fbpx

W normalnym świecie piłabyś teraz gorącą czekoladę z podwójną bitą śmietaną na stoku w Alpach (przed południem, po południu bombardino!). Byłabyś ubrana w swoją ulubioną puchówkę Pozerki, obcisłe czarne narciarki, wygodne Moon Booty i uśmiechałabyś się zalotnie do przystojnego włoskiego instruktora stojącego przy barze.

Tekst: Paulina Mikulska, Pozerki

Niestety luty to kolejny miesiąc, kiedy kończąc pracę, przesiadasz się z krzesła biurowego (tak, tak nadal większość z nas pracuje na homeoffice) na wygodną kanapę i otulasz się ciepłym, wełnianym kocem, który może zdążyłaś już sama udziergać (jeżeli jeszcze tego nie zrobiłaś, sprawdź tutorial na YouTube). Włączasz kolejną komedię na Netlfixie i wzdychasz do przystojnych aktorów na wielkim ekranie (tak jak większość moich przyjaciółek). Święto zakochanych zbliża się wielkimi krokami, jeśli jednak nadal nie znalazłaś miłości na tinderze, spędź ten dzień wyjątkowo. 

Pamiętaj miłość można odnaleźć, nie będąc w związku. Aby pokochać kogoś, musisz najpierw pokochać siebie! Postaraj się, aby ten dzień był wyjątkowy. Zrób coś, co sprawi Ci przyjemność. Zapisz się do fryzjera na pielęgnację lub odświeżenie koloru, a może masz ochotę na zupełną metamorfozę? Dlaczego by nie zrobić tego w walentynki? Profesjonalnych porad udzielą fryzjerki w Vernice. To wyjątkowe miejsce, w którym poczujesz się jak we włoskim saloniku. Artystyczna okolica, przytulne i wyszukane wnętrze, muzyka z włoskiego radia. Tutaj napijesz się również aromatycznej kawy i przejrzysz najnowszy numer Vogue Italia. A może masz ochotę na totalne odprężenie? Polecam masaż całego ciała wykonywany na oleju migdałowym w Spa Spot przy ul. Dolna Wilda 87. Po takim zabiegu poczujesz się zrelaksowana i poprawisz relację ze swoim ciałem i samą sobą. 

Luty to również idealny moment, aby przygotować się na wiosnę. Zrób porządek w szafie i zaplanuj wiosenne zakupy. Możesz skorzystać z porady stylistki, zajrzeć na Pinterest w poszukiwaniu inspiracji i zrobić zakupy online. Mój must-have na nadchodzącą wiosnę to longsleeve w marynarskie pasy z kolekcji Pozerek, który połączę z kultowymi Levisami 501 i ulubionymi Martensami kupionymi przy Al. Marcinkowskiego 15 (wybrałam model MOLLY). Paryski look uzupełnię czerwoną szminką Eisenberg Fusion R05 w stylu Jeanne Damas i może w końcu uda mi się wybrać do butikowej, niszowej perfumerii przy ul. Paderewskiego w Poznaniu. Jak mówił Christian Dior „Zapach kobiety mówi o niej więcej niż charakter pisma” – na pewno wybiorę korzenne nuty, podobno świadczą o tajemniczej, artystycznej i romantycznej naturze. A Ty, co wybierzesz dla siebie? Pomyśl, o czym myślałaś od dawna… W tym roku odczarujesz dzień zakochanych, pokochasz siebie jeszcze mocniej i wpadniesz w wyjątkowo dobry nastrój.