fbpx

Trzydzieści lat pracy w zawodzie chirurga. Wiele sukcesów z zakresu onkologii i chirurgii plastycznej. Mnóstwo przeprowadzonych rozmów, ekstremalnych momentów i trudnych decyzji. Lek. med. Artur Gromadziński, założyciel Kliniki Gromadziński na poznańskiej Starołęce, opowiada o swojej pracy, lepszej świadomości Polaków odnośnie badań profilaktycznych, o zadowolonych pacjentach i znaczeniu naszej psychiki.
Rozmawia: Magdalena Ciesielska
Zdjęcia: Jakub Wittchen

Posiada Pan specjalizację II stopnia z chirurgii plastycznej oraz specjalizację II stopnia z chirurgii onkologicznej. Obie te dziedziny medycyny przenikają się, łączą się ze sobą. Co w swojej pracy uważa Pan za największe wyzwanie?
ARTUR GROMADZIŃSKI: Wyzwania są codziennie. Każdy pacjent jest wyzwaniem i jest traktowany indywidualnie. Dla mnie piękne w tym zawodzie jest to, że nie ma rutyny. Szczególnym wyzwaniem jest chirurgia onkologiczna, kiedy zaczynając zabieg, nie wiemy z całą pewnością, jaka będzie skala zabiegu, co będzie trzeba usunąć, co skorygować. Trzeba umieć znaleźć dobre rozwiązanie już w trakcie operacji. W moim życiu zawodowym chirurgia plastyczna pojawiła się początkowo jako remedium na uszkodzenia i nieestetyczne efekty, które zostawiały po sobie operacje onkologiczne. Połączenie umiejętności z zakresu chirurgii onkologicznej i plastycznej sprawiło, że pacjenci oprócz satysfakcji z wyleczenia nowotworu mieli też komfort odzyskania wyglądu sprzed zabiegu. Natomiast w zabiegach upiększających chirurgii plastycznej niezwykle istotne jest precyzyjne zrozumienie problemu pacjenta, bo przecież to jego kryteria estetyczne i chęć dokonania zmian przywiodły go do mojego gabinetu. Nie spełniam jednak wszystkich życzeń. Zabiegi deformujące, na przykład takie jak nadmierne powiększanie ust, zbyt mocne wypełnianie policzków lub nawet implanty piersi zbyt duże w stosunku do sylwetki pacjentki uważam za zaprzeczenie tego, czym powinien być efekt dobrze zrobionej operacji plastycznej. Wiem z doświadczenia, że takie mody przemijają, a usuwanie skutków nadmiernej fantazji jest o wiele trudniejsze niż początkowy zabieg i nie zawsze kończy się pełnym sukcesem. Lubię dyskutować z pacjentami i wspólnie znajdować złoty środek.
Jak ewoluowała Pana droga zawodowa?


Moja trzydziestoletnia droga zawodowa prowadzi od chirurgii ogólnej przez chirurgię onkologiczną, aż do chirurgii plastycznej. Należy dodać jeszcze elementy medycyny estetycznej jako uzupełnienie zabiegów chirurgicznych. Można uznać, iż zaczynając od chirurgii onkologicznej, wykonując przeszczepy i rekonstrukcje, przeszedłem z etapu trudniejszego na ten łatwiejszy, jakim są upiększające zabiegi chirurgii plastycznej . Co nie znaczy, że porzuciłem zupełnie zabiegi onkologiczne. W Klinice Chirurgii Onkologicznej Uniwersytetu Medycznegow Poznaniu wykonuję rekonstrukcje piersi , a także rekonstrukcje jednoczasowe. Jednak moje główne miejsce pracy to„Klinika Gromadziński Zespół Medyczny” gdzie tygodniowo wykonuję ponad 30 różnego rodzaju zabiegów plastycznych i onkologicznych. Pielęgniarki i lekarze, których zatrudniam w klinice są niezwykle kompetentni. Zdarza się, że w trakcie zabiegów mam wrażenie, iż porozumiewamy się telepatycznie. Chyba trudno o lepszą definicję zgranego zespołu? Staramy się zapewnić pacjentom najwyższy możliwy komfort. Dla nas też jest ważna dobra atmosfera, a przede wszystkim zaufanie, jakie mamy do siebie nawzajem.
Pamiętamy wszyscy news, który obiegł cały świat, dotyczący Angeliny Jolie i jej decyzji w związku z mastektomią. Czy mastektomia profilaktyczna, prewencyjna dla kobiet z grupy wysokiego ryzyka jest według Pana niezbędna?
Ja to robię! Wykonuję mastektomię profilaktyczną, więc nie mógłbym powiedzieć że nie jest ona niezbędna. Dobrze, że zaczęło się dużo mówić o tym zabiegu i wykonywać go w Polsce, ponieważ kolejnym etapem stało się refundowanie go przez NFZ. Oczywiście, nie każda pacjentka kwalifikuje się do mastektomii profilaktycznej, ale tam, gdzie spełnione są warunki do jej przeprowadzenia z pewnością ten zabieg ratuje życie.
Jest też pewna nieco zaskakująca logika w zdrowotnym aspekcie zabiegu powiększenia piersi. Już tłumaczę, na czym ona polega. Pacjentki po powiększeniu częściej wykonują badanie profilaktyczne, ponieważ oprócz badania piersi, muszą kontrolować również stan implantów. Co oznacza, że wszelkie zmiany diagnozowane są wcześniej niż u innych pacjentek. Gdy pojawia się choroba nowotworowa i konieczne jest usunięcie piersi, pacjentce z implantami można usunąć tylko miąższ piersi, zostawiając implant lub wymieniając go na większy. W ten sposób zabieg rekonstrukcji robiony jest niejako automatycznie, przy okazji usuwania nowotworu. Zrobiłem kilka takich zabiegów, po raz kolejny widząc korzyść z połączenia chirurgii plastycznej i onkologicznej , ale przede wszystkim ku wielkiemu zadowoleniu pacjentek.
Co w swojej długoletniej karierze uważa Pan za sukces?


Satysfakcją jest każdy zadowolony pacjent. To jest cel, dla którego pracuję. Gdy mogę pacjentowi onkologicznemu powiedzieć, że wszystko jest już dobrze, że jest wyleczony, a także kiedy widzę łzy radości u pacjenta po zabiegu z zakresu chirurgii plastycznej – cieszę się razem z nim. Mam też ogromną osobistą satysfakcję z faktu, że jako pierwszy w Poznaniu wykonywałem zabiegi rekonstrukcji piersi.
Przeprowadził Pan ponad 21 tysięcy zabiegów z zakresu chirurgii onkologicznej i plastycznej. Czy pamięta Pan najtrudniejszy przypadek?
Uznaję, że dobry, a nawet spektakularny efekt zabiegu jest normą. Natomiast trudne operacje, których rezultat nie był oczywisty, dają mi największą satysfakcję i dopingują do ciągłego kształcenia oraz poszukiwania nowych rozwiązań. Każdy zabieg może być rozpatrywany w kategorii najtrudniejszy, gdy pierwszy raz się go wykonuje. Zawsze jednak trzeba wierzyć w siebie i swoje umiejętności, a przede wszystkim w nabytą wiedzę i doświadczenie.
Czy chirurgia plastyczna w Polsce, podobnie jak na Zachodzie, jest modna? Stała się pewnego rodzaju trendem umożliwiającym pacjentowi udoskonalenie swojegowyglądu?
Chirurgia plastyczna w Polsce stała się nie tylko modna, ale i bardziej dostępna. Należy jednak podkreślić różnicę między chirurgią plastyczną a medycyną estetyczną. Medycyna estetyczna bardziej podlega wpływowi mody ze względu na różnorodność stosowanych urządzeń i preparatów oraz relatywnie łatwiejszy sposób przeprowadzania zabiegów. Niestety, czasem wykonywanych przez osoby do tego nieuprawnione lub po krótkim szkoleniu. Specjalizacja z chirurgii plastycznej trwa pięć lat. Zabiegi z zakresu chirurgii plastycznej są bardziej kompleksowe i pozwalają uzyskać długotrwałe efekty. Ważna też jest odpowiednia kwalifikacja pacjenta do zabiegu . Lifting „bez skalpela” daje dobry efekt przy niewielkim opadnięciu skóry twarzy, przy mocnym opadnięciu konieczny jest lifting chirurgiczny i usunięcie nadmiaru skóry. Chirurg plastyczny może zastosować każdą z tych możliwości, może wybrać właściwą lub je połączyć, osiągając u pacjenta efekt odmłodzenia twarzy, a nie powodując efektu sztuczności.
Jakie najczęściej zabiegi z dziedziny chirurgii plastycznej Pan wykonuje?
Jestem rzemieślnikiem, ale mój zawód wymaga wyobraźni. Słabo rysuję, za to nożem kreślę bardzo precyzyjnie. Mam wyczucie tkanek. Potrafię sobie plastycznie wyobrazić przed zabiegiem co i jak mam zrobić, aby uzyskać pożądany efekt. Doskonale to się sprawdza przy korekcji opadających powiek. Regularnie wykonuję ten zabieg i przyznam się, że bardzo lubię go robić. Jest to operacja, która nie tylko daje ładne efekty kosmetyczne, ale w 90 proc. przypadków daje też efekt leczniczy. Pacjenci często nie zdają sobie sprawy, że opadająca powieka powoduje dodatkowe mruganie, zmęczenie wzroku. Natomiast po zrobieniu tego zabiegu pacjent lepiej wygląda, a do tego ma większy komfort widzenia. Wykonuję też dużo operacji piersi i brzucha. Znacznie trudniejszym zabiegiem niż powiększenie piersi jest ich zmniejszenie i podniesienie. I wbrew pozorom, bardziej szczęśliwe są te pacjentki, którym się zmniejsza piersi niż te, którym się powiększa. Bo zbyt duży biust to nie tylko sprawa estetyki – przede wszystkim duże dolegliwości kręgosłupa. Zmniejszenie piersi, podobnie jak korekta powiek, to zabieg leczniczy.

Z jakich komponentów zrobione są implanty służące powiększaniu piersi?
Ja używam tylko najlepszej jakości implantów silikonowych. Dodatkowo implanty mogą być pokryte mikropoliuretanem, choć taki typ najczęściej stosuje się przy rekonstrukcji piersi. Jako onkolog zawsze oburzam się, gdy słyszę o wstrzykiwaniu czegokolwiek do piersi. Wiele się teraz mówi o poważnych komplikacjach spowodowanych powiększaniem piersi poprzez wstrzykiwanie w nie żelu. Jest też dyskusja na temat bezpieczeństwa powiększania piersi przy pomocy tkanki tłuszczowej. Ja nie przeprowadzam takich zabiegów. Tkanka tłuszczowa przeszczepiona do piersi ulega częściowej martwicy, co prowadzi do powstania drobnych zwapnień. Podczas standardowych badań piersi diagnosta może mieć wątpliwości co do takich zmian, ponieważ dają obraz podobny do raka piersi. Konieczne wtedy jest usunięcie zwapnień i oddanie ich do badań histopatologicznych, aby uniknąć ryzyka pomyłki, a tym samym wykluczyć nowotwór. Łączy się to z koniecznością usunięcia części tkanki i może prowadzić do zniekształcenia piersi. Wolę przeprowadzać zabiegi spełniające oczekiwania pacjentek bez narażania ich na powikłania. Dlatego uważam, że powiększenie piersi implantami silikonowymi jest najbezpieczniejsze i daje najlepsze efekty estetyczne.
Czy spotkał Pan pacjentów patrzących na siebie w krzywym zwierciadle, z niewielkim defektem, który jednak w ich mniemaniu urastał do wielkiej wady?
Tak i czasem niewielki zabieg zmienia nastawienie pacjenta do własnego wyglądu. Drobna korekcja uszu lub zmniejszenie podbródka, nie wspominając o powiększeniu piersi sprawiają, że pacjent czuje się lepiej. Najczęściej żałuje, że tak długo czekał z podjęciem decyzji o zmianie.
Zdarzają się także pacjenci nadmiernie wymagający w stosunku do własnego ciała. Raczej wymagają leczenia psychicznego niż fizycznego. Jeśli warstwa psychiczna jest zachwiana, zaburzona, to jakakolwiek korekta i tak za wiele nie pomoże. Nawet jeśli zabieg jest perfekcyjnie przeprowadzony, to tacy pacjenci mogą znaleźć coś, co mimo poprawy ich nie satysfakcjonuje. Bo na przykład wyobrazili sobie efekt inaczej albo nadal widzą wady swego wyglądu. Na szczęście jest to stosunkowo mała grupa pacjentów.
Najlepszy pacjent to…
Dla mnie najlepszy pacjent – jeśli chodzi o chirurgię plastyczną – to taki, który wie, czego chce. Wie, co stanowi jego problemem i potrafi dobrze określić, co chciałby zmienić. Do mnie należy dobranie właściwej metody, aby uzyskać satysfakcjonujący rezultat. Pacjentki, które przychodzą do mojego gabinetu na konsultację w sprawie powiększenia piersi to często panie, które już widziały „większą wersję” swoich piersi w czasie ciąży lub karmienia i teraz doskonale wiedzą, jaki efekt chciałyby uzyskać. Często zdarza się, że pacjentki rekomendują zabieg u nas swoim przyjaciółkom. Jest to dla mnie wielki komplement i dowód zaufania.
Jak Pan zapatruje się na podawanie botoksu?
Botox zastosowany we właściwy sposób jest fantastyczną bronią w walce z upływającym czasem, ale także w leczeniu wielu chorób. Używam go często, aby łagodzić rysy twarzy pacjentów, ale również jako uzupełnienie, „wykończenie” zabiegów chirurgicznych, takich jak lifting lub korekcja opadniętych powiek. Domyślam się, że Pani pytanie spowodowane jest pokazywanymi w kolorowej prasie przykładami przedawkowania toksyny botulinowej lub zastosowania leku przez osoby do tego nieuprawnione. Twarz jak maska, a także zaburzenia symetrii to zazwyczaj efekty takich działań. Będę jednak bronić botoxu – to bardzo dobry preparat, ważne natomiast jest wyczucie i umiar przy jego podawaniu.
Oprócz praktyki lekarskiej prowadzi Pan szkolenia na Uniwersytecie Medycznym. Jaki temat powtarza się podczas tych wystąpień, jakie często padają pytania?
Najczęściej poruszanym tematem są rekonstrukcje piersi. Jednoczasowe rekonstrukcje, profilaktyczne mastektomie – to jest tematem wiodącym. W medycynie też są najróżniejsze trendy, mody, które pobudzają dyskusje.
W jaki sposób najchętniej Pan odpoczywa, aby odreagować wszystkie zawodowe sprawy?
Mam nałogi. (śmiech) Nałogowo czytam. Obecnie już e-booki. Książka jest ze mną zawsze. Nie lubię książek ani filmów związanych z medycyną, bo za często autor pisze o czymś, na czym się kompletnie nie zna. Czytam przede wszystkim sensacyjne powieści historyczne, kryminały i książki popularno-naukowe. Moim ostatnim odkryciem jest Noah Harari. Staram się też jak najwięcej podróżować, szczególnie lubię wyjazdy na nurkowanie. Mam już ponad dwa tysiące zarejestrowanych nurkowań, a ostatnio zamiast zdjęć zacząłem robić filmy podwodne. Rejsy z nurkowaniem to dla mnie najlepszy relaks. Kiedyś był to relaks całkowity bo na łodziach np. w Egipcie nie miałem zasięgu telefonu. (śmiech)