Karlik Luxury Cars– spełniamy motoryzacyjne marzenia

Karlik Luxury Cars Poznań

Wartość rynku dóbr luksusowych osiągnęła w 2022 roku w Polsce rekordową wartość 30 mld złotych, a segment, który urósł najmocniej to segment samochodów luksusowych. I to o całe 17 procent w porównaniu z rokiem 2021.
W 2022 roku w Polsce zarejestrowano 92 997 nowych aut segmentu premium, czyli o 3,5% więcej (+3165 szt.) w porównaniu z rokiem 2021. Trend ten zauważył również dealer samochodów Jaguar Land Rover – M.Karlik i wśród salonów z dobrze znanymi i kojarzonymi z dealerem z Baranowa markami pojawił się nowy, tym razem z używanymi samochodami z kategorii luxury. O potencjale na luksus w motoryzacji mówi Dawid Jakubowski, dyrektor handlowy w Jaguar Land Rover Karlik.

Dawid jakoubowski Karlik Luxury Cars Poznań

Kierunek samochody premium stał się zauważalnym zjawiskiem na rynku. Nie od dziś wiadomo, że produkty luksusowe opierają się negatywnym trendom w czasie spowolnienia gospodarczego. To był naturalny krok z Waszej strony, aby swoją ofertę rozbudować właśnie o samochody z segmentu luxury?

DAWID JAKUBOWSKI: Od 2004 roku jesteśmy dealerem marek Jaguar i Land Rover, ekskluzywnych brytyjskich marek, więc w tym segmencie tak naprawdę jesteśmy obecni od lat. Obie te marki od ponad 70 lat wyznaczają trendy w dziedzinie najbardziej luksusowych, ekscytujących samochodów ze sportową i off-roadową duszą.Mamy zatem takich klientów, którzy poszukują aut z wyższej półki. Zauważyliśmy, że nasz klient, przyzwyczajony do samochodów w kategorii premium, zaczął szukać czegoś jeszcze bardziej elitarnego. Można zatem powiedzieć, że w sposób naturalny staraliśmy się znaleźć rozwiązanie, aby takie samochody mu dostarczać.

Ponadto ważnym bodźcem stojącym za rozwojem Karlik Luxury Cars jest inicjatywa Positive Ways, w której bierzemy czynny udział od lat.To fundacja zrzeszająca ludzi z pasją do samochodów sportowych i chęci niesienia pomocy chorym dzieciom. Wspólne akcje pomocowe i wyjazdy sportowymi samochodami, zainspirowały i zmotywowały nas do większego skupienia się na segmencie aut używanych premium i luxury.

Co ostatnie dwa, trzy lata zmieniły na rynku samochodów?


Cały segment samochodów używanych uległ bardzo dużemu przeobrażeniu w trakcie pandemii. Z uwagi na zerwane łańcuchy dostaw, brak dostępności nowych aut, samochody używane stały się towarem pożądanym w dzisiejszych czasach. I wielu dealerów dostrzegło właśnie w tym segmencie swoją szansę na biznes. Samochody nowe bardzo podrożały, stały się towarem elitarnym. Dodatkowo marki, które reprezentujemy na co dzień – Land Rover i Jaguar też się zmieniają. Range Rover i Range Rover Sport nowymi modelami awansowały z segmentu premium do luxury, nie tylko cenowo, ale także i jakościowo. Zmian jest sporo i to wszystko przekonało nas do pojawienia się nowej marki w naszym portfolio – Karlik Luxury Cars.

Karlik Luxury Cars Poznań

Czy w Poznaniu jest rynek na tak drogie i luksusowe auta?

W 2022 roku w Wielkopolsce zarejestrowano 7711 nowych samochodów w segmencie premium. Część z ich użytkowników jest potencjalnymi nabywcami aut z jeszcze wyższej półki cenowej. A dodatkowo w naszym regionie nie ma takiego miejsca, które oferowałoby pod jednym dachem samochody używane premium i luxury. To daje spory potencjał na przyszłość.

Czasy są niepewne, gospodarka zwalnia, inflacja wyznacza nowe poziomy wzrostu. Historia uczy, że rynek dób luksusowych opiera się negatywnym trendom gospodarczym. Czy samochód luksusowy to sposób na pewną inwestycję?

Niech odpowiedzią na to pytanie będzie wzrost transakcji gotówkowych w ostatnim roku. Jeszcze dwa, trzy lata temu gotówka stanowiła 2-3 procent wszystkich transakcji, w tej chwili jest to aż 19 procent. To dość wyraźnie wskazuje, że klienci zaczęli inwestować gotówkę w towar,ratując swoje pieniądze przed spadkiem wartości. Oczywiście nie jest tak, że inwestycja w każde auto uchroni nas przed inflacją, jednak są modele zarówno samochodów, jak i motocykli, które tracą relatywnie mało na wartości, a z czasem mogą wręcz zyskiwać.

Karlik Luxury Cars

Wsparcie dużej grupy motoryzacyjnej to niewątpliwie duży atut Waszego nowego projektu. Na co może liczyć klient decydujący się na zakup luksusowego auta właśnie u Was?

Przede wszystkim może być pewny jakości auta, które u nas kupi. Sprzedajemy samochody w większości od pierwszego właściciela, kupione i serwisowane w polskim ASO. Bardzo często jeszcze na gwarancji. Dodatkowo pomagamy w sfinansowaniu zakupu, zapewniamy także obsługę concierge– w ramach usługi door to door jesteśmy w stanie dostarczyć auto w każde wskazane przez klienta miejsce specjalnym zestawem z przyczepą, przystosowaną do transportu także super sportowych samochodów o bardzo niskim prześwicie. Współpraca z dużą grupą motoryzacyjną, jaką jest Jaguar Land Rover, pozwoliła nam zbudować bazę klientów, mamy wiedzę co się z tymi samochodami działo w trakcie ich użytkowania. To pozwala naszym klientom podejść z pełnym zaufaniem do nas i oferowanych przez nas aut.

Karlik Luxury Cars Poznań

Jakie marki zatem dzisiaj możecie zaoferować swoim klientom?

Tutaj chyba „skyis the limit”.(śmiech) Wiele marek już przewinęło się przez nasz salon. Od tak egzotycznych jak Lotus, poprzez Ferrari, Lamborghini, Bentley, Maserati czy Porsche. Zdarzają się także „białe kruki”, czyli 20-, 30-letnie auta kolekcjonerskie. Warto też wspomnieć o motocyklach, bo one także znajdują się w naszej ofercie. Skupiamy się na MV Agusta i motocyklach kolekcjonerskich, a z ciekawostek – oferujemy także skutery wodne. Wraz z zespołem często żartujemy, że pracujemy w sklepie z zabawkami dla dużych chłopców. (śmiech) Dodatkowo realizujemy też indywidualne zamówienia naszych klientów. Jeśli pojawi się nietypowa prośba ze strony naszego klienta, zrobimy wszystko, aby ją spełnić. Nie ograniczamy się do konkretnych marek samochodów. W końcu spełniamy tutaj marzenia…

REKLAMA
REKLAMA

Może cię zainteresować:

Karlik Luxury Cars Poznań
REKLAMA
REKLAMA

Volvo EX30 – Niech (zielona) moc będzie z Tobą

Volvo Ex 30 test samochodu od Volvo Firma Karlik, recenzja,

W mroźny styczniowy dzień wsiadłam do auta XXI wieku, aby przekonać się, czy moje dziecięce marzenie o samochodach przyszłości właśnie staje się faktem. Na kilka godzin usiadłam za kierownicą najmniejszego w ofercie Volvo SUV-a z napędem całkowicie elektrycznym. I choć to nie pierwszy elektryk, którego miałam okazję prowadzić, ten całkowicie mnie zaskoczył i sprawił, że poczułam się o krok bliżej moich wyobrażeń o motoryzacji futurystycznej.

tekst i zdjęcia: Alicja Kulbicka | materiały video: Volvo Firma Karlik

Konia z rzędem temu miłośnikowi motoryzacji, kto jako dzieciak nie marzył o autonomicznych, latających samochodach, naszpikowanych elektroniką, o wyglądzie bardziej statków kosmicznych niż aut znanych z naszych ulic. Przez lata wiele się w tym względzie zmieniło. Wygląd kokpitów naszych aut, linie nadwozia, napędy. Jednak mnie, głodnej zmian, które w mojej głowie dawno zostały wytyczone, wciąż było mało. Aż nie wsiadłam do Volvo EX30. I poczułam, że moje dziecięce fantazje wchodzą w fazę realizacji.

Szturmowiec w służbie ekologii

Volvo EX30 to najmniejszy z SUV-ów w szerokiej gamie modeli Volvo. Jego nietuzinkowy charakter, widać już na pierwszy rzut oka. Gładki, pozbawiony grilla pas przedni z dużym logotypem Volvo sugeruje nam, że mamy do czynienia z autem wyjątkowym. Całości dopełniają LED-owe światła w kształcie młota Thora, natomiast z tyłu znajdziemy charakterystyczne dla marki, pionowe lampy w nowej interpretacji. Wisienką na torcie jest ukryty w nich napis Volvo. Całość nadwozia wygląda po prostu świetnie. Szwedzi postawili sobie za cel, aby spośród wszystkich aut w ich portfolio ten model był samochodem, który w najmniejszym stopniu obciąża środowisko naturalne. Dlatego zdecydowali się na kompaktowe rozmiary (dzięki czemu produkcja Volvo EX30 wymaga mniej energii i materiałów) oraz wykorzystanie surowców z recyklingu (z odzysku pochodzi 25% aluminium, 17% stali i 17% tworzyw sztucznych).
Przód auta jako żywo przypomina hełm szturmowca z Gwiezdnych Wojen. To hołd T. Jon Mayera, wiceprezesa Volvo ds. projektowania dla tej kinowej produkcji. I kiedy o tym wiesz, zaczynasz zastanawiać się, czy wygląd Volvo EX30 idzie w parze z napędem nadświetlnym…

Volvo Ex 30 test samochodu od Volvo Firma Karlik, recenzja,

Centrum sterowania wszechświatem

Ale zanim było dane mi to sprawdzić, przyszła pora na zapoznanie się z jego wnętrzem. To auto to asceta. Ma absolutnie minimalistyczny kokpit, w którym zastosowano nie dwa, a wyłącznie jeden, centralny wyświetlacz, stanowiący centrum sterowania wszechświatem. I nie ma tu cienia przesady. Tablet 12,3″ stanowi połączenie wyświetlaczy centralnego i kierowcy. W jednym miejscu znajduje się dostęp zarówno do informacji dla kierowcy, jak i innych elementów sterujących. Brak wyświetlacza, a co za tym idzie zegarów przed oczami kierowcy to novum, którego do tej pory nie dane było mi doświadczyć. To może powodować początkowy dyskomfort. W drzwiach próżno szukać przycisków sterujących lusterkami czy pokręteł sterujących radiem. Wszystkie funkcje zaszyte zostały w systemie i przeklikanie się do tej upragnionej, może początkowo zająć trochę czasu. Wszystkim, łącznie z otwarciem schowka steruje się z ekranu. No dobra, nie wszystkim. Bo kiedy przyszło do otwarcia okna, wpadłam w zadumę. Przeklikawszy się przez funkcje na ekranie tabletu, włączywszy podgrzewanie siedzeń, radio i relaksacyjne motywy nastrojów, które „wyczarowują atmosferę Skandynawii”, okna pozostawały zamknięte. Olśnienie nastąpiło, kiedy przyszło mi poszukać uchwytu na zakupioną na stacji kawę. Przyciski otwierania szyb w Volvo EX30 znalazły się na konsoli środkowej. Są tylko dwa oraz przełącznik z napisem REAR, który pozwala przełączać się między przednimi a tylnymi szybami. Technologia…

Volvo Ex 30 test samochodu od Volvo Firma Karlik, recenzja,


Wewnętrzna klamka drzwi kierowcy i siedzącego obok pasażera wygląda jak przedłużenie srebrnej listwy ozdobnej. Ale to co od początku zwróciło moją uwagę, a krótka jazda po mieście tylko utwierdziła, to miękko wyściełane i niebywale wygodne fotele. Dla samych tych foteli warto przejechać się tym modelem. Nie przesadzam.

Volvo Ex 30 test samochodu od Volvo Firma Karlik, recenzja,

To jak z tą nadświetlną?

Bez muzyki nie ma jazdy, więc przy dźwiękach Marszu Imperialnego, pomna tego, że siedzę w aucie elektrycznym, które lubi szybko przyspieszyć, ruszyłam w miasto, pilnując prawej nogi spoczywającej na gazie. Muzyka wypełniła wnętrze dzięki soundbarowi. Tak, takiemu, który stawiamy pod telewizorem. W Volvo ten nowatorski gadżet został umieszczony pod przednią szybą. To pierwsze tego typu rozwiązanie w samochodach. Łączy kilka głośników w jeden i pozwala na to, by nie montować żadnych elementów systemu audio w drzwiach. Dzięki temu w przednich drzwiach wygospodarowano pojemne, podświetlane wnęki. Napęd Volvo jest niemal bezgłośny i niezwykle skuteczny. Testowany przeze mnie model to Twin Motor Performance o mocy 428 KM, z akumulatorem o pojemności 69 kWh i napędem na wszystkie koła. Jego przyspieszenie 0-100 km/h jest imponujące i wynosi 3,6 s. I wciska w fotel. Dla miłośników dynamicznej jazdy to nielada gratka. Średnie zużycie energii wynosi 16,3 kWh/100 km, co wg producenta przekłada się na zasięg do 460 km. I słowo „do” jest kluczowe. Faktyczny zasięg zależy od wielu czynników takich jak styl jazdy kierowcy, korzystanie z klimatyzacji i ogrzewania, od ilości energii odzyskiwanej podczas hamowania, ciśnienia w oponach czy panujących warunków atmosferycznych. I jeśli jesteś tego świadomy, to auto to idealny towarzysz do miasta. W ten styczniowy dzień, kiedy temperatura wynosiła 3 stopnie Celsjusza, naładowana w 100 procentach bateria, wskazywała 310 km zasięgu. To wystarczająco jak na przeciętny dzień w mieście. Volvo proponuje jeszcze dwie inne wersje silnikowe – Single Motor (272 KM, 343 Nm) z akumulatorem o pojemności 51 kWh oraz Single Motor Extended Range (272 KM, 343 Nm) z akumulatorem o pojemności 69 kWh.

Safety first

Volvo to Volvo, nacisk na bezpieczeństwo to priorytet tej marki. W Volvo EX30 nie mogło być inaczej. Najnowocześniejsza technologia kamer i czujników rejestruje otoczenie pojazdu ze wszystkich stron. Kierowca jest już na wczesnym etapie informowany o potencjalnych zagrożeniach i w razie potrzeby otrzymuje wsparcie poprzez hamowanie lub kierowanie. Alarm otwarcia drzwi Safe Exit ma za zadanie zapobiegać kolizjom kierowcy czy pasażerów z rowerzystami podczas otwierania drzwi. Standardowe wyposażenie obejmuje także wykrywanie pieszych, rowerzystów i hulajnóg. Jest też adaptacyjny tempomat z asystentem pokonywania zakrętów i wyprzedzania, aktywny asystent utrzymania pasa ruchu oraz system monitorowania kierowcy, który obserwuje ruchy gałek ocznych i wykrywa wczesne oznaki rozproszenia uwagi.

(Nie tak) dawno temu, w (nie) odległej galaktyce

Volvo planuje, że od 2030 r. będzie producentem wyłącznie elektrycznych samochodów. Czy ta filozofia przetrwa wyzwania, jakie stoją przed rynkiem motoryzacyjnym w najbliższych latach? Zobaczymy. Jednego jestem pewna. Nowe Volvo EX30 to naprawdę doskonały krok w kierunku przejścia na zerową emisję.

Alicja Kulbicka

Alicja Kulbicka

Redaktor naczelna
REKLAMA
REKLAMA
Volvo Ex 30 test samochodu od Volvo Firma Karlik, recenzja,
REKLAMA
REKLAMA