fbpx

Must have każdego mężczyzny to garnitur, który pasuje na wszystkie okazje. W Poznaniu powstał ekskluzywny butik, w którym z łatwością znajdziemy elegancki strój, jak i casualowy outfit. Właśnie tam można puścić wodze fantazji, pobawić się kolorem, fasonem i to spod znaku najwyższej jakości, za którą stoi Grzegorz Krychowiak – piłkarz reprezentacji Polski i twórca tego miejsca. 

Rozmawiają: Michał Nowak i Filip Olczak

Zdjęcia: Filip Olczak

Grzegorzu, przede wszystkim gratuluję Ci kolejnej inwestycji, tym razem w Poznaniu. Powiedz, skąd pomysł na Balamonte i dlaczego drugi butik znalazł się w Poznaniu, a nie na przykład w Krakowie?

Grzegorz Krychowiak: Poznań jest miastem, które się bardzo rozwija. Klienci ze stolicy Wielkopolski są naszymi częstymi odbiorcami. Takich miejsc jak Balamonte wciąż brakuje, nie tylko w Poznaniu, ale także w całej Polsce. 

Rozumiem, że klient będzie pod jak najlepszymi skrzydłami, przychodząc do Balamonte?

Tak, oczywiście. Uważam, że jeżeli kupuje się najwyższej jakości garnitur, to trzeba przyjąć klienta również na najwyższym poziomie. W wyjątkowych wnętrzach oraz zadbać o to, aby każdy szczegół był dopracowany do perfekcji.

A skąd się wzięło Balamonte? To podobnie jak piłka nożna, rodzaj pasji, czy może inna inspiracja?

Mam taką zasadę, że jak przygotowuję jakąś inwestycję, to muszę na niej się znać. Nowy projekt musi mi sprawiać przyjemność. Nie chcę inwestować tylko samych pieniędzy, sam też się w to angażuję. W Balamonte bardzo się nad tym skupiłem. Wiedziałem, jak ten butik ma wyglądać, czego oczekuję. Ponadto dwa razy do roku sam projektuję własne kolekcje. Staram się inspirować ludzi i pokazywać im, jak może wyglądać garnitur. Nie zawsze tak samo, nie musi być czarny, granatowy bądź szary. Doceniam, oczywiście, eleganckie kolory jako pewnego rodzaju bazę, jako must have, ale nowych pomysłów i świeżych projektów jest całe mnóstwo. Trzeba tylko chcieć otworzyć się na nowości, zainspirować, poczuć radość i zabawę w ubieraniu. Nie należy bać się tkanin oraz dodatków w odważnych kolorach i deseniach. Dzięki temu możemy stworzyć wyjątkową stylizację, która odzwierciedli nasz gust. 

Podobno życie zaczyna się po trzydziestce. Czy Twoje niedawne urodziny były pewnym przełomem i rozpoczęciem kolejnego etapu?

W sumie nie wiem, czy życie zaczyna się po trzydziestce. Na razie jest bardzo podobnie. (śmiech) Ten nowy butik jest dla mnie niezwykłą dumą i podekscytowaniem. Moda jest przecież zabawą, tym, co mnie kręci, co sprawia mi ogromną przyjemność. 

Czym jest Balamonte?

Balamonte jest miejscem dla osób zainteresowanych modą, poszukujących inspiracji, oraz produktów najwyższej jakości. Lubiących stylową elegancję, a jednocześnie poszukujących indywidualnej formy wyrazu dla własnych modowych pomysłów i fantazji dotyczących kroju, wzoru, akcesoriów dopełniających cały wizerunek.

Kiedy zacząłeś interesować się modą?

Po wyjeździe do Francji. Tam możliwości były zdecydowanie większe. Przebywałem w pięknym miejscu, w Bordeaux. W mieście, gdzie są ekskluzywne i stylowe butiki… I od tego się zaczęło.

Na jakim etapie jest moda polskiego mężczyzny, jeśli porównamy ją do innych krajów? 

Mamy jeszcze przed sobą dużo pracy domowej do odrobienia. (śmiech) Uważam, że kiedy są możliwości, to mężczyźni będą przykładać więcej uwagi do estetyki i szczegółów swojego wyglądu. Trzeba uświadomić płeć brzydką, jak ładnie wyglądać. (śmiech) Wytłumaczyć, że wygląd jest niezwykle ważny. Outfit też jest rodzajem języka. Ludzie bardziej lub mniej świadomie oceniają naszą zewnętrzność – ubiór, dopasowanie detali. Szczególnie jest to ważne, gdy staramy się o nową pracę, przechodzimy nowy etap w życiu itp.

 

Tak już na koniec, zdradzisz nam swoje plany na 2020 rok? Może kolejny butik?

Na razie nie mam planów. Dzień po dniu, mecz po meczu, miesiąc po miesiącu. Staram się nie wybiegać w przyszłość. Zobaczymy, jak to się potoczy. Na razie pragnę skupić się na butikach w Polsce, tyle mogę zdradzić.