fbpx

TEKST: lek. med. Julita Wołowiec – dermatolog, wenerolog.

ZDJĘCIA: Fotografy Kwiatkowska Folkman

Estime Medycyna Estetyczna i Stomatologia

ul. Ułańska 21, Poznań

tel. 667 889 595

e-mail: rejestracja@estime.poznan.pl

  Zaobserwowano, że niemowlę spośród dwóch obcych, pochylających się nad nim osób, wybiera ładniejszą z nich i na niej zatrzymuje wzrok.

Coraz dłużej żyjemy, jesteśmy aktywni i korzystamy z życia. Chcemy być szczęśliwi i czuć się dobrze. To naturalne pragnienia. Dbamy o psychikę, rozwój osobisty i o ciało. Poddajemy się badaniom profilaktycznym, leczymy schorzenia, uprawiamy sport. Kobiety robią makijaż, farbują włosy, malują paznokcie, mężczyźni poświęcają wiele czasu na stylizację i pielęgnację zarostu. Lubimy dobrze się ubrać i mieć własny styl, choćby wiązał się on z noszeniem czapki i szala w ogrzewanym pomieszczeniu. Od zarania dziejów, w każdej kulturze i szerokości geograficznej, człowiek czynił wiele zabiegów, aby wyglądać atrakcyjnie, ponieważ procentowało to określonymi profitami lub było wymagane w danej społeczności, ale także dlatego, że pozwalało czuć się lepiej i pewniej.

Według najnowszych statystyk z roku na rok sukcesywnie wzrasta liczba wykonywanych w Polsce zabiegów medycyny estetycznej. Ciągle jednak wiele osób boi się osobistej konfrontacji z tą gałęzią medycyny. Dlaczego? Ponieważ prawdziwa, profesjonalna medycyna estetyczna nie znalazła jeszcze właściwego miejsca w społecznej świadomości. Zewsząd uderzają w nas reklamy – nie zawsze czytelne, nie zawsze rzetelne, z ekranów telewizorów, Internetu i często ulic atakują nasze oczy klony nienaturalnych, przerobionych twarzy, a gabinety oferujące zabiegi estetyczne mnożą się jak grzyby po deszczu. Z drugiej strony widzimy, że dla niektórych osób czas zatrzymał się w miejscu… Nic dziwnego, że przeciętny człowiek jest w tych komunikatach pogubiony i nawet jeśli przyszło mu do głowy nieco podreperować swój wizerunek, to bezpieczniej jest mu uznać, że „jeszcze nie jest tak źle” i odłożyć swoją decyzję na bliżej nieokreśloną przyszłość.

Z mojej wieloletniej pracy i rozmów z pacjentami wynika, że najczęstsze obawy dotyczące zabiegów medycyny estetycznej to:

– strach przed nienaturalnym / karykaturalnym wyglądem,

– obawa przed oceną otoczenia (podejrzenie o próżność, rozrzutność, egoizm),

– obawa przed uzależnieniem się od zabiegów i konsekwencjami rezygnacji z ich kontynuowania,

– rozterki ekonomiczne,

– strach przed powikłaniami.

Profesjonalna medycyna estetyczna:

  • bazuje na wiedzy, znajomości anatomii oraz budowy i fizjologii skóry, znajomości mechanizmów starzenia i na badaniach klinicznych. Priorytetem jest dla niej bezpieczeństwo pacjentów,
  • nie polega na powiększaniu ust i policzków lub gonieniu z igłą i strzykawką każdej zmarszczki,
  • to umiejętne wykorzystanie szerokiego wachlarza przebadanych, uznanych i bezpiecznych metod leczenia przy wykorzystaniu nowoczesnych technologii i preparatów w celu regeneracji i odbudowy tkanek, rewitalizacji, biostymulacji, usuwania defektów i profilaktyki przeciwstarzeniowej. To łączenie odpowiednich zabiegów i spersonalizowana, długofalowa opieka nad skórą i urodą.

Każdy starzeje się inaczej. Starzenie się i zmieniający się z wiekiem wygląd twarzy są nie tylko związane z wiotczeniem skóry i powstawaniem zmarszczek, ale także z ubytkiem objętości podskórnej tkanki tłuszczowej, opadaniem tkanek, zmianami w tkance kostnej i chrzęstnej twarzoczaszki oraz zmianą aktywności i równowagi określonych mięśni. Każda twarz wymaga zatem indywidualnej oceny. Każda ma w sobie coś pięknego, co przyciąga i czyni ją atrakcyjną, i takie cechy trzeba pielęgnować. Wydobywać naturalne piękno, a walczyć z tym, co przeszkadza i niekoniecznie dodaje nam uroku.

Błędem byłoby usunięcie Meryl Streep kurzych łapek – bez nich nie wyglądałaby tak czarująco. Bruce Willis pozbawiony bruzd nosowo-wargowych nie byłby tak atrakcyjny, a Jack Nicholson bez spiczastego ustawienia brwi nie byłby sobą! Atutem Meryl Streep są krągłe policzki, czarujący uśmiech oraz trójkątna, kobieca bródka i o zachowanie tych atrybutów urody należy u niej zabiegać. Gdyby pojawiły się u tej pięknej kobiety zapadnięte, ukośne bruzdy na policzkach, a kąciki ust opadły… wyglądałaby smutno.

Naturalne efekty leczenia gwarantują wiedza, umiejętności, doświadczenie, wyobraźnia i zmysł estetyczny lekarza oraz jakość stosowanych materiałów. Jakość zapewnia bezpieczeństwo zabiegu i przewidywalność efektów. Strzeżmy się więc tanich zabiegów! Powikłania, jak po każdej procedurze medycznej, mimo odpowiedniej kwalifikacji pacjenta i prawidłowego wykonania zabiegu, mogą wystąpić i wymagają włączenia odpowiedniego leczenia.

Czy można uzależnić się od zabiegów estetycznych? No cóż, kiedy poprawia nam się nastrój, chcemy powtarzać ten stan. Nic się jednak nie stanie, jeśli z jakichkolwiek powodów nie będziemy korzystali z ponownych zabiegów. W strukturze skóry nie pozostaną żadne negatywne efekty, wręcz przeciwnie, nawet jednorazowo wykonany zabieg w mniejszym lub większym stopniu zaprocentuje. Rolą lekarza opiekującego się skórą i urodą swojej pacjentki/pacjenta jest taki dobór zabiegów, który pomoże utrzymać skórę w dobrej kondycji, a nie doprowadzi do zmiany wizerunku. Wybór metod i ich kombinacji jest tak duży, że dla każdego pacjenta, zależnie od wskazań, ale też środków, jakimi dysponuje, można ułożyć racjonalny plan terapii pozwalający zachować zdrowie i piękny wygląd skóry.

Zdecydowana większość moich pacjentek / pacjentów to osoby o ugruntowanym poczuciu własnej wartości, kochające siebie i ludzi. Upływ czasu i szczegóły urody nie spędzają im snu z powiek, ale zaczęły źle się czuć we własnej skórze, kiedy łapiąc mimochodem swoje odbicie w witrynie sklepowej, zauważyły, że ich twarz jest inna niż kiedyś – tu się zapadło, tam opadło, w innym miejscu pojawił się grymas lub bruzda. Wyglądają jakby były złe, smutne, zmęczone lub cierpiące, choć wcale się tak nie czują i nie ma nic złego w pragnieniu poprawienia tego stanu, zwłaszcza że współczesna medycyna stwarza takie możliwości, oferując tak szerokie spektrum mało inwazyjnych zabiegów. Byle nie za późno…

Pamiętajmy, by dla zdrowia i urody skóry stosować profilaktykę przeciwsłoneczną, unikać używek, zwłaszcza papierosów, odżywiać się zdrowo, zadbać o odpowiednią porcję ruchu na świeżym powietrzu i właściwą ilość snu. Nauczmy się zarządzać czasem wolnym i wypoczywać. Nigdy nie leczmy na własną rękę chorób skóry. Pojawiające się mankamenty usuwajmy odpowiednio wcześnie, pielęgnujmy to, co w nas piękne i  „nasze”. Nie zwlekajmy z medyczną pielęgnacją i profilaktyką przeciwstarzeniową, a skóra odwdzięczy się pięknym i zdrowym wyglądem przez długie lata.

Życzę Państwu zdrowia i wielu powodów do dobrego samopoczucia! Julita Wołowiec