fbpx

 

Jak nowocześnie zarządzać hotelem? W czym tkwi urok i unikatowość dawnego hotelu Poznań? W jaki sposób wyróżnić się na tle konkurencji? Na te i wiele innych pytań odpowiadają ludzie tworzący filar współczesnego Novotel Poznań Centrum.

Rozmawia: Magdalena Ciesielska

Zdjęcia: Filip Olczak i Jakub Borkowski

Od czerwca tego roku sprawuje Pan funkcję dyrektora, głównego managera Novotel Poznań Centrum. Od ilu lat związany jest Pan z branżą HoReCa?

Tomasz Krzysztanowski: Przyznam, że z branżą związany jestem trzynaście lat. Najpierw w Irlandii, gdzie pracowałem w pięciogwiazdkowym hotelu Marriott, który ukształtował mnie jako managera. Powrót do Polski był również dla mnie ciekawym doświadczeniem. Związałem się z tym hotelem, który aktualnie jest hotelem typu „combo”, czyli Ibisem i Novotelem Poznań Centrum, o łącznej kubaturze 516 pokoi.

Czy na przestrzeni lat pracy i zdobytych doświadczeń zauważa Pan różnice w sposobie zarządzania hotelem? Zmiany na lepsze?

Patrząc przez pryzmat moich trzynastu lat doświadczenia, przyznam, że sposób zarządzania obiektem hotelowym, ale i wieloma biznesami, zmienił się na skutek przeobrażającego się świata, większej świadomości odbiorców produktu oraz większych oczekiwań. Konkurencja, jaka jest dzisiaj na rynku, bez wątpienia jest większa. To ona wymogła na nas znalezienie obszarów, które pozwalają nam budować naszą tożsamość na nowo. Tym samym sposób zarządzania przedsiębiorstwem, które się bardzo zmienia i przekształca, musi być inny. Musi stawiać głównie na rozwój.

Na czym polega – według Pana – mądre zarządzanie hotelem?

Mam ten komfort, że zarządzam hotelem sieciowym o rozpoznawalnej marce na świecie i dużej renomie – to jest istotny czynnik. Jesteśmy też częścią ogromnej grupy hotelowej. Mogę wykorzystać know-how, który grupa posiada, więc jestem bogatszy o te wartości i elementy. Natomiast z drugiej strony moją odpowiedzialnością jest znalezienie pomysłu na jeden czy drugi hotel, w którym mam okazję i przyjemność pracować. Aby wykorzystać w nim to, co najlepsze. Zwrócić uwagę na to, co może wyróżniać dany hotel na rynku i w oparciu o to zbudować strategię rozwoju i sprzedaży. Realizować wcześniej powzięte zamierzenia. Przez ostatnie dziesięć lat miałem okazję pracować w kilku różnych miastach: Poznaniu, Toruniu, Katowicach, Łodzi czy w Krakowie i znów w Poznaniu, więc mój punkt postrzegania rzeczywistości jest o wiele bogatszy. Jest mi też łatwiej wykorzystać wartości, mądrości, których nauczyłem się, których doświadczyłem w innych miastach, w innych hotelach i przełożyć to na obecne warunki. Mówiąc nowocześnie, „zblendować” (śmiech), żeby to, co finalnie powstanie, tworzyło wyczekiwany efekt „wow”, wykorzystywało totalnie potencjał produktu.Muszę podkreślic, że hotel w ostatnich 3 latach stał sie beneficjentem inwestycji o wartosci 60 mln pln. Do tego naszą silę wzmacniają talenty naszych Pracwonikow, ich umiejetnosci oraz doswiadczenie,

W dobie Internetu, wszechogarniającej cyfryzacji, innowacji technologicznych czy branding, budowa marki hotelu, to trudne zadanie?

Bycie hotelem sieciowym daje nam już pewnego rodzaju rozpoznawalność. Gość, wybierając nasz hotel, doskonale wie, co otrzyma w pakiecie, jaka jest oferta. Istnieje szerokie pole do personalizowania pobytu czy przebywania. Mamy zatem ogromne możliwości do kreowania przestrzeni, kreowania doświadczenia, które będzie unikalne w Poznaniu, jak i unikalne w Novotelu Warszawa czy Novotelu Nowy Jork. Nasza firma jako Accor niewątpliwie idzie w tym kierunku personalizacji przy zachowaniu pełnego poszanowania dla brandów, które są jej podstawą. Natomiast to, co robimy sami, tworząc pewną wartość dodaną dla gościa, czyni nas wyjątkowymi na tle naszej konkurencji. 

Każdy pracownik Novotel Poznań Centrum stanowi ważne ogniwo pracy całego zespołu. Czy stosujecie w ramach nowatorskich zasad zarządzania hotelem szkolenia, networkingi, system motywujący, system benefitów? 

Trzeba podkreślić, iż naszym pracodawcą jest Orbis Spółka Akcyjna, a strategicznym partnerem, wymieniony wcześniej, Accor. Będąc zatem w tak wielkiej grupie, możemy liczyć na szeroki wachlarz benefitów, ale i możliwości rozwoju. Sam jestem przykładem takich możliwości, które stworzyła dla mnie firma. Wykorzystałem potencjał rozwoju i dziś mamy przyjemność rozmawiać w tym miejscu. (śmiech) To, co należy podkreślić – rzeczy i elementy, które oferujemy naszym pracownikom – zostały docenione tytułem „Pracodawcy Roku 2018” przez firmę Aon. Taki tytuł obliguje nas nieustannie do rozwoju, edukacji, poszerzania własnych kompetencji i stawania się lepszym. Zależy nam na pokazaniu Novotelu jako odpowiedniego miejsca pracy, do którego dołączają osoby na różne stanowiska, liniowe, kierownicze czy jeszcze wyższe, hotelu jako miejsca pracy, gdzie jest przyjemnie. Przychodzi się tu z zadowoleniem, satysfakcją i z uśmiechem. Uważam, że ludzie dzisiaj nie powinni stać w miejscu, a nawet chyba nie chcą – i to jest najważniejsze. Oprócz ogólnie dostępnych dodatków socjalnych, zdrowotnych, benefitów oferowanych przez Novotel, my po prostu uczymy zachowania równowagi pomiędzy życiem zawodowym a życiem prywatnym. Wierzę, iż człowiek zadowolony w życiu prywatnym będzie również zadowolony w pracy, i odwrotnie.  

Novotel Poznań Centrum to najwyższy i największy hotel w Poznaniu. Posiada swoją renomę, doceniany jest przez mieszkańców, jak i przyjezdnych, turystów. Jakimi jeszcze atutami, walorami, nowatorskimi pomysłami miejsce to zdobywa przewagę nad konkurencją?

Hotel, w którym jesteśmy, został otwarty w 1978 roku, a my nadal potrafimy łączyć tradycję dawnego hotelu Poznań z innowacjami i wymaganiami współczesnego świata. Ważna jest zmiana produktowa, która nastąpiła w wyniku inwestycji, o której wspomniałem – z połączenia dwóch hotelowych brandów. Niewątpliwie team, który jest tutaj, to wielka zaleta. W dobie ogromnej rotacji na rynku pracy, niektórzy ludzie pracują tu trzydzieści czy czterdzieści lat! Zespół to niezwykła mieszanka i metryk, i charakterów, i talentów. Mamy dzięki kompilacji nowości i tradycji pracowniczych unikalną szansę kreowania doświadczeń. Dodatkowo fantastyczna lokalizacja to nasz atut. Centrum miasta przesuwa się bliżej dworca PKP. Poznań też jako miasto zaczyna odzyskiwać dawny blask – miasta, które przed laty było w ekstraklasie. Jako hotel 516 pokojowy z dwoma brandami  hotelowymi Ibis i Novotel,  dwoma  brandami  gastronomicznymi Wise Cafe i Wineston, a takze docelowo z  centrum co-workingu z wykorzystaniem jednego z brandów, jakie posiada Accor, wcześniej nazywane Nextdoor, teraz Wojo wpisujemy się w pozytywną perpektywę dla Miasta. Jesteśmy w stanie zaoferować kompleksowy wachlarz ofert i usług w doskonałej lokalizacji, z taką przestrzenią. Sale konferencyjne pozwalają nam zorganizować przyjęcie do tysiąca stu osób! Nikt w Poznaniu takiego zaplecza nie posiada i nikt nie będzie posiadał. Wyróżniamy się na tle wszystkich hoteli konferencyjnych w całej Polsce dzięki genialnej lokalizacji, a także salom konferencyjnym, które są przeszklone, z dostępem do światła dziennego. 

Jakie Novotel Poznań Centrum ma plany na przyszłość?

Oczekiwania gości są dzisiaj bardzo wysokie, bo mają możliwość doświadczenia różnych brandów, różnych hoteli, nawet prywatnych, które oferują naprawdę wysoki poziom. Więc to oznacza, że musimy postawić na jakość produktu, jakość serwisu i wykorzystanie elementów hotelu, o których wiele osób nie wie, że są. Na przykład chciałbym, aby jedno piętro, aktualnie niedostępne, stało się kolejnym piętrem konferencyjnym, co pozwoli nam organizować duże konferencje, kongresy, panele dyskusyjne równolegle na dwóch poziomach. Będziemy również wykorzystywać rozległy taras od ulicy Kościuszki jako platformę ekspozycji produktów naszych klientów, głównie samochodów osobowych i samochodów dostawczych. Szerokie plany i wielkie aspiracje. Ja jestem osobiście osobą bardzo ambitną, więc moim zadaniem jest zrobienie tego, co potrafię najlepiej, aby dawny hotel Poznań bił pełnym blaskiem w całej Wielkopolsce.

Od siedmiu lat pracuje Pani w branży hotelarskiej, w dziale sprzedaży, wcześniej jako koordynator sprzedaży, obecnie jako manager sprzedaży. Czy takie stanowisko to istna trampolina, napędzająca się maszyna, która motywuje do nieustannego działania? 

Agnieszka Robakowska: Dokładnie. Tu nie sposób się nudzić. Nie ma dwóch takich samych dni. Dział sprzedaży daje mi wiele możliwości rozwoju, Trzy lata temu awansowałam na stanowisko managera i mam apetyt na więcej. (śmiech) Wiem, że praca w tym hotelu mi na to pozwoli. Naszym głównym zadaniem jest sprzedaż usług hotelowych i konferencyjnych, gdzie każde wydarzenie jest inne. Metody organizacyjne i wybór oferty są rozmaite. Spotykamy ludzi z różnych branż, którzy często stają się naszymi wiernymi i długofalowymi klientami. Każdy dzień jest wyzwaniem, ale i każdy dzień jest nauką. Oprócz tego jest to również praca analityczna, gdzie ważne są nasze wyniki i ustalanie strategii sprzedażowej na przyszłość.

Czy zdobyte doświadczenie w biurze podróży pozwala Pani łatwiej kontrolować relacje z kontrahentami, klientami? 

Biuro podróży było szkołą życia. Zajmowałam się tam sprzedażą indywidualną, grupową, jak również od strony organizacyjnej obozami młodzieżowymi, rynkiem hiszpańskim, greckim i chorwackim. Kontaktowałam się z właścicielami obiektów. To niewątpliwie ciekawa praca, która nauczyła mnie zarówno dużej intensywności, pracy pod presją czasu i stresu, ale przede wszystkim tego jak ważne są relacje biznesowe, te z klientem i te w zespole, w którym się pracuje. W hotelarstwie jestem z drugiej strony i tę wiedzę wykorzystuję w codziennych spotkaniach z klientem biznesowym jak i gościem hotelowym.

Kompleksowa oferta Novotel Poznań Centrum jest czymś powszechnym, jest  standardem, dostępnym również u konkurencji, czy raczej wyróżnikiem wpływającym na innowacyjny sposób zarządzania hotelem?

Naszym niewątpliwym wyróżnikiem jest to, że w jednym obiekcie możemy zrobić wszystko, co sobie klient zażyczy. Oczywiście, w ramach zdrowego rozsądku. (śmiech) Możemy zorganizować bardzo dużą konferencję czy kongres, nawet kilkudniowy z pełną ofertą gastronomiczną, gdyż posiadamy 2 000 m kw. powierzchni konferencyjno-wystawienniczej. Ponadto 516 pokoi o różnorodnym standardzie. Nie ma drugiego takiego obiektu w Poznaniu, czy w Wielkopolsce, które tak duże wydarzenia potrafi przygotować od A do Z w jednym budynku. To nas wyróżnia na tle konkurencji. Jeśli zaś chodzi o pakietowanie ofert, to każdy hotel to robi, tylko na miarę swoich możliwości. My te możliwości mamy bardzo duże, dlatego jesteśmy atrakcyjni zarówno pod względem posiadanej powierzchni, jakości serwisu jak i cenowym.

Jakie działania marketingowe Novotel Poznań Centrum są wsparciem dla działu sprzedaży?

To jest taki moment w historii naszego hotelu, że działania marketingowe i PR-owe są dla nas bardzo istotne. Stanowimy obiekt rozpoznawalny wśród mieszkańców Poznania, z długą historią, bogatym doświadczeniem, tradycją, ale w ostatnim czasie przechodziliśmy remont i transformację. Hotel z zewnątrz nie zmienił się prawie w ogóle, poza logotypami Ibis i Novotel. Natomiast wewnątrz zmieniło się właściwie wszystko: pokoje, 7 sal konferencyjnych z wysokiej klasy wyposażeniem technicznym, punkty gastronomiczne (Wise Cafe i Winestone), lobby i recepcja. Nowy design, innowacyjne podejście do aranżacji przestrzeni są widoczne od przekroczenia drzwi wejściowych. Chcemy, aby wszyscy wiedzieli o naszej zmianie, o rebrandingu. Chcemy się pochwalić nowatorskimi trendami, współczesnym i mądrym sposobem zarządzania hotelem, bo uważamy, że jest czym. Obecnie nasze działania marketingowe się intensyfikują. Oczywiście, są to social media, prasa, radio, telewizja. Hotel zmienił się w całości. I dla nas ważne jest, aby tę informację rozpropagowywać w różnych możliwych kanałach i nośnikach medialnych. Współpracujemy również przy organizacji różnych wydarzeń, które odbywają się w Poznaniu jak również sami organizujemy takie wyjątkowe wydarzenia, jakimi w tym roku będą bale sylwestrowy i andrzejkowy, na które serdecznie zapraszamy.

Jak długo jesteście Panowie związani z marką Novotel?

Michał Kaczmarz: Pracuję w Novotel Poznań Centrum już cztery lata. Jestem kierownikiem ds. gastronomii. Odpowiadam za sprawy operacyjne we wszystkich punktach gastronomicznych w hotelu, czyli w restauracji Winestone, również w kawiarni Wise Cafe, czy podczas organizowanych konferencji, eventów. I bezpośrednio współpracuję z szefem kuchni. 

Stefan Tomaszewski: Jestem szefem kuchni. Pracę zacząłem w połowie czerwca 2015 roku. Przyjechałem do Poznania aż z Krakowa. Z mniejszego hotelu – było to dla mnie nie lada wyzwanie. Bardzo dobrze mi się tu mieszka. Novotel Poznań Centrum to świetne miejsce dla rozwoju osobistego, ale i szkoła życia. (śmiech)

Dlaczego – według Panów – hotelarstwo i gastronomia tworzą nierozerwalny związek?

M.K.: Dlatego, że obydwie gałęzie biznesu związane są z gościnnością. Czy hotelarstwo, czy gastronomia opierają się na gościnie, przyjmowaniu gości, zaopiekowaniu się nimi. Jedno bez drugiego nie funkcjonuje. Pragniemy, aby każdy klient czuł się jak u siebie w domu, jak u przyjaciół, z dobrym serwisem i w miłej atmosferze. Aby pobyt naszych gości mijał im tu, w hotelu, bardzo przyjemnie. Nie da się robić prawdziwego hotelarstwa bez gastronomii.

S.T.: To są podstawowe potrzeby każdego człowieka, czyli być najedzonym i mieć gdzie spać.

Organizujecie w Novotel Poznań Centrum rozmaite kongresy, większe czy mniejsze konferencje, spotkania biznesowe. Czy zdarzają się trudni klienci, wymagający, roszczeniowi?

S.T.: Coraz więcej gości jest wymagających, ma swoje oczekiwania, często specyficzne i niestandardowe. (śmiech) My, świadcząc usługi, staramy się jak najlepiej dopasować do gustów gości z wyrafinowanym podniebieniem i szerokim spektrum wymagań. Na pewno świadomość gości hotelowych poprawił czy wzmocnił dostęp do Internetu, do sieci społecznościowych. Teraz można od razu zobaczyć, co dany hotel oferuje. Wszystko łatwo zweryfikować, podejrzeć czy wnętrze hotelowe, pokój o wybranym standardzie, czy wręcz danie na talerzu. 

Czy wciąż panuje minimalizm na talerzu, czyli podawanie gościom bardziej artystycznej i wyrafinowanej formy dania, a nie potrawy kojarzącej się z bogactwem staropolskim?

S.T.: W Novotel & ibis Poznan Centrum gość ma poczuć się jak u siebie w domu, ma dobrze zjeść. Autentycznie i co najważniejsze – na bardzo wysokim poziomie. Goście korzystają z naszych usług, na co dzień, więc dania mają być urozmaicone, pożywne, smaczne, ale i elegancko podane. Tu walory i smakowe, i wzrokowe idą w parze.

W czym tkwi fenomen atrakcyjności Novotelu Poznań Centrum?

M.K.: Na pewno lokalizacja. Tym wygrywamy w mieście. Ponadto nieskończona ilość możliwości dostępnych podczas organizacji większych czy mniejszych eventów. Przestrzeń, którą dysponujemy. Trzy ogromne sale konferencyjno-kongresowe i dodatkowo sale mniejsze, na bardziej kameralne spotkania. Największym naszym atutem są ludzie, którzy z nami pracują. Wysoko wykwalifikowana kadra i bardzo zaangażowane zespoły w poszczególnych działach. Wszyscy dbamy o komfort gości, od momentu przekroczenia progu, aż po opuszczenie naszych murów. Choć często pomagamy klientom i wspieramy ich już nawet po wyjściu z Novotelu. My jesteśmy na tyle elastyczni, że nie ma dla nas rzeczy niemożliwych. (śmiech) Jeżeli nie ograniczają nas warunki finansowe, tzn. budżet klienta, to jesteśmy w stanie spełnić przeróżne, nawet najbardziej wyrafinowane i skomplikowane, wymagania. Hotel to nie tylko mury, obiekt, lokalizacja. To przede wszystkim team, jaki tworzymy. Najpiękniejsze w tej pracy jest to, że jest to praca z ludźmi i dla ludzi.  U nas nie ma dnia powtarzalnego, takiego samego. Każdy dzień jest inny. 

Jakie danie może być określone jako markowe, flagowe tego hotelu?

S.T.: Bez zmrużenia oka, poleciłbym steka. Ponadto przepyszne desery oraz rozmaite smakowo zupy. Ostatnio mieliśmy tych samych gości przez dwa tygodnie, była to seria szkoleń. Było mi bardzo miło, kiedy pod koniec ich pobytu, jeden z gości podsumował: „Nie wiedziałem, że przez czternaście dni może być codziennie inna zupa. Pyszna, niepowtarzalna i zaskakująca”. Da się zrobić codziennie coś nowego, o zachwycającym smaku, łącząc tradycję z innowacjami kulinarnymi. Czerpiąc inspirację z nowości w social mediach, w bogactwie Internetu, nie zapominając o smakach z dzieciństwa, z babcinej kuchni. Często receptury czy przepisy podane w Internecie trzeba udoskonalić, zmodyfikować. Dołożyć cząstkę siebie. Z moim zespołem kucharzy przygotowujemy potrawy znane, tradycyjne, ale w nowej odsłonie. Z nową kompozycją aromatów, przypraw, po prostu bawiąc się smakami. Ponadto na rynku poznańskim prowadzę program Culinary Excellence i zapraszam innych szefów kuchni, autorytety kulinarne. Oni pokazują nam, co się dzieje na rynku gastronomicznym, lokalnym, ale i światowym. Wymieniamy się doświadczeniami, spostrzeżeniami. Uczymy się od siebie nawzajem. Nowości z tych szkoleń wprowadzamy również do naszej oferty.

Czy można powiedzieć, iż hotel to duża firma, w której stosuje się metodę zarządzania przez cele? Z góry wytyczone, zaplanowane?

M.K.: Oczywiście. Bo hotelarstwo, tak jak i inne branże, to jest czysty biznes. W centrum naszych zainteresowań jest Klient – Gość, ale wszystko musi się spinać z kosztami, przychodami. I wynik finansowy również musi być. W hotelarstwie nie pracuje się tylko dla idei. Zatem cele i strategiczne decyzje są niewątpliwie bardzo ważne. Często stanowią clue rozwoju firmy, jaką jest hotel. Pozwalają patrzeć na biznes perspektywicznie, przyszłościowo. Każdy kierownik w hotelu ma swoje cele, z których jest rozliczany. Najważniejsze jest, że te plany i cele są realne, możliwe do osiągnięcia czy zrealizowania, nie są wyimaginowane.