fbpx

Jeszcze w czerwcu sfinalizujemy prace związane z projektem Wilczak 20, a w sierpniu zakończymy kolejny etap inwestycji Radosna III w podpoznańskim Zalasewie – zapowiada Lucyna Jarczyńska. Z dyrektor ds. sprzedaży i marketingu spółki Agrobex rozmawiamy o zmianach na rynku 

nieruchomości, który wraca już do normalnego funkcjonowania

Rozmawia: Michał Gradowski 

Czy wszystkie inwestycje firmy Agrobex przebiegają zgodnie z założonym planem? Która z nich jest najbliższa ukończenia? 

Wszystkie nasze inwestycje przebiegają zgodnie z harmonogramem, a ze względu na łagodną zimę w przypadku niektórych z nich postęp prac wyprzedza przyjęte terminy. Jeszcze w tym miesiącu kończymy pracę związane z budynkiem A na osiedlu Wilczak 20. Tym samym dobiega końca realizacja całego projektu, na który składa się 6 budynków łącznie z 545 mieszkaniami. Jesteśmy dumni z tego nowoczesnego kompleksu mieszkaniowego. Natomiast na koniec sierpnia zaplanowane jest zakończenie realizacji budynku B w ramach inwestycji Radosna III w podpoznańskim Zalasewie.  

Jak pandemia zmieniła rynek nieruchomości? Czy można zauważyć mniejszy popyt lub spadek cen? 

Początkowy okres pandemii to faktycznie zmniejszone zainteresowanie mieszkaniami. Natomiast ostatnie tygodnie to już zwiększony ruch w biurach sprzedaży. Nie zauważyliśmy i nie zakładamy w przyszłości redukcji cen. 

Obniżki są mało realne z uwagi na utrzymujące się lub nawet rosnące ceny materiałów czy robocizny. 

A jakich zmian możemy się spodziewać w przyszłości? 

Rynek nieruchomości nie jest branżą szybkich zmian. Jesteśmy po dwóch miesiącach epidemii, która co prawda wpłynęła na wyniki sprzedażowe, ale widać, że rynek wraca już do normalnego funkcjonowania. W moim odczuciu zmiany będą następować w takich obszarach jak na przykład działania proekologiczne. Na inwestycji Nowe Żegrze w Poznaniu i osiedlu Silesia w Zielonej Górze będziemy montować panele fotowoltaiczne, które mogą zaspokoić zapotrzebowanie na prąd, na przykład na klatkach schodowych czy przy oświetleniu terenów zielonych wspólnoty.  

Czy część planowanych, ale nierozpoczętych inwestycji zostanie odłożona? 

Z pewnością są deweloperzy którzy nie udźwigną ciężaru prowadzenia inwestycji. Ale tak dzieje się od wielu lat i niekoniecznie musi mieć to związek tylko z pandemią. Oczywiście są i tacy, którzy teraz przekładają rozpoczęcie realizacji projektu na nieokreśloną przyszłość, licząc na stabilizacje rynku i lepszą kondycję naszej gospodarki. Niemniej inwestor z doświadczeniem, zapleczem finansowym, kadrowym i bankiem ziemi poradzi sobie. Z większą rozwagą, ale będzie planował i wprowadzał nowe projekty.