Mercedes GLC | Król europejskich szos

„Biel i czerń mogą być wystarczające, ale po co pozbawiać się koloru?” pytał Christian Dior, jednak zdjęcia zaprezentowanego przez producenta ze Stuttgartu nowego Mercedesa GLC zdają się przeczyć jego opinii. GLC to najlepiej sprzedający się model Mercedesa w całej Europie. I choć w Polsce ustąpił podium modelowi GLE, to jego nowa odsłona ma szansę zmienić proporcje. Większy od swego poprzednika, lepiej wyciszony, doskonale technologicznie zaawansowany, naszpikowany wręcz futurystycznymi rozwiązaniami znanymi z filmów Sci-Fi i dodatkowo do wyboru z numerem popisowym Mercedesa – hybrydą plug-in z silnikiem Diesla. I choć póki co musimy zadowolić się zdjęciami dostarczonymi przez producenta, już jesienią będzie można przetestować go w poznańskim salonie MBMotors. 

tekst: Alicja Kulbicka

1. Design nadwozia

Unikalne proporcje z klasycznymi dla SUV-ów elementami, takimi jak chromowana symulowana osłona podwozia, relingi dachowe i opcjonalne stopnie progowe, w połączeniu z wyprofilowanymi krawędziami po bokach karoserii tworzą równowagę między elegancją, sportowym charakterem oraz zdolnościami terenowymi. 

1. design nadwozia scaled 1

2. Reflektory

Uwagę zwracają przede wszystkim nowe reflektory, które bezpośrednio łączą z osłoną chłodnicy, podkreślając optyczną szerokość samochodu. Każdy nowy GLC wyposażony jest w reflektory LED High Performance. Opcjonalnie zażyczyć można sobie lampy Digital Light lub jeszcze bardziej zaawansowane światła Digital Light z funkcją projekcji. Ta innowacja zapewnia m.in. komunikację z innymi użytkownikami drogi. Może na przykład wyświetlać na jezdni linie, symbole oraz animacje. Snop światła oświetla pieszych w strefie zagrożenia i odpowiednio akcentuje ich pozycję. Przy ewentualnym wjeździe „pod prąd” kierowca zostanie ostrzeżony odpowiednim symbolem. Podobnie przy zignorowaniu czerwonego światła lub znaku STOP.

2. reflektory 1024x683 1

3. Wnętrze

GLC kontynuuje udaną formułę nowoczesnego, sportowego luksusu Mercedes-Benz. Centralny wyświetlacz zdaje się unosić nad deską rozdzielczą, poziomo rozdzieloną na dwie osobne sekcje. Wysoką jakość podkreślają awangardowy design foteli oraz nowoczesne wzornictwo paneli drzwi. 

3. wnetrze 1024x683 1

4. Silniki

Każdy z motorów nowego Mercedesa ma cztery cylindry. Każdy jest też hybrydą – ale to nie znaczy, że każdy wymaga ładowania, bo pod tą nazwą kryją się też jednostki typu MHEV.

4. silniki

5. Odczuwalnie więcej jazdy na napędzie elektrycznym 

Znaczny zasięg w trybie elektrycznym sprawia, że codzienne dystanse można zazwyczaj pokonywać wyłącznie „na prądzie”. Udoskonalony tryb jazdy hybrydowej aktywuje poruszanie się wyłącznie na silniku elektrycznym na najbardziej odpowiednich odcinkach trasy – na dłuższych dystansach priorytetyzuje na przykład obszary miejskie. 

5. Odczuwalnie wiecej jazdy na napedzie elektrycznym 1024x683 1

6. MBUX

najnowsza generacja systemu informacyjno-rozrywkowego z dwoma dużymi wyświetlaczami oraz pełnoekranową nawigacją w standardzie sprawia, że wnętrze jest jeszcze bardziej cyfrowe i inteligentne.

6. mbux wlasciwy 1024x683 1

7. Właściwości jezdne

Doskonałe właściwości jezdne w każdym terenie, nawet w niesprzyjających warunkach. Na odcinkach oddalonych od utwardzonych dróg, kierowca doceni uproszczoną obsługę funkcji off-roadowych za pomocą ekranu, lepszy ogląd sytuacji dzięki widokowi nawierzchni pod samochodem, a także maksymalną przyczepność i stabilność jazdy – w czym zasługa udoskonalonych układów elektronicznych.

7. wlasciwosci jezdne 1024x683 1
Alicja Kulbicka

Alicja Kulbicka

Redaktor naczelna
REKLAMA
REKLAMA

Może cię zainteresować:

REKLAMA
REKLAMA

Volvo EX30 – Niech (zielona) moc będzie z Tobą

Volvo Ex 30 test samochodu od Volvo Firma Karlik, recenzja,

W mroźny styczniowy dzień wsiadłam do auta XXI wieku, aby przekonać się, czy moje dziecięce marzenie o samochodach przyszłości właśnie staje się faktem. Na kilka godzin usiadłam za kierownicą najmniejszego w ofercie Volvo SUV-a z napędem całkowicie elektrycznym. I choć to nie pierwszy elektryk, którego miałam okazję prowadzić, ten całkowicie mnie zaskoczył i sprawił, że poczułam się o krok bliżej moich wyobrażeń o motoryzacji futurystycznej.

tekst i zdjęcia: Alicja Kulbicka | materiały video: Volvo Firma Karlik

Konia z rzędem temu miłośnikowi motoryzacji, kto jako dzieciak nie marzył o autonomicznych, latających samochodach, naszpikowanych elektroniką, o wyglądzie bardziej statków kosmicznych niż aut znanych z naszych ulic. Przez lata wiele się w tym względzie zmieniło. Wygląd kokpitów naszych aut, linie nadwozia, napędy. Jednak mnie, głodnej zmian, które w mojej głowie dawno zostały wytyczone, wciąż było mało. Aż nie wsiadłam do Volvo EX30. I poczułam, że moje dziecięce fantazje wchodzą w fazę realizacji.

Szturmowiec w służbie ekologii

Volvo EX30 to najmniejszy z SUV-ów w szerokiej gamie modeli Volvo. Jego nietuzinkowy charakter, widać już na pierwszy rzut oka. Gładki, pozbawiony grilla pas przedni z dużym logotypem Volvo sugeruje nam, że mamy do czynienia z autem wyjątkowym. Całości dopełniają LED-owe światła w kształcie młota Thora, natomiast z tyłu znajdziemy charakterystyczne dla marki, pionowe lampy w nowej interpretacji. Wisienką na torcie jest ukryty w nich napis Volvo. Całość nadwozia wygląda po prostu świetnie. Szwedzi postawili sobie za cel, aby spośród wszystkich aut w ich portfolio ten model był samochodem, który w najmniejszym stopniu obciąża środowisko naturalne. Dlatego zdecydowali się na kompaktowe rozmiary (dzięki czemu produkcja Volvo EX30 wymaga mniej energii i materiałów) oraz wykorzystanie surowców z recyklingu (z odzysku pochodzi 25% aluminium, 17% stali i 17% tworzyw sztucznych).
Przód auta jako żywo przypomina hełm szturmowca z Gwiezdnych Wojen. To hołd T. Jon Mayera, wiceprezesa Volvo ds. projektowania dla tej kinowej produkcji. I kiedy o tym wiesz, zaczynasz zastanawiać się, czy wygląd Volvo EX30 idzie w parze z napędem nadświetlnym…

Volvo Ex 30 test samochodu od Volvo Firma Karlik, recenzja,

Centrum sterowania wszechświatem

Ale zanim było dane mi to sprawdzić, przyszła pora na zapoznanie się z jego wnętrzem. To auto to asceta. Ma absolutnie minimalistyczny kokpit, w którym zastosowano nie dwa, a wyłącznie jeden, centralny wyświetlacz, stanowiący centrum sterowania wszechświatem. I nie ma tu cienia przesady. Tablet 12,3″ stanowi połączenie wyświetlaczy centralnego i kierowcy. W jednym miejscu znajduje się dostęp zarówno do informacji dla kierowcy, jak i innych elementów sterujących. Brak wyświetlacza, a co za tym idzie zegarów przed oczami kierowcy to novum, którego do tej pory nie dane było mi doświadczyć. To może powodować początkowy dyskomfort. W drzwiach próżno szukać przycisków sterujących lusterkami czy pokręteł sterujących radiem. Wszystkie funkcje zaszyte zostały w systemie i przeklikanie się do tej upragnionej, może początkowo zająć trochę czasu. Wszystkim, łącznie z otwarciem schowka steruje się z ekranu. No dobra, nie wszystkim. Bo kiedy przyszło do otwarcia okna, wpadłam w zadumę. Przeklikawszy się przez funkcje na ekranie tabletu, włączywszy podgrzewanie siedzeń, radio i relaksacyjne motywy nastrojów, które „wyczarowują atmosferę Skandynawii”, okna pozostawały zamknięte. Olśnienie nastąpiło, kiedy przyszło mi poszukać uchwytu na zakupioną na stacji kawę. Przyciski otwierania szyb w Volvo EX30 znalazły się na konsoli środkowej. Są tylko dwa oraz przełącznik z napisem REAR, który pozwala przełączać się między przednimi a tylnymi szybami. Technologia…

Volvo Ex 30 test samochodu od Volvo Firma Karlik, recenzja,


Wewnętrzna klamka drzwi kierowcy i siedzącego obok pasażera wygląda jak przedłużenie srebrnej listwy ozdobnej. Ale to co od początku zwróciło moją uwagę, a krótka jazda po mieście tylko utwierdziła, to miękko wyściełane i niebywale wygodne fotele. Dla samych tych foteli warto przejechać się tym modelem. Nie przesadzam.

Volvo Ex 30 test samochodu od Volvo Firma Karlik, recenzja,

To jak z tą nadświetlną?

Bez muzyki nie ma jazdy, więc przy dźwiękach Marszu Imperialnego, pomna tego, że siedzę w aucie elektrycznym, które lubi szybko przyspieszyć, ruszyłam w miasto, pilnując prawej nogi spoczywającej na gazie. Muzyka wypełniła wnętrze dzięki soundbarowi. Tak, takiemu, który stawiamy pod telewizorem. W Volvo ten nowatorski gadżet został umieszczony pod przednią szybą. To pierwsze tego typu rozwiązanie w samochodach. Łączy kilka głośników w jeden i pozwala na to, by nie montować żadnych elementów systemu audio w drzwiach. Dzięki temu w przednich drzwiach wygospodarowano pojemne, podświetlane wnęki. Napęd Volvo jest niemal bezgłośny i niezwykle skuteczny. Testowany przeze mnie model to Twin Motor Performance o mocy 428 KM, z akumulatorem o pojemności 69 kWh i napędem na wszystkie koła. Jego przyspieszenie 0-100 km/h jest imponujące i wynosi 3,6 s. I wciska w fotel. Dla miłośników dynamicznej jazdy to nielada gratka. Średnie zużycie energii wynosi 16,3 kWh/100 km, co wg producenta przekłada się na zasięg do 460 km. I słowo „do” jest kluczowe. Faktyczny zasięg zależy od wielu czynników takich jak styl jazdy kierowcy, korzystanie z klimatyzacji i ogrzewania, od ilości energii odzyskiwanej podczas hamowania, ciśnienia w oponach czy panujących warunków atmosferycznych. I jeśli jesteś tego świadomy, to auto to idealny towarzysz do miasta. W ten styczniowy dzień, kiedy temperatura wynosiła 3 stopnie Celsjusza, naładowana w 100 procentach bateria, wskazywała 310 km zasięgu. To wystarczająco jak na przeciętny dzień w mieście. Volvo proponuje jeszcze dwie inne wersje silnikowe – Single Motor (272 KM, 343 Nm) z akumulatorem o pojemności 51 kWh oraz Single Motor Extended Range (272 KM, 343 Nm) z akumulatorem o pojemności 69 kWh.

Safety first

Volvo to Volvo, nacisk na bezpieczeństwo to priorytet tej marki. W Volvo EX30 nie mogło być inaczej. Najnowocześniejsza technologia kamer i czujników rejestruje otoczenie pojazdu ze wszystkich stron. Kierowca jest już na wczesnym etapie informowany o potencjalnych zagrożeniach i w razie potrzeby otrzymuje wsparcie poprzez hamowanie lub kierowanie. Alarm otwarcia drzwi Safe Exit ma za zadanie zapobiegać kolizjom kierowcy czy pasażerów z rowerzystami podczas otwierania drzwi. Standardowe wyposażenie obejmuje także wykrywanie pieszych, rowerzystów i hulajnóg. Jest też adaptacyjny tempomat z asystentem pokonywania zakrętów i wyprzedzania, aktywny asystent utrzymania pasa ruchu oraz system monitorowania kierowcy, który obserwuje ruchy gałek ocznych i wykrywa wczesne oznaki rozproszenia uwagi.

(Nie tak) dawno temu, w (nie) odległej galaktyce

Volvo planuje, że od 2030 r. będzie producentem wyłącznie elektrycznych samochodów. Czy ta filozofia przetrwa wyzwania, jakie stoją przed rynkiem motoryzacyjnym w najbliższych latach? Zobaczymy. Jednego jestem pewna. Nowe Volvo EX30 to naprawdę doskonały krok w kierunku przejścia na zerową emisję.

Alicja Kulbicka

Alicja Kulbicka

Redaktor naczelna
REKLAMA
REKLAMA
Volvo Ex 30 test samochodu od Volvo Firma Karlik, recenzja,
REKLAMA
REKLAMA