fbpx

Ten średniej wielkości sedan ma dynamiczny charakter i jest pierwszym Volvo wyprodukowanym w Stanach Zjednoczonych, w nowej fabryce w Karolinie Południowej. To także pierwsze Volvo po wielu latach, które nie będzie wyposażone w silniki Diesla. Ma sportowy wygląd i oferuje bardzo wysoki poziom bezpieczeństwa. Do jego napędu przewidziano dwulitrowe silniki benzynowe o mocy od 190 do 310 KM. A co ponadto? Zapraszam do podróży Volvo S60, które miałem okazję testować na ulicach Poznania.

Pierwsze doświadczenie

Po odebraniu kluczyków w końcu mogło dojść do spotkania oko w oko. S60 przywitało mnie zadziorną linią, która zdecydowanie przypadła mi do gustu. Duży grill oraz wąskie światła w kształcie młota Thora wyostrzyły apetyt na to, żeby przetestować jego osiągi. W końcu to sportowy sedan. Kiedy otworzyłem drzwi, lekko się przeraziłem, ponieważ czekał na mnie fotel o sportowym charakterze. W moich myślach rysował się ból pleców, ale te obawy zostały bardzo szybko rozwiane. Dlaczego? Dlatego, że przypomniałem sobie, że przy projektowaniu foteli w samochodach Volvo biorą udział najlepsi ortopedzi, którzy wiedzą jak zadbać o komfort podczas podróży. Wnętrze prezentowało się równie dobrze, co karoseria. Użyte materiały były najwyższej jakości, a w powietrzu unosił się mój ulubiony zapach nowego samochodu. 

Niebywały styl

Samochody Volvo bezdyskusyjnie posiadają swój charakter. Volvo S60 wygląda zgrabnie i bardzo dynamicznie, a jego stylistyka dobrze komponuje się z miejską przestrzenią. Wszystkie załamania karoserii nadają niebywałej dynamiki i powodują, że światła miasta po prostu po nich tańczą. Pas przedni to istna gratka dla oka. Czarny grill, okraszony matowymi dodatkami i światła dzienne tworzą iście piorunujący wygląd. Pas tylny to ukoronowanie całej stylizacji. Ostre i uwydatnione światła, podwójne końcówki wydechów oraz rozciągnięty napis VOLVO na całą pokrywę bagażnika wyróżniają go spośród innych modeli.

Jazda, czyli przygoda

Już po zapięciu pasów poczułem, że chciałbym mieć ten egzemplarz na własność. Model testowy wyposażony był w dwulitrowy silnik T5 o mocy 250 KM i ośmiobiegową, pełną ikry skrzynię biegów, która dosłownie czytała mi w myślach. Na początku jazdy czekał mnie szybszy odcinek, dzięki któremu mogłem choć na trochę puścić wodzę fantazji. Mimo tego, że auto posiadało tylko napęd na przód, to i tak szybkie łuki lub zakręty nie były dla niego wyzwaniem. Pakiet optymalizacyjny R-Design, w który wyposażony był testowy model, gwarantował sztywniejsze i niższe o 1,5 cm zawieszenie. Samochód prowadził się pewnie, nawet po mokrej nawierzchni, a systemy bezpieczeństwa strzegły mnie jak oka w głowie, gdy tylko posuwałem się o krok za daleko.

Najbezpieczniejszy

Każdy nowy model Volvo jest najbezpieczniejszym autem w swojej klasie. Taki właśnie jest nowy sedan S60. Na jego pokładzie znalazły się rozwiązania znane z większych modeli, w tym pakiet systemów bezpieczeństwa aktywnego – City Safety. Dzięki niemu samochód wykrywa i unika zderzeń z innymi pojazdami, ale także z pieszymi, rowerzystami, a nawet dużymi zwierzętami. Na szczęście moja podróż nie wymagała takich interwencji. W swoim segmencie S60 jest pierwszym sedanem z systemem unikania zderzeń czołowych. Świadomość tego, że czuwają nade mną zaawansowane systemy bezpieczeństwa dawała mi ogromne poczucie komfortu i radości z jazdy. 

S60 w kompleksowym abonamencie

Model S60 dostępny jest w ofercie Care by Volvo. To pierwszy model w tym segmencie aut objęty tak kompleksową ofertą w ramach stałej opłaty miesięcznej. W ramach umowy wliczono nie tylko koszty używania samochodu i jego ubezpieczenia, ale także serwis, usługi concierge, bezpłatny najem innego samochodu, opony zimowe wraz z ich przechowywaniem, a nawet dostarczanie samochodu na przeglądy.

Volvo S60 jest jak niezapomniane wakacje w pięknym miejscu. Każdy powinien choć raz skosztować jego osiągów i komfortu, a jak już to zrobi, będzie chciał wracać do niego codziennie.