Branża parkingowa oceniana jest często niepochlebnie, choć na co dzień korzystają z niej tysiące kierowców. Dla wielu pozostaje niewidocznym elementem miejskiej infrastruktury – do czasu, aż pojawi się problem ze znalezieniem miejsca, obsługą systemu czy organizacją ruchu. Tymczasem za sprawnym funkcjonowaniem parkingów stoją ludzie, technologie i precyzyjna logistyka, która nierzadko przypomina pracę centrów zarządzania ruchem lotniczym. Jedną z osób, które znają tę branżę od podstaw, jest Magdalena Sówka – dyrektor zarządzający firmą Green Parking Polska. W rozmowie opowiada o wyzwaniach stojących przed rynkiem parkingowym, dynamicznym rozwoju nowych technologii, elektromobilności, wizerunku branży i roli człowieka, który – mimo wszechobecnej automatyzacji – wciąż pozostaje kluczowym ogniwem tej działalności.
Rozmawia: Magdalena Ciesielska | Zdjęcia: Grzegorz Dudek
Z firmą Green Parking jest Pani związana od wielu lat…
MAGDALENA SÓWKA: Tak, w Green Parking zaczęłam pracę osiemnaście lat temu, kiedy firma była jeszcze bardzo mała. Moje pierwsze stanowisko to asystentka zarządu, wówczas zajmowałam się głównie kwestiami organizacyjnymi. Z czasem – dzięki mojej ciekawości, chęci uczenia się, podpatrywania bardziej doświadczonych pracowników i wdrażaniu własnych pomysłów – zaczęłam awansować. Najpierw byłam specjalistą ds. administracyjnych, później dyrektorem administracyjnym. Pięć lat temu zostałam dyrektorem zarządzającym Green Parking, a we wrześniu 2025 roku dołączyłam do zarządu. Ta droga pozwoliła mi bardzo dobrze poznać strukturę firmy, różne obowiązki na poszczególnych stanowiskach – dzięki czemu dziś łatwiej jest mi organizować pracę całego zespołu.
Dlaczego branża parkingowa bywa postrzegana mało przyjaźnie?
Bywa, że ludzie widzą w nas tylko „poborców opłat”, a to naprawdę złożony proces, podobnie jak chociażby w branży spedycyjnej: logistyka, bezpieczeństwo, analiza lokalizacji, technologia, infrastruktura i ludzie, którzy codziennie nad tym pracują. Tworzymy przestrzenie miejskie i podmiejskie, które mają służyć kierowcom w znalezieniu dobrego rozwiązania parkingowego. Na funkcjonowanie Green Parkingu składa się wiele czynników, często mało zauważalnych, które są jak porozrzucane puzzle, z których – dopiero po złożeniu – powstaje finalny obraz, końcowy efekt prac wielu osób.
Jakie są początki powstania firmy?
Pomysł narodził się dzięki współpracy z naszymi czeskimi współudziałowcami – firmą Green Center, która produkuje systemy parkingowe. Najpierw był dostęp do urządzeń, a później pojawił się pomysł utworzenia spółki, która nie tylko sprzedaje systemy, ale też w pełni zarządza parkingami.
Dzisiaj jesteśmy polską firmą, która stara się podążać za trendami w branży, jednocześnie pozostając wierna swoim wartościom i ideom.
Warto podkreślić, iż Green Parking działa już nie tylko w Poznaniu.
Tak. Poza Poznaniem jesteśmy m.in. w Białymstoku, Wrocławiu, Toruniu, Jeleniej Górze, Zielonej Górze, Warszawie i Koninie. Postęp technologiczny całkowicie zmienił branżę. Dziś nie korzystamy z obsługi osobowej, parkingami zarządzają zautomatyzowane systemy.
Stworzyliśmy całodobowe centrum zarządzania parkingami, w którym widzimy w czasie rzeczywistym, co się dzieje na konkretnych obiektach – mamy monitoring, sterujemy urządzeniami i komunikujemy się z klientami poprzez interkomy, pomagając im np. przy poborze biletu czy wyjeździe. Dzięki temu możemy obsługiwać obiekty w całej Polsce.
Cały czas poszukujecie nowych lokalizacji?
Oczywiście, jesteśmy otwarci na rozmowy z deweloperami, właścicielami gruntów, instytucjami publicznymi. Chcemy inwestować w nowe tereny i rozwijać sieć parkingów, aby mieszkańcy aglomeracji miejskich czy przyjezdni mogli znaleźć bezpieczne miejsce do parkowania.
W jaki sposób ustalacie priorytety inwestycyjne w firmie – jakie kryteria decydują o wyborze nowych lokalizacji lub projektów?
To zawsze głęboka analiza rynku: zapotrzebowanie na miejsca, plany urbanistyczne, charakter okolicy, ruch samochodowy. Dobór usług, czy dany teren lepiej sprawdzi się jako parking abonamentowy, czy rotacyjny.
Współpracujecie także ze szpitalami?
Tak, ale to bardzo wrażliwy i wręcz drażliwy temat społeczny. Ludzie często mają opór przed opłatami przy szpitalach. My rozumiemy te emocje, ale jednocześnie szpitale dzięki temu otrzymują dodatkowe środki, które mogą przeznaczyć na swoje potrzeby. Parkingi szpitalne są specyficzne: inne ceny, inne uwarunkowania, większy ruch.
Czy zarządzacie również parkingami podziemnymi?
Oczywiście. Przykładem jest parking przy biurowcu Bałtyku w Poznaniu – ma część naziemną i dwa poziomy podziemne. Obsługujemy też parking PFR Nieruchomości na Śniadeckich. W miastach – jak wiadomo – coraz częściej buduje się parkingi podziemne, ponieważ brakuje miejsca na tradycyjne, naziemne przestrzenie.
Bezpieczeństwo to dziś bardzo podkreślany aspekt. Jakie mechanizmy stosujecie w tym obszarze?
Przede wszystkim system monitoringu 24/7, urządzenia systemu parkingowego, które również stanowią element bezpieczeństwa oraz polisa ubezpieczeniowa. Wszystkie nasze parkingi zlokalizowane w całej Polsce są ubezpieczone. To kluczowe aspekty, które odgrywają istotną rolę w zapewnieniu poczucia bezpieczeństwa klientom naszych parkingów.

Czy zdarza się, że klienci mają trudności pomimo intuicyjnej obsługi parkingu?
Owszem. Mimo rozwoju technologii nadal podjeżdżają osoby, które potrzebują pomocy przy pobraniu biletu czy wniesieniu opłaty. Wtedy reaguje nasze niezawodne całodobowe centrum – możemy porozmawiać z klientem przez urządzenie parkingowe, pokierować go krok po kroku. Dlatego taka zdalna pomoc z naszej Green bazy jest nieoceniona.
Jakie są największe wyzwania, z którymi Green Parking mierzy się dziś w zarządzaniu siecią parkingów miejskich i prywatnych?
W otaczającej nas rzeczywistości plan kolejnych działań wyznaczany jest przez ciągły rozwój technologii i nieustanne podążanie za zmianami, innowacjami. Dlatego istotne są dla nas takie tematy jak: wdrażanie systemów bezbiletowych i bezobsługowych, elektromobilność. Jesteśmy elastyczni – wszystko zależy od lokalizacji, każdy parking jest inny. Nie mamy szablonu. Zawsze musimy poznać oczekiwania interesariusza: jakie zasady mają obowiązywać na obiekcie, dodatkowe bonifikaty, dobór odpowiedniego systemu. Dopiero po spotkaniu jesteśmy w stanie przygotować ofertę skrojoną na miarę potrzeb i wymagań klienta.
Branża automotive idzie dziś mocno w stronę elektromobilności. Jak na to przygotowuje się Green Parking?
Na części naszych obiektów mamy już ładowarki połączone z systemem parkingowym, dzięki czemu klient może zapłacić jedną opłatą za parkowanie i ładowanie. To wygodne i nowoczesne rozwiązanie. Planujemy rozwój, choć wiąże się to z wyzwaniami, jak dostępność mocy, procedury administracyjne oraz dość wysokie koszty inwestycyjne. Jednak w pełni zdajemy sobie z tego sprawę, że elektromobilność to przyszłość, w którą inwestujemy.
Jakie rozwiązania typu „smart parking” już wdrożyliście?
Inteligentne systemy pomagają naszym klientom od wielu lat sprawnie i szybko parkować. Możemy pochwalić się chociażby: automatycznym odczytem tablic rejestracyjnych oraz wdrożeniem systemów całkowicie bezbiletowych. Stawiamy również na aplikacje mobilne, które pomagają w zlokalizowaniu parkingu, uzyskaniu informacji o dostępności wolnych miejsc, a także dokonaniu bezpiecznej i szybkiej zapłaty bez stania w kolejkach do automatów płatniczych. Warto wspomnieć o aplikacji GreenTicket, która została stworzona z myślą o naszych klientach. Te wszystkie narzędzia pomagają sprawnie i szybko zaparkować, jednak przed nami jeszcze wiele nowoczesnych rozwiązań, które wpisują się w rozwój technologii chociażby naprowadzanie na wolne miejsca. W naszej koncepcji system parkingowy musi pozwalać klientowi wygodnie i sprawnie wjechać i bezproblemowo zapłacić, jak i nam monitorować cały obiekt, aby reagować na zaistniałe sytuacje.
W jaki zatem sposób monitorujecie poziom satysfakcji użytkowników?
Systemy same generują ogrom danych: liczbę wydanych biletów, przepływy pojazdów, czas postoju, częstotliwość zgłoszeń. Klienci mogą kontaktować się z nami również przez portale reklamacyjne i formularze zgłoszeń, a my wszystko skrupulatnie analizujemy, wdrażamy niezbędne modyfikacje systemów, aby poprawiać jakość usług, aby klient czuł się zaopiekowany i niepozostawiony sam sobie.

Czy analiza sytuacji na parkingu to rzeczywiście natychmiastowe działanie?
Tak, dokładnie. To dzieje się w czasie rzeczywistym – kiedy klient dzwoni, coś zgłasza, my od razu działamy. To coś w rodzaju: akcja–reakcja, bez zbędnych opóźnień. Zawsze powtarzam: klient musi czuć, że jesteśmy obecni i reagujemy natychmiast. To jest nasza wieloletnia dewiza i tego się trzymamy!
Pracują w Green Parking ludzie, których obowiązkiem jest tzw. filtr informacji – słyszą rozmowy na parkingach, widzą, co się dzieje na poszczególnych obiektach i natychmiast reagują. Jeśli trzeba, wzywają serwis techniczny, który działa lokalnie. W każdym mieście instalacji mamy techników, którzy cały czas monitorują parkingi i są gotowi na szybką interwencję. Dzięki temu unikamy sytuacji, w których klient jest niezadowolony.
Czyli można przyjąć taką tezę, że pomimo rozwoju technologii czynnik ludzki jest nadal kluczowy.
Zdecydowanie tak. Uważam, że w naszej branży człowiek jest niezastąpiony. To ludzie tworzą atmosferę partnerstwa – zarówno w relacjach z inwestorami, zleceniodawcami, jak i klientami. W firmie dbamy o to samo: partnerskie podejście, wzajemną pomoc, dobrą atmosferę. To wpływa na to, jak funkcjonujemy i jak jesteśmy odbierani.
Czy macie stabilny zespół współpracowników?
Tak, pracują u nas wieloletni pracownicy, co jest świetnym sygnałem, że dobrze nam razem i wszyscy patrzymy w tym samym kierunku, by ciągle rozwijać naszą firmę. Nie przeprowadzamy nagminnie nowych rekrutacji, nie żegnamy pracowników, przyjmując nowych. Dzięki tej stabilizacji, nasi pracownicy doskonale znają obiekty, na których pracujemy, ich charakterystykę.
Również współprace z obiektami, przy których znajdują się nasze Green Parkingi, są długoterminowe – co nas bardzo cieszy. Często zaczynamy „na próbę” (śmiech), a potem współpracujemy latami.
Jakie są – według Pani – najważniejsze kierunki rozwoju na najbliższe lata?
Dla Green Parkingu kierunek rozwoju to tworzenie nowych przestrzeni parkingowych w oparciu o najnowsze technologie, które dostarczają nam producenci systemów parkingowych. Dzięki pracy na dobrze dobranym sprzęcie z rozwijającym się partnerem, który inwestuje w rozwój technologii, automatyzację procesów i dostępność serwisową – my jesteśmy w stanie przenieść te korzyści na naszych klientów, co odzwierciedla ich zadowolenie z naszych usług.

Jak odnosi się Pani do carsharingu? Czy to temat związany z Waszą działalnością?
To raczej odrębna kwestia. Carsharing ma sens w centrach handlowych czy miejscach przesiadkowych. My obsługujemy głównie obiekty szpitalne czy usługowe, gdzie nie ma takiej potrzeby. Jednak z przyjemnością podjęlibyśmy taką współpracę, co pozwoliłoby nam na rozszerzenie naszych usług.
Jak więc śledzicie nowe technologie? Czy macie strategię „Research and Development”?
Analizujemy rynek bardzo uważnie. Jesteśmy w stałym kontakcie z naszym dostawcą systemów parkingowych, który regularnie przedstawia nowe rozwiązania. Obserwujemy konkurencję, testujemy systemy, wymieniamy się doświadczeniami. Branża inspiruje się wzajemnie. Równie ważny jest wizerunek – chcemy, by nasze parkingi były przyjazne, estetyczne i by klient miał łatwy kontakt z człowiekiem, nie tylko z AI.



