fbpx

Tekst: Adwokat Alicja Wasielewska, Walczak Wasielewska Adwokaci

Stephen King twierdził, że najstraszniejsza jest zawsze chwila przed początkiem. Potem może być już tylko lepiej. Jestem adwokatką, nie dziennikarką czy pisarką, jednak ufam, że mój własny początek w Poznańskim Prestiżu wcale taki straszny – ani dla mnie, ani tym bardziej dla Państwa – nie będzie. Jestem adwokatką i moją zawodową codziennością jest pomoc w zrozumieniu zawiłości prawnych i tłumaczeniu ich na „język ludzki”. Również na łamach Poznańskiego Prestiżu będę się każdego miesiąca starała pomóc odnaleźć w niezrozumiałym gąszczu przepisów. Jeśli zatem początek mamy już za sobą, teraz może być już tylko lepiej!

Zanim jednak przyjdzie czas na to, by w następnych moich spotkaniach z Państwem pochylić się nad konkretnymi problemami prawnymi, chciałabym rozprawić się z kilkoma wciąż silnie zakorzenionymi mitami o prawniczym, a więc również moim, świecie. Czy każdy prawnik to starszy mężczyzna w garniturze przyjmujący klientów w godzinach dyżurów kancelarii? Czy prawnicy mówią tylko niezrozumiałym językiem i nawet po godzinach sypią jak z rękawa łacińskimi paremiami? I wreszcie, czy prawnik powinien znać się tylko na prawie, czy może umieć patrzeć na interes klienta nie tylko przez pryzmat paragrafów, ale całościowo, być głosem rozsądku, umieć doradzić biznesowo? 

Prawnicy to też ludzie. Prawnicy to także prawniczki, wykształcone, silne, zdeterminowane i pewne siebie kobiety, punktujące przeciwników procesowych na sali rozpraw niczym Annalise Keating z serialowego hitu Netflixa – How to Get Away with Murder. Oczywiste jest, że bez względu na płeć każdy dobry prawnik musi znać, umieć interpretować i stosować przepisy prawne. To baza i absolutne minimum. Znajomość prawa to jednak tylko punkt wyjścia do doprowadzenia do satysfakcjonującego klienta celu. Osoby, które potrzebują naszej pomocy są wymagające, świadome i często również (zwłaszcza w przypadku klientów biznesowych) oczekujące kompleksowego doradztwa. Prawnik musi więc być otwarty, umieć słuchać i nawiązywać z klientem zrozumiały dialog. W końcu także musi wychodzić naprzeciw stawianym przed nim oczekiwaniom, „gasić” powstałe już pożary, ale także przewidywać, jakie kroki należy podjąć, aby wywalczyć dla klienta pole position w wyścigu z przeciwnikiem. Oczywiście prawnik to także jego nieodłączne elementy – w sądzie toga, w kancelarii tomy akt, kodeksy pod pachą. Zawsze jednak najważniejsza jest relacja z klientem i umiejętność zrozumienia jego potrzeb. 

Kiedy natomiast warto do prawnika przyjść? Gdy jesteś tym, który wziął kredyt we frankach szwajcarskich i obecnie zastanawiasz się, dlaczego saldo kredytu po jego spłacie przez 10 lat jest niemal tak samo wysokie, jak w dniu podpisania umowy z bankiem. To prawnik powie Ci wówczas, czy, a jeśli tak, to jakich kwot domagać się można od banku, i to on przygotuje pozew, a następnie będzie Cię reprezentował w sądzie. Kiedy jesteś na początku swojej drogi biznesowej i zastanawiasz się, w jakiej formie rozpocząć prowadzenie działalności, to prawnik podpowie czy najbardziej optymalna będzie dla Ciebie jednoosobowa działalność gospodarcza, założenie ze wspólnikiem spółki cywilnej, a może spółki handlowej. Ale do prawnika zwracasz się również wtedy, gdy jesteś już doświadczonym biznesowym wyjadaczem i potrzebujesz stałego doradztwa prawno-biznesowego. Jeśli natomiast jesteś w związku małżeńskim albo zamierzasz w niego wstąpić, to prawnik podpowie jak uregulować odpowiednio relacje majątkowe, małżeńskie. Gdy chcesz wziąć rozwód, uregulować kontakty z dziećmi, przenieść autorskie prawa majątkowe, zarejestrować znak towarowy, przekształcić spółkę, podpisać z kontrahentem umowę franczyzy, wynająć mieszkanie… I tak można mnożyć. 

Chciałabym, aby cykliczne spotkania z Państwem na łamach Poznańskiego Prestiżu były rozmową, abyście czuli się Państwo swobodnie w kierowaniu do Redakcji zapytań dotyczących problemów prawnych, które miałyby zostać poruszone i aby na skutek tej interakcji, prawnik stał się Państwu bardziej ludzki, a prawne kwestie mniej skomplikowane.