Jodełka na podłodze – trend, który jest zawsze aktualny

Naturalne, bielone, ciemne – trendy w kolorach podłóg potrafią regularnie zmieniać się co kilka lat. Czasem obserwujemy większe zainteresowanie jasnymi podłogami, czasem do łask wracają naturalne, ciepłe odcienie. Są jednak pewne trendy, które nigdy nie wychodzą z mody. Do takich evergreenów należy wzór jodełki.

Klasyczna czy francuska?
Podłogi w formacie jodełki mogą różnić się materiałem, z którego je wykonano, formatem lub wzorem. Przycięte w odpowiedni sposób klepki pozwalają stworzyć na podłodze różne wzory. Najczęściej spotykanym rodzajem są jodełki klasyczne, zwane czasem angielskimi. Poszczególne elementy mają klasyczny prostokątny format deski, a układa się je tak, by krótki bok łączył się z dłuższym bokiem innej klepki pod kątem 90 stopni.
Jest to popularny wzór, charakterystyczny, dający także możliwości modyfikacji – np. układania podwójnej czy nawet potrójnej jodełki.
Inną opcją są jodełki francuskie – przez wielu doceniane jako wyznacznik prawdziwej elegancji. Deski te różnią się od jodełek klasycznych. Są charakterystycznie przycięte – pod kątem 45 stopni. Klepki łączą się ze sobą „na ostro”, tworząc szykowny wzór. Montaż takiego rozwiązania wymaga dużej precyzji i doświadczenia.
Rzadziej spotykanym typem jodełki jest tzw. jodełka węgierska, której elementy przycięte są pod kątem 60 stopni, tworząc bardziej rozłożysty wzór na podłodze.

EQ7A0036
Jodełka francuska, Realizacja: DirectFloor, projekt: Cuns

Nie tylko z drewna
Tradycyjne wzór jodełki był zarezerwowany tylko dla podłóg drewnianych. Ten szlachetny rodzaj okładziny nadal jest na topie w ekskluzywnych wnętrzach projektowanych przez architektów. W ostatnich latach popularność zyskują natomiast także inne materiały – jak panele laminowane i winylowe w tym formacie. Może to być świetne rozwiązanie dla osób poszukujących w podłogach przede wszystkim funkcjonalności oraz lepszej ceny.
Podłogi drewniane wymagają bowiem przyklejenia do podłoża – tak by naturalny materiał, jakim jest drewno, osiągnął odpowiednią stabilizację. Panele winylowe czy laminowane mogą być z kolei montowane „na pływająco”, czyli bez użycia kleju. W praktyce oznacza to szybszy i tańszy montaż.
Pełną ekspozycję podłóg – zarówno drewnianych, jak i laminowanych czy winylowych – w formacie jodełki, można zobaczyć w salonach DirectFloor w Poznaniu i we Wrocławiu.
Rosnącym zainteresowaniem cieszą się zwłaszcza podłogi winylowe w tym formacie. Nic dziwnego – oprócz fenomenalnego wyglądu, są też bardzo praktyczne. Panele winylowe są całkowicie wodoodporne, bardzo łatwe do utrzymania w czystości i wyjątkowo wytrzymałe. Podobne zalety mają też laminaty, które występują także w wersji z podwyższoną wodoodpornością, dzięki czemu można je stosować także w kuchniach.

directfloor tp mediolanska 10
Jodełka z paneli winylowych, Realizacja: DirectFloor

Do wyboru, do koloru
Choć najpopularniejsze na podłogach są naturalne odcienie, designerzy, z którymi współpracują producenci podłóg, mają w zanadrzu wiele oryginalnych koncepcji. Szarości w wersji chłodnej lub wręcz przeciwnie – wpadającej w beż, ciemne nasycone odcienie, a także bardzo jasne, spokojne wzory – ograniczeniem w aranżacji wnętrza jest praktycznie tylko wyobraźnia.
W połowie roku tradycyjnie producenci podłóg prezentują nowości – i tym razem ich nie brakuje. W nowościach widać inspiracje stylem japandi, który lubi naturalne materiały, takie jak drewno, len, kamień czy wiklina. Paleta kolorów odwołuje się do barw ziemi – brązów i beży. Dużą popularnością cieszą się też naturalne struktury i matowe lub satynowe wykończenia. Z mody nie wychodzą olejowane i szczotkowane deski, a producenci paneli laminowanych lub winylowych coraz wierniej naśladują ich naturalne odpowiedniki. Nowością w panelach winylowych jest np. struktura synchroniczna – wzór wyczuwalny pod palcami odpowiada rysunkowi drewna na panelu.

directfloor dachowa radosna 01
Jodełka z paneli laminowanych, Realizacja: DirectFloor

Wszystkie podłogowe nowości można zobaczyć w salonie DirectFloor, który znajduje się w Galerii Obornicka337 Galeria Wnętrz– tuż naprzeciw wejścia. Ul. Obornicka 337 (Piątkowo)

*artykuł przygotowany we współpracy z Galerią Wnętrz, ul. Obornicka 337

REKLAMA
REKLAMA

Może cię zainteresować:

REKLAMA
REKLAMA

Moje życie z Muuto

W świecie, gdzie design często kojarzy się z powagą, firma Muuto w swym skandynawskich podejściu do wzornictwa wyróżnia się podejściem, które łączy funkcjonalność z odrobiną zabawy. Założona w Danii w 2006 roku przez duet Peter Bonnen i Kristian Byrge, Muuto – pochodząca od fińskiego słowa „muutos”, oznaczającego „nowa perspektywa” – wprawia w ruch designerski świat odważnymi i jasnymi kolorami oraz nieoczekiwanymi formami.

Tekst: Alicja Kulbicka | Zdjęcia: MUUTO

Wśród projektantów współpracujących z Muuto są zarówno uznane gwiazdy, jak i wschodzące talenty. Warto wspomnieć o Harri Koskinen, którego lampy przypominają rzeźby, czy Cecile Mantz, której krzesła wydają się opowiadać historie. A Anderssen & Voll? Ich sofa IN SITU to nie tylko mebel, ale przestrzeń do odpoczynku i snucia marzeń. A jak to jest żyć z produktami Muuto? No cóż, to trochę jak mieszkanie w galerii sztuki, gdzie każdy mebel szepcze: „jestem więcej niż tylko funkcjonalny, jestem piękny!”. A ja, zadowolony użytkownik kilku perełek z szerokiej kolekcji MUUTO, chętnie podzielę się moimi wrażeniami.

Sofa IN SITU

Zacznijmy od wspomnianej sofy IN SITU. Tę wyjątkową modułową konstrukcję o rzeźbiarskich liniach, można dopasować do indywidualnej przestrzeni i gustu. Seria złożona jest z 11 elementów, które można dowolnie zestawiać i łączyć w mniejsze i większe całości. IN SITU pozwala na stworzenie wymarzonego, dopasowanego do każdych potrzeb kompletu. Subtelne detale wydobywające się ze spodu sofy nadają jej charakter trwałości i stabilności, a miękkie siedziska zapraszają do komfortowego siedzenia. Jak zapewniają jej projektanci: Sofa modułowa In Situ łączy w sobie okazałość tradycyjnych włoskich sof z wyrafinowaną prostotą skandynawskiego designu, stając się sercem każdej przestrzeni.

INSITU
Sofa IN SITU

Oświetlenie

Tutaj króluje THE STRAND. To nowa kolekcja nowoczesnych lamp o miękkich, nieco figlarnych sylwetkach. W moim domu znalazła się ta stojąca, przypominająca balon, który lada chwila ma wznieść się do nieba. Na jej stalowy szkielet naniesiona została warstwa półtransparentnego materiału w kolorze złamanej bieli, z widocznymi drobnymi włóknami dającymi efekt złożonej, intrygującej struktury. Połączenie z komodą z lat 50-tych, powoduje, że nikt kto odwiedza mój dom, nie jest w stanie przejść obok niej obojętnie. W kolekcji THE STRAND znajdują się także lampy wiszące i to jest plan na 2024… Nad jadalnianym stołem wisi Muuto UNDER THE BELL. Ta niezwykła lampa, stworzona przez duet projektantów ISKOS-BERLIN to jeden z najbardziej ikonicznych projektów tej marki. Oprócz pełnienia klasycznej funkcji, jaką jest doświetlanie wnętrza, kształt lampy oraz materiał, z którego został wykonany klosz, polepszają akustykę pomieszczenia. Niemożliwe? Ja też nie wierzyłam, jednak już po kilku spotkaniach towarzyskich dało się zauważyć, że UNDER THE BELL zawieszona nad stołem skupia dźwięk, tworzy osobną przestrzeń, która swoiście okala siedzące przy nim osoby, pozwalając na bardziej intymne, prawdziwe celebrowanie wspólnych chwil. Tworzywo, z którego została wykonana lampa to pochodząca z recyklingu, formowana na gorąco mieszanka plastiku i filcu. Delikatnie pofalowana, przypominająca czaszę kopuły forma momentalnie przykuwa wzrok, stanowiąc prawdziwą ozdobę i punkt centralny każdego wnętrza. UNDER THE BELL to przykład typowo skandynawskiego podejścia do projektowania, w którym ceni się innowacyjność i współczesną formę, ale także i wyższe wartości, przede wszystkim szacunek do środowiska naturalnego oraz troskę o dobre samopoczucie każdego użytkownika. 

The Strand Muuto
The Strand
UNDER_THE_BELL MUUTO
Under The Bell

Stacked Storage System

Mój prawdziwy skarb. To nie tylko mebel. To modułowy system, który staje się interaktywną przestrzenią do wyrażania swojej kreatywności. Jak magiczne klocki, można go układać, mieszać i dostosowywać do zmieniających się potrzeb i gustów. W połączeniu z różnymi kolorami i rozmiarami, Stacked staje się rzeźbą przestrzeni, gdzie codzienność przenika się z estetyką. Jego funkcjonalność jest jak niewidoczna magia, umożliwiająca dostosowywanie formy do potrzeb, gdzie każdy użytkownik jest projektantem własnego wnętrza.

STACKED STORAGE SYSTEM MUUTO
Stacked Storage System

Wymarzone ikony designu

Na mojej liście marzeń, znajdują się także inne produkty Muuto, które zyskały miano kultowych. Lampa E27 – reinterpretacja klasycznej żarówki, która staje się samodzielnym elementem dekoracyjnym. Prosta, a jednocześnie efektowna, zdobyła uznanie za swój minimalizm. Fiber Chair – krzesło, które łączy innowacyjne materiały z ergonomicznym designem. Wykonane z tworzywa powstałego z mieszanki polipropylenu pochodzącego z recyklingu oraz drewna z certyfikatem FSC, z daleka wygląda na wykonane z gładkiego tworzywa sztucznego. Jednak przy bliższym jego poznaniu zauważyć można drewniane włókna, które nadają mu niepowtarzalnego charakteru. Wygodne i stylowe, stało się jednym z symboli nowoczesnego podejścia do meblarstwa. The Dots – haczyki ścienne, które nie tylko służą jako praktyczne rozwiązanie do zawieszania ubrań czy akcesoriów, ale także pełnią funkcję dekoracyjną. Każdy kształt jest jak małe dzieło sztuki, które można dowolnie zestawiać.

E27 MUUTO
Lampa E27
Fiber chair MUUTO
Fiber Chair
THE DOTS MUUTO
The Dots

Nowa perspektywa wzornictwa

Muuto to nie tylko marka mebli i dodatków, to manifest nowoczesności w skandynawskim designie. Jego historia, kreatywni projektanci i unikalne produkty tworzą dziedzictwo, które stale ewoluuje. Nowoczesność i funkcjonalność, połączone z dbałością o estetykę, sprawiają, że Muuto wyróżnia się na tle innych marek. Dla tych, którzy poszukują nie tylko mebli, ale również inspiracji, Muuto staje się ikoną współczesnego podejścia do aranżacji wnętrz.

Alicja Kulbicka

Alicja Kulbicka

Redaktor naczelna
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA