fbpx

Tekst i zdjęcia: Sławek Drapiński  / drapinski.com

 

Południowe wybrzeże Adriatyku kojarzy się z kolorami nasyconymi słońcem – turkusem wody, soczystą zielenią subtropikalnej roślinności i paletą kwiatów. Automatycznie przywodzi na myśl bezkresne przestrzenie morza, majestat wyrastających z niego gór i niezliczonych zatoczek. Postanowiliśmy spojrzeć na ten region zupełnie inaczej i podczas weekendowego wypadu odkryć piękno miasteczek Czarnogóry i perły Adriatyku – Dubrownika w detalach. Tylko w czerni i bieli.

 

Zatoka Kotorska zapewnia niezapomniane widoki. To jedna z najpiękniejszych zatok w Europie. Klify, przypominające norweskie fiordy, wdzierają się w głąb pasma gór, na zboczach których przykleiły się zabytkowe miasteczka. Ikoniczny Kotor obfituje w cieszące oko detale. Malownicze bramy, brukowane marmurem uliczki i zdobne kamienice bogatych mieszczan z czasów Republiki Weneckiej dodają spacerom niesamowitego uroku. Kolacja obfitująca w owoce morza w jednej z knajpek usytuowanych na samym brzegu bywa idealnym relaksem po dniu pełnym wrażeń i znakomitą bazą do podziwiania zachodzącego słońca.

 

Perast, mimo podobieństwa losów historycznych, jest zupełnie inny niż Kotor. Miasteczko znacznie spokojniejsze, ale też bardziej otwarte frontem do wód Zatoki. Turyści zatrzymują się tu przejazdem, by na własne oczy zobaczyć dwie maleńkie zabudowane klasztorem i kościołem wysepki, a więc jeden z popularniejszych widoków Czarnogóry.

 

Tylko siedemdziesiąt kilometrów dalej znajduje się Perła Adriatyku. Zatłoczony, acz urokliwy o każdej porze dnia i nocy Dubrownik. Stare Miasto zachwyca zabytkowymi budowlami i wręcz filmowymi plenerami, nic dziwnego, że zostało wybrane planem takich superprodukcji, jak Gwiezdne Wojny czy Gra o Tron. Majestatyczne fortyfikacje zostały wpisane tu w malowniczy pejzaż skalistego wybrzeża, opadających wprost do morza gór oraz zielonych wysp Lokrum. 

Więcej zdjęć na stronie drapinski.com

Zdjęcia i tekst Sławek Drapiński  / drapinski.com