziami restoratywnymi, obecnymi w codziennej pracy, są kręgi restoratywne, tzw. kręgi wzmacniające, oraz stosowane w przypadku występowania konfliktu kręgi naprawcze i minimediacje.

zdjecie nr10 1

Jakie jeszcze nowe pomysły pojawią się w turquoise’owej szkole?

M.K.: Jednym z nich jest dołączenie do naszego zespołu koordynatorki projektów edukacyjnych. Nasze zaproszenie do współpracy przyjęła pani Agnieszka Krajewska – doświadczona animatorka kultury, która od lat wspiera dzieci w ich wszechstronnym rozwoju, inicjując i kreując dla nich przestrzeń twórczych działań.
AGNIESZKA KRAJEWSKA: Idea pracy projektowej Reggio Emilia, znaczenie sztuki i kontaktu z naturą w rozwoju młodego człowieka, są mi bardzo bliskie. Niezwykle spodobało mi się to, co zobaczyłam w przedszkolach i szkołach, których profile przedstawiły pani Małgorzata i pani Angelika. Projekty realizowane w tych placówkach są bardzo dobrze przemyślane i przygotowane, cechuje je wysoki poziom merytoryczny, empatyczne, wrażliwe myślenie o dzieciach, jako o partnerach gotowych zanurzyć się w edukacyjnej przygodzie, jeśli tylko stworzy się ku temu odpowiednie warunki i będzie dla nich dobrym przewodnikiem, dbałość o estetykę i o każdy szczegół. Widać w nich pasję i radość wspólnego działania z dziećmi i dla dzieci. Są to też projekty interdyscyplinarne, korzystające z bogatego potencjału różnych możliwości, zakładające aktywną partycypację dzieci, zachęcające do kreacji. W Szkole Turquoise Curiosity Tree pojawi się nowy aspekt – pracownia STEAMowa. Przez ostatni rok zajmowałam się wspólnie z poznańskim badaczem – socjologiem dr Maciejem Frąckowiakiem – wspieraniem edukatorów w podsumowaniu ich refleksji, obserwacji, wniosków z realizacji projektu Pracownie Aktywnego Korzystania z Technologii organizowanego przez Centrum Projektów Polska Cyfrowa. To bardzo ciekawy innowacyjny projekt, którego liderkami są znakomite STEAMowe specjalistki: Oktawia Gorzeńska i Magdalena Foltyniak. Metoda STEAM ma wiele walorów: przede wszystkim aktywizuje i zachęca do działania, pokazuje, że technologa może być ciekawa i dostępna dla wszystkich, uczy rozwiązywania problemów i buduje poczucie sprawczości, łączy dziedziny i dyscypliny. To bardzo ważne we współczesnym świecie dla młodych ludzi i nie tylko dla nich. Już dawno temu wybitny amerykański fizyk i filozof w swojej książce „Punkt zwrotny” zwracał uwagę na to, jakim zagrożeniem jest atomizacja wiedzy i umiejętności. Jest przyczyną zagubienia i bezradności współczesnego człowieka. Edukacja STEAMowa przywraca głęboką i potrzebną równowagę. Uczy korzystania z wiedzy w sposób holistyczny, aby jak najlepiej i najciekawiej zrealizować zamierzone działanie, inspirować się, poszerzać horyzonty, rozwiązywać problemy. To na pewno bardzo wartościowa i godna propagowania metoda edukacyjna.

zdjecie nr16

A jaka jest w tym wszystkim rola sztuki?

A.K.: Sztuka jest nieskończonym zbiorem inspiracji. Można otwierać kolejne drzwi i zapraszać dzieci do wnętrza. Można razem z nimi szukać pomysłów i przestrzeni do działania. Szczególnie interesująca w kontekście edukacyjnym i pracy z dziećmi jest sztuka współczesna – jest w niej bowiem ogromne pole do swobodnej ekspresji, nie jest tak ściśle powiązana z wyjątkowym talentem, technicznym ćwiczeniem aż do perfekcji konkretnych umiejętności. Jest bardziej otwarta na możliwości każdego człowieka. Jest jednocześnie ciekawa, często dotyczy spraw istotnych zarówno dla ludzi, jak i dla pojedynczego człowieka. Prowokuje, intryguje, stwarza okazję do rozmowy, wymiany myśli. Celem korzystania z różnych dziedzin sztuki w działaniach edukacyjnych nie jest kształcenie przyszłych artystów, ale raczej wspieranie jednostki w rozwoju wewnętrznego świata, w stawaniu się lepszym człowiekiem, rozumiejącym lepiej siebie i innych. Ważne jest też to, żeby działania artystyczne w edukacji były przestrzenią swobody, relaksu, odpoczynku od szybkiego tempa życia we współczesnym świecie. Paleta możliwości drzemiąca we wszystkich dziedzinach sztuki może mieć bardzo różne praktyczne walory edukacyjne. Na przykład uczy abstrakcyjnego myślenia. Dzieci są gotowe na absorbowanie abstrakcji. Sztuka to również stymulowanie rozwoju motorycznego – manualnego, ruchowego. A to dla unieruchomionych przed ekranami dzieci jest też bardzo istotne. Sztuka daje przestrzeń na indywidualną wypowiedź, na namysł nad życiem i światem, czas na refleksję. Równocześnie w działaniach grupowych, w projektach, uczy współpracy, wypracowywania kompromisów, dialogu. Jest oceanem. Bardzo sobie cenię moją wieloletnią znajomość i współpracę ze znakomitą edukatorką sztuki z Katowic Ewą Kokot, która realizuje ciekawy projekt artystyczny dla dzieci Future Artist. Mottem przewodnim, mądrze i starannie projektowanych przez Ewę działań, jest „Dzieci kochają sztukę”. I brzmi to bardzo naturalnie.

zdjecie nr13

Czego najbardziej potrzebują dzisiaj dzieci? Jakie są najważniejsze wyzwania edukacyjne, przed którymi stają wspólnie nauczyciele i rodzice?

M.K.: Odpowiadając na to pytanie przywołam opublikowany w 1996 roku raport „Edukacja. Jest w niej ukryty skarb” Międzynarodowej Komisji do Spraw Edukacji opracowany przez Jacques’a Delorsa. Opisane są w nim cztery filary edukacji przyszłości, które moim zdaniem dobrze określają najistotniejsze założenia projektowania nowoczesnej edukacji i miejsc przyjaznych dzieciom. Odpowiadają na aktualne potrzeby, stwarzają szansę na mądre i komfortowe wkraczanie w dorosłość. Główne wnioski – swego rodzaju imperatywy – wynikające z tego raportu to: uczyć się, aby żyć wspólnie; uczyć się, aby wiedzieć; uczyć się, aby działać; uczyć się, aby być. Staramy się w naszych placówkach projektować programy działania w oparciu o te filary!
A.M.: Tworząc naszą nową Turquoise’ową Szkołę wierzymy, że współczesna edukacja potrzebuje zmiany w wielu aspektach, które dotyczą zarówno uczniów, rodziców, jak i nauczycieli. Chcemy stworzyć przyjazne miejsce, w którym wzajemnie uczymy się i inspirujemy. Chcemy, żeby nasza szkoła była inna – w dobrym sensie tego słowa – po prostu wyjątkowa, oryginalna! Taka, w której dzieci uczą się, zdobywają solidne wykształcenie, ale również dobrze się czują i rozwijają. Chcemy dzieciom otwierać drzwi do różnych ciekawych miejsc, pobudzać ich zainteresowania, stwarzać możliwość wszechstronnego rozwoju, ale też jednocześnie uczyć krytycznego myślenia, rozważnego, świadomego selekcjonowania informacji i wybierania tego, co najważniejsze dla nich i dla ich przyszłości. Po prostu wspierać ich w osiąganiu szeroko rozumianego dobrostanu.

Dlaczego w nazwach wszystkich szkół, które Panie prowadzicie, pojawia się drzewo? Jest już Zielone i Niebieskie Drzewo Ciekawości, a teraz powstanie Turquoise’owe.

M.K.: Drzewo przywodzi na myśl wiele metafor i skojarzeń. Może symbolizować dorastanie, stawanie się samodzielnym, mocnym organizmem w długim i złożonym procesie rozwoju, w którym czasem zdarza się burza, deszcz i wiatr, ale konary i tak zawsze pną się w górę ku słońcu. Drzewo jest stabilne, bezpieczne i jednocześnie bardzo inspirujące, gdy przyjrzeć mu się z bliska. Fraktale liści, zagłębienia kory, rysunki gałęzi na niebie. Mieszkanie dla zwierząt, setek, czasem mikroskopijnych i niewidzialnych gołym okiem, żyjątek. Soki krążące we wnętrzu, które można usłyszeć dopiero wtedy, gdy przyłoży się ucho do pnia. Do drzewa można się przytulić, drzewo to miejsce, które daje schronienie, ale można się tam też uczyć i eksplorować. Podczas wspinaczki nabywamy doświadczenia. Wspinanie się to wysiłek, ale równocześnie radość wznoszenia się coraz wyżej. To zarazem przygoda i nauka. Wędrowanie w górę po konarach pozwala zobaczyć większy kawałek świata i spojrzeć na niego z innej perspektywy. Wspinamy się razem, troszcząc się o siebie – o dzieci, innych nauczycieli i specjalnych gości, ekspertów. To dzięki nim wszystkim angażująca edukacja przebiega radośnie, bezpiecznie, w poszanowaniu granic własnych oraz w trosce o granice innych. Bardzo dziękuję wspaniałym i dyrektorkom, koordynatorkom i koordynatorom oraz całemu zespołowi za współpracę, za zaangażowanie, za współtworzenie tych wyjątkowych miejsc i za to, że możemy się wzajemnie inspirować. Zapraszam do odkrywania siebie i świata podczas wędrówki po Turquoise’owym Drzewie.

Magda Ciesielska

Magdalena Ciesielska

redaktor prowadząca
REKLAMA
REKLAMA

Może cię zainteresować:

REKLAMA
REKLAMA

Navigo – autorskie liceum XXI wieku. Fiński model edukacji na poznańskiej Wildzie

Autorskie Liceum NAVIGO, Lukasz Srokowski

Nauka krytycznego myślenia, samodzielności i odpowiedzialności. To założenia nowo powstającego na poznańskiej Wildzie liceum, opartego na autorskim programie nauczania. Liceum Navigo, druga obok wrocławskiej placówka, wzorowana na fińskim modelu edukacji rozpoczyna rekrutację w Poznaniu. Łukasz Srokowski – współzałożyciel szkoły, opowiada o nowatorskim podejściu do szkolnictwa, systemu ocen i umiejętnościach XXI wieku, niezbędnych w przygotowaniu do dorosłego, odpowiedzialnego życia.

Rozmawia: Agata Klaudel-Berndt | Zdjęcia: NAVIGO

Skąd pomysł, żeby otworzyć szkołę?

ŁUKASZ SROKOWSKI: W tematy edukacyjne jestem zaangażowany od dwudziestu lat. Zaczęło się od „Odysei Umysłu”, programu, który wspiera rozwijanie kreatywności u dzieci. Początkowo prowadziłem jedną grupę jako wolontariusz, z czasem pracowałem już w całej Polsce, zarządzając programem Odysei, działającym wówczas już w ponad dwustu szkołach. Zobaczyłem wtedy jak inaczej można prowadzić zajęcia, przekazywać wiedzę, po prostu edukować młodsze pokolenia. Spojrzałem na szkołę w jej ówczesnym kształcie i zdałem sobie sprawę z jej braków – jak bardzo nieadekwatnie do realnych potrzeb dzieci ona funkcjonuje. Np. uczeń, który w przyszłym roku szkolnym zacznie liceum, maturę będzie zdawał w 2029 roku, a studia skończy w 2034 r., co oznacza, że w swoją dorosłość będzie wchodził w zupełnie innej rzeczywistości niż ta, w której rozpoczynał edukację. A szkoła do tej rzeczywistości powinna przygotowywać.

Moją osobistą motywacją stały się moje dzieci. Zrozumiałem, że nie zdążę zmienić całego systemu szkolnego, ale muszę zbudować taką przestrzeń, która będzie realnie przygotowywać do życia. I tak w 2018 roku we Wrocławiu uruchomiłem pierwszą Szkołę Podstawową Navigo. Bardzo szybko okazało się, że nie była to tylko moja potrzeba, ale ogromnej grupy rodziców, rosnącej zresztą z każdym rokiem. Potrzeba ta dotyczyła znalezienia szkoły, która realnie adaptuje dzieci do życia, która uczy ich kreatywności, krytycznego myślenia i pracy zespołowej. A co najważniejsze umiejętności, którą nazywamy metakompetencją – zdolnością uczenia się.

Dwa lata po starcie we Wrocławiu uruchomiliśmy także Szkołę Podstawową Navigo w Poznaniu, a rok później w Warszawie. Naturalną kontynuacją szkoły podstawowej jest szkoła średnia. Pierwsze Liceum Navigo otworzyliśmy we Wrocławiu w 2022 roku. Teraz przyszedł czas na Poznań.

Autorskie Liceum NAVIGO

Umiejętność uczenia się, metakompetencja to chyba największe wyzwanie dla polskich uczniów, w dzisiejszym szybko zmieniającym się świecie.

Niewątpliwie tak, bo dzisiaj świat się zmienia bardzo szybko, a tempo zmiany jeszcze będzie rosło. Nie wystarczy, aby uczniowie zdobyli wiedzę na poziomie szkoły. Muszą tę wiedzę później ugruntować i uaktualniać, bo świat cały czas biegnie do przodu. Bardzo ważnym więc jest, żeby nauczyć uczniów, jak mają się uczyć. Dzięki mapom kompetencji, które stworzyliśmy w Navigo pokazujemy, że wiedzę można podzielić na kawałki i świadomie zarządzać procesem uczenia się.

Występuję tu też jako rodzic. Dwoje moich dzieci już jest w liceum. Mam wrażenie, że licea rzeczywiście nie spełniają kryteriów, o których Pan wspomina. Do tego młodzi są przeładowani materiałem i ciągle zmęczeni, zestresowani. Jaki pomysł ma na to Navigo?

Kluczowe dla nas jest oddanie młodym ludziom odpowiedzialności i zbudowanie samodzielności uczenia się. Wychodzimy z założenia, że uczniowie, którzy mają czternaście, piętnaście lat są w stanie samodzielnie planować swoją naukę. W naszej szkole zamiast ocen klasycznych, które są bardzo demotywujące i zabijają radość z nauki, zbudowaliśmy system oparty o wspomniane wcześniej mapy kompetencji. Przenieśliśmy podstawę programową na kolorowe mapy, narzędzie służące do zdefiniowania i graficznego przedstawienia zakresu umiejętności ucznia i jego wiedzy. W tej metodzie to nie nauczyciel musi odpytywać ucznia, ale to uczeń, gdy ma pewność, że opanował daną umiejętność, zgłasza się do nauczyciela. Wówczas nauczyciel weryfikuje jego wiedzę – i jeżeli uczeń faktycznie potrafi to, co deklaruje, wspólnie na jego mapie zaznaczają, że dana kompetencja jest zdobyta. To jest trochę jak zdobywanie sprawności harcerskich. Efekt jest taki, że uczniowie nagle zaczynają czuć radość z tego, że zdobywają kolejne umiejętności. Ten system oceniania jest naszym autorskim pomysłem. Pracujemy tak od samego początku istnienia Navigo i widzimy, jakie daje to efekty. Taka metodyka pracy pomaga uczniom przejąć większą kontrolę nad procesem edukacyjnym. Chcemy wychować młodych ludzi tak, aby byli samodzielni i odpowiedzialni. Aby umieli podejmować decyzje w dorosłym życiu. Ponieważ uczymy się, podejmując decyzję, a nie słuchając poleceń.

IMG 7259 2

Brzmi to bardzo dobrze, jednak czy nie zbyt pięknie? Czy nie zostawia to dużej swobody uczniom? Czy nie powoduje chęci „wykorzystywania systemu” do tego, aby jednak się nie uczyć?

Okres liceum to czas, kiedy uczniowie są gotowi brać odpowiedzialność za siebie. Kiedy przychodzi do nas młodzież po szkołach publicznych, jest zaskoczona, że nikt tutaj, kolokwialnie mówiąc, „nie zdusi jedynką”. To nie oznacza, że w Navigo nie trzeba się uczyć. Trzeba, tylko w nieco inny sposób. Klasy w naszej szkole liczą maksymalnie szesnastu uczniów. Kiedy uczeń sam nie przychodzi do nauczyciela, żeby sprawdzić swoje kompetencje, dość szybko jesteśmy w stanie wyłapać, czy to chwilowy spadek motywacji, czy może jakiś głębszy problem z uczeniem się. I jeśli zaistnieje taka potrzeba, włączamy w proces wychowawcę czy psychologa. Szukamy przyczyny blokady i pomagamy uczniowi ją przełamać. W efekcie, po paru miesiącach pracy u nas, uczniowie zaczynają z powrotem cieszyć się nauką i coraz częściej sami przychodzą, zdobywać kompetencje.

A co z ocenami? Prawo oświatowe wymaga jednak wystawiania ocen.

Liceum Navigo spełnia wszystkie wymogi formalne Ministerstwa Edukacji. Odwiedza nas kuratorium, weryfikuje jak pracujemy. Jednak, aby być precyzyjnym, prawo oświatowe wymaga od nas wystawienia jednej oceny w ciągu roku. Tak więc każdy uczeń otrzymuje z każdego przedmiotu tylko jedną ocenę cyfrową na koniec roku. Ocena ta zależy od procentu zdobytych przez cały rok kompetencji z danego przedmiotu. I tak jak wspomniałem, to nie oznacza, że nie trzeba się uczyć. Systematycznie dostarczamy uczniom informacji zwrotnej ze wskazówkami, w czym jest dobry, a nad czym powinien jeszcze popracować. Zasady są proste – uczymy się dla efektu opanowania danej kompetencji, a nie dla cyferek w dzienniku. Chcemy, aby uczniowie mieli komfort nauki, bez obawy, że za chwilę czeka ich negatywna ocena. Jako ciekawostkę dodam, że nie ma u nas dzwonków. Uczniowie sami wiedzą, kiedy rozpoczynają się lekcje i kiedy pora jest wrócić do klasy. Zegary wywieszone w różnych punktach szkoły skutecznie uczą odpowiedzialności. I okazuje się, że to działa.

Autorskie Liceum NAVIGO

Dużo mówi Pan o samodzielności uczniów, ich odpowiedzialności. Jednak czy nie jest tak, że w wielu domach rodzice spędzają długie godziny „ucząc się” ze swoimi dziećmi, a nierzadko wykonując za nich zadania?

Szkoła powinna stanowić preludium do dorosłości. Być zapowiedzią dorosłego życia, w którym będzie trzeba podejmować decyzje. Miejscem ćwiczeń, poligonem doświadczalnym przed realnym życiem. Istotne okazują się umiejętności takie jak budowanie relacji między ludźmi, podejmowanie decyzji, krytyczne myślenie. Jeśli rodzice wyręczają swoje dzieci w zadaniach domowych, to de facto wyrządzają im krzywdę, bo dwudziestoparolatkowi ciężko będzie nadrobić naukę umiejętności, których nie nabył w szkole. Samodzielność buduje zupełnie inny poziom motywacji.

W statucie szkoły zawarliście Państwo informację o innowacyjnych metodach dydaktycznych. Co to oznacza?

Nauka dla ma być przyjemnością, fascynującą przygodą, a nie nudą. Dlatego pracujemy bardzo dużo w formie warsztatowej, a uczniowie rozwiązują realne problemy, czy odwiedzają miejsca, do których by pewnie sami nie dotarli. W ramach szkolnego inkubatora przedsiębiorczości od trzeciej klasy będziemy dawać uczniom możliwości doświaczenia prowadzenia własnej firmy. Inną z metod, które wykorzystujemy jest badanie talentów Gallupa. Jest to metodologia diagnozowania mocnych stron każdego ucznia. Robimy to na poziomie drugiej klasy – każdy uczeń otrzymuje od nas raport z diagnozą jego trzech najmocniejszych talentów. Robimy to dlatego, że z badań nad przebiegiem kariery wynika, że sukces życiowy i poczucie szczęścia bardzo mocno uwarunkowane są wykorzystaniem mocnych stron. W momencie, gdy zdiagnozujemy talenty, jesteśmy więc w stanie spojrzeć na ucznia przez pryzmat jego mocnej strony i wprowadzić tak zwany tutoring.

2 Niebieski

Na czym to polega?

Tutoring to metoda pracy w relacji jeden na jeden z uczniem. Opiera się na indywidualnych spotkaniach, w trakcie których tutor, czyli nauczyciel, pomaga uczniowi zrozumieć jego talent, ale przede wszystkim wykorzystywać go w prawdziwym życiu. To sesje, wskazujące kierunek rozwoju, budujące samoświadomość oraz zdolność podejmowania decyzji.

Szkoła oparta jest na autorskim programie, który w dużym stopniu inspirowany jest fińskim podejściem do edukacji. Dlaczego?

Tworząc szkoły, chcieliśmy sięgać do sprawdzonych wzorów. Od 2000 roku fińscy uczniowie osiągają jedne z najlepszych wyników w międzynarodowych badaniach edukacyjnych PISA, a fińska edukacja uważana jest za modelowy sposób uczenia dzieci. W odróżnieniu od innych krajów z czołówki PISA, w Finlandii dzieci nie tylko dobrze się uczą, ale także chętnie chodzą do szkoły. I jako Navigo postawiliśmy sobie za cel stworzyć taką szkołę, która jednocześnie będzie na wysokim poziomie nauczania, a z drugiej – dbać o dobrostan psychiczny uczniów. Bo w szkole nie powinno chodzić o to, aby uczeń kosztem zdrowia psychicznego miał dobre oceny, ale też nie można zupełnie odpuścić i niczego nie wymagać, bo wówczas uczniowie może i będą zadowoleni, ale nic nie będą umieli.
Trzeba znaleźć złoty środek. Finom to się udało. Oparli oni swój model edukacyjny na wartościach, takich jak: zaufanie, odpowiedzialność, praktyczność nauczania, minimalizm oraz wsparcie. Jak łatwo zauważyć wartości te pojawiają się w „miękkiej” części systemu, czyli pewnej filozofii, która przenika fińskie szkoły. I to właśnie te życiowe mądrości stanowią inspirację dla szkół Navigo.

1 Niebieski

Wartości te, a także talenty, mocne strony pojawiają się coraz częściej w rozmowach biznesowych, czyli w realnym, dorosłym już życiu. Jednak polska tradycyjna szkoła zdaje się zapominać o tym aspekcie.

Szkoła jest organizacją i jako taka tworzy też swoją kulturę organizacji – opartą właśnie o wartości, które nie tylko przenikają kadrę, ale też powinny być przekazywane uczniom. A najlepszym sposobom uczenia wartości jest właśnie ich pokazywanie poprzez własną postawę nauczyciela jako niewerbalną metodę oddziaływania wychowawczego. W przeładowanych klasach często nie ma na to czasu, a nauczyciele skupiają się tylko na przekazywaniu wiedzy i jej egzekwowaniu. W Navigo jest inaczej. Oczywiście obowiązuje nas podstawa programowa, ale nie jest ona jedynym ważnym elementem. Zaufanie, jakim wzajemnie obdarzamy się w procesie nauczania, w sposób naturalny buduje odpowiedzialność. Minimalizm powoduje, że uczniowie nie są przeładowani zajęciami i nadmiernymi zadaniami domowymi, mają czas na odpoczynek. Praktyczność nauczania sprawia, że łatwiej jest im zrozumieć otaczający świat. A jeśli uczeń ma problem z nauką, nie radzi sobie z czymś, to zadaniem szkoły jest mu pomóc, dać wsparcie. Pomoc nie może polegać na pozostawieniu go w tej samej klasie na kolejny rok, ale na zindywidualizowanym podejściu do problemu. I takie podejście w naszej szkole zdaje egzamin.

Sporo mówi się dzisiaj o hejcie i agresji w szkole, które nierzadko przynoszą tragiczne w skutkach konsekwencje. Edukacja oparta na wartościach na pewno jest elementem, który może pomóc zminimalizować to zjawisko, jednak młodzież nie żyje w próżni, ma dostęp do Internetu, gdzie hejt jest na porządku dziennym. Jaki macie na to pomysł?

We wszystkich naszych szkołach realizujemy politykę „zero tolerancji”. Nie tylko nie akceptujemy wszelkich tradycyjnych używek, takich jak alkohol, narkotyki czy dopalacze, ale nie godzimy się też na żadne formy cyberprzemocy. Jesteśmy współautorami ogólnopolskiego programu Cyfrowobezpieczni.pl, którego podstawowym elementem cyfrowego bezpieczeństwa w szkołach jest wiedza i świadomość uczniów, ale także nauczycieli i rodziców na temat możliwych zagrożeń i ryzyka związanego z korzystania z Internetu i nowoczesnych narzędzi cyfrowych. W listopadzie zainaugurowaliśmy cykl warsztatów dla uczniów klas ósmych w części poznańskich szkół na temat krytycznego myślenia. To swoista lekcja wychowawcza, podczas której uczniowie mogą dowiedzieć się jak rozpoznawać fałszywe informacje w Internecie, jak weryfikować prawdziwość źródeł, a także czym jest deepfake. W tym obszarze nie widzimy pola do kompromisów.

3 Niebieski

Sporo mówimy tu o uczniach, ale w procesie nauczania obecny jest także rodzic. O nim także nie zapominacie?

Nasza rola nie sprowadza się tylko do edukacji zamkniętej w klasach lekcyjnych, skupionej tylko na programie nauczania. Dbamy o dobrostan naszych uczniów na każdym poziomie. A rola rodzica w procesie edukacji jest szalenie ważna. Może on wspierać swoje dzieci w budowaniu motywacji do nauki i rozwoju, a także tworzyć sprzyjające ku temu warunki. Przygotowaliśmy dla rodziców cały program warsztatów, podczas których rozmawiamy o tym, jak skutecznie pomóc dziecku przygotować się do egzaminów, jak zaplanować naukę, ale także jak w sensowny i mądry sposób wspierać dziecko od strony emocjonalnej i psychologicznej w stresującym dla niego momencie. Harmonogram tych spotkań komunikujemy na naszych mediach społecznościowych, więc warto nas śledzić, bo to wiedza, która nie jest oczywista, a może bardzo usprawnić proces edukacji naszych dzieci.

Ruszyła rekrutacja w Poznaniu, pierwszy rocznik rozpocznie naukę w Liceum Navigo we wrześniu 2024 roku. Gdzie uczniowie i ich rodzice mogą dowiedzieć się więcej o szkole?

Obecnie prowadzimy rekrutację do szkoły podstawowej i liceum w Poznaniu. Zapraszamy rodziców i uczniów na spotkania informacyjne, na które można zapisać się na naszej stronie internetowej. Na spotkaniu przedstawiamy rodzicom, jak działa nasza szkoła. Odpowiadamy szczegółowo na wszystkie pytania i rozwiewamy wątpliwości. Równolegle spotykamy się z uczniami, rozmawiamy z nimi, pytamy o ich potrzeby. Preferujemy indywidualne spotkania z uczniami, poznanie ich i zaproponowanie naszej szkolnej przestrzeni, jako miejsca, w którym w sposób kreatywny i efektywny spędzą kolejne cztery lata.

Navigo logo 1 2

Poznański prestiż

REKLAMA
REKLAMA
Autorskie Liceum NAVIGO, Lukasz Srokowski
REKLAMA
REKLAMA