fbpx

Jeżdżąc po Poznaniu Mercedesem EQV, spotkałem się z mnóstwem skrajnych opinii, zarówno jak świetny, i jak bezsensu jest elektryczny van. Ja, stawiam się po stronie fanów tego modelu. Cisza, spokój, liniowe przyspieszenie oraz komfort prowadzenia dały mi do zrozumienia, że nawet jeżeli nie ma się siedmioosobowej rodziny, to ten samochód może być kompanem wspaniałej podróży, ekologiczną limuzyną oraz ekskluzywnym przewozem osób.

Z zewnątrz Mercedes EQV od swojego spalinowego brata wyróżnia się kilkoma, dość znacznymi szczegółami. Po pierwsze grill, który w EQV został zakryty i pełni funkcję estetyczną oraz poprawia aerodynamikę pojazdu. Całość idealnie łączy się z karoserią, zapewniając świetne wrażenie estetyczne. Dodatkowo, pod lusterkami umieszczony został emblemat EQV, który ma rozwiewać wszystkie wątpliwości o napędzie tego modelu. Z tyłu również pojawił się emblemat EQV 300 i pełne światła LED. Te w nocy robią kapitalne wrażenie.

Felgi w tym modelu, oprócz walorów estetycznych mają na celu zmniejszanie oporów powietrza podczas jazdy, co w efekcie daje większy zasięg.

Najwięcej w EQV dzieje się wewnątrz. Nigdy nie widziałem tak luksusowego „vana”. Przestrzeń kierowcy i pasażera ma swoje wyraźne granice, a fotele z przodu są naprawdę komfortowe. Mimo podwyższonej pozycji za kierownicą, ustawienia fotela i kierownicy można ustawić w sposób podobny do przeciętnego sedana. Oprócz wygód jak fotele czy podłokietniki, znajduje się tu także system MBUX, który pomoże znaleźć stację ładowania, restaurację czy podany adres. Oczywiście MBUX to nie tylko nawigacja,  to także głosowa aktywacja systemów znajdujących się na pokładzie jak klimatyzacja itp.

Drugi rząd siedzeń oferuje najwyższy komfort podróżowania. Właśnie tam znajdują się dwa niezależne fotele, które można umiejscowić zgodnie z kierunkiem jazdy lub odwrotnie.

Dodatkowo praca w takim samochodzie to czysta przyjemność, każdy z foteli ma osobny stolik, który podczas jazdy spisuje się znakomicie. W trzecim rzędzie siedzeń znajdują się trzy miejsca do podróżowania, które kreują dużo miejsca i niezaprzeczalny komfort jazdy. Natomiast za trzecim rzędem siedzeń znajduje się bagażnik, który jest spory. Przestrzeń wydzielona na bagaże zmieści około 6 podróżnych walizek i zostanie jeszcze trochę miejsca.

Jazda EQV dzięki silnikowi elektrycznemu jest naprawdę dynamiczna. Pomimo że samochód mierzy prawie 5,2 metra, to rozpędza się żwawo, tak samo reaguje na pedał hamulca i dzięki idealnie zestrojonemu zawieszeniu pewnie trzyma się drogi. Nie ma wrażenia walki z tym samochodem, naprawdę współpracuje z kierowcą i nie walczy w zakrętach, niepotrzebnie przechylając się na boki. Zawieszenie wybiera wszystkie nierówności wzorowo, co jest ważne w wyższej klasy vanie.

Komu dedykowany jest ten samochód? Na pewno pięciogwiazdkowe hotele powinny się o niego bić. Dlaczego? Komfort, ekologia i sprawność poruszania wywrze pozytywne wrażenie na każdym gościu, a i koszty eksploatacyjne będą znacznie mniejsze.

Przełom w przewozach osób podczas długich podróży jest potrzebny, a EQV jest na to wspaniałą odpowiedzią. Zasięg tego modelu wynosi ok. 330 kilometrów, a przejechanie 100 km w mieście na prądzie to koszt około 4-5 złotych.