Renata Borowska-Juszczyńska | Dobiegliśmy do mety

Teatr Wielki w Poznaniu|Remont Sceny Teatru Wielkiego w Poznaniu|Remont Sceny Teatru Wielkiego w Poznaniu|Remont Sceny Teatru Wielkiego w Poznaniu|Remont Sceny Teatru Wielkiego w Poznaniu|Remont Sceny Teatru Wielkiego w Poznaniu|Remont Sceny Teatru Wielkiego w Poznaniu|Remont Sceny Teatru Wielkiego w Poznaniu|Remont Sceny Teatru Wielkiego w Poznaniu|Remont Sceny Teatru Wielkiego w Poznaniu|Remont Sceny Teatru Wielkiego w Poznaniu|Renata Borowską _ Juszczyńska

Spotykamy się w piękny, słoneczny wrześniowy dzień w jednym z najbardziej znanych budynków Poznania. Projekt gmachu pod Pegazem, bo tak nazywają go mieszkańcy naszego miasta, autorstwa Maxa Littmanna powstał w Monachium, a sam budynek wyrastał w latach 1909-1910, równolegle z położonym nieopodal Zamkiem Cesarskim. Park z fontanną, dziś jedno z ulubionych miejsc odpoczynku poznaniaków, był częścią architektonicznego planu, budowy miejskiego teatru w Poznaniu w miejsce wysłużonej Arkadii. Dziś po 113 latach od momentu jego powstania, świętujemy jego powrót, po trwającej dwa lata modernizacji sceny głównej. Co stanowiło największe wyzwanie tego czasu, co się zmieniło i czym Teatr Wielki zaskoczy w nadchodzącym sezonie – Renata Borowska-Juszczyńska, dyrektor Teatru Wielkiego im. Stanisława Moniuszki w Poznaniu.


Dwa lata bez sceny, jak Pani wspomina ten czas?

RENATA BOROWSKA-JUSZCZYŃSKA: Tak naprawdę to cztery lata, bo dwuletnią przerwę w graniu na własnej scenie spowodowaną remontem sceny, poprzedziła pandemia, która także uniemożliwiła nam występy. Jaki był ten czas? Na pewno było to wymagające wyzwanie, z bardzo zróżnicowanymi problemami. Jeśli miałabym to porównać do jakiejś dyscypliny sportowej, to byłby to permanentny bieg przez płotki. (śmiech) Ale to był taki bieg z perspektywą, że trzeba biec, trzeba wysoko skakać przez przeszkody, bo inaczej cały proces traci sens. To, co nas mocno mobilizowało, to fakt, że w trakcie tego trudnego czasu nie zaprzestaliśmy naszej aktywności. Grając w różnych przestrzeniach poza naszym teatrem poszerzyliśmy swoje umiejętności, kompetencje, horyzont artystyczny, a także okazało się, że potrafiliśmy zaadaptować się do innych rzeczywistości.

Co stanowiło największe wyzwanie podczas tego niełatwego czasu?

Granie na zaprzyjaźnionych scenach, niemniej jednak często nieprzystosowanych do chociażby takiej ilości sprzętu, jakiej potrzebujemy, to przede wszystkim duże wyzwanie logistyczne. Potrzeba przewożenia instrumentów, akcesoriów, dojazd zespołu to niemały wysiłek, a z drugiej strony dobór zespołów realizatorów w taki sposób, żeby jak najlepiej i w jak najbardziej wartościowy sposób realizować zadania artystyczne. Nie chodziło nam o to, aby po prostu wystawić Straszny dwór w przestrzeni MTP czy w hali AWF, ale żeby poprzez wyjście z Teatru i zrealizowanie spektaklu w takim pozornie nieteatralnym miejscu, doprowadzić do bezpośredniego spotkania ze zróżnicowaną publicznością. Okazało się, że nie tylko nasz, operowy widz, za nami podążał, ale pojawił się też zupełnie nowy odbiorca, który do budynku opery z różnych powodów nie chciał przychodzić, a pojawiał się w innych lokalizacjach. Być może robił to z ciekawości dla teatru, z ciekawości dla sztuki i dla tego, co zaskakujące. Pojawiał się na naszych prezentacjach właśnie w tych nietypowych lokalizacjach.

Remont Sceny Teatru Wielkiego w Poznaniu

Czy można zatem powiedzieć, że ośmieliliście widza, który być może budynku opery się bał?

I ośmieliliśmy, ale przede wszystkim go znaleźliśmy. Wykorzystaliśmy ten czas na podróż w kierunku widza. Z jednej strony ogrom wysiłku włożyliśmy w stałą aktywność teatru, ale z drugiej strony ciągle myśleliśmy o widzu, któremu także pragnęliśmy dać poczucie stabilności i pewnej systematyczności. Tu ogromne podziękowania w kierunku władz Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza za to, że umożliwiły nam stałą obecność w przestrzeni Auli Uniwersyteckiej – to pozwoliło nam zbudować pewien schemat, że koncertowe wykonania największych tytułów operowych, takich jak Madame Butterfly, Traviata czy Simon Boccanegra odbywają się właśnie tam. Z kolei wszystkie nasze tytuły baletowe, dzięki wsparciu pani Ewy Voelkel, mogły się odbywać w Auli Artis. Tam też systematycznie odbywały się nasze premiery baletowe i to takich dzieł, jak Don Kichot, tryptyk BER, Ślady czy Don Juan. Oczywiście, muzyka do tych przedstawień została zarejestrowana wcześniej. W Auli Artis zaprezentowaliśmy również dzieła z muzyką na żywo, w tym operę kameralną Albert Herring Brittena i instalację operową Carmen. Toujours la mort z muzyką Georgesa Bizeta i Teoniki Rożynek. Ta systematyczność przedstawień dała poczucie stabilności również naszym zespołom. Byliśmy także na stałe obecni w Kościele Karmelitów Bosych czy w Kościele Ojców Dominikanów, gdzie mogła wybrzmiewać muzyka oratoryjna. Z naszymi mniejszymi produkcjami, powstałymi na bazie dużych tytułów operowych, takich jak Don Giovanni, Don Pasquale czy Carmen, poruszaliśmy się także po całym regionie. Z koncertowym wykonaniem Parii Moniuszki udaliśmy się w podroż do Teatru Wielkiego Opery Narodowej w Warszawie, do Teatru Wielkiego w Łodzi, a także do Filharmonii Berlińskiej, gdzie Paria została wykonana pierwszy raz w historii. 

Ale nie uciekaliście też od premier w tym czasie…

Rusałka Dvořáka z genialną rolą Iwony Sobotki czy Jawnuta Moniuszki to tytuły, które miały swoją premierę poza naszą macierzystą sceną. Jawnuta to tytuł, który nie jest wymieniany jednym tchem z innymi kompozycjami Moniuszki, jednak jest absolutnym zjawiskiem. Zupełnie wyjątkowa opowieść, wyreżyserowana przez Ilarię Lanzino i zinterpretowana wspólnie z zespołem wspaniałych muzyków z Romskiej Dynastii Czureja, zachwyciła i poruszyła publiczność zgromadzoną na Międzynarodowych Targach Poznańskich. Spektakl był streamingowany przez platformę Opera Vision, a następnie tam dostępny przez kilka miesięcy, dzięki czemu Jawnutę obejrzało prawie 12 500 tysiąca widzów na całym świecie. Tytuł ten zgłosiliśmy do konkursu International Opera Award, czyli naszych operowych Oscarów i czekamy. Przez czas pandemii, a potem remontu sceny, zbudowaliśmy markę teatru, który potrafi w sposób twórczy, świeży, a przede wszystkim współczesny, odczytać klasyczne, często zapomniane dzieła, w tym między innymi patrona Sceny pod Pegazem.

Remont Sceny Teatru Wielkiego w Poznaniu

Wróćmy do remontu sceny. Co nastręczało najwięcej trudności? Ostatni remont, choć nie na tak dużą skalę, odbył się przeszło 30 lat temu…

Największym wyzwaniem było zgromadzenie na to pieniędzy, ponieważ z całą resztą, którą musimy planować równolegle, myślę, że sobie radzimy. Modernizacja nie odbyłaby się bez wsparcia, które pozwoliło nam sprostać wyzwaniom związanym z remontem. Modernizację sceny dofinansowano z budżetu Samorządu Województwa Wielkopolskiego oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Warstwa finansowa przy tej skali modernizacji była bardzo ważna, gdyż nie ma dobrej pracy, bez godnej płacy. W trakcie remontu sceny stanęliśmy przez wyzwaniem, jakim jest inflacja. Różnica cen pomiędzy rokiem 2019 a 2023 jest ogromna. Realnie to od 60 do nawet 80 procent. Dzisiaj każdy z nas odczuwa wzrost cen w swoim gospodarstwie domowym, więc i nas ten problem dotyka i to w instytucjonalnym wymiarze. Na szczęście mamy markę teatru, który zbudował jakość artystyczną, ale też jest instytucją solidną i godną zaufania, jeśli chodzi o rozliczenia finansowe i budowanie budżetów, które odzwierciedlają rzeczywistość. Mieliśmy szczegółowo opracowany plan działań. I choć ostatnie 3-4 lata pokazały, że budowane mozolnie plany potrafią zamienić się wniwecz, uważam, że bez planów, zarówno tych krótko-, jak i długoterminowych, nie widzimy drogi, nie potrafimy odnaleźć się w rzeczywistości. To zaś z kolei potrafi sparaliżować, zatrzymać, przepełnić niemocą. Tego w naszym teatrze nie ma. W tym trudnym czasie mobilizacja była stuprocentowa.

Wspomniała Pani, że ten czas był dla Was niczym nieustający bieg przez płotki. Ale dobiegliście do mety. 14.10. wielka inauguracja sceny po remoncie. Jakie udogodnienia zostały wprowadzone podczas modernizacji? Czy widz zauważy zmianę?

Trwający przeszło dwa lata remont przyniósł Teatrowi Wielkiemu w Poznaniu generalne zmiany w mechanice sceny, w zakresie oświetlenia, elektroakustyki oraz bezpieczeństwa. Jesteśmy pierwszą operą w Europie, która będzie mogła pochwalić się immersyjnym systemem dźwięku przestrzennego L’Acoustic L-Isa Hyperreal 360 wraz z systemem wspomagania akustyki Ambiance. Dzięki temu podczas spektakli wykreujemy wokół widzów pejzaż dźwiękowy w taki sposób, aby de facto byli otoczeni dźwiękiem. Będzie to efekt porównywalny do kinowego dolby surround. Nasze spektakle – nie tylko premierowe, ale również i te, które są w naszym repertuarze – zabrzmią zatem w nowej odsłonie. Modernizacja sceny była zaplanowana na szeroką skalę i aby móc wyobrazić sobie ogrom zrealizowanych prac, przytoczę dla przykładu kilka liczb:
▶ mamy w sumie 63 sztankiety, wszystkie elektryczne, m.in. 42 główne dekoracyjne, o udźwigu 500 kg (wcześniej było 120 kg), 4 dekoracyjne boczne, 4 oświetleniowe boczne, 6 na zasceniu, 4 kurtynowe i 1 do tablicy wyświetleń tekstu libretta – ta również jest nowa,
▶ położono ponad 60 km kabli,
▶ udźwig roboczy każdej z 4 zapadni zwiększono do 15 ton, 
▶ wymieniono ponad 800 m2 drewnianej podłogi; wykorzystano do tego drewno sosnowe, w którym słoje są w orientacji pionowej; położono ponad 7800 desek,
▶ sterowanie ręczne zastąpiono mechanicznym,
▶ dzięki zmianom 1 osoba będzie w stanie od strony technicznej obsłużyć spektakl, zrobi to posługując się 3 mobilnymi pulpitami elektronicznymi: 2 większymi i 1 mniejszym (do ręki),
▶ rekonstrukcję kurtyny wykonano w Wiedniu, motywy dekoracyjne przeszyto z poprzedniej kurtyny, nowa kurtyna jest zawieszona na 70 mocowaniach,  
▶ położono ponad 700 nowych obwodów elektrycznych i 600 regulatorów,
▶ system oświetleniowy został w całości wymieniony na nowy – poczynając od regulatorów i rozdzielnic, poprzez przewody i gniazda przyłączeniowe, a kończąc na urządzeniach oświetleniowych,
▶ 95% nowych urządzeń systemu oświetlenia to konstrukcje oparte na źródłach LED, co pozwoli obniżyć zużycie energii elektrycznej o blisko 75% w stosunku do urządzeń używanych przed remontem,
▶ urządzeń oświetleniowych jest o trzy razy więcej niż przed rozpoczęciem inwestycji,
▶ do sterowania systemem oświetlenia zastosowano najnowocześniejsze konsolety obsługujące 26 723 kanały DMX512, których pełen potencjał to 255 000 (istnieje możliwości rozbudowy oraz modernizacji systemu w przyszłości); przed remontem maksymalnie używano 1024 kanały,
▶ modernizacji zostało poddane również oświetlenie widowni – wymieniono wszystkie żarówki na źródła LED, emitujące najwyższej jakości światło. Rozwiązanie to dziesięciokrotnie obniży zużycie prądu. Identyczne żarówki LED oświetlają widownię takich teatrów, jak Opera w Sydney, La Scala w Mediolanie czy Metropolitan Opera w Nowym Jorku,
▶ napęd śrubowy zapadni został zastąpiony linowym,
▶ zamontowano nową zapadnię osobową,
▶ strop techniczny został wzmocniony, dodano stalową podłogę – dzięki temu rozwinięto maszynownię mechaniki górnej, czyli większość napędów przeniesiono na strop techniczny,
▶ rozbudowano wentylację – wzmocniono system klimatyzacji na scenie oraz założono 2 nowe wentylatory oddymiające, każdy o średnicy 125 cm i mocy 1600 m3/min.,
▶ zmodyfikowano windę prospektową, która oprócz funkcji transportowej, posiada też funkcje magazynowania dekoracji scenicznych, kotar, wykładzin; napędy linowe windy zastąpiono hydraulicznymi, zmodyfikowano układ sterowania, przebudowano platformę transportową windy, dzieląc ją na strefę transportową i osobową, poprawiając tym samym bezpieczeństwo pracowników,
▶ remont trwał przeszło 25 miesięcy,
▶ w modernizację sceny było zaangażowanych ponad 120 osób.

Remont Sceny Teatru Wielkiego w Poznaniu

Jakie nastroje panują w zespole w związku z powrotem na macierzystą scenę?

Zespół się bardzo cieszy, ale trochę studzę te nastroje, bo przez dwa lata grania na rożnych scenach bardzo poszerzyliśmy swoje kompetencje adaptacyjne, ale też nabraliśmy nieco innych przyzwyczajeń. Przede wszystkim zespoły nie musiały dzielić się sceną, mogły ćwiczyć niezależnie od siebie. Kiedy wracamy do naszej nowej, starej rzeczywistości, entuzjazm jest ogromny, ale też musimy na nowo
nauczyć się współpracować, dzielić sceną. Musimy się na nowo odnaleźć.

Co przygotowaliście dla widza w nadchodzącym sezonie?

Repertuar jak najbardziej zróżnicowany. Przede wszystkim chcemy wznowić jak najwięcej tytułów operowych i baletowych, czyli można powiedzieć, że wszystko, co zagramy, będzie premierą. Powrót na scenę pod Pegazem zainaugurujemy, stawiając na pierwszym miejscu Stanisława Moniuszkę, patrona poznańskiej sceny operowej. Nadchodzący sezon otworzy pierwsza edycja Festiwalu Moniuszki, którego najważniejszym wydarzeniem będzie Gala otwarcia sceny z udziałem Artura Rucińskiego. Usłyszymy również utwór Leszka Możdżera, którego inspiracją jest uwertura fantastyczna Bajka Moniuszki. Premierowa prezentacja tego dzieła miała miejsce w 2022 roku w ramach Enea Enter Festival. Mocnym akcentem Festiwalu będzie Straszny dwór w reżyserii Ilarii Lanzino, utalentowanej włoskiej artystki, doskonale już znanej poznańskiej publiczności. Ponadto zaprosimy Państwa do Kina Pałacowego na emisję nagrania spektaklu Paria w reżyserii Grahama Vicka i pod kierownictwem muzycznym Maestro Gabriela Chmury – ta inscenizacja Teatru Wielkiego w Poznaniu, zaprezentowana w Roku Moniuszkowskim, podbiła świat i została nagrodzona operowym Oscarem (International Opera Award w kategorii dzieło odkryte na nowo). Program Festiwalu będzie więc zróżnicowany i – mamy nadzieję – zachwyci zarówno widzów stęsknionych tradycyjnych interpretacji dzieł Moniuszki, jak i czekających na wydarzenia, które w nietuzinkowy sposób ukażą uniwersalizm jego twórczości. Będzie zatem nowatorsko, będzie klasycznie, będzie jazzowo, zaskakująco, i dla najmłodszych, i dla tych, którzy operę znają i kochają nie od dziś. Oczywiście, nie zabraknie premierowych emocji. Do przygotowania oper: Otello Verdiego (25 XI 2023) i Wyprawy pana Broučka Janačka (15 III 2024) zaprosiliśmy Davida Pountney’a, natomiast Manon Lescaut Pucciniego (8 VI 2024) zobaczymy w inscenizacji Gerarda Jonesa. Tancerki i tancerzy Baletu Teatru Wielkiego w Poznaniu będziemy z kolei podziwiać w dwóch premierach: Królowej Śniegu (27 X 2023) z muzyką Przemysława Zycha i w choreografii Roberta Bondary oraz w wieczorze baletowym, stworzonym przez wiodących współczesnych choreografów – Sol Léon i Paula Lightfoota, Krzysztofa Pastora oraz Roberta Bondarę (22 VI 2024). Widzowie spodziewać się mogą również powrotu na scenę pod Pegazem takich tytułów, jak Traviata, Wesele Figara, Carmen, Skrzypek na dachu, Zemsta nietoperza, Don Kichot, Ślady, Don Juana. Mając na uwadze generalny remont sceny i jej infrastruktury, diametralnie zmieni się odbiór spektakli. Mogę zapewnić, że nasi widzowie odkryją i pokochają te spektakle na nowo, a sezon 2023/2024 przyniesie mnóstwo emocji i wrażeń artystycznych.

REKLAMA
REKLAMA

Może cię zainteresować:

Teatr Wielki w Poznaniu|Remont Sceny Teatru Wielkiego w Poznaniu|Remont Sceny Teatru Wielkiego w Poznaniu|Remont Sceny Teatru Wielkiego w Poznaniu|Remont Sceny Teatru Wielkiego w Poznaniu|Remont Sceny Teatru Wielkiego w Poznaniu|Remont Sceny Teatru Wielkiego w Poznaniu|Remont Sceny Teatru Wielkiego w Poznaniu|Remont Sceny Teatru Wielkiego w Poznaniu|Remont Sceny Teatru Wielkiego w Poznaniu|Remont Sceny Teatru Wielkiego w Poznaniu|Renata Borowską _ Juszczyńska
REKLAMA
REKLAMA

Biblioteka Raczyńskich w Poznaniu. Od romantycznej idei do nowoczesnego centrum kultury.

Biblioteka Raczyńskich

Biblioteka Raczyńskich jest nie tylko jednym z najstarszych, ale i najbardziej znaczących ośrodków kulturalnych w Polsce. Przez prawie dwa wieki istnienia biblioteka stała się miejscem, które nie tylko przechowuje książki, ale również aktywnie uczestniczy w życiu społecznym i kulturalnym, adaptując się do zmieniających się potrzeb i oczekiwań poznaniaków. Poznajmy więc bliżej historię tego miejsca, w którym rządzi kultura i sprawdźmy, co kryje się w zakamarkach placówki, dzięki rozmowie z Katarzyną Wojtaszak, rzeczniczką biblioteki.

Rozmawia: Zuzanna Kozłowska| Zdjęcia: Materiały prasowe Bilblioteki Raczyńskich w Poznaniu

Jakie były główne motywacje Edwarda Raczyńskiego do założenia Biblioteki Raczyńskich w Poznaniu?

KATARZYNA WOJTASZAK: Powstanie Biblioteki Raczyńskich, otwartej w maju 1829 roku, było wynikiem bardzo szerokiego, patriotycznego myślenia Edwarda Raczyńskiego, który już w czasach romantyzmu analizował pozytywistyczną pracę u podstaw. Biblioteka miała być częścią pomysłu przekształcenia Poznania w Nowe Ateny zakładającego, że obok biblioteki i Teatru Miejskiego powstanie też muzeum ze zbiorami sztuki brata Edwarda, Atanazego, a nawet szkoła sztuk pięknych. Do realizacji idei Nowych Aten nie doszło, natomiast Biblioteka Raczyńskich stała się miejscem udostępniania zbiorów i przechowywania ich dla kolejnych pokoleń. Początkowo księgozbiór stanowiły zbiory rodzinne, następnie wzbogaciły go cenne rękopisy, stare druki i obiekty kartograficzne m.in. z kolekcji Juliana Ursyna Niemcewicza. Budynek Biblioteki Raczyńskich, wzorowany na wschodniej fasadzie paryskiego Luwru, był pierwszym na ziemiach polskich wzniesionym na cele biblioteczne. Co warto podkreślić, Biblioteka Raczyńskich jest najstarszą do dziś istniejącą biblioteką publiczną w Polsce.

Biblioteka Raczyńskich
Rok 1833

Jak wyglądały początkowe lata działalności biblioteki i jakie wyzwania stanęły przed nią w XIX wieku?

Korzystanie z Biblioteki Raczyńskich u jej początków wyglądało inaczej niż dziś. Nie można było wypożyczać książek do domu, a zbiory były udostępniane tylko na miejscu. W Statucie Biblioteki Edward Raczyński podkreślał publiczny charakter miejsca: „Przeznaczeniem Biblioteki Raczyńskich jest, aby w czytelni, która w tejże będzie urządzoną, każdy bez różnicy osób w dniach i godzinach oznaczonych miał prawo z niej korzystać”. 

Dzięki polskim zbiorom i polskiemu personelowi biblioteka przez cały XIX wiek była ostoją polskiej kultury w Poznaniu pod zaborem pruskim. Z biblioteki korzystali polscy uczeni, działacze społeczni, młodzież gimnazjalna, prawdopodobnie podczas pobytu w Poznaniu odwiedził ją także sam Adam Mickiewicz.

Jakie znaczące wydarzenia historyczne miały wpływ na rozwój i działalność biblioteki?

W 1924 roku miasto Poznań przejęło bibliotekę na swoje utrzymanie. W okresie międzywojennym księgozbiór powiększał się o książki z wszystkich dziedzin wiedzy, podręczniki szkolne i czasopisma. Pozyskano wówczas również kolejne cenne zbiory specjalne. Rozwój biblioteki zahamował wybuch II wojny światowej. W czasie okupacji była ona dostępna wyłącznie dla Niemców. Na początku 1945 r. podczas walk o Poznań biblioteka została zniszczona, a ponad 90% księgozbioru spłonęło. Ocalało jedynie około 17 tysięcy jednostek zbiorów specjalnych wywiezionych dwa lata wcześniej przez kierownika Józefa Raczyńskiego do podpoznańskiego majątku Obrzycko, dzięki czemu zachowana została ciągłość zbiorów bibliotecznych.

Biblioteka Raczyńskich
Biblioteka Raczyńskich – zniszczenia wojenne

Po wojnie biblioteka działała w budynku po dawnej szkole przy ul. Św. Marcin, a odbudowę zabytkowego gmachu przy placu Wolności zapoczątkowano w 1953 r. według projektu Janiny Czarneckiej, trzy lata później oddano go do użytku, udostępniając w nim m.in. zbiory specjalne.

Od 1949 r. rozpoczęto tworzenie sieci filii bibliotecznych, dzięki czemu większy dostęp do książek mieli mieszkańcy różnych dzielnic Poznania. W 2013 r. oddano tzw. nowe skrzydło biblioteki przy Al. Marcinkowskiego, w którym mieszczą się czytelnie, wypożyczalnia, biblioteka dla dzieci oraz zbiory specjalne. W kwietniu 2022 r. otwarto dla czytelników zabytkowy budynek biblioteki po modernizacji. Jej efektem było przywrócenie gmachowi pierwotnej funkcji bibliotecznej (na pierwszym piętrze mieści się Filia Sztuki) i dostosowanie go do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Także w 2022 r. uruchomiono największą w Polsce sieć 11 książkomatów, dzięki którym czytelnicy mogą zamawiać książki i odbierać je ze specjalnych urządzeń 24 godziny na dobę przez siedem dni w tygodniu. Książkomaty ulokowane są w miejscach, w których nie ma filii i stanowią uzupełnienie oferty bibliotecznej w Poznaniu.

Biblioteka Raczyńskich

Jakie są najcenniejsze, najstarsze lub najbardziej unikatowe pozycje w zbiorach Biblioteki Raczyńskich?

Unikatowym obiektem w zbiorach jest tzw. kancjonał husycki („Piesne chval Bożskych…”), wydany w Pradze przez Jana Roha w 1541 r., którego cały nakład został zniszczony w okresie kontrreformacji (to jedyny egzemplarz tego wydania zachowany na świecie). Szczególną wartość ma tzw. „Białoruski Tristan”, najstarszy zabytek białoruskiej literatury świeckiej, a także jedyna zachowana słowiańska wersja legendy o Tristanie napisana prozą. Zabytkowy kodeks z „Białoruskim Tristanem” pochodzący z XVI-XVII wieku został w 2014 r. wpisany na Polską Listę

Krajową Programu UNESCO Pamięć Świata. W Zbiorach Specjalnych Biblioteki Raczyńskich znajdują się też pierwsze wydanie „De revolutionibus” Mikołaja Kopernika z 1543 r., trzynastowieczny rękopis pergaminowy „Liber Beate Marie Virginis”, pięknie ilustrowane atlasy świata i nieba, autografy z XVI, XVII i XVIII wieku oraz rękopisy słynnych artystów: Mickiewicza, Norwida, Chopina, Modrzejewskiej, Kraszewskiego, Przybyszewskiego, Kasprowicza.

Czy Biblioteka posiada jakieś szczególne kolekcje tematyczne, które wyróżniają ją na tle innych instytucji kulturalnych w Polsce?

Jednym z najbarwniejszych księgozbiorów w Bibliotece Raczyńskich jest Archiwum Dziecięce, które powstało w 1963 r. i od tego momentu gromadzi książki oraz czasopisma dla dzieci. Obecnie składa się z prawie 40 tysięcy książek oraz ponad 100 tytułów czasopism. Wśród nich znajduje się unikat na skalę kraju – „Przygody Alinki w Krainie Cudów” z 1910 r., czyli pierwsze polskie wydanie słynnej „Alicji w Krainie Czarów” Lewisa Carrolla. W księgozbiorze znajdują się też książki dla dzieci z pierwszej połowy XIX wieku oraz klasyka polskich mistrzów ilustracji – tych z przeszłości i współczesnych.

Biblioteka Raczyńskich

Szczególną kolekcją jest także kolekcja Jerzego Pertka jednego z najważniejszych polskich pisarzy-marynistów. Pertek napisał ponad 2 tysiące artykułów oraz 60 książek. Współpracował z wieloma czasopismami oraz redakcją „Polskiego Słownika Biograficznego”. Najwięcej publikacji poświęcił historii polskiej marynarki w czasach II wojny światowej, do najbardziej znanych należą: „Wielkie dni małej floty”, „Druga mała flota” i „Pod obcymi banderami”. Po śmierci pisarza rodzina przekazała jego dzieła Bibliotece Raczyńskich. Najciekawszą część spuścizny stanowi korespondencja pisarza oraz kilka tysięcy fotografii, przedstawiających ludzi morza i okręty Polskiej Marynarki Wojennej w okresie II wojny światowej.

Jakie inicjatywy i programy edukacyjne obecnie prowadzi biblioteka?

Biblioteka Raczyńskich prowadzi bardzo szeroką działalność edukacyjną i kulturalną. Dla dzieci i młodzieży przeprowadzane są lekcje biblioteczne m.in. o historii biblioteki i pisma, baśniowych postaciach, zajęcia z korzystania z katalogu, baz danych oraz weryfikowania informacji dostępnych w Internecie. Swoje wydarzenia, spotkania z ekspertami, treningi pamięci, kursy komputerowe mają także seniorzy. W bibliotece działają kluby książki dla dorosłych i młodzieży, odbywają się spotkania z pisarzami, ludźmi sztuki, podróżnikami, a także warsztaty, wykłady, koncerty, pokazy filmowe i wystawy. Pracownicy biblioteki dowożą też książki do domów czytelników starszych i z niepełnosprawnościami w ramach akcji „Książka dla seniora” oraz „Czytanie bez barier”.

Biblioteka Raczyńskich

Co poza książkami można znaleźć w Bibliotece Raczyńskich?

Poza książkami z bardzo wielu dziedzin, w bibliotece można także wypożyczać audiobooki, płyty z filmami i muzyką, a także korzystać z czasopism (również z numerów archiwalnych). W zbiorach biblioteki są też książki z dużą czcionką i książki brajlowskie. Można też znaleźć coś, czego dziś coraz częściej poszukujemy – ciszę. W czytelni można nie tylko korzystać z księgozbioru, ale także usiąść z własnym laptopem. To miejsce szczególnie cenią studenci, którzy w samym centrum miasta znajdują enklawę spokoju do nauki, pracy i wyciszenia.

Czy są jakieś plany na przyszłe projekty lub plany rozszerzenia oferty kulturalnej?

W 2025 r. planowane jest otwarcie filii bibliotecznej na Strzeszynie. Trwają też rozmowy o filii na Krzesinach. W połowie maja rusza cykl „Wiosna dla seniora”, podczas którego w kilku filiach seniorzy będą brali udział m.in. w spotkaniach o genealogii, warsztatach teatralnych, spotkaniach o historii rodu Raczyńskich i Poznania. Na początku czerwca odbędzie się trzecia edycja Festiwalu Ludzie Książki, podczas którego zaprosimy m.in. na rozmowę o sztucznej inteligencji w świecie książki oraz spotkanie z Jackiem Dehnelem o pisaniu i tłumaczeniu.

Latem w filiach dla dzieci jak zwykle odbędą się warsztaty literackie i plastyczne, a w soboty od czerwca do października biblioteka zaprasza dzieci z rodzicami do udziału w spotkaniach cyklu CZYTATY w 8 dni dookoła świata. Jesienią rusza nowy cykl Spotkania bez fikcji poświęcony reportażom. A jesień w bibliotece to jak zawsze także Noc Bibliotek, Dni kultury czeskiej oraz ciekawe spotkania z autorami i tłumaczami książek.

Jakie zmiany biblioteki były najbardziej znaczące w ostatnich dekadach, które wywarły wpływ na społeczność lokalną w Poznaniu?

Od lat mówi się o bibliotekach jako miejscu trzecim, czyli takim, gdzie poza domem i pracą lub szkołą, spędza się czas. Dlatego biblioteki poszerzają ofertę, zapraszają na różnorodne wydarzenia kulturalne i edukacyjne kierowane do różnych grup wiekowych. W placówkach Biblioteki Raczyńskich można brać udział w lekcjach bibliotecznych dla uczniów i studentów, warsztatach dla seniorów, spotkaniach autorskich, wystawach sztuki, warsztatach kaligrafii, zajęciach plastycznych i literackich dla dzieci, spotkaniach klubu książki.

Ważna w rozwoju miasta jest współpraca między różnymi instytucjami i organizacjami. Filie biblioteczne stanowią często centrum kultury w swojej dzielnicy, współpracują z różnymi stowarzyszeniami lokalnymi. Biblioteka jest naturalnym partnerem dla wydawców i ludzi książki, ale współpracujemy także z poznańskimi uczelniami, teatrami i organizacjami działającymi w sferze literatury i sztuki. Biblioteka nie jest już tylko miejscem spotkania z książką, ale także spotkania z drugim człowiekiem.

W związku ze zbliżającą się 195. rocznicą założenia Biblioteki Raczyńskich, jakie wydarzenia lub inicjatywy są planowane, aby uczcić to ważne wydarzenie?

Wszystkie wydarzenia w maju będą miały szczególny charakter, bo chcemy zaprosić czytelników do wspólnego świętowania przy okazji bardzo różnych form spotkań. W maju w gmachu głównym i filiach będzie można wziąć udział w spotkaniach autorskich m.in. z Magdaleną Witkiewicz i Agatą Widzowską, w spektaklach teatralnych, warsztatach dla różnych grup wiekowych. Swoje zbiory zaprezentują też podczas Nocy Muzeów trzy oddziały muzealne: Muzeum Literackie Henryka Sienkiewicza, Mieszkanie-Pracownia Kazimiery Iłłakowiczówny, Pracownia-Muzeum Józefa Ignacego Kraszewskiego.

Biblioteka Raczyńskich

Wyjątkowym wydarzeniem związanym ze 195-leciem Biblioteki będzie wystawa „Chopin, Matejko, dawne mapy. Skarby Latanowicza w Bibliotece Raczyńskich” prezentująca część tzw. skarbu Stanisława Latanowicza, czyli największej mieszczańskiej kolekcji, którą w 1938 r. miasto Poznań zakupiło od spadkobierców dla Biblioteki Raczyńskich. Na wystawie będzie można zobaczyć m.in. kilkanaście map z lat 1572-1762; przywileje królów i królowych polskich (Jana III Sobieskiego, Marii Kazimiery Sobieskiej; Stefana Batorego, Zygmunta Augusta), autografy (m.in.: F. Chopina, J. Matejki, J. Kasprowicza, A. Gołuchowskiego, abp. F. Stablewskiego, T. Kościuszki, W. Reymonta, H. Sienkiewicza) oraz rękopiśmienny rejestr monet i medali antycznych autorstwa J. Lelewela.

Biblioteka Raczyńskich w Poznaniu, choć zakorzeniona w historii i tradycji, nieustannie rozwija się, oferując swoim użytkownikom dostęp do bogatych zasobów i nowoczesnych usług. Stając się miejscem, które jest o wiele więcej niż tylko biblioteką, przyczynia się do kształtowania tożsamości kulturalnej Poznania i całej Polski. Współcześnie, w dobie cyfryzacji i globalnej wymiany informacji, Biblioteka Raczyńskich pozostaje ważnym punktem na mapie kulturalnej kraju, świadcząc o sile wizji jej założyciela i o tym, jak długotrwały wpływ może mieć pasja.

Zuzanna Kozłowska

Zuzanna Kozłowska

REKLAMA
REKLAMA
Biblioteka Raczyńskich
REKLAMA
REKLAMA