fbpx

Widok tła za plecami w czasie spotkania on-line często uświadamiał nam bolesną prawdę o aranżacji wnętrz naszego domu czy mieszkania i był motywacją do zmian. Warto sprawdzić, który z modnych obecnie wnętrzarskich trendów jest najbardziej spójny z naszym poczuciem estetyki i najlepiej dostosowany do nowych, trudnych czasów.  

 

Tekst: Michał Gradowski

 

Jednym z widocznych efektów pandemii było remontowe ożywienie i zmiany aranżacji wnętrz. Spędzając więcej czasu w domach i mieszkaniach, zaczęliśmy dostrzegać, że słabo nadają się one do wypełniania nowych funkcji (biuro, szkoła, siłownia), a po kilku latach od remontu mocno odbiegają już od zdjęć z wnętrzarskich magazynów. I Polacy zabrali się do pracy. Jak pokazują badania Homebook.pl, opublikowane pod koniec 2020 roku, łącznie prawie 70% ankietowanych przeprowadziło remont w ciągu ostatniego roku. Jeśli taka decyzja dopiero przed Wami, warto poznać kilka aktualnych trendów wnętrzarskich i kolorystycznych.

 

Gra w kolory

Od kilku lat w świecie designu i aranżacji wnętrz można było zauważyć zwrot ku naturalnym odcieniom, ciepłym barwom i stonowanym połączeniom kolorów i ten trend nadal pozostaje aktualny. Pewnym wyznacznikiem może być także kolor roku, wybierany cyklicznie przez Instytutu Pantone, który podpowiada wizualne trendy na kolejnych 12 miesięcy. Na 2021 r. Pantone wybrało wyjątkowo aż dwa kolory – Ultimate Gray oraz żółty w odcieniu Illuminating. Pierwszy ma przywoływać stabilne, betonowe fundamenty i spokojne kamieniste plaże, drugi – słoneczną energię, optymizm i radość życia. Według ekspertów Pantone połączenie tych kolorów symbolizuje natomiast siłę oraz nadzieję na lepszą przyszłość.

Z kolei według prognoz serwisu New Decor Trends, jednym z kolorów roku 2021 będzie barwa szałwii, a do tej palety warto dorzucić także ciepłe odcienie beżu, brąz i kolory ziemi oraz ciepły róż. Zgodnie z nurtem eko, jak podaje serwis Westwing.pl, w tym kolorystycznym zestawieniu nie może też zabraknąć „zieleni lasu” – wszechstronnego koloru, który doskonale prezentuje się zarówno w typowo przytulnych aranżacjach, jak i w eleganckich wnętrzach wzbogaconych o złote akcenty oraz błękitno-zielonego – mieszanki zieleni, koloru nieba i szarości.

 

Eco, boho i japandi

Trendy w aranżacji wnętrz zmieniają się bardzo szybko, trudno znaleźć dominujący nurt, a wiele z nich ma skrajnie sprzeczne założenia. W ciągu kilkunastu ostatnich miesięcy wśród nich niezmiennie przewija się jednak kilka haseł: ekologia, zrównoważony rozwój, harmonia i balans. Modne są naturalne kolory i materiały: drewno w jasnych odcieniach, len, wełna, wiklina, rattan, ceramika czy bouclé – przędza pętelkowa tworząca miękki i gruby materiał. W czasach samoizolacji ważna jest nie tylko sfera wizualna, ale też dotyk, a naturalne materiały i tekstury mające surowy, wyrazisty charakter mają być przeciwwagą dla sterylnych, gładkich ekranów komputerów.

Spośród stylistycznych ram, które nie tracą na znaczeniu wymienia się także modern country life – sielskie, wiejskie życie, ale w połączeniu z maksymalną wygodą, boho, czyli znane etniczne inspiracje, ale w nowoczesnym wydaniu czy niezmiennie bardzo popularny w Polsce styl scandi, odwołujący się do natury, bazujący na stonowanych kolorach i dobrym oświetleniu. Swoich wiernych fanów, zwłaszcza w przypadku aranżacji przestrzeni publicznych, ma też styl industrialny, czyli cegła, surowy beton, metal i szkło, a stosunkowo nowym trendem jest harmonijne połączenie japońskiego minimalizmu i skandynawskiego designu o nazwie japandi.

Jak zawsze w czasach kryzysu, do łask wraca również styl minimalistyczny i wnętrzarski recykling, a w związku z przymusową izolacją jeszcze większego znaczenia nabierają rośliny do wnętrz. Zgodnie z analizą brytyjskiej agencji Rooster, w 2021 roku można spodziewać się radykalnego zwrotu ku naturze. Ten trend, określany mianem biofilii, polega na wprowadzaniu do otoczenia naturalnych materiałów, przyjaznych zmysłom kolorów, dźwięków, świateł i kształtów. Wkomponowywanie do wnętrz jak największej ilości zieleni, a zwłaszcza roślin oczyszczających powietrze, ma zbliżyć nas do natury, wpływając tym samym na nasz nastrój i samopoczucie.

Pokrewnym trendem do biofilii jest też styl wabi sabi, który ma być przeciwwagą dla precyzyjnie zaplanowanych, lekko odhumanizowanych wnętrz, które sprawiają wrażenie nierzeczywistego obrazka. Wabi sabi to celebracja niedoskonałości, organiczne faktury i nieregularne kształty bliskie naturze, akceptacji niedoskonałości i upływu czasu, który odcisnął na meblach czy dodatkach swoje piętno.

Natomiast w kontrze do tych wszystkich trendów rozwija się maksymalizm – odważne, wyraziste kolory i wzory, trochę na przekór rutynie i stagnacji, bo kiedy życie towarzyskie usycha, wnętrza mieszkań i domów wciąż mogą tętnić życiem.   

Styl skandynawski nie traci w Polsce na popularności – tutaj w wydaniu kuchennym

Wnętrze salonu w stylu wabi sabi, ze starą, odrapaną ścianą, modną kanapą oraz pastelowo różowymi i czarnymi poduszkami

Trend nazywany kiedyś urban jungle dziś częściej określa się mianem biofilii – im więcej zieleni, tym lepiej