VESPA | Najzgrabniejsza osa świata

Karolina Porożyńska Dyrektor Zarządzajaca Moto RP Vespa

Powstała w 1946 roku, dzięki determinacji Enrico Piaggio, by stworzyć tani środek transportu dla mas. Grała w „Rzymskich Wakacjach” u boku Audrey Hepburn i Gregory Pecka. W latach 50-tych odnosiła sukcesy w rajdach i wyścigach motocyklowych w całej Europie, objechała świat dookoła, brała udział w rajdzie Paryż – Dakar, dekorował ją sam Salvador Dali, a The Times określił ją mianem „na wskroś włoskiego produktu, jakiego nie widziano od czasów rzymskiego rydwanu”. Vespa – ikona popkultury i designu, także w Poznaniu stanowi obiekt westchnień i pożądania. W niezwykłą podróż po meandrach jej historii zabiera nas Karolina Porożyńska, dyrektor zarządzająca firmy Moto RP.  

Rozmawia: Alicja Kulbicka | Zdjęcia: Tomek Tomkowiak | Stylizacje: Marta Rasch – Novamoda | Makeup: Kiuru Visage 

Znajdujemy się w jednym z salonów firmy Moto RP, miejscu powstałym z miłości do motocykli. Jakie były początki?

KAROLINA POROŻYŃSKA: Salon powstał z wielkiej pasji mojego męża Roberta, którego od zawsze fascynowała prędkość. Swoje marzenia o ściganiu się realizował na naszym poznańskim torze podczas wyścigów gokartowych, jeżdżąc w barwach Automobilklubu Wielkopolskiego. Ale było mu mało i z gokartów przerzucił się na motocykle. Swój pierwszy kupił, będąc jeszcze w technikum i zupełnie przepadł. (śmiech) Pokochał motocykle i z tej miłości postanowił otworzyć warsztat motocyklowy. Od 1995 roku robi to, co kocha, rozwijając swoje pasje, doskonaląc się przy tym zawodowo, łącząc teorię z praktyką, czyli najlepiej jak można sobie wymarzyć. Warsztat dość szybko został zauważony na rynku motocyklowym, rozpoczęliśmy współpracę z marką Kawasaki i jako jedni z pierwszych w Polsce zostaliśmy oficjalnym dealerem marki. A że rynek motocykli w Polsce się rozwijał, w krótkim czasie zaproponowano nam kolejne przedstawicielstwa marek, których dzisiaj mamy aż osiem. Do tego dwa salony, jeden w Przeźmierowie przy ulicy Krańcowej, drugi w Baranowie przy ulicy Rzemieślniczej. I oczywiście serwis, bo od niego wszystko się zaczęło. 

Serwis to Wasze oczko w głowie. Przez lata funkcjonowania na rynku wyrobiliście sobie mocną markę wśród motocyklistów w całym kraju. 

Zatrważającym jest, ile trafia do nas jednośladów, które nie zostały w sposób poprawny naprawione. A jednoślad nie wybacza błędów. Robert jest wybitnym specjalistą w swojej dziedzinie, mamy doskonałych mechaników z ogromną wiedzą i dzięki temu pojawiają się u nas klienci z całej Polski, a zdarzają się i spoza kraju. Kupno motocykla w salonie to jedno, ale równie ważne, o ile nie najważniejsze, jest umieć o niego dbać. 

Karolina Porożyńska Dyrektor Zarządzajaca Moto RP

Co jest siłą napędową Moto RP?

Firma Moto RP ma duży wpływ na rynek motocyklowy, zarówno w zakresie sprzedaży, jak i serwisu motocykli, z którego się wywodzimy na rynku poznańskim. Działamy już od wielu lat i zdobyliśmy zaufanie licznych klientów, co pozwoliło nam na rozwój i osiągnięcie stabilnej pozycji w branży. Robert, jest wielkim fanem motocykli sportowych i sam miał ich wiele. Jego praktyczna znajomość tematu oraz doświadczenie sprawiają, że rozumie potrzeby naszych klientów. Co więcej, znaczna większość naszego personelu również jeździ na jednośladach, co nie tylko ułatwia im pracę, ale także pozwala na lepszy kontakt z klientami, bo to właśnie pasja jest tym, co nas napędza. Jesteśmy również dumni z tego, iż wiedza i doświadczenie, zdobyte na przestrzeni lat przez nasz personel, są wsparciem dla innych firm z branży. Napędza nas prędkość, ale i zadowolenie klientów.

Odnajdujesz się w świecie motocykli? Jesteś dyrektorem zarządzającym w firmie motocyklowej Moto RP od 2016 roku.

Moją drogę zawodową od zawsze wiodłam w korporacjach. Wiele lat pracowałam w instytucjach finansowych o zasięgu międzynarodowym, więc kiedy pojawiła się propozycja sprawdzenia się w zupełnie innej branży – od razu z niej skorzystałam. Z wykształcenia, ale też z pasji, jestem ekonomistką, która cały czas czuje niesłabnącą potrzebę rozwoju i pogłębiania wiedzy. Dlatego w ciągu ostatnich 4 lat ukończyłam Executive MBA na Uniwersytecie Ekonomicznym oraz Prawo Restrukturyzacyjne i Upadłościowe na Uniwersytecie Adama Mickiewicza. To wszystko w naszym pięknym Poznaniu. Od 10 lat prowadzę swoją firmę consultingową. Wspieram firmy w wyborze systemów ERP, uporządkowaniu płynności finansowej, organizacji oraz optymalizacji kosztów. Powiedzieć, że to mój konik – to nic nie powiedzieć. Uwielbiam ten zastrzyk endorfin, kiedy widzę, że moja strategia przynosi pożądane efekty. Kiedy pojawiłam się w Moto RP, firma miała na pokładzie jedną markę, a sprzedaż była dodatkiem do serwisu. Obecnie Moto RP znajduje się na zupełnie innym etapie rozwoju. Nasza oferta rozrosła się do 8 brandów, otworzyliśmy drugi salon. Bacznie obserwuję trendy, podróżuję po świecie, a mój mąż zaraził mnie miłością do jednośladów. Dzięki temu w pełni rozumiem i podzielam pasję naszych klientów.

Karolina Porożyńska Dyrektor Zarządzajaca Moto RP Vespa

Kobiety coraz śmielej sięgają po motocykle? Z jakimi opiniami się spotykasz?

Nawet całkiem niedawno miałam w salonie wizytę trzech pań, które postanowiły sprawić sobie przyjemność i kupić po Vespie. To niezwykle budujące, że my, kobiety, stajemy się coraz bardziej śmiałe, odważne, wkraczamy na tereny, o których być może nawet do tej pory nie pomyślałyśmy. Są kobiety, które zaczynają powoli od skutera miejskiego, a z biegiem czasu wracają do nas po motocykle o dużej pojemności. Jeszcze kilka lat temu kobieta za sterami motocykla była czymś egzotycznym. Nie było koleżanek, których mogłyśmy się poradzić, z którymi dałoby się pogadać, pojeździć. Dziś jest inaczej. Pasja do motocykli stała się również pomysłem na spędzanie czasu w gronie przyjaciółek i dzielenie z nimi swoimi zainteresowaniami. 

Wspomniałaś o ośmiu markach, jakie macie w swojej ofercie. Jakie to marki?

W salonie w Baranowie prezentujemy włoską Aprillę, Moto Guzzi oraz Piaggio ze swoją kultową Vespą, z kolei w salonie przy ulicy Krańcowej nasi klienci mogą zapoznać się z ofertą motocykli Benelli i QJ, skuterów Voge, a także Kymco.

Rynek motocykli systematycznie rośnie. Jednoślady od wielu miesięcy biją kolejne rekordy rejestracji. Skąd taki wzrost?

To prawda, rynek rozwija się bardzo prężnie, potrzeby rosną, a dotychczasowi użytkownicy czterech kółek otwierają się na nowe doznania, niejednokrotnie budząc w sobie pasję do dwóch kółek. Wiele osób od dzieciństwa marzyło o tym, żeby poczuć przysłowiowy wiatr we włosach, a dziś po prostu stać ich na realizację snu sprzed lat. Motocykl czy skuter gwarantują doznania, jakich nie da się doświadczyć w żadnym samochodzie. Poczucie wolności, swobody to także dla wielu naszych klientów element work life balance. A z rzeczy bardziej przyziemnych – do wzrostu popularności motocykli na pewno przyczyniły się zmiany w prawie, które pozwoliły osobom posiadającym prawo jazdy kategorii B prowadzić jednoślady z silnikiem o pojemności do 125 ccm. A stąd już niedaleka droga do przesiadki na cięższy motocykl. (śmiech) Wystarczy złapać bakcyla, zrobić prawo jazdy kategorii A i droga wolna! 

Spotykamy się w salonie w Baranowie, gdzie prezentujecie imponującą wystawę ikony designu wśród miejskich jednośladów – skutery Vespa. Coś czuję, że to Twoja zasługa, że macie je w swojej ofercie… 

Bardzo nad tym ciężko pracowałam! Rozmowy z importerem trwały półtora roku i bardzo mi zależało, aby mieć całą gamę modelową Piaggio u siebie w salonie. Nie było łatwo, ale udało się. (śmiech) W 2022 roku uzyskaliśmy oficjalną autoryzację i możemy cieszyć się tymi pięknymi, nacechowanymi wyjątkową historią skuterami. 

Karolina Porożyńska Dyrektor Zarządzajaca Moto RP Vespa

Skutery Vespa są znane jako ikony stylu i kultury, które przyciągają uwagę swoim wyjątkowym designem i niepowtarzalnym charakterem. To właśnie Cię w nich urzekło? 

Lepiej zapytaj, co mnie w nich nie urzekło. (śmiech) Vespa to chyba najbardziej ponadczasowy pojazd, jaki można sobie wyobrazić. Dziś wciąż nowoczesny, jednocześnie cudownie nostalgiczny. Wyjątkowa jest także jego historia. Producentem Vespy jest Piaggio, firma powstała w 1884 roku we włoskiej Genui, specjalizująca się początkowo w obróbce drewna przeznaczonego do wyposażenia środka statków, a następnie samolotów i wodolotów. W krótkim czasie stała się jednym z wiodących producentów części lotniczych we Włoszech. Niestety czasy II wojny światowej nie były dla niej łaskawe, fabryki zostały zbombardowane, a firma stanęła na skraju bankructwa. I kiedy po wojnie syn założyciela – Enrico rozpoczął proces odbudowania fabryk. Postanowił zupełnie zmienić ich profil, stawiając na transport indywidualny. To wtedy wpadł na pomysł stworzenia przystępnego cenowo jednośladu, który przyciągnie klientów swoim wyglądem i praktycznością. Początkowo jednak skutery – napędzane silnikiem rozruchowym z samolotów – nie cieszyły się popularnością. I wówczas Enrico zaprosił do współpracy inżyniera lotniczego Corradino D’Ascanio, który co ciekawe zupełnie nie był zwolennikiem motocykli! Uważał, że są niewygodne, nieporęczne oraz trudne w obsłudze, a po złapaniu gumy ciężko wymienia się w nich koła. Co gorsza, łatwo można się na nich ubrudzić od łańcucha. A to dla Włochów niewybaczalne! (śmiech) W oparciu o doświadczenia z branży lotniczej inż. C. D’Ascanio opracował koncepcję pojazdu, w której udało się wyeliminować wady klasycznych motocykli, rewolucjonizując tym samym świat jednośladów. Kiedy Enrico Piaggio ujrzał prototyp skutera, jego szeroki tył nadwozia oraz wąską talię, wykrzyknął „Sembra una vespa!” co po włosku znaczy „wygląda jak osa!”. I tak już zostało.

I w bardzo krótkim czasie Vespa stała się obiektem pożądania Włochów… 

Ale także symbolem filozofii życia określanej mianem „Dolce Vita” czyli „słodkie życie”. Niebagatelny wpływ na jej popularność miała „rola” w kultowym już filmie Rzymskie wakacje, w którym to Audrey Hepburn i Gregory Peck poruszają się na Vespie w ścisku ulic Wiecznego Miasta. Niedługo później, swój udział w promocję marki wniósł Frederico Fellini filmem La Dolce Vita. Posiadanie Vespy stało się symbolem gustu i dobrego smaku. A potem poszło już z górki. (śmiech) Rola Vespy w popkulturze jest ogromna, a jej związek z kinematografią bardzo szczególny. Towarzyszyła i nadal towarzyszy na planach zdjęciowych gwiazdom kina i do dzisiaj „gra” w wielu produkcjach. 

Rzymskie Wakacje Gregory Peck i Audrey Hepburn Vespa
Audrey Hepburn i Gregory Peck | Rzymskie wakacje

Doczekała się wielu naśladowców, także w Polsce.

Wpływy włoskiego designu i innowacyjnej myśli technicznej dotarły faktycznie i do nas. Na początku lat 60., w Warszawskiej Fabryce Motocykli produkowany był skuter inspirowany Vespą o oczywistej nazwie – „Osa”. Do dziś w salonie pojawiają się klienci, którzy pamiętają naszą, polską „Osę”. Ale najdalej w kopiowaniu posunął się ówczesny Związek Radziecki, który własność intelektualną, uważając za kapitalistyczny wymysł i fanaberie, wyprodukował skuter Wiatka. Rosjanie bez ceregieli kupili we Włoszech kilka modeli Vespy, rozebrali je do najmniejszej śrubki, zwymiarowali i skopiowali. Ale oczywiście to nie było to samo. Gorszej jakości materiały, mniej staranne wykonanie podzespołów i niechlujny montaż całości powodował trudności w eksploatacji. Ale to tylko potwierdza tezę, że Vespa była i jest obiektem westchnień i pożądania. 

Nie brakowało także śmiałków, którzy na Vespie odbywali dalekie podróże. 

Aż ciężko ich zliczyć. (śmiech) Vespy w latach 50-tych odnosiły sukcesy w rajdach i wyścigach motocyklowych oraz brały udział w dalekich, często nietypowych podróżach. Vespy ukończyły rajd Paryż – Dakar. Ponadto modelem przebudowanym na amfibię przeprawiono się przez kanał la Manche, innym podróżowano za koło polarne, jeżdżono po afrykańskich pustyniach, wymyślano długie, często egzotyczne trasy liczące dziesiątki tysięcy kilometrów. A jako ciekawostkę dodam, że przed jedną z takich nietypowych podróży o udekorowanie skuterów poproszono samego Salvadora Dali. Pojazdy te do dziś można obejrzeć w muzeum Piaggio w Pontaderze. 

Vespa Salvador Dali
Vespa Dali – 1962 . Vespa ozdobiona przez Salvadora Dalí

Vespa jak na ikonę przystało co jakiś czas oferuje także modele kolekcjonerskie. A o jej sile świadczy współpraca ze światowymi domami mody czy ikonami muzyki.

Oczywiście! Od lat Vespa proponuje swoim użytkownikom limitowane kolekcjonerskie egzemplarze, wyprodukowane we współpracy z największymi markami na świecie. W taki sposób powstały modele stworzone z takimi domami mody jak Dior czy Emporio Armani oraz markami jak Disney, czego efektem była Vespa Primavera Disney Mickey Mouse Edition. Od zeszłego roku Vespa, zainspirowana kalendarzem księżycowym, wypuszcza limitowaną serię Vespy 946 obejmującą znaki zodiaku. W zeszłym roku był to królik, w tym jest to wersja Dragon. Korpus skutera ozdobiony jest teksturowanym motywem smoka, który tańczy na całej długości złotej ramy Vespy w kontrastującym szmaragdowym kolorze. Mamy ten model w naszym salonie! Choć jest już sprzedany, można przyjść i go obejrzeć. Vespa nie stroni też od świata muzyki. W 2022 roku powstała kolekcja Sprint Justin Bieber x Vespa 125 oraz Sprint Justin Bieber x Vespa 50. Z kolei rok wcześniej, w 2021 roku, z okazji 75. rocznicy Vespy do sprzedaży trafiły specjalne rocznicowe edycje Primavera 50 i 125 oraz GTS 125 i 300 ccm.  

Vespa do dziś jest stałym elementem scenerii gwarnych i ruchliwych włoskich miast – a jak to wygląda na naszym poznańskim rynku?  

Społeczność miłośników Vespy w naszym mieście jest coraz bardziej liczna. A poznański rynek jest jednym z lepszych w Polsce. I jest wciąż rosnący. Kolejną wyjątkową cechą Vespy jest to, że ludzie się wokół niej zrzeszają, pozdrawiają na światłach, umawiają na zloty. Vespa przez lata swojego istnienia na rynku stworzyła wyjątkową społeczność, ludzi, którzy chcą być częścią włoskiego lifestyle’u i poczuć na własnej skórze słynne Dolce Vita.   

Karolina Porożyńska Dyrektor Zarządzajaca Moto RP Vespa

Kto przychodzi do salonu po Vespę?

Niezmiernie mnie cieszy, że coraz częściej kobiety! Vespa kocha kobiety i z wzajemnością! Vespa stanowi nietuzinkowy dodatek do modnego ubrania i wspaniałe dopełnienie naszego kobiecego look’u. Mnogość kolorów, ponadczasowy design, włoski styl, instagramowy sznyt – to wszystko sprawia, że kobiety oprócz wartości użytkowej Vespy widzą w niej coś więcej niż tylko pojazd umożliwiający przemieszczanie się z punktu A do punktu B. Vespa i kobiety to duet idealny! Ogromnym zaskoczeniem był dla mnie tegoroczny Dzień Kobiet, kiedy to sprzedaliśmy rekordową liczbę Vesp. To niesamowite, jak wielu mężczyzn wpadło ma pomysł podarowania swoim kobietom właśnie Vespy! I co ciekawe, większość sprzedanych egzemplarzy była w kolorze czerwonym, jednoznacznie kojarzonym z miłością. To bardzo wzruszające. Ale oczywiście nie tylko kobiety pojawiają się w progach naszego salonu. Gościmy tu miłośników jednośladów, którzy po prostu chcą komfortowo i bez korków poruszać się po mieście, takich, którzy skosztowali jazdy Vespą w jej naturalnym środowisku, na przykład podczas wakacji we Włoszech i postanowili kontynuować tę przygodę w Polsce. Naszymi klientami są także ludzie, którzy wiele lat marzyli o tym, aby Vespę mieć i w końcu zdecydowali się to marzenie spełnić. 

Kolor odgrywa znaczenie? 

Ogromne! Kolorystyka skuterów zmienia się co roku, choć najchętniej wybieranymi kolorami jest czerwony i czarny. 

Vespa oferuje dzisiaj trzy podstawowe modele – Primavera, Sprint i GTS. A co z modelami elektrycznymi? Trend elektromobilności zauważalny jest na rynku samochodów osobowych, a jak to wygląda na rynku skuterów?

Vespa idzie z duchem czasu i ma w swojej ofercie model elektryczny Vespa Elettrica, który także możemy zobaczyć w naszym salonie. Ten pierwszy skuter z fabryki Piaggio z napędem w pełni elektrycznym, to najnowsza propozycja dla osób dbających o ekologię oraz podążających za najnowocześniejszą technologią w legendarnej i ponadczasowej stylistyce nadwozia. Jego zasięg to 100 km, więc na potrzeby miejskie to zupełnie wystarczająco.

DSCF1453.JPG

Jakie plany na przyszłość?

Rynek motocyklowy dynamicznie się rozwija, więc i my jako Moto RP nie stoimy w miejscu. Bacznie obserwujemy to, co się dzieje, nieustannie inwestujemy w nasz serwis, a także w podnoszące kwalifikacje szkolenia naszych pracowników. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że klienci wracają do nas, stając się naszymi najlepszymi ambasadorami. 

Alicja Kulbicka

Alicja Kulbicka

Redaktor naczelna
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Może cię zainteresować:

Karolina Porożyńska Dyrektor Zarządzajaca Moto RP Vespa
REKLAMA
REKLAMA

Toyota Professional Bońkowscy | Kupno samochodu dostawczego to dopiero początek zabawy

Artykuł przeczytasz w: 17 min.
Toyota Professional Bońkowscy


Salon Toyota Professional w Sadach to nie tylko miejsce zakupu samochodów dostawczych – to przestrzeń, w której motoryzacja spotyka się z biznesem, nowoczesnym podejściem do obsługi i… pszczołami na dachu. Dominika i Darek Bońkowscy opowiadają, jak stworzyli pierwszy w Polsce salon Toyota Professional, dlaczego kupno auta użytkowego to dopiero początek zabawy i jak zmienia się rynek samochodów dostawczych.

Rozmawia: Alicja Kulbicka | Zdjęcia: Maciej Sznek, Escargofoto, Toyota Central Europe

Czy pamiętacie wieczór otwarcia salonu Toyota Professional w Sadach? Salon zamienił się wówczas w wybieg dla modelek. Jakie emocje Wam wtedy towarzyszyły?

Dominika Bońkowska: Przyznam, że było to dość odważne i kontrowersyjne zestawienie – samochody dostawcze i moda to połączenie, które na pierwszy rzut oka może wydawać się nietypowe. Choć trzeba dodać, że samochody dostawcze są również nieodłącznym elementem transportu odzieży. (śmiech) Naszym głównym celem było przyciągnięcie jak największej liczby klientów do salonu oraz pokazanie im, że otwieramy nowy punkt w Sadach, który wyróżnia się wyjątkowo silną obsługą mechaniczną. W 2019 roku na rynku było niewiele samochodów dostawczych Toyoty, a z perspektywy biznesowej, utrzymanie tak dużego obiektu, w którym znajdowałyby się tylko modele dostawcze, wydawało się nieopłacalne. Dlatego zdecydowaliśmy się z pełną premedytacją wprowadzić do salonu w Sadach kompleksową ofertę usług blacharskich, lakierniczych oraz serwis mechaniczny. Naszym celem było wyjście na rynek z informacją, że w północno-zachodniej części miasta klienci mogą spotkać się z szeroką ofertą Toyoty, a także samochodów używanych.
Darek Bońkowski: To, co w tamtym czasie stanowiło pewną innowację, to fakt, że samochody dostawcze sprzedawaliśmy bezpośrednio z salonu, a nie z placu. Nie były to pojazdy wystawiane w tradycyjny sposób, lecz oferowaliśmy je w eleganckim, profesjonalnym otoczeniu, co miało na celu podniesienie komfortu zakupu i podkreślenie wyjątkowości naszej oferty. Samochód dostawczy to przede wszystkim narzędzie pracy – pojazd użytkowy, niezbędny w wielu branżach. Dziś coraz częściej za sterami firm, które stereotypowo kojarzone były z mężczyznami, stoją kobiety. Niezależnie od tego, czy mówimy o branży budowlanej, logistycznej czy innej, to właśnie kobiety coraz częściej podejmują decyzje zakupowe, również w zakresie wyboru samochodów dostawczych. Stąd też nasz pomysł na tak „kobiecy” akcent podczas wieczoru otwarcia – chcieliśmy podkreślić, że świat motoryzacji, a zwłaszcza segment samochodów dostawczych, dynamicznie się zmienia, stając się coraz bardziej otwartym i dostosowanym do różnorodnych potrzeb klientów, niezależnie od płci.

Wspomnieliście Państwo, że w tamtym czasie oferta samochodów dostawczych Toyoty była dość ograniczona. Mimo to zdecydowaliście się na stworzenie salonu dedykowanego właśnie tym pojazdom – to dość odważne podejście. Co skłoniło Was do takiej decyzji?

Darek Bońkowski: Samochodów dostawczych nie możemy traktować w tych samych kategoriach co osobowy – nie wystarczy powiedzieć, że mamy dwa modele i na tym koniec. Samochody użytkowe mają wiele „twarzy”. Jeden model dostawczy może występować w ogromnej liczbie konfiguracji – w różnych wysokościach i długościach, co daje szeroką paletę możliwości. Innego pojazdu będzie potrzebowała firma budowlana, innego firma kurierska, a jeszcze innego piekarnia. Kluczową rolę odgrywa tutaj kwestia zabudowy – to właśnie ona dostosowuje dany samochód do specyficznych potrzeb biznesu, sprawiając, że oferta dostawczych Toyot była i jest znacznie bardziej różnorodna, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.
Dominika Bońkowska: W tamtym czasie byliśmy pierwszą stacją Toyota Professional w Polsce. Toyota, wchodząc w segment samochodów dostawczych, poszukiwała zaufanych partnerów, którzy mogliby współtworzyć i rozwijać tę nową gałąź marki. Co istotne, przystąpienie do programu Toyota Professional nie było obowiązkowe – był to świadomy wybór dealerów, którzy chcieli zaangażować się w ten projekt i zaoferować klientom kompleksową obsługę pojazdów użytkowych. Dla nas było to naturalnym krokiem, ponieważ od lat kładliśmy duży nacisk na profesjonalny serwis oraz indywidualne podejście do klientów biznesowych.

Toyota Professional Bońkowscy

Jakie było największe wyzwanie, gdy otwieraliście salon w Sadach?

Darek Bońkowski: Toyota ogłosiła, że program Toyota Professional będzie funkcjonował niezależnie od sprzedaży samochodów osobowych, a dealerzy, chcąc uzupełnić swoją ofertę, mogli wygospodarować na swoich placach miejsce na jedno, dwa auta użytkowe. My jednak znaleźliśmy się w zupełnie innej sytuacji – dysponowaliśmy dużym obiektem w Sadach, który mogliśmy w pełni zaadaptować pod sprzedaż samochodów dostawczych. Postanowiliśmy więc pójść o krok dalej i stworzyć przestrzeń dedykowaną właśnie temu segmentowi, więc największym wyzwaniem okazało się… zatowarowanie salonu. (śmiech) To jest duży obiekt, a dostępność aut użytkowych w tamtym czasie była mocno ograniczona. Musieliśmy znaleźć sposób, aby efektywnie zagospodarować przestrzeń i jednocześnie zapewnić klientom szeroki wybór, mimo że liczba dostępnych modeli była początkowo niewielka.

Jak duży jest salon i co klienci mogą w nim znaleźć?

Darek Bońkowski: Nasz obiekt jest naprawdę duży – ma około 3200 metrów kwadratowych, dlatego podzieliliśmy tę przestrzeń na różne strefy. Znajdują się tu samochody dostawcze, samochody używane oraz rozbudowane zaplecze warsztatowe. Posiadamy zarówno warsztat mechaniczny, jak i blacharsko-lakierniczy, więc z jednej strony mamy przestrzeń typowo sprzedażowo-wystawienniczą, a z drugiej – pełne zaplecze techniczne.

Toyota Professional Bońkowscy

To porozmawiajmy chwilę o samochodach. Jakie modele samochodów dostawczych obecnie oferuje Toyota Professional?

Darek Bońkowski: Samochody dostawcze Toyoty są dostępne pod nazwą PROACE, w tym w wersjach Proace City, Proace oraz Proace Max, które różnią się wielkością i przeznaczeniem, dostosowując się do różnych potrzeb biznesowych.
Dominika Bońkowska: Decyzja o zakupie samochodu użytkowego to dopiero początek zabawy. (śmiech) Taki pojazd może pełnić wiele różnych funkcji – może być brygadówką, mobilnym warsztatem, chłodnią, bankowozem, a nawet specjalistycznym autem do przewozu kwiatów, sukienek czy mebli. Niezależnie od potrzeb, jesteśmy w stanie dostosować samochód tak, aby idealnie spełniał oczekiwania klienta. Możliwości są praktycznie nieograniczone, a my pomagamy znaleźć najlepsze rozwiązanie.

Najbardziej zaskakujące zastosowanie PROACE’a, z jakim przyszło Wam się zmierzyć?

Dominika Bońkowska: Przez lata realizowaliśmy mnóstwo nietypowych adaptacji samochodów użytkowych, dostosowując je do różnych branż i indywidualnych potrzeb. Jednak jednym z najbardziej chwytających za serce projektów było przystosowanie PROACE’a do potrzeb rodziny opiekującej się osobą z niepełnosprawnością. Pojazd musiał zostać dostosowany tak, aby pomieścić wózek inwalidzki i zapewnić wygodny transport. Dlatego zamontowany został specjalny podnośnik, który ułatwiał wsiadanie i wysiadanie, a przestrzeń w pojeździe zaprojektowano tak, aby zapewnić maksymalny komfort i bezpieczeństwo podczas podróży. To była wyjątkowa realizacja, bo pokazała, że samochód dostawczy może pełnić znacznie więcej funkcji niż tylko użytkowe czy biznesowe. Może realnie ułatwiać codzienne życie i dawać rodzinom większą swobodę w poruszaniu się. Takie projekty są dla nas szczególnie ważne, bo za każdą zabudową stoi ludzka historia, emocje i potrzeba, na którą możemy odpowiedzieć.
Darek Bońkowski: Wersja City doskonale sprawdza się zarówno w przypadku rodzin wielodzietnych, jak i w transporcie osób. Dzięki osobnym siedziskom pasażerowie mają znacznie więcej przestrzeni i komfortu niż w tradycyjnym samochodzie typu combi. To rozwiązanie, które łączy funkcjonalność auta użytkowego z wygodą rodzinnego vana, dlatego świetnie sprawdza się nie tylko jako samochód rodzinny, ale także jako pojazd do przewozu osób – na przykład w ramach usług transportowych czy jako shuttle bus.
Dominika Bońkowska: Na narty jeździmy tylko PROACE’em! To idealny samochód na zimowe wyprawy – przestronny, wygodny i praktyczny. Zresztą, co roku przed feriami widzimy zwiększone zainteresowanie wynajmem właśnie tego modelu. Niezależnie od tego, ile byśmy ich mieli na stanie, wszystkie znikają błyskawicznie. Klienci doceniają przede wszystkim jego przestronność, możliwość zabrania całego ekwipunku narciarskiego oraz komfort podróży nawet na dłuższych trasach.

Toyota Professional Bońkowscy

Jak wygląda proces dopasowania samochodu do indywidualnych potrzeb klienta biznesowego, który trafia do salonu z konkretnymi wymaganiami dla swojego biznesu?

Darek Bońkowski: W naszym salonie mamy dedykowaną osobę, która zajmuje się dopasowaniem samochodu do indywidualnych potrzeb klienta biznesowego. Proces ten zaczyna się od szczegółowej rozmowy – siadamy z klientem i analizujemy jego wymagania, branżę, w której działa, oraz sposób, w jaki pojazd będzie wykorzystywany. Następnie dobieramy odpowiednie elementy zabudowy, tak aby samochód spełniał wszystkie oczekiwania i maksymalnie wspierał codzienną pracę. Wiele konfiguracji mamy dostępnych od ręki, ale jeśli potrzeby są bardziej specyficzne, możemy zaprojektować i wykonać zabudowę na indywidualne zamówienie. Bardzo istotnym aspektem jest w takim przypadku homologacja, ponieważ każda modyfikacja pojazdu musi być zgodna z obowiązującymi przepisami i dopuszczona do ruchu. Dzięki temu klient ma pewność, że jego pojazd nie tylko spełnia jego potrzeby biznesowe, ale również jest w pełni legalny i bezpieczny na drodze.

W styczniu bieżącego roku w Polsce zarejestrowano 1373 osobowe i dostawcze pojazdy z gamy Toyota Professional. To wzrost o 97% w porównaniu z tym samym okresem 2024 roku. W dziesiątce najpopularniejszych samochodów dostawczych znalazły się wszystkie trzy modele z rodziny PROACE. W segmencie użytkowych aut z napędem elektrycznym udział Toyota Professional wzrósł do 24,2%. Skąd taki skok?

Darek Bońkowski: Kluczowe okazały się dostępność oraz zaufanie, jakie Toyota wypracowała sobie na rynku samochodów użytkowych, mimo że przez długi czas nie mieliśmy pełnej gamy modelowej. To, że osiągnęliśmy tak imponujący wynik, jest tym większym sukcesem, jeśli weźmiemy pod uwagę, że PROACE MAX pojawił się dopiero w IV kwartale ubiegłego roku. Toyota Professional konsekwentnie budowała swoją pozycję, stawiając na niezawodność, kompleksową obsługę biznesową i elastyczne rozwiązania dla klientów. Połączenie tego z coraz lepszą dostępnością samochodów sprawiło, że nasze modele zaczęły zdobywać coraz większą popularność, co widać w statystykach sprzedaży. Co więcej, na rynku widzimy wyraźny trend profesjonalizacji biznesów. Kiedyś przedsiębiorcy kierowali się zasadą „im większy samochód, tym lepiej” – duży pojazd pozwalał zabrać wszystko, co było potrzebne i niepotrzebne. Dziś podejście jest inne. W branży usługowej, zwłaszcza remontowej czy instalacyjnej, poruszanie się dużym samochodem po mieście staje się coraz większym wyzwaniem. Coraz więcej firm zamiast maksymalnie dużego auta wybiera mniejszy, ale nadal bardzo użytkowy pojazd, który jest bardziej funkcjonalny w miejskich warunkach, łatwiejszy w parkowaniu i tańszy w eksploatacji. Właśnie dlatego Toyota Professional, oferując różne warianty PROACE idealnie wpisuje się w potrzeby współczesnych biznesów. Klienci oczekują dziś nie tylko przestrzeni ładunkowej, ale przede wszystkim rozwiązań, dopasowanych do ich realnych warunków pracy.
Dominika Bońkowska: Nie bez znaczenia są także warunki, na jakich oferujemy nasze samochody. Klienci biznesowi oczekują dziś nie tylko niezawodnego pojazdu, ale również profesjonalnej obsługi i rozwiązań finansowych, które wspierają rozwój ich firm. Dlatego stawiamy na korzystne opcje leasingu, atrakcyjne finansowanie oraz elastyczne formy zakupu, dopasowane do realnych potrzeb przedsiębiorców. Ważnym elementem naszej oferty jest także samochód zastępczy na czas naprawy, bo w biznesie liczy się ciągłość działania – przestój to realna strata. Ogromnym atutem jest również gwarancja na milion kilometrów, która daje klientom pewność, że ich auto będzie niezawodne przez długie lata. Warto podkreślić, że zmieniło się także podejście do wizerunku w biznesie. Skończyły się czasy, kiedy ekipa remontowa podjeżdżała pod dom klienta starym, wysłużonym samochodem, z którego kapał olej na nowo położoną kostkę brukową. Coraz więcej firm dba nie tylko o jakość usług, ale także o spójny, profesjonalny wizerunek, a samochód dostawczy stał się jego ważnym elementem. Nie tylko przewozi sprzęt czy materiały, ale także buduje zaufanie i pokazuje standard, jaki firma reprezentuje. 

Toyota Professional Bońkowscy

Jak wygląda przyszłość samochodów dostawczych z napędem elektrycznym? Czy przedsiębiorcy są już gotowi na elektryfikację floty, czy wciąż dominują obawy związane z zasięgiem i infrastrukturą ładowania?

Darek Bońkowski: Może się okazać, że elektryfikacja w segmencie samochodów użytkowych będzie postępować znacznie szybciej niż w przypadku aut osobowych. Dlaczego? Ponieważ w przypadku samochodów dostawczych trasy są precyzyjnie zaplanowane, co pozwala lepiej zarządzać zasięgiem i procesem ładowania. Firmy transportowe i usługowe dokładnie wiedzą, ile kilometrów ich pojazdy pokonują każdego dnia, w jakich godzinach są wykorzystywane i kiedy mogą być ładowane. To zupełnie inna sytuacja niż w przypadku prywatnych użytkowników, którzy często obawiają się, czy ich samochód elektryczny sprawdzi się w nieprzewidywalnych warunkach. Dodatkowo w wielu miastach wprowadza się strefy czystego transportu, co sprawia, że pojazdy elektryczne stają się dla biznesu nie tylko ekologicznym, ale i praktycznym wyborem. Firmy coraz częściej dostrzegają także korzyści ekonomiczne – niższe koszty eksploatacji, ulgi podatkowe i możliwość uzyskania dopłat sprawiają, że inwestycja w elektryczną flotę staje się coraz bardziej opłacalna.

Wróćmy do salonu. Spektakularna metamorfoza salonu w Sadach, zgodna z wytycznymi Toyota Retail Concept spowodowała duże zmiany. To pierwszy po takiej modernizacji salon w Europie. Co się zmieniło?

Dominika Bońkowska: To na pewno pierwszy po zmianach taki salon w Polsce – przestrzeń w pełni dedykowana samochodom użytkowym, zaprojektowana zgodnie z nowoczesnymi standardami obsługi i sprzedaży. Nie chodzi tylko o sam wygląd salonu, ale o zupełnie nowe podejście do kontaktu z klientem, które stawia na intuicyjność, personalizację i cyfryzację. Odchodzimy od tradycyjnego modelu sprzedaży, gdzie klienci byli obsługiwani zza biurka, a dokumentacja była wypełniana ręcznie. Dziś większość formalności możemy załatwić cyfrowo – od konfiguracji samochodu, przez dobór odpowiedniego finansowania, aż po podpisanie umowy. Cały proces stał się bardziej elastyczny, płynny i dopasowany do potrzeb współczesnych przedsiębiorców, którzy cenią swój czas i chcą mieć pełną kontrolę nad zakupem. Kolejną istotną zmianą jest nowe podejście do obsługi klienta w samym salonie. Zależy nam na tym, by od pierwszego momentu, gdy ktoś wchodzi do środka, czuł się zaopiekowany – nie poprzez klasyczne stanowisko recepcyjne, ale bezpośredni kontakt z doradcą już przy samochodzie. W końcu samochody sprzedaje się, stojąc przy nich, a nie siedząc przy biurku. Klient ma być prowadzony przez proces naturalnie, z naciskiem na jego potrzeby i sposób, w jaki faktycznie użytkuje pojazd.
Darek Bońkowski: Ważnym elementem było odświeżenie fasady budynku, aby nadać jej bardziej nowoczesny wygląd, spójny z koncepcją Toyota Retail Concept. Zależało nam na tym, by salon nie tylko funkcjonalnie odpowiadał na potrzeby klientów, ale również wizualnie wpisywał się w nowoczesne standardy. Równie istotnym aspektem było dostosowanie wysokości bram wjazdowych, tak aby mogły przez nie swobodnie przejeżdżać pojazdy o różnych gabarytach, niezależnie od wysokości zabudowy.

Toyota Professional Bońkowscy


Jakie opinie zbieracie wśród klientów?

Dominika Bońkowska: Klienci często mówią, że czują się u nas swobodnie i komfortowo, jak w miejscu, które sprzyja zarówno pracy, jak i rozmowie. To nie jest typowy salon, gdzie wpada się tylko na chwilę, załatwia formalności i wychodzi. Jeśli ktoś zostawia u nas auto w serwisie, może spokojnie popracować, napić się kawy, a nawet nawiązać rozmowę z innymi, którzy również korzystają z naszych usług. Tworzy się tu pewna społeczność, w której klienci nie tylko kupują samochody, ale też dzielą się doświadczeniami i inspirują nawzajem. To dla nas ogromnie ważne, bo pokazuje, że udało nam się stworzyć miejsce, które łączy ludzi i odpowiada na realne potrzeby współczesnego biznesu.

Czym Toyota Professional zaskoczy nas w tym roku?

Darek Bońkowski: W tym roku stawiamy na PROACE MAX, co oznacza, że nasza oferta samochodów użytkowych staje się w pełni komplementarna. Dzięki temu mamy teraz pełne spektrum rozmiarów i możliwości – od kompaktowego PROACE CITY, przez wszechstronnego PROACE, aż po największego i najbardziej pojemnego PROACE MAX. To model, który idealnie uzupełnia gamę Toyota Professional, dając naszym klientom jeszcze większy wybór i elastyczność w dopasowaniu pojazdu do ich biznesowych potrzeb. Teraz każdy przedsiębiorca, niezależnie od skali działalności, znajdzie w Toyocie dostawcze rozwiązanie skrojone na miarę.

Salon w Sadach to nie tylko samochody, ale także… pszczoły. Jak poradziły sobie w trakcie remontu i jak dziś wygląda Wasze zaangażowanie w ich ochronę?

Dominika Bońkowska: Pszczoły to niezwykle ważna część naszej proekologicznej misji, dlatego na czas remontu zadbaliśmy o to, by miały odpowiednie warunki i pełne bezpieczeństwo. W ramach projektu Let’s go BEEyond konsekwentnie realizujemy działania wspierające ich populację, niezależnie od okoliczności. Przez cały czas kontynuowaliśmy inicjatywy edukacyjne i ekologiczne, w tym ekowarsztaty dla dzieci, które pomagają budować świadomość o kluczowej roli pszczół w naszym ekosystemie. Dla nas troska o środowisko to długofalowe zobowiązanie – nie chwilowy projekt, ale stały element filozofii Toyota Professional Bońkowscy.

Alicja Kulbicka

Alicja Kulbicka

Redaktor naczelna
REKLAMA
REKLAMA
Toyota Professional Bońkowscy
REKLAMA
REKLAMA

Karmann Ghia – odrodzenie ikony

Artykuł przeczytasz w: 4 min.
Karmann Ghia


Na początku lat 60-tych XX wieku, kiedy motoryzacja przeżywała prawdziwą rewolucję, VW Karmann Ghia, z elegancką linią nadwozia i niepowtarzalnym stylem, stał się symbolem nowoczesności i luksusu. To niezwykłe połączenie sportowego ducha i klasycznej elegancji od lat fascynuje miłośników motoryzacji na całym świecie.

Tekst.: Alicja Kulbicka | Zdjęcia: Maciej Sznek, Politechnika Poznańska, Adobe Stock

Volkswagen Karmann Ghia to jeden z najbardziej rozpoznawalnych klasyków motoryzacji, który od momentu debiutu w 1955 roku, zyskał status ikony stylu i elegancji. Stworzony przez Giorgetto Giugiaro, młodego projektanta pracującego dla włoskiej firmy Carrozzeria Ghia, model łączył w sobie sportowy charakter z ponadczasową estetyką. Karmann Ghia, będący efektem współpracy między Volkswagenem a niemieckim producentem nadwozi Karmann, wyróżniał się zaokrągloną sylwetką i chromowanymi detalami, które szybko zdobyły uznanie miłośników motoryzacji na całym świecie. Karmann Ghia zdobył również uznanie wśród celebrytów. W latach 60. samochód był ulubionym pojazdem wielu znanych osobistości, w tym słynnego amerykańskiego aktora i reżysera Jamesa Deana, który cenił sobie jego elegancję i nietuzinkowy design. Model ten, dostępny w wersji coupe oraz kabriolet, stał się symbolem luksusu i prestiżu, a jego doskonałe właściwości jezdne oraz atrakcyjna stylistyka zapewniły mu miejsce w sercach kolekcjonerów i pasjonatów motoryzacji. Choć produkcja modelu zakończyła się w 1974 roku, jego status jako kultowego klasyka wciąż utrzymuje się na wysokim poziomie, a dobrze zachowane egzemplarze osiągają wysokie ceny na aukcjach.

Spełnić motoryzacyjne marzenie

Urokowi VW Karmann Ghia nie oparli się również studenci z Politechniki Poznańskiej, którzy w ramach projektu PUT Renovation postanowili zmierzyć się z wyzwaniem odrestaurowania tego wyjątkowego auta. To ambitne przedsięwzięcie, w którym młodzi inżynierowie połączyli swoją pasję do motoryzacji z praktycznym doświadczeniem, jest doskonałym przykładem integracji teorii z praktyką. Studenci, zafascynowani nie tylko wyglądem, ale i historią Karmanna, mają teraz szansę na zdobycie cennych umiejętności pod okiem specjalistów z branży. Politechnika Poznańska, reprezentowana przez JM Rektora prof. dr hab. inż. Teofila Jesionowskiego, podpisała umowę sponsorską z Porsche Inter Auto Polska Sp. z o.o., reprezentowaną przez Dyrektora Regionalnego PIA – Dominika Fijałkowskiego. Umowa dotyczy realizacji prac blacharsko-lakierniczych w ramach projektu odrestaurowania VW Karmann Ghia. Dzięki tej współpracy eksperci z działu blacharsko-lakierniczego PIA podzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem, pomagając studentom w renowacji legendarnego modelu. To nie tylko umożliwia praktyczne kształcenie, ale również daje młodym inżynierom możliwość pracy z najlepszymi w swojej dziedzinie.

20240724 A7 00814 3
20240724 A7 00829 3

Współpraca na rzecz przyszłości

Projekt PUT Renovation doskonale ilustruje, jak świat akademicki i przemysł motoryzacyjny mogą się wzajemnie inspirować. Studenci Politechniki Poznańskiej, poprzez bezpośrednią pracę nad renowacją VW Karmann Ghia, mają szansę na zdobycie praktycznych umiejętności w rzeczywistych warunkach warsztatowych. Wizyta przedstawicieli Porsche Inter Auto w laboratoriach uczelni, w tym na Wydziale Inżynierii Lądowej i Transportu oraz Wydziale Inżynierii Mechanicznej, podkreśliła, jak motoryzacyjna pasja może napędzać innowacje i rozwój. Tego rodzaju projekty to nie tylko krok w stronę rozwoju młodych talentów, ale także inwestycja w przyszłość branży motoryzacyjnej. Praca nad odrestaurowaniem legendarnego Karmanna Ghia to dla studentów nieoceniona okazja do zdobycia cennych umiejętności, które mogą znacząco wpłynąć na ich przyszłą karierę.

20240823 2024 politechnika PIA 025 3

Powrót ikony

Odrestaurowany VW Karmann Ghia, będący efektem tej współpracy, to uosobienie harmonii między tradycją a nowoczesnością. Dzięki pieczołowitości i zaangażowaniu każdego uczestnika projektu, samochód nie tylko odzyska swój dawny splendor, ale stanie się także dowodem na to, jak klasyka motoryzacji może współgrać z nowoczesnymi technologiami. Projekt PUT Renovation pokazuje, że przy odpowiednim wsparciu i z pasją można tworzyć coś naprawdę wyjątkowego, łącząc przeszłość z przyszłością.

Alicja Kulbicka

Alicja Kulbicka

Redaktor naczelna
REKLAMA
REKLAMA
Karmann Ghia
REKLAMA
REKLAMA

Używane jak nowe? Z Volvo Selekt to możliwe! 

Artykuł przeczytasz w: 10 min.
Volvo Selekt Poznań


Wybór samochodu używanego coraz częściej staje się rozsądną alternatywą dla zakupu nowego pojazdu. W programie Volvo Selekt klienci mogą liczyć na starannie wyselekcjonowane auta, które łączą w sobie prestiż, bezpieczeństwo i nowoczesne technologie. O tym, dlaczego warto postawić na używane Volvo i jakie korzyści niesie ze sobą program Volvo Selekt, mówią Alicja Dubako-Stachowiak i Przemysław Szulc – doradcy handlowi w Volvo Firma Karlik, odpowiedzialni za sprzedaż samochodów używanych. 

Rozmawia: Alicja Kulbicka | Zdjęcia: Michał Musiał, materiały własne Volvo Firma Karlik

Jak dzisiaj wygląda rynek samochodów używanych? Widzicie wzrost zainteresowania tą kategorią na przestrzeni ostatnich lat? 

ALICJA DUBAKO-STACHOWIAK: Rynek samochodów używanych przeżywa obecnie dynamiczny wzrost, a my obserwujemy zwiększone zainteresowanie tą kategorią na przestrzeni ostatnich lat. Pandemia dodatkowo napędziła ten trend, skłaniając wielu klientów do rozważenia zakupu pojazdu używanego. Coraz więcej osób dostrzega, że za cenę nowego samochodu marki wolumenowej może nabyć roczne lub dwuletnie Volvo, auto z segmentu premium, które oferuje nowoczesne systemy bezpieczeństwa i zaawansowane technologie. To sprawia, że wybór samochodu używanego staje się nie tylko bardziej ekonomiczny, ale również pozwala cieszyć się najwyższym komfortem podróżowania, jaki zapewnia marka Volvo.

Volvo Selekt Poznań Alicja Dubako Stachowiak
Alicja Dubako – Stachowiak

Czym dokładnie jest program Volvo Selekt i jakie korzyści oferuje klientom w porównaniu do zakupu samochodu używanego z innego źródła?

PRZEMYSŁAW SZULC: Program Volvo Selekt został stworzony z myślą o osobach, które szukają atrakcyjnych ofert na samochody używane, ale oczekują czegoś więcej niż to, co oferują tradycyjne komisy i portale motoryzacyjne. Ale to przede wszystkim program, który zapewnia duże bezpieczeństwo kupującym pojazd używany, ponieważ każdy samochód wprowadzany do programu przechodzi gruntowny test w serwisie. Nasi mechanicy przeprowadzają szczegółową inspekcję, która obejmuje tzw. listę 100 punktów kontrolnych. Ta lista jest kluczowym elementem procesu certyfikacji pojazdów i gwarantuje, że każdy samochód spełnia rygorystyczne standardy Volvo. Jeśli przegląd wykaże jakiekolwiek nieprawidłowości, są one eliminowane, a uszkodzone części wymieniane na nowe. Na tej podstawie Volvo daje gwarancję na takie auto. Samochody nie starsze niż siedmioletnie dostają gwarancję od producenta, czyli gwarantem jest marka Volvo, starsze auta objęte są ubezpieczeniem kosztów napraw, które ma bardzo szeroki zakres, porównywalny z gwarancją. 

Volvo Selekt Poznań

Co obejmuje lista 100 punktów kontrolnych? Co w używanym samochodzie, który ma trafić do programu, sprawdzają technicy serwisu?

P.SZ.:  W ramach tej inspekcji sprawdzany jest stan nadwozia i lakieru, układ napędowy, hamulcowy oraz kierowniczy, a także zawieszenie i układ elektryczny. Dodatkowo, ocenie podlega wnętrze pojazdu, w tym tapicerka i systemy bezpieczeństwa, a także opony i koła. Każdy samochód przechodzi również test drogowy, aby upewnić się, że wszystkie systemy działają prawidłowo w rzeczywistych warunkach. Inspekcja obejmuje również weryfikację dokumentacji pojazdu, co gwarantuje nienaganny stan techniczny i wizualny każdego auta oferowanego w ramach programu Volvo Select. 

Z jakich źródeł pochodzą samochody dostępne w programie Volvo Selekt?

A.D-S.: Większość samochodów, które trafia do programu, to auta pozostawiane w rozliczeniu. Zazwyczaj są to dobrze nam znane pojazdy, które klienci oddają, decydując się na zakup nowego modelu Volvo. Ściśle współpracujemy w naszej firmie z działem sprzedaży samochodów nowych. Jeśli pojawia się u nich klient z zamiarem zakupu nowego auta, jest informowany o możliwości pozostawienia swojego auta w rozliczeniu. Bardzo często kupujemy także samochody z wolnego rynku, współpracując z zaufanymi partnerami zarówno polskimi, jak i zagranicznymi, dbając o najwyższą jakość oferty.

Volvo Selekt Poznań

Jakie kryteria musi spełniać samochód, aby mógł zostać włączony do programu Volvo Selekt?

P.SZ.: Dwa podstawowe parametry, które musi spełniać takie auto, to jego wiek i przebieg. Nie przyjmujemy do programu samochodów starszych niż dziesięcioletnie, a ich przebieg nie może przekraczać 150 tysięcy kilometrów. Dodatkowo auto musi być bezwypadkowe oraz musi posiadać udokumentowaną historię serwisową. 

Jakie dodatkowe gwarancje i zabezpieczenia otrzymuje klient, decydując się na zakup samochodu z programu Volvo Selekt?

P.SZ.: To przede wszystkim wspomniana już gwarancja producenta w przypadku aut nie starszych niż siedmioletnie i ubezpieczenie kosztów naprawy w przypadku samochodów starszych, ale także wszystkie samochody znajdujące się w programie są chronione ubezpieczeniem Assistance. Co to oznacza? Gdyby taki samochód uległ awarii, ma zapewniony transport do najbliższej stacji serwisowej, dodatkowo jest możliwość skorzystania z samochodu zastępczego.

Volvo Selekt Poznań

A co z finansowaniem? Jakie opcje są dostępne dla klientów?

A.D-S.: Marka Volvo od wielu lat współpracuje z mBankiem, oferując atrakcyjne warunki finansowania nowych lub używanych samochodów tej marki. Tak więc jeśli ktoś chciałby z takiego modelu skorzystać, jak najbardziej może to zrobić u nas w salonie, pomożemy w uzyskaniu takiego finansowania. Ale samochody w programie Volvo Selekt można także wziąć w najem długoterminowy czy kupić na kredyt. Zatem są to opcje zupełnie takie same jak w przypadku kupna samochodu nowego. 

Jakie usługi posprzedażowe oferujecie klientom, którzy zakupią samochód w ramach programu Volvo Selekt?

A.D-S.: Wspomniana gwarancja może zostać za dodatkową opłatą przedłużona aż do trzech lat w zależności od wieku pojazdu, a każdy samochód kupiony w ramach programu Volvo Selekt, jeśli okaże się zakupem nietrafionym, można w ciągu miesiąca wymienić na samochód o takiej samej wartości lub droższy. W przypadku wymiany dochodzi jeszcze jeden warunek – przebieg pojazdu liczony od chwili wydania go nabywcy nie może przekraczać 1500 kilometrów. 
P.SZ.: Samochody, które oferujemy w programie, są sprzedawane w standardzie samochodów nowych. To oznacza, że specjalnie przeszkolony handlowiec w dniu wydania rozmawia z klientem, odpowiada na wszystkie pytania, a nawet omawia zakres obsługi wybranego modelu. Tym między innymi zakup samochodu używanego w autoryzowanym salonie różni się od kupna samochodu w komisie, gdzie wiedza na temat sprzedawanego auta często kończy się na roczniku i przebiegu. 

Volvo Selekt Poznań

Rynek samochodów używanych przez lata obrósł w nieskończoną ilość mitów na ich temat. Czy klientom trafiającym do Was, towarzyszą obawy związane z kupnem auta używanego? 

A.D-S.: Dzisiaj duża część naszych klientów ma świadomość, że przychodząc do salonu renomowanej firmy, autoryzowanego salonu, jakim jest Volvo Firma Karlik, znajdzie tu samochody dokładnie sprawdzone, pozbawione jakichkolwiek wad, co daje pewność zakupu pojazdu o najwyższej jakości i niezawodności. Rozwiewamy negatywne stereotypy! 

A jak kształtują się ceny takich samochodów?

P.SZ.: Samochody w naszym programie na pewno mają wyższą cenę niż w przydrożnych komisach. A wynika to z rygorystycznej kontroli jakości, gwarancji, oraz pewności, że każdy pojazd jest w sprawdzonym stanie technicznym i wizualnym. Usuwamy w naszym serwisie wszystkie usterki, doprowadzamy auto do stanu dobrego, potwierdzonego szczegółową dokumentacją. Klient decydując się na zakup samochodu w programie Volvo Selekt, oprócz samochodu kupuje także spokój i pewność, że choć nabył samochód używany, może spokojnie udać się nim nawet w daleką trasę. 
A.D-S.: Samochody, którymi dysponujemy mają udokumentowaną przeszłość serwisową, więc znamy ich historię, wiemy co się z nimi działo w trakcie ich użytkowania przez poprzedniego właściciela. To daje naszym klientom pewność, że kupują pojazd sprawdzony, w pełni przygotowany do jazdy i nic ich niemile nie zaskoczy. 
P.SZ.: A co warto dodać to to, że doradcy handlowi zatrudnieni w ramach programu Volvo Selekt, mają kompleksową wiedzę na temat samochodów marki Volvo, systemów w nich zamontowanych i generalnej ich obsługi. To także ogromna przewaga nad multibrandowymi komisami, gdzie tak wyspecjalizowana wiedza często nie jest dostępna. A nam to pozwala zapewnić klientom najwyższy poziom wsparcia i profesjonalizmu na każdym etapie zakupu.

Volvo Selekt Poznań

Ale czy to oznacza, że tylko samochód marki Volvo mogę u Was zostawić w rozliczeniu?

P.SZ.: Przyjmujemy w rozliczeniu także samochody innych marek, robimy ocenę ich stanu i przekazujemy klientowi listę, co należy w tym samochodzie naprawić, aby przywrócić go do stanu bezpiecznej używalności. Sami nie wykonujemy serwisu, gdyż siłą rzeczy jesteśmy autoryzowanym salonem marki Volvo i nasz serwis jest dedykowany właśnie tej marce.

Hit sprzedażowy? 

A.D-S.: Zdecydowanie Volvo XC60. To nasz flagowy model, który niezmiennie od lat cieszy się ogromną popularnością. I co warto dodać, jeśli klient wymarzy sobie konkretny kolor swojego nowego, używanego auta, czy konkretne wyposażenie, a my akurat takiego modelu nie mamy na naszym placu, jesteśmy w stanie, dzięki współpracy z innymi salonami w Polsce, ale także w Niemczech i Szwecji, w bardzo krótkim czasie taki samochód do nas sprowadzić. Zatem kupując auto używane w programie Volvo Selekt, klient nie jest skazany na to, co jest akurat dostępne, ponieważ możemy precyzyjnie dopasować pojazd do jego indywidualnych oczekiwań, spełniając jego marzenia o danym modelu Volvo.

A elektryki? To w miarę nowa kategoria na rynku motoryzacyjnym. Można w ramach programu kupić używany samochód elektryczny?

A.D-S.: Otrzymujemy coraz więcej zapytań o ten segment. Jak najbardziej mamy w ofercie także używane samochody elektryczne. To Volvo EX30 i Volvo EX40. To najczęściej samochody po najmach pracowniczych, więc z relatywnie niskimi przebiegami. 

Czy istnieją różnice pomiędzy zakupem samochodu nowego w salonie a używanego w programie Volvo Selekt?

P.SZ.: Proces zakupu samochodu używanego niewiele się różni od zakupu samochodu nowego. Jeśli klient ma upatrzony jakiś konkretny egzemplarz z danego modelu, wówczas zupełnie tak samo jak podczas zakupu nowego auta, handlowiec po prezentacji samochodu na placu, zaprasza klienta na jazdę testową, demonstrując wszelkie systemy zamontowane w aucie. Potem jest czas na samodzielną jazdę i jeśli jest to miłość od pierwszego wejrzenia, wówczas siadamy przy stole i dopełniamy wszelkich formalności. 

Volvo Selekt Poznań

A wydanie samochodu? Bo to ważny moment, który często jest w wyjątkowy sposób celebrowany w chwili wydawania nowego auta. 

P.SZ.: Wydanie samochodu w programie Volvo Selekt odbywa się w salonie, w dedykowanym miejscu, dokładnie tak samo, jak przy odbiorze nowego pojazdu. Każdy klient kupujący samochód w ramach tego programu jest traktowany z taką samą uwagą i dbałością, jak osoba nabywająca fabrycznie nowy samochód. Pojazd jest starannie przygotowany, czysty i pachnący, gotowy do drogi. Zdajemy sobie sprawę, że wydanie to ważny element całego procesu zakupu i bardzo nam zależy, aby klient mógł celebrować ten moment w szczególny sposób. 

Klient, który do Was przyjeżdża, to tylko klient lokalny?

P.SZ.: Na rynku samochodów używanych obowiązuje zasada „kto ma towar, ten wygrywa”. Firma Karlik działa bardzo prężnie w tym obszarze od wielu lat i dba o to, aby oferta samochodów używanych była bardzo szeroka. To sprawia, że klient po swoje wymarzone auto potrafi do nas przyjechać z bardzo daleka, nawet z Rzeszowa! 

To na koniec powiedzcie, gdzie te samochody można obejrzeć?

A.D-S.: Mamy dedykowaną stronę internetową, gdzie można zobaczyć naszą pełną ofertę samochodów dostępnych na miejscu, a także prezentujemy dostępne modele na portalu OTOMOTO. I oczywiście zapraszamy do naszego poznańskiego salonu przy Jeziorze Maltańskim, a także do nowego salonu przy ul. Torowej 14 na Franowie, gdzie kompleksowo opowiemy i zaprezentujemy dostępne samochody, pomagając w wyborze idealnego modelu dostosowanego do indywidualnych potrzeb klienta.

Alicja Kulbicka

Alicja Kulbicka

Redaktor naczelna
REKLAMA
REKLAMA
Volvo Selekt Poznań
REKLAMA
REKLAMA