fbpx

 

Wysoko w Andach, gdzie bije serce Peru, każdego dnia przędzie się tysiące metrów nici. Całe społeczności małych wiosek gromadzą się, by wspólnie pracować i przekazywać swoje umiejętności kolejnym pokoleniom. Każdy ręcznie wykonany przedmiot jest osobistą opowieścią tkacza, manifestacją unikalnego doświadczenia jego życia i społeczności. Ta wspólnotowość zachwyciła Annę Orską, która postanowiła dopisać swoją część do tych niezwykłych historii. W Świętej Dolinie Inków znalazła warsztat, w którym powstała najnowsza podróżnicza kolekcja marki.

Tekst: Karolina Tylkowska i Monika Pawłowska

Zdjęcia: Agnieszka Szenrok (sesja wizerunkowa), Krzysztof Dąbrowski (kompozycje i packshoty), Przemysław Oleszczyk (zdjęcia z podróży)

Projektantka podróżuje po świecie w poszukiwaniu endemicznych rzemiosł oraz egzotycznych materiałów. W jej portfolio znajdują się kolekcje podróżnicze, które współtworzyła z lokalnymi artystami w Nepalu, Wietnamie, Meksyku i na Bali. Poszukiwania peruwiańskich rzemiosł zaprowadziły artystkę w obszary niezwykle trudne i wymagające, a jednocześnie niecodziennie bliskie nieskażonej naturze. – Na peruwiańskich wyżynach człowiek wstaje i kładzie się spać w zgodzie ze słońcem. Ogromne wysokości, na których znajdują się wioski, sprawiają, że niebo jest bliżej niż kiedykolwiek dotąd. W małych, górskich społecznościach życie toczy się innym rytmem niż ten, który znamy wspomina Orska.  

Klimat i środowisko organizują życie i pracę Peruwiańczyków. Same przygotowania do tkania pochłaniają mnóstwo czasu i wymagają ogromnej wiedzy przekazywanej przez pokolenia. Wszystko, czego rzemieślnicy potrzebują do rozpoczęcia tkania, pozyskują lokalnie, we własnym zakresie. Hodują zwierzęta na wełnę, sami ją ścinają i przędą, a następnie zbierają naturalne barwniki i ręcznie farbują samodzielnie uprzędzone motki. Każdy wykonany kawałek tkaniny ma swoje własne życie, które odzwierciedla ducha, umiejętności i osobiste historie twórcy.

Peruwiańskie tkaniny wyróżniają się charakterystycznymi geometrycznymi symbolami oraz intensywną, kontrastującą kolorystyką. Istnieją zarówno bardzo proste wzory, w formie pojedynczych symboli, jak i złożone desenie zbudowane ze zmultiplikowanych motywów. Takie wzory mogą być następnie umieszczone obok siebie, tworząc szeroką tkaninę o złożonej kompozycji. Każda osada wyróżnia się własną stylistyką w obrębie peruwiańskiej estetyki. Często jednak powracają do podobnych tematów, takich jak motywy roślinne czy zwierzęce. Niektóre tkaniny odnoszą się do wydarzeń historycznych lub scen z codziennego życia, a czasem sięgają do kultury i religijnych symboli. Utkanie danego wzoru wymaga niemal inżynierskich umiejętności. Ornament musi być zaplanowany w momencie rozpoczynania pracy, ponieważ każde przeciągnięcie nici, nazywanej wątkiem, wpływa na jego formę. Jeden błąd w liczeniu nici osnowy, wokół których prowadzony jest wątek, może zniszczyć cały wzór. Andyjscy tkacze opanowują zdolność tworzenia ekstremalnie rozbudowanych wzorów wyłącznie poprzez praktykę. Brak pisemnych schematów, które mogą powielać, czyni z ich pracy sztukę niemal magiczną. – W tym rzemiośle trzeba połączyć artystyczną wrażliwość z technicznym kunsztem, aby uzyskać oczekiwany efekt, który zachwyci fantazją i precyzją. Osiągnięcie takiego poziomu umiejętności, jaki reprezentują miejscowi artyści, wymaga lat pracy, ja zatem musiałam zadowolić się tkaniem jedynie prostych wzorów mówi Anna Orska.

Kolekcja Peru powstawała w trzech miejscowościach położonych wysoko w górach. W jej przygotowanie zaangażowanych było ponad dwadzieścioro tkaczy i tkaczek. Każde z nich włożyło w swoje prace cząstkę własnej energii. Peruwiańskie tkaniny, zarówno dzięki bogatej symbolice, jak i osobistemu wkładowi są barwną opowieścią o życiu wśród monumentalnej przyrody, a także historii i wierzeniach całych społeczności. Wykorzystując miękkie tkaniny w biżuterii, Orska przeniosła te opowieści do Polski i rozpoczęła ich zupełnie nowy rozdział. Dzięki pracy kilkunastu hafciarek tkaniny zostały wzbogacone haftem koralikowym, w którym wykorzystano kamienie naturalne, takie jak szafiry, rubiny, granaty, akwamaryny, onyksy i piryty. Delikatne koraliki dobrane pod kolor tkaniny uszlachetniają ją i zdobią. Ich drobne fasety sprawiają, że peruwiańskie motywy ożywają, połyskując przy każdym ruchu. Każdy egzemplarz, zanim trafił na stół jubilerski, powstawał przez od kilku do kilkudziesięciu godzin i przemierzył kilkanaście tysięcy kilometrów. Tak przygotowane kompozycje wymagały już jedynie zakończenia, które dopisali jubilerzy w pracowni marki. Każdy fragment tkaniny został oprawiony pod wymiar w ramy nawiązujące do inkaskich zdobień. Dodatkowo wszystkie egzemplarze biżuterii utkane w Peru, zostały opatrzone metalową, dekoracyjną metką informującą o peruwiańskim pochodzeniu biżuterii. W całej opowieści brakuje jedynie epilogu, którego napisanie pozostaje przyszłym właścicielom etnicznych naszyjników, kolczyków i bransoletek. Nosząc biżuterię utkaną w Dolinie Inków, z każdym dniem dodając jej własnych znaczeń, odbiorca może kontynuować historię zbudowaną na wątkach innych miejsc i kultur.

Kolekcja PERU to głównie unikaty i wzory limitowane. Wśród nich znajdują się przede wszystkim szerokie, tkane kolie, bransolety i kolczyki. Wszystkie elementy można nosić nie do pary i dowolnie mieszać z resztą biżuterii, ponieważ łączy je peruwiański charakter. Kolekcję uzupełnia seria wzorów biżuterii bazujących na metalowych elementach z inkaskimi symbolami zaczerpniętymi z tkanin. Wzbogacono je kamieniami naturalnymi, takimi jak onyksy, agaty i jadeity.

Kolekcja trafiła do butików ORSKA oraz na orska.pl 28 lutego br.