fbpx

 

Klimatyczne miejsce

Od blisko trzech lat na kulturalnej mapie Poznania funkcjonuje miejsce szczególne, tętniące życiem, oplecione wykwintnymi aromatami potraw. To Restauracja Sarbinowska przy ul. Obodrzyckiej 63, urokliwa, rodzinna, otwierająca swoje drzwi rozrywce na wysokim poziomie. Z właścicielką restauracji Yu Jin rozmawiam o realiach pandemii i jej wpływie na działalność gastronomiczną, o niekwestionowanych hitach w karcie menu i szerokim wachlarzu ofert, które czekają na każdego gościa po reaktywacji tego miejsca.

Rozmawia: Magdalena Ciesielska

Jak pandemia koronawirusa uderzyła w Waszą działalność? 

YU JIN: Okres pandemii to dla nas czas na odświeżenie restauracji związany z pracami przebudowy całego obiektu, które były zaplanowane już od dawna i na które nie mogliśmy znaleźć wcześniej odpowiedniego terminu. To czas na przemyślenia i organizację nowych wydarzeń kulturalnych oraz całkiem nowej koncepcji menu. Wszystko przygotowywaliśmy, aby bezpośrednio po okresie wprowadzonych restrykcji pandemicznych móc przyjąć naszych gości wedle obowiązujących standardów, z zachowaniem najwyższego poziomu świadczonych usług. 

Czy zamówienia z dowozem do domu były pewnego rodzaju ratunkiem i wybawieniem w tych trudnych czasach zamknięcia?

Restauracja Sarbinowska funkcjonowała w okresie pandemii. Oczywiście, wprowadziliśmy możliwość dowozu i odbioru zamówionych potraw. Dla naszej restauracji była to nowa koncepcja kuchni, która musiała być przedstawiona w innej formie. Z należytą starannością pakowaliśmy wybrane przez klientów dania w pudełka jednorazowe, tak aby zachowana została jakość i estetyka podczas transportu.

 

Ponowne otwarcie po okresie izolacji przyjęliście z wielką radością czy bardziej z zawahaniem? 

Z wielką radością! Czekaliśmy na tę chwilę, aby pokazać się jeszcze z lepszej strony zarówno pod względem standardów obsługi, jakości kulinarnej, jak i zaplanowanych wydarzeń kulturalnych. Pragniemy, żeby każdy gość poczuł się u nas wyjątkowo. Zaaranżowaliśmy dodatkowe tarasy, miejsca wśród kwiatów i zieleni otaczające nasz cały obiekt, aby umożliwić spędzenie wolnego czasu oraz organizacje imprez okolicznościowych dla większej ilości gości. 

Jakie dodatkowe obostrzenia zostały wprowadzone w restauracji, jak zaaranżowana przestrzeń?

Stanowiska do dezynfekcji rąk, parawany SafeWall spersonalizowane dla naszej restauracji. Dodatkowo zwiększone zostały w naszym obiekcie procedury dotyczące zachowania czystości i higieny – wszystko już to pozostanie z nami, tak aby zapewnić naszym gościom najwyższy stopień bezpieczeństwa.

Przejrzałam ostatnie opinie o Restauracji Sarbinowska i są bardzo pozytywne, 4,8 gwiazdek na 5. Klienci wychwalają kuchnię, zróżnicowane menu, przytulny wystrój. Mówią o przepysznych lunchach, kolacjach we dwoje. Macie swoich stałych odbiorców doceniających atuty i walory restauracji?

Jak najbardziej. Mamy wiele firm, mieszczących się tu po sąsiedzku, które są naszymi stałymi klientami zarówno na śniadaniach, jak i na lunchach. Ponadto gość rodzinny jest naszym stałym odbiorcą. Osoby, które organizują najpierw chrzest dla swojego dziecka, potem komunię, urodziny i inne uroczystości w gronie najbliższych. 

W Polsce mieszkasz już ponad 15 lat, czy masz ulubione polskie smaki?

Moim ulubionym polskim specjałem jest niewątpliwie żurek, z całą poezją smaków i aromatów.

Co najchętniej przemycasz ze swojej rodzimej kuchni do kuchni polskiej? 

Wprowadziliśmy azjatyckie akcenty do naszej karty menu, na przykład zupę cytrusową. Orientalny kapuśniak z trawą cytrynową i krewetkami. To autorski pomysł szefa kuchni, Grzegorza Filozofa. Kompilacja przeróżnych smaków. Pierwszy raz tę zupę podawaliśmy naszym gościom w zeszłym roku latem, gdy zaczęliśmy nasz cykl lunchy. Latem i wiosną bardziej możemy „bawić się” smakami, serwując klientom dania orientalne. Dysponujemy wówczas większą ilością i różnorodnością typowo azjatyckich składników. Kochamy lato i wiosnę ze względu na dostępność warzyw i owoców. Ponadto z akcentami chińskimi mieliśmy powitanie Nowego Roku 2020.

Wasze lunche to niekwestionowany hit. Proszę przybliż i ten kulinarny pomysł.

Nasze wyjątkowo smaczne i pożywne lunche, które mamy od poniedziałku do piątku, głównie skierowane są do partnerów biznesowych. Ale nie tylko… Co istotne, są one za bardzo dobrą cenę! Przeanalizowaliśmy rynek gastronomiczny w Poznaniu i sugerujemy wybrać się na najtańsze lunche w mieście do Restauracji Sarbinowska. Najtańsze, ale stworzone z wysokiej jakości produktów. Pokazujemy, że tak można. Rewelacyjne, smakowite i za wyjątkowo niską cenę. Zapraszamy!

Czy ingerujesz w proces przygotowywania nowych dań, nowej karty menu? Uzgadniasz z szefem kuchni swoje preferencje? 

Daję wolną rękę Grzegorzowi. On ma niezwykły kulinarny talent, wyczucie smaku i umiejętnie łączy składniki. Dzięki swoim zdolnościom i doświadczeniu wyczarowuje przepyszne oraz wykwintne dania o wysublimowanym smaku. 

Mamy jednak naszą tradycję, którą stosujemy każdorazowo, przed wdrożeniem sezonowej karty menu. Wówczas wspólnie z całym zespołem dokonujemy degustacji nowych kulinarnych propozycji. Omawiamy indywidualne sugestie i preferencje smaków. Dopiero po tym spotkaniu wprowadzane są odpowiednie poprawki, tak aby każdy z zespołu zrozumiał nową kartę i aby brał czynny udział w jej tworzeniu. To nasza kulinarna demokracja. (śmiech)

Nie sposób nie zapytać o stylowe wnętrze, zaaranżowane w zielonym, roślinnym klimacie. Dla kogo wykreowaliście tę pozytywną przestrzeń?

Pragnęliśmy stworzyć klimatyczne wnętrze, przyjazne dla rodzin z dziećmi. My mamy trójkę dzieci i gdziekolwiek jedziemy, podróżujemy, zawsze wybieramy miejsca familijne, z przestrzenią bawialną dla naszych pociech, aby móc w spokoju zjeść i porozmawiać. (śmiech) Restauracja Sarbinowska to również intymne miejsce, z przytulną przestrzenią – idealnie sprawdza się na romantyczne kolacje we dwoje czy spotkania biznesowe, spotkania integracyjne.

Stworzyliśmy to miejsce łączące ze sobą wiele osób i światów, zarówno kulturę, sztukę, biznes, jak i rodziny, przyjaciół, najbliższych. Od tego roku rozpoczęliśmy organizację uroczystości weselnych, które można zaaranżować zarówno wewnątrz restauracji, jak i na zielonych tarasach wokół obiektu, łącznie z domkiem grillowym oraz możliwością wykorzystania bazy noclegowej, jaką jest nowo otwarta Willa Sarbinowska.

Na ile osób możecie przygotować przyjęcie? 

Przyjęcia weselne organizujemy do osiemdziesięciu osób, wówczas jest komfortowo i bez ścisku. Eventy czy imprezy stojąco-siedzące są już na większą liczbę osób, około stu, maksymalnie stu dwudziestu gości. Natomiast sto pięćdziesiąt łącznie, gdy bierzemy pod uwagę przestrzeń wewnątrz i na zewnątrz, pod namiotami, na tarasie przy oryginalnych paleniskach. Dodatkowo posiadamy salkę do dwudziestu osób, która sprawdza się na spotkania VIP, warsztaty czy szkolenia. W zeszłym roku przygotowaliśmy imprezę karnawałową na 160 osób. Było urokliwie. 

Czy możemy zdradzić, kto pomagał Wam w projektowaniu wnętrz?

Bardzo dobry znajomy mojego męża, Rafał Kupczyk. Przedstawił koncepcje, które ogromnie nam się spodobały. To wybitny projektant pracujący przy polskich i międzynarodowych projektach prywatnych czy komercyjnych. Bryłę restauracji wymyślił Przemek, mój mąż. Wiedzieliśmy, że chcemy wysoki strop, aby był komfort i dla ludzi, i dla roślin. Przemek zainicjował też wykorzystanie takich, a nie innych surowców czy materiałów na ścianach i podłogach. 

Florystyka to jedno z Twoich hobby?

Tak, uwielbiam kwiaty. Moje ulubione kwitnące aranżacje mają tu doskonałe warunki termalne do wzrostu i rozwoju, co mnie bardzo cieszy. (śmiech) Stworzyłam taką małą szklarnię botaniczną. Gdy zamykamy restaurację i wyłączamy wentylację, tu robi się temperatura jak w tropikach, co sprzyja roślinności. Ja kocham kwiaty i kocham to miejsce. Latem na tarasie tworzymy też naszą dżunglę, zamawiamy drzewa oliwne, które stwarzają wyjątkową kameralność. Restauracja Sarbinowska to klimatyczne miejsce idealne do organizowania koncertów pod chmurką. Latem na tarasie wybrzmiewa jazz, soul, muzyka latino idealnie dostosowana do atmosfery chilloutu i wakacyjnego luzu. Mam nadzieję, że pozbędziemy się niebawem pandemii i znów będziemy mogli funkcjonować na pełnych obrotach, przygotowywać fantastyczne spotkania i imprezy.

Restauracja Sarbinowska to nie tylko sama kuchnia, ale także baza noclegowa. Ile pokoi hotelowych posiadacie w ofercie Willi Sarbinowska, ilu gości możecie przenocować?

Dysponujemy kameralnym hotelem. Niewielkim, ale bardzo dopieszczonym pod kątem aranżacji wnętrz. Oczywiście każdy pokój z własną łazienką, akcesoriami i hotelowym niezbędnikiem. To idealna opcja noclegowa połączona z organizacją przyjęć rodzinnych, towarzyskich czy też biznesowych. Otwarci jesteśmy również na turystów odwiedzających Poznań i okolice. Obecnie posiadamy w ofercie siedem pokoi dwuosobowych. Wraz z dostawkami jesteśmy w stanie przenocować dwadzieścia osób. 

Myśląc o restauracji, myślisz…

Moja ekipa. Doceniam ludzi, z którymi tworzę zgrany zespół. Wyczuwa się tu miłą i przyjacielską współpracę pomiędzy nami. Cieszę się, że mam tak dobrego i lojalnego managera – Monikę Dolatę, charyzmatycznego i pomysłowego szefa kuchni – Grzegorza Filozofa. Nie sposób pominąć najważniejszej dla mnie osoby – mojego męża, Przemka, który wielu z nas motywuje do działania, podsuwa swoje oryginalne i nietuzinkowe pomysły, jeśli chodzi o kartę menu, organizację koncertów, wystrój. Jednym słowem, zespół mam cudowny! (śmiech) Harmonijnie współdziałamy, nadając pozytywny, wręcz rodzinny klimat temu miejscu. To miejsce stworzone z pasją, przez ludzi i dla ludzi.