fbpx

Rzucenie palenia, utrata wagi, poprawa sytuacji finansowej – to najczęstsze postanowienia noworoczne. O tym co zrobić, abyśmy nie porzucili swoich planów na 2021 już w styczniu opowiedział nam dr Mateusz Grzesiak, konsultant, wykładowca, terapeuta 

Rozmawia: Michał Gradowski 

Zdjęcia: Kat Piwecka

Prawie 2 mld dolarów – to kwota jaką Amerykanie wydają na karnety na siłownie, z których przez cały rok nie skorzystają ani razu. Wiele z nich kupowanych jest pewnie w ramach noworocznych postanowień. Czy robienie ich w ogóle ma więc sens? 

A na karnety w ogóle wydają blisko 29 miliardów, z czego 96% osób z jakąś częstotliwością z nich skorzysta – widać więc, że warto. Analogicznie – to, że na drogach giną ludzie w wypadkach nie przekreśla zasadności jeżdżenia. 

Planowanie jest jedną z kluczowych kompetencji społecznych, czyli umiejętności zarządzania myślami, emocjami i zachowaniami. Umożliwia osiąganie wyznaczonych celów w życiu zawodowym i osobistym. Planowanie bazuje na teoretycznej oraz praktycznej wiedzy pochodzącej z różnych dziedzin nauk i przyjmuje formę konkretnych narzędzi aplikowanych w obszarach marketingu, samorealizacji, zarządzania i duchowości. Bez planowania nie możemy budować naszej przyszłości.

Jaka była Pana najbardziej spektakularna porażka w realizacji postanowień noworocznych i dlaczego się nie udało? 

Dbanie o przyjacielskie relacje – nie miałem na nie czasu, bo miałem inne priorytety. Ta „porażka” ciągnęła się latami, aż wreszcie zmieniłem styl życia by znaleźć przestrzeń również dla tego postanowienia. 

Według cytowanych przez Pana badań University of Scranton tylko 8% osób wytrwa w postanowieniach noworocznych, a 25% zrezygnuje już po pierwszym tygodniu. Źle sformułowane cele, słaba motywacja, brak odpowiedniego planu – co jest najczęstszą przyczyną porażek?  

Większość ludzi nie zrealizuje swoich postanowień noworocznych z wielu powodów. Bo błędnie planują lub nie robią tego wcale, poddają się w trakcie ze względu na problemy, zmieniają plany w trakcie roku i porzucają te poprzednie jako już nieaktualne, trafiają na przeszkody, z którymi sobie nie radzą, zmienia się rynek lub świat i ich plany są już niemożliwe do zrealizowania, przechodzą przez trudne sytuacje losowe – możliwych powodów jest ogrom. Wymienię więc tylko najistotniejsze przyczyny niepowodzeń.  

Abstrakcyjnie, nieprecyzyjnie sformułowane cele, np. w tym roku zacznę dbać o swoje ciało, zamiast określenia konkretnie, co, gdzie i w jakiej formie będę robił, np. codziennie po przebudzeniu wykonam stretching przez 15 min, będę regularnie chodzić pieszo i zrezygnuję z windy, a popołudniami będę chodzić na siłownię, aby poćwiczyć na orbitreku 30 minut.

Cele nieswoje nie bazują one na faktycznych potrzebach jednostki, ale wynikają z presji społecznej, aspiracji rodziców, kompensacji własnych braków.

Brak elastyczności i gotowości do zmiany – rzeczywistość będzie weryfikować nasze plany, trzeba więc stale uaktualniać nasze działania. Ktoś, kto tego nie robi, nie osiąga wyników.

Brak wiedzy dotyczącej planowania – większość ludzi nie wie, jak to zrobić prawidłowo – to jest kolejna przyczyna porażek.

Jakie są najpopularniejsze postanowienia noworoczne? Wiele z nich dotyczy zdrowia, uprawiania sportu, poprawy wyglądu, ale przede wszystkim utraty wagi. Co może w tym przypadku poradzić osoba, która ma na koncie zrzucenie 30 kg w 7 miesięcy?  

Oto, co najczęściej chcemy zmieniać: zwycięzcą jest rzucenie palenia, mieszczące się w kategorii „ulepszenia siebie” (47% badanych przez betterment.com). Następne w kolejności postanowienie to „schudnąć lub przybrać na masie” – tego chce 38% badanych, a na trzecim miejscu plasuje się poprawa sytuacji finansowej (34%). Tylko 31% zapytanych osób chce także poprawić swoje relacje.

Zasady dotyczące gubienia wagi w kontekście planowania są takie same, zmienia się taktyka działania – chudnie się poprzez wprowadzenie diety, ruchu i wzmocnienie psychiki.

Wiele razy mówił Pan o konieczności wybierania „realnych, mierzalnych oraz zgodnych z sobą dróg zmiany oraz rozwoju”. Ale co jeśli dwa postanowienia ewidentnie się wykluczają, np. awans w pracy i spędzanie większej ilości czasu z rodziną?  

Profesor Baba Shiv ze Stanford University radzi, aby zdecydować się na jedno postanowienie noworoczne i tym samym zwiększyć naszą szansę na wytrwanie w dążeniu do tego celu. By wybrać jedno z nich, należy zrobić bilans swojego życia i ocenić, czego faktycznie nam brakuje i czym chcemy się kierować w nadchodzącym roku. Poza tym można równoważyć te cele, np. spędzać w pewne dni więcej czasu z rodziną, a w inne pracować dłużej. To również kwestia organizacji.

Ludzie, którzy osiągają sukcesy w realizowaniu swoich celów potrafią też dostrzegać czynniki, na które nie mają wpływu, ale ich nie przeceniają. Jak na motywację do zmiany może wpłynąć pandemia, poza tym, że często jest to pewnie wygodna wymówka? 

To zależy. Wymówką może być wszystko, także pandemia. Lub brak czasu, pogoda, emocje itp., itd. Wymówki to racjonalizacje, którymi tłumaczymy sobie brak podejmowania działań, co niweluje dysonans poznawczy. W byciu produktywnym podczas pandemii pomoże zorganizowanie sobie dnia, znowu – planowanie, przygotowanie sobie listy zadań.

Jak przez ostatnich kilka miesięcy zmieniła się Pana praca? Czy wystąpienia przed wielotysięczną widownią na całym świecie może zastąpić kontakt on–line? 

Zdigitalizowałem moją pracę i od wielu miesięcy mogę pracować, gdziekolwiek zechcę, online. Mam kalendarz zajęty do końca przyszłego roku, bo dodałem do portfolio produktowego znacznie więcej pracy indywidualnej o charakterze konsultingowym dla biznesu i terapeutycznym. W moim życiu pandemia zmieniła wiele –  nie przeprowadziłem się w tym roku do USA, jak planowałem. Rok wcześniej dostałem, a wraz ze mną moja rodzina, zielona kartę eb1 za „wybitne osiągniecia” zawodowe i zamierzałem rozwijać moją karierę w Stanach. W zamian za to spędzałem czas w warszawskim domu, musiałem wzmocnić higienę psychiczną, zbliżyłem się bardzo do przyjaciół, żony i dziecka. Zreorganizowałem firmę, co przyniosło wymierne efekty. Przewartościowałem życie pod wieloma względami. Dostosowałem się, zmieniłem wiele na plus, co nie zmienia faktu, że rok 2020 jest dla mnie emocjonalnie jednym z najgorszych w moim dotychczasowym życiu – i dotyczy to tego, co się dzieje w świecie i kierunku, w jakim zmierzamy.

Często cytuje Pan wyniki badań z psychologii, zarządzania czy nauk społecznych. Czy w ostatnich latach mieliśmy do czynienia z jakąś istotną zmianą w tej materii? 

Kluczowy jest trend wykorzystywania nowych technologii w dziedzinie psychologii. Nieustannie dokonuje się rozwój sztucznej inteligencji na potrzeby psychoterapeutyczne. Powstaje wiele aplikacji do rozmów z wirtualnymi terapeutami, które uzupełniają tradycyjną formę leczenia. Mogą pomagać ludziom w depresji, śledzić nastrój użytkownika i wspierać poprzez zastosowanie narzędzi terapii poznawczo-behawioralnej, poprawiać samopoczucie. 

I jeszcze wracając do pandemii – czy pewne poczucie odklejenia od rzeczywistości, irytacja, nerwowość często towarzyszące przymusowej izolacji to normalne symptomy? 

Lockdowny wyrządziły światu wiele krzywd. Dlatego musimy szczególnie dbać o higienę psychiczną naszą i naszych bliskich, realizować potrzeby, z których jesteśmy systematycznie deprywowani – przede wszystkim bliskości i bezpieczeństwa.