fbpx

Pandemia trwale zmieniła branżę hotelarską, priorytetem jest teraz bezpieczeństwo, ale my – przy zachowaniu najwyższych standardów sanitarnych – nadal chcemy być gościnni. A każda wizyta w Restauracji Rynek ma być nowym kulinarnym doznaniem – mówi Magdalena Eliasz, dyrektor hotelu Sheraton w Poznaniu 

Rozmawia: Jarosław Olewicz 

Jak hotel Sheraton Poznań radził sobie w tym trudnym okresie i jak funkcjonuje dzisiaj? 

Choć musieliśmy zupełnie zmienić sposób funkcjonowania, jako jeden z niewielu hoteli w Poznaniu przyjmowaliśmy gości. Niestety wiele osób sądziło, że hotele są „zamrożone”, tymczasem pakiet ustaw uchwalonych z powodu pandemii zakazywał jedynie podróży turystycznych – goście biznesowi mogli korzystać z naszych usług. Jednak także u nas, podobnie jak w hotelach na całym świecie, obłożenie znacząco spadło, brakowało choćby biznesowych turystów z zagranicy, którzy zwykle chętnie odwiedzają Poznań. Dzięki wspaniałemu zespołowi pracowników naszego hotelu, który elastycznie reagował na nową sytuację, i dużej bazie stałych gości udało nam się przetrwać ten trudny czas.  

Zawsze powtarzasz, że czujesz się gospodarzem tego miejsca, że lubisz przyjmować gości – a tak właśnie traktujecie odwiedzających hotel Sheraton – jako gości, a nie klientów. Czy da się obecnie funkcjonować w taki sposób? Jakie zasady bezpieczeństwa obowiązują teraz w hotelu i Restauracji Rynek? 

Ta lista jest bardzo długa, ale goście mogą łatwo dostosować się do nowych obostrzeń, bo obowiązują nas one także w miejscach publicznych – to przede wszystkim konieczność częstej dezynfekcji rąk i zachowania 2-metrowego dystansu. Stacje do dezynfekcji rąk znajdują się przy wejściu do hotelu, przy windach oraz przy każdej toalecie. W pokojach dla naszych gości niedługo pojawią się także chusteczki do dezynfekcji. Obsługa nosi maseczki. Bazujemy na wytycznych z ministerstwa zdrowia, ale też naszej sieci i zawsze stosujemy się do zaleceń, które są bardziej rygorystyczne. 

Od 18 maja mogliśmy też otworzyć naszą Restaurację Rynek, byłeś jednym z jej pierwszych gości. Stoliki są ustawione w odpowiednich odległościach, a wokół każdego z nich wyznaczone są strefy, w których można przebywać bez maseczki. Przygotowaliśmy także menu w formie kodu QR – wystarczy zeskanować telefonem kod i przejrzeć aktualne menu na swoim smartfonie, bez konieczności dotykania papierowej wersji karty. Fakt, że można zejść z pokoju do restauracji na śniadanie, że jest interakcja, że można porozmawiać z obsługą o pobycie w naszym hotelu, ale też na inne tematy, jest bardzo ważny dla naszych gości. Pomimo konieczności zachowania dystansu nadal chcemy być ciepli, gościnni, bo z tego właśnie słynie marka Sheraton, więc nie ograniczamy kontaktu z naszymi gośćmi.  

Co nowego znajdziemy w menu Restauracji Rynek? 

Bazujemy na krótkiej karcie, do której regularnie wprowadzamy nowe pozycje, oparte na świeżych produktach dostępnych na poznańskich rynkach. Chcemy, aby każda wizyta w naszej restauracji była nowym kulinarnym doświadczeniem. Obecnie w karcie królują szparagi – jako starter możemy wybrać smażone zielone szparagi z sosem z orzechów laskowych i wędzonym twarogiem lub krem ze szparagów z grzankami i oliwą ze szczypiorku. Jako danie główne polecamy natomiast kaszę pęczak z kurczakiem kukurydzianym, szparagami i serem. A moim ulubionym daniem z aktualnego menu jest ciasto z cukinii z groszkiem i bobem. Na śniadanie polecam z kolei świeżo pieczone rogaliki z jajkiem, szynką i serem oraz granolę. 

W maju organizowaliście też kilka ciekawych projektów. Opowiedz o szczegółach. 

Tygodnie w zawieszeniu wyzwoliły w nas nowe pokłady kreatywności. Dużą popularnością cieszył się nasz konkurs na najciekawsze zdjęcie dania ze szparagami, w którym nagrodą była kolacja dla dwojga – unikalny przepis od naszego szefa kuchni i zestaw wszystkich produktów, w tym także wino do przyrządzenia niezapomnianej kolacji. Z okazji Dnia Matki przygotowaliśmy też elegancko zapakowany upominek, który dostarczaliśmy mamom bezpośrednio do domów – była to tarta z truskawkami i mascarpone według przepisu naszego szefa kuchni oraz butelka wina musującego.

Zanim zostałaś dyrektorem hotelu Sheraton Poznań, zarządzałaś jednym z hoteli sieci Marriott w Londynie. Czy jest już otwarty? Jak wygląda sytuacja branży hotelarskiej na świecie i jak zmieni się ta branża w przyszłości?  

W skali globalnej znaczący procent wszystkich hoteli, zwłaszcza w Azji, przez długi czas był zamknięty. W najtrudniejszym momencie w Europie zamkniętych było 50 proc. hoteli naszej sieci. Obecnie powoli wracamy do normalności, kolejno otwierają się nasze hotele, m.in. w Sopocie, Krakowie czy Warszawie. Według specjalistów cała branża hotelarska osiągnie jednak poziom obrotów z 2019 roku dopiero w roku 2023.  

Hotel, którym zarządzałam w Londynie jest jeszcze zamknięty. W Wielkiej Brytanii nie było regulacji zabraniających przyjmowania gości turystycznych, ale znaczący spadek frekwencji wpłynął na decyzję o zamknięciu niektórych hoteli. Dopłaty oferowane przez brytyjski rząd, nawet do 80% wysokości wynagrodzenia pracowników, ułatwiły decyzję o czasowym zamknięciu hoteli, by lepiej chronić przyszłość zarówno pracodawcy, jak i pracowników. 

Ten czas zawieszenia był momentem na refleksję, ale też dokończenie wielu projektów. Wprowadziliśmy na przykład rozwiązanie digital key, umożliwiające otwarcie drzwi do pokoju bez użycia klucza czy karty magnetycznej – za pomocą dedykowanej, intuicyjnej w obsłudze aplikacji Bonvoy. 

Zmienia się sposób zarządzania hotelem, bo zmieniają się priorytety naszych gości. Mamy tutaj duże wsparcie międzynarodowej sieci w zakresie nowych standardów higienicznych czy nowych technologii dezynfekcji pokoi. Głównym akcentem w komunikacji marketingowej będzie obecnie bezpieczeństwo. Zamiast powitalnej butelki wina czy jakiegoś lokalnego specjału goście mogą bardziej docenić na przykład żel do dezynfekcji, choć bardzo bym chciała połączyć w naszym hotelu oba te aspekty. Kolejne dwa lata będą czasem zmian, optymalizacji, refleksji nad tym, jakim hotelem chcemy być w nowych czasach. Od początku mojej pracy w Poznaniu miałam notatnik, w którym na bieżąco zapisywałam, co można by jeszcze w hotelu poprawić, dopiero podczas pandemii miałam czas, żeby do niego zajrzeć. Nowych pomysłów nam nie brakuje, dlatego zachęcam – wyjdźcie z domu, odwiedźcie swoje ulubione restauracje – mam nadzieję, że jedną z nich jest Restauracja Rynek – wspierajcie lokalne biznesy. Dla przedsiębiorców działających w naszym mieście to naprawdę bardzo ważne.