Wiedza, która ratuje życie

Volvo Szkoła Bezpiecznej Jazdy|Volvo Szkoła Bezpiecznej Jazdy|Volvo Szkoła Bezpiecznej Jazdy|Volvo Szkoła Bezpiecznej Jazdy|Volvo Szkoła Bezpiecznej Jazdy|Volvo Szkoła Bezpiecznej Jazdy|Volvo Szkoła Bezpiecznej Jazdy|Volvo Szkoła Bezpiecznej Jazdy|Volvo Szkoła Bezpiecznej Jazdy|Volvo Szkoła Bezpiecznej Jazdy|Volvo Szkoła Bezpiecznej Jazdy|Volvo Szkoła Bezpiecznej Jazdy|Volvo Szkoła Bezpiecznej Jazdy|Volvo Szkoła Bezpiecznej Jazdy|Volvo Szkoła Bezpiecznej Jazdy|Volvo Szkoła Bezpiecznej Jazdy|Volvo Szkoła Bezpiecznej Jazdy

Upragnione prawo jazdy to marzenie wielu. 30 godzin lekcyjnych teorii, 30 godzin zegarowych praktyki, trochę nerwów, egzamin i stajemy się mistrzami kierownicy. Przynajmniej we własnym mniemaniu. Polacy dobrze oceniają swoje umiejętności prowadzenia samochodu. W badaniu Polskiej Izby Ubezpieczeń aż 96 proc. ankietowanych uznało samych siebie za dobrych kierowców, a 82 proc. stwierdziło, że wykonując manewry, zawsze bezbłędnie ocenia sytuację na drodze. Jednak, jeśli przyjrzeć się statystykom tak różowo już nie jest.

tekst: Alicja Kulbicka, zdjęcia: Volvo Firma Karlik

W Polsce zarejestrowanych jest 35 milionów samochodów. W porównaniu z rokiem 2013 to wzrost o 35 proc. W 2022 roku zgłoszono 21 322 wypadki drogowe mające miejsce na drogach publicznych, w strefach zamieszkania lub strefach ruchu. I choć w porównaniu z rokiem 2020, liczba ta spadła o 9,4%, ich konsekwencją była śmierć 1 896 osób. Ranne zostały 24 743 osoby (w tym ciężko 7 541). Dodatkowo w 2022 roku zgłoszono 362 266 kolizji drogowych. To oficjalne dane Komendy Głównej Policji, Biura Ruchu Drogowego „Wypadki drogowe w Polsce w 2022 roku”.

Czerwcowe, słoneczne, piątkowe popołudnie…
Jak pokazują liczby do większości wypadków wcale nie dochodzi w miesiącach, w których na „chłopski rozum” byśmy się ich spodziewali. To nie miesiące zimowe ze złą aurą królują w statystykach. W 2022 r. najwięcej wypadków miało miejsce w czerwcu (11% ogółu), w sierpniu (10,3%) i w lipcu (10,1%). Najwięcej osób zginęło w sierpniu (10,7%) oraz w październiku (10,3%). Dokonując podziału wypadków drogowych na poszczególne dni tygodnia, najwięcej wypadków odnotowano w piątki (17,0% ogółu), w tych dniach zanotowano też najwięcej osób zabitych (15,9%) oraz osób rannych (16,8%). Zarówno w 2022 r., jak i w latach poprzednich, najwięcej wypadków odnotowano w godzinach 13.00-18.00, czyli w okresie zwiększonego natężenia ruchu (37,6% wypadków). Najmniej – w godzinach 00.00-05.00. W 2022 r., podobnie jak w latach wcześniejszych, najwięcej wypadków wydarzyło się przy dobrych warunkach atmosferycznych.

AdobeStock 171142442

Wielkopolska w środku stawki
Wielkopolska w ilości wypadków zaznacza się dość wysoko w tabeli. W naszym województwie zdarzyło się 2299 wypadków, w których śmierć poniosło 214 osób, a 2617 zostało rannych. Wskaźnik liczby zabitych na 100 wypadków plasuje województwo wielkopolskie w połowie stawki i wynosi 9,3. Niechlubnym zwycięzcą w tej kategorii jest podlaskie, w którym przy 333 wypadkach zginęło aż 69 osób.
W 2022 roku zdecydowana większość wypadków, bo 15 050 (70,6% ogółu) miało miejsce w obszarze zabudowanym, zginęło w nich 751 osób (39,6%), a 16 872 zostały ranne. Poza obszarem zabudowanym miały miejsce 6 272 wypadki (29,4% ogółu), zginęło w nich 1 145 osób (60,4%), a obrażenia ciała odniosło 7 871 uczestników ruchu. Mimo iż większość wypadków wydarzyła się na obszarze zabudowanym, to w wyniku wypadków mających miejsce poza obszarem zabudowanym zginęło więcej osób, w co piątym wypadku zginął człowiek, podczas gdy w obszarze zabudowanym „tylko” w co dwudziestym.

Prosta droga nie taka prosta…
Jak się okazuje i prosta droga potrafi przysporzyć kłopotów. Na prostych odcinkach dróg miały miejsce 12 784 wypadki. Ich główną przyczyną było niedostosowanie prędkości do warunków ruchu oraz nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu, a także pieszemu na drodze. Zmorą ruchu autostradowego jest niezachowanie bezpiecznej odległości między pojazdami, które stało się przyczyną przeszło 1100 wypadków.

AdobeStock 225080882

Szukanie winnego
Od lat, przy okazji debaty publicznej o wypadkach drogowych w Polsce, mamy do czynienia z przerzucaniem winy. Policja wskazuje na brawurę kierowców, ci z kolei na stan dróg i nieżyciowe przepisy. Jednak rzeczywistość nie pozostawia złudzeń. Wśród czynników mających decydujący wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego (człowiek – droga – pojazd) na pierwsze miejsce zdecydowanie wysuwa się człowiek. To właśnie zachowanie poszczególnych grup użytkowników dróg wpływa na powstawanie wypadków drogowych. Inne czynniki mają zdecydowanie mniejsze znaczenie. Zatem może warto zadać pytanie o jakość kursów na prawo jazdy? Może cały system szkół nauki jazdy to fikcja, służąca tylko przygotowaniu do egzaminu na prawo jazdy i pokonaniu konkretnej trasy egzaminacyjnej?

Teoria a praktyka
Stając się szczęśliwym posiadaczem upragnionego dokumentu zezwalającego nam prowadzić samochód, jesteśmy de facto na początku swojej motoryzacyjnej przygody. Pomyślnie zdany egzamin stanowi zaledwie preludium do tego, co może nas spotkać w trakcie jazdy już bez nadzoru instruktora. Podczas nauki, wielu z nas nie miało szansy poznać swojej reakcji podczas poślizgów czy awaryjnego hamowania. W czasie kursów na prawo jazdy, szkolenie z zakresu techniki jazdy jest dalece niewystarczające. Ale nie tylko umiejętności sprawnej reakcji za kierownicą to pięta achillesowa teorii wykładanej na kursach prawa jazdy. Problemy sprawia także prawidłowa pozycja za kierownicą czy udzielanie pierwszej pomocy w wypadkach drogowych.

Szkoła bezpiecznej jazdy
Poznanie granic swoich możliwości, weryfikacja umiejętności, lekcja pokory – to tylko kilka ocen uczestników Szkoły Bezpiecznej Jazdy Volvo Firma Karlik, edukacyjnego spotkania, dzięki któremu można zrozumieć, co dzieje się z samochodem w skrajnej sytuacji i poznać, jak działają systemy bezpieczeństwa. A także zderzyć się z reakcją na własny stres. – Marka Volvo to synonim bezpieczeństwa, zatem dbałość o bezpieczeństwo naszych klientów wpisane jest w nasze DNA – mówi Sylwia Skorupińska dyrektor marketingu Volvo Fima Karlik. I dlatego w połowie maja, na torze Bednary Driving City obyło się kolejne zorganizowane przez Firmę Volvo Karlik szkolenie z technik bezpiecznej jazdy. – Ośrodek Doskonalenia Techniki Jazdy to takie miejsce, gdzie nasi instruktorzy mogą pokazać, jak skutecznie zmienić nawyki, po to, aby bezpieczniej poruszać się po drogach – mówi Tomasz Czopik, autor programów szkoleniowych, jeden z najlepszych polskich kierowców rajdowych.

Volvo Szkoła Bezpiecznej Jazdy

Bezpieczeństwo jazdy rozpoczyna się na postoju
Poprawna pozycja siedząca za kierownicą ma ogromny wpływ na nasze bezpieczeństwo i komfort jazdy. Ustawienie fotela wpływa na wygodę podczas jazdy, ale też szybkość reakcji czy możliwość obserwacji drogi. Prawidłowo naciągnięty pas, odpowiednio wyregulowany fotel i zagłówki, właściwie ustawiona kierownica zwiększają nasze szanse na przeżycie podczas niebezpiecznego zdarzenia drogowego. Pozwalają także na szybszą reakcję w sytuacji konieczności wykonania nagłego manewru. To czasem ułamki sekund, które decydują o naszym życiu lub zdrowiu. Zbyt niskie ustawienie fotela ogranicza widoczność, zbyt wysokie zwiększa ryzyko obrażeń. Optymalnym chwytem jest położenie obu rąk na kierownicy w układzie “za piętnaście trzecia”. Taki chwyt umożliwia wykonanie pełnego ruchu kierownicą, bez zbędnego odrywania dłoni i niepotrzebnego ich przekładania. Grażyna Wolszczak – ambasadorka marki w firmie Volvo Firma Karlik pod czujnym okiem instruktora, prezentowała pozostałym kursantom prawidłową pozycję za kierownicą.

Volvo Szkoła Bezpiecznej Jazdy

Pierwsza pomoc – obalamy mity
Każdy z nas miał w jakimś zakresie szkolenie z udzielania pierwszej pomocy. Czy to w szkole, czy w miejscu pracy. Jednak mało kto zetknął się z tym zagadnieniem w prawdziwym życiu, gdzie stres i adrenalina odgrywają pierwsze skrzypce. Zacznijmy od przepisów prawa. Jak wskazuje przepis zawarty w kodeksie karnym, każdy z nas ma obowiązek udzielenia pomocy, jeśli widzi sytuację zagrażającą życiu lub zdrowiu drugiego człowieka. Regulacja ta nie zawęża kręgu osób, których dotyczy obowiązek. Zatem widząc wypadek drogowy, nie możesz przejść obok niego obojętnie, nawet jeśli w nim nie uczestniczyłeś. Podobny przepis znajdziemy w kodeksie drogowym, który mówi o tym, że osoba kierująca pojazdem w razie uczestnictwa w wypadku drogowym jest zobowiązana udzielić niezbędnej pomocy ofiarom wypadku lub rannym, a także wezwać policję i zespół ratownictwa medycznego. Dodać należy, że art. 44 ust. 3 Kodeksu drogowego rozciąga powyższy obowiązek na wszystkich uczestników zdarzenia. Za nieudzielenie pomocy grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności. I tyle teorii. W praktyce w obawie przed konsekwencjami boimy się udzielać pomocy. Wszak nie jesteśmy lekarzami i stan naszej wiedzy pochodzący głównie z seriali o tematyce medycznej nie wydaje się być wystarczający w sytuacji zagrożenia. Na szczęście ustawodawca nie wymaga od nas szczegółowej wiedzy medycznej. Zakres pierwszej pomocy powinien być adekwatny do stanu zagrożenia i naszej wiedzy. Ratownicy z Medevac Kursy Pierwszej Pomocy w trakcie szkolenia przejrzyście wytłumaczyli zawiłe aspekty prawne i przekazali kursantom kilka podstawowych zasad, które zabezpieczą miejsce wypadku oraz poszkodowanych do momentu przyjazdu odpowiednich służb. – Pierwsza pomoc to moduł, który niezmiennie cieszy się ogromnym zainteresowaniem – mówi Tomasz Czopik – nadal nie do końca wiemy, jak zachować się, kiedy najedziemy na wypadek. Okazało się, że nie każdy wie, gdzie w samochodzie znajduje się trójkąt ostrzegawczy czy apteczka. A to podstawowe narzędzia w sytuacji wypadku drogowego. Niemało emocji wywołało także wyciąganie poszkodowanych z rozbitego samochodu. Czy 50-kilogramowa drobna kobieta jest w stanie wyciągnąć z auta 90-kilogramowego mężczyznę? Okazuje się, że przy znajomości odpowiednich chwytów jest to możliwe.

Lekcja pokory
Po teoretycznych zajęciach z pierwszej pomocy oraz właściwej pozycji za kierownicą przyszedł czas na to, co najbardziej ekscytujące. Na zajęcia praktyczne na torze. Przez resztę dnia uczestnicy ćwiczyli awaryjne hamowanie na różnego rodzaju nawierzchniach, technikę jazdy w zakręcie, hamowanie i omijanie przeszkód, zachowanie w przypadku poślizgu nadsterownego i podsterownego. Sporo emocji wzbudził tzw. szarpak będący symulacją uderzenia tylnego-bocznego. Profesjonalny, z płytą poślizgową i kurtynami wodnymi dedykowany prowadzeniu zajęć z zakresu opanowywania poślizgu nadsterownego. Awaryjne hamowanie na płytach poślizgowych pokazało jak bardzo różna potrafi być droga hamowania samochodu przy różnych prędkościach. A wisienką na torcie były ćwiczenia na górze szkoleniowej, gdzie różnica poziomów wynosi blisko 14 metrów, a zjazd zakończony długim prawym zakrętem ma nachylenie 10 stopni. Najważniejszym elementem zjazdu są jednak dwa rzędy mechanicznych przeszkód. Elektroniczny system sterujący uruchomia je w określonych momentach, symulując różnego typu zdarzenia drogowe wymuszające omijanie przeszkód i gwałtowną zmianę pasa ruchu. A to wszystko na mokrej nawierzchni.

Polak mądry przed szkodą
Możliwość wykonywania niebezpiecznych manewrów w kontrolowanym środowisku, poznanie własnej reakcji na stres i całkiem spora dawka adrenaliny. Dodatkowo świetnie wykwalifikowani, certyfikowani instruktorzy. W parze z ich doskonałymi umiejętnościami i bogatym doświadczeniem idzie również odpowiednie podejście do kursantów, atrakcyjny sposób przekazywania wiedzy oraz poczucie humoru. To tylko kilka opinii uczestników szkolenia po całodniowym pobycie na torze w Bednarach.

– Volvo wyznacza dla branży motoryzacyjnej standardy w dziedzinie bezpieczeństwa, dbając o świat, w którym żyjemy i ludzi wokół nas – mówi Sylwia Skorupińska. I dodaje: W imieniu Volvo Firma Karlik gorąco zachęcam do udziału w naszym kursie. Zapraszamy wszystkich kierowców do uczestnictwa w tego typu szkoleniu. Niezależnie od samochodu, jakim przemieszczasz się na co dzień, możesz skorzystać z tego rodzaju edukacji. Przygotowaliśmy kolejne terminy szkoleń dla wszystkich chcących udoskonalić swoją technikę jazdy i przygotować się do krytycznych zdarzeń na drodze. Zachęcamy do kontaktu pod adresem mailowym: marketing@karlik.dealervolvo.pl, gdzie można dokonać zapisu, poznać ofertę oraz otrzymać więcej informacji. Jeśli chcesz sprawdzić swoje umiejętności, zadbać o bezpieczeństwo swoje i swoich najbliższych, to szkolenie jest dla Ciebie.

Alicja Kulbicka

Alicja Kulbicka

Redaktor naczelna
REKLAMA
REKLAMA

Może cię zainteresować:

Volvo Szkoła Bezpiecznej Jazdy|Volvo Szkoła Bezpiecznej Jazdy|Volvo Szkoła Bezpiecznej Jazdy|Volvo Szkoła Bezpiecznej Jazdy|Volvo Szkoła Bezpiecznej Jazdy|Volvo Szkoła Bezpiecznej Jazdy|Volvo Szkoła Bezpiecznej Jazdy|Volvo Szkoła Bezpiecznej Jazdy|Volvo Szkoła Bezpiecznej Jazdy|Volvo Szkoła Bezpiecznej Jazdy|Volvo Szkoła Bezpiecznej Jazdy|Volvo Szkoła Bezpiecznej Jazdy|Volvo Szkoła Bezpiecznej Jazdy|Volvo Szkoła Bezpiecznej Jazdy|Volvo Szkoła Bezpiecznej Jazdy|Volvo Szkoła Bezpiecznej Jazdy|Volvo Szkoła Bezpiecznej Jazdy
REKLAMA
REKLAMA

Volvo EX30 – Niech (zielona) moc będzie z Tobą

Volvo Ex 30 test samochodu od Volvo Firma Karlik, recenzja,

W mroźny styczniowy dzień wsiadłam do auta XXI wieku, aby przekonać się, czy moje dziecięce marzenie o samochodach przyszłości właśnie staje się faktem. Na kilka godzin usiadłam za kierownicą najmniejszego w ofercie Volvo SUV-a z napędem całkowicie elektrycznym. I choć to nie pierwszy elektryk, którego miałam okazję prowadzić, ten całkowicie mnie zaskoczył i sprawił, że poczułam się o krok bliżej moich wyobrażeń o motoryzacji futurystycznej.

tekst i zdjęcia: Alicja Kulbicka | materiały video: Volvo Firma Karlik

Konia z rzędem temu miłośnikowi motoryzacji, kto jako dzieciak nie marzył o autonomicznych, latających samochodach, naszpikowanych elektroniką, o wyglądzie bardziej statków kosmicznych niż aut znanych z naszych ulic. Przez lata wiele się w tym względzie zmieniło. Wygląd kokpitów naszych aut, linie nadwozia, napędy. Jednak mnie, głodnej zmian, które w mojej głowie dawno zostały wytyczone, wciąż było mało. Aż nie wsiadłam do Volvo EX30. I poczułam, że moje dziecięce fantazje wchodzą w fazę realizacji.

Szturmowiec w służbie ekologii

Volvo EX30 to najmniejszy z SUV-ów w szerokiej gamie modeli Volvo. Jego nietuzinkowy charakter, widać już na pierwszy rzut oka. Gładki, pozbawiony grilla pas przedni z dużym logotypem Volvo sugeruje nam, że mamy do czynienia z autem wyjątkowym. Całości dopełniają LED-owe światła w kształcie młota Thora, natomiast z tyłu znajdziemy charakterystyczne dla marki, pionowe lampy w nowej interpretacji. Wisienką na torcie jest ukryty w nich napis Volvo. Całość nadwozia wygląda po prostu świetnie. Szwedzi postawili sobie za cel, aby spośród wszystkich aut w ich portfolio ten model był samochodem, który w najmniejszym stopniu obciąża środowisko naturalne. Dlatego zdecydowali się na kompaktowe rozmiary (dzięki czemu produkcja Volvo EX30 wymaga mniej energii i materiałów) oraz wykorzystanie surowców z recyklingu (z odzysku pochodzi 25% aluminium, 17% stali i 17% tworzyw sztucznych).
Przód auta jako żywo przypomina hełm szturmowca z Gwiezdnych Wojen. To hołd T. Jon Mayera, wiceprezesa Volvo ds. projektowania dla tej kinowej produkcji. I kiedy o tym wiesz, zaczynasz zastanawiać się, czy wygląd Volvo EX30 idzie w parze z napędem nadświetlnym…

Volvo Ex 30 test samochodu od Volvo Firma Karlik, recenzja,

Centrum sterowania wszechświatem

Ale zanim było dane mi to sprawdzić, przyszła pora na zapoznanie się z jego wnętrzem. To auto to asceta. Ma absolutnie minimalistyczny kokpit, w którym zastosowano nie dwa, a wyłącznie jeden, centralny wyświetlacz, stanowiący centrum sterowania wszechświatem. I nie ma tu cienia przesady. Tablet 12,3″ stanowi połączenie wyświetlaczy centralnego i kierowcy. W jednym miejscu znajduje się dostęp zarówno do informacji dla kierowcy, jak i innych elementów sterujących. Brak wyświetlacza, a co za tym idzie zegarów przed oczami kierowcy to novum, którego do tej pory nie dane było mi doświadczyć. To może powodować początkowy dyskomfort. W drzwiach próżno szukać przycisków sterujących lusterkami czy pokręteł sterujących radiem. Wszystkie funkcje zaszyte zostały w systemie i przeklikanie się do tej upragnionej, może początkowo zająć trochę czasu. Wszystkim, łącznie z otwarciem schowka steruje się z ekranu. No dobra, nie wszystkim. Bo kiedy przyszło do otwarcia okna, wpadłam w zadumę. Przeklikawszy się przez funkcje na ekranie tabletu, włączywszy podgrzewanie siedzeń, radio i relaksacyjne motywy nastrojów, które „wyczarowują atmosferę Skandynawii”, okna pozostawały zamknięte. Olśnienie nastąpiło, kiedy przyszło mi poszukać uchwytu na zakupioną na stacji kawę. Przyciski otwierania szyb w Volvo EX30 znalazły się na konsoli środkowej. Są tylko dwa oraz przełącznik z napisem REAR, który pozwala przełączać się między przednimi a tylnymi szybami. Technologia…

Volvo Ex 30 test samochodu od Volvo Firma Karlik, recenzja,


Wewnętrzna klamka drzwi kierowcy i siedzącego obok pasażera wygląda jak przedłużenie srebrnej listwy ozdobnej. Ale to co od początku zwróciło moją uwagę, a krótka jazda po mieście tylko utwierdziła, to miękko wyściełane i niebywale wygodne fotele. Dla samych tych foteli warto przejechać się tym modelem. Nie przesadzam.

Volvo Ex 30 test samochodu od Volvo Firma Karlik, recenzja,

To jak z tą nadświetlną?

Bez muzyki nie ma jazdy, więc przy dźwiękach Marszu Imperialnego, pomna tego, że siedzę w aucie elektrycznym, które lubi szybko przyspieszyć, ruszyłam w miasto, pilnując prawej nogi spoczywającej na gazie. Muzyka wypełniła wnętrze dzięki soundbarowi. Tak, takiemu, który stawiamy pod telewizorem. W Volvo ten nowatorski gadżet został umieszczony pod przednią szybą. To pierwsze tego typu rozwiązanie w samochodach. Łączy kilka głośników w jeden i pozwala na to, by nie montować żadnych elementów systemu audio w drzwiach. Dzięki temu w przednich drzwiach wygospodarowano pojemne, podświetlane wnęki. Napęd Volvo jest niemal bezgłośny i niezwykle skuteczny. Testowany przeze mnie model to Twin Motor Performance o mocy 428 KM, z akumulatorem o pojemności 69 kWh i napędem na wszystkie koła. Jego przyspieszenie 0-100 km/h jest imponujące i wynosi 3,6 s. I wciska w fotel. Dla miłośników dynamicznej jazdy to nielada gratka. Średnie zużycie energii wynosi 16,3 kWh/100 km, co wg producenta przekłada się na zasięg do 460 km. I słowo „do” jest kluczowe. Faktyczny zasięg zależy od wielu czynników takich jak styl jazdy kierowcy, korzystanie z klimatyzacji i ogrzewania, od ilości energii odzyskiwanej podczas hamowania, ciśnienia w oponach czy panujących warunków atmosferycznych. I jeśli jesteś tego świadomy, to auto to idealny towarzysz do miasta. W ten styczniowy dzień, kiedy temperatura wynosiła 3 stopnie Celsjusza, naładowana w 100 procentach bateria, wskazywała 310 km zasięgu. To wystarczająco jak na przeciętny dzień w mieście. Volvo proponuje jeszcze dwie inne wersje silnikowe – Single Motor (272 KM, 343 Nm) z akumulatorem o pojemności 51 kWh oraz Single Motor Extended Range (272 KM, 343 Nm) z akumulatorem o pojemności 69 kWh.

Safety first

Volvo to Volvo, nacisk na bezpieczeństwo to priorytet tej marki. W Volvo EX30 nie mogło być inaczej. Najnowocześniejsza technologia kamer i czujników rejestruje otoczenie pojazdu ze wszystkich stron. Kierowca jest już na wczesnym etapie informowany o potencjalnych zagrożeniach i w razie potrzeby otrzymuje wsparcie poprzez hamowanie lub kierowanie. Alarm otwarcia drzwi Safe Exit ma za zadanie zapobiegać kolizjom kierowcy czy pasażerów z rowerzystami podczas otwierania drzwi. Standardowe wyposażenie obejmuje także wykrywanie pieszych, rowerzystów i hulajnóg. Jest też adaptacyjny tempomat z asystentem pokonywania zakrętów i wyprzedzania, aktywny asystent utrzymania pasa ruchu oraz system monitorowania kierowcy, który obserwuje ruchy gałek ocznych i wykrywa wczesne oznaki rozproszenia uwagi.

(Nie tak) dawno temu, w (nie) odległej galaktyce

Volvo planuje, że od 2030 r. będzie producentem wyłącznie elektrycznych samochodów. Czy ta filozofia przetrwa wyzwania, jakie stoją przed rynkiem motoryzacyjnym w najbliższych latach? Zobaczymy. Jednego jestem pewna. Nowe Volvo EX30 to naprawdę doskonały krok w kierunku przejścia na zerową emisję.

Alicja Kulbicka

Alicja Kulbicka

Redaktor naczelna
REKLAMA
REKLAMA
Volvo Ex 30 test samochodu od Volvo Firma Karlik, recenzja,
REKLAMA
REKLAMA