fbpx

Już niedługo ekspertki związane z poznańską marką Semilac poprowadzą program, który zmieni branżę kosmetyczną. Wypunktują najczęściej popełniane błędy w polskich salonach manicure, ale też zmotywują do działania i dadzą nadzieję na zmianę. Podzielą się swoją wiedzą na temat rozwijania biznesu. Premiera – 18 maja. 

Rozmawia: Michał Gradowski 

Już niedługo na antenie TVN Style przeprowadzą Panie „Kosmetyczne Rewolucje” – metamorfozy salonów kosmetycznych. Na czym te zmiany będą polegały i w jaki sposób wpłyną na życie bohaterów programu?

Paulina Pastuszak: Oj, poleją się łzy! (uśmiech)

Sylwia Gołębiewska: Ale będą to zarówno łzy rozpaczy, jak i radości. Bo choć spotkanie z nami i zmierzenie się z własnymi błędami popełnianymi w biznesie początkowo nie jest łatwym doświadczeniem, to zazwyczaj szczęśliwie się kończy. Po to wyruszyłyśmy przecież w podróż po Polsce, żeby pomóc kobietom – właścicielkom salonów manicure i ich pracownikom. A żeby odpowiednio doradzić i pomóc, w pierwszej kolejności musimy zidentyfikować problemy i słabości, a to właśnie jest bardzo często bolesne. W zdecydowanej większości przypadków nasi bohaterowie byli całkowicie nieświadomi błędów, przez które ich biznes nie rozwija się tak, jakby chcieli. Zatem to my jesteśmy „te złe”, które wytykają palcem. Wskazujemy, co jest nie tak i co trzeba poprawić. Ale ja wolę mówić, że to właśnie my dajemy im motywacyjnego „kopa” i nadzieję na zmianę.

P.P.: Faktem jest, że wchodzimy z butami nie tylko w ich biznes, ale i w życie, bo zdarza się, że problemy w miejscu pracy mają swoje podłoże właśnie w życiu osobistym. Dlatego służymy zarówno kobiecym, szczerym wsparciem, jak i potężną dawką wiedzy. Dzielimy się swoim doświadczeniem i często doszkalamy bohaterów programu. Pokazujemy, jak powinna przebiegać  profesjonalna usługa, jak bezpiecznie wykonać manicure i jak zadbać o tak ważne aspekty higieniczno-sanitarne. Ale także jak budować zespół, rozwiązywać konflikty, zarządzać czasem czy tworzyć wokół siebie lojalnych klientów. 

Czy z tej wiedzy serwowanej w odcinkach skorzystają również oglądający program?

S.G.: Zdecydowanie! Taki był zamysł od samego początku tworzenia programu. Zresztą to jest siła popularnego formatu metamorfoz. To za jego sprawą zmieniła się branża gastronomiczna w Polsce – czas na branżę kosmetyczną!

P.P.: Ja mam nadzieję, że nasze porady wezmą sobie do serca widzowie, niezależnie od tego, czy pracują w sektorze usług beauty, czy też korzystają z niego jako klienci. Znając ten rynek od podszewki, wiem, jak bardzo ta zmiana na lepsze jest potrzebna. Od lat powtarzamy, że podstawą rozwoju jest edukacja. Liczę na to, że jeśli styliści paznokci nie zwrócą uwagi na niezbędne aspekty w ich fachu, zrobią to ich klienci.

Dlaczego Wy – kobiety związane z branżą, z jedną z wiodących marek w tym sektorze – zdecydowałyście się na prowadzenie programu? Dzielicie się swoim know-how, nie obawiacie się konkurencji?

S.G.: Właśnie dlatego, że współtworzymy markę Semilac, która odnosi ogromne sukcesy w Polsce i za granicą, zdecydowałyśmy się na udział w „Kosmetycznych Rewolucjach”. Koncepcja wymiany wiedzy i doświadczeń leży u podstaw naszego biznesu. Nieprzypadkowo marka Semilac wywodzi się z ośrodków edukacyjno-szkoleniowych, które na przestrzeni lat przekształciły się w prężnie działającą Akademię Semilac, która każdego roku kształci rzesze stylistów. Od samego początku istnienia marki chcemy zmieniać branżę kosmetyczną na lepsze.

P.P.: Zgadzam się z Sylwią. Powiem więcej, ponieważ aktywnie uczestniczymy w życiu branży kosmetycznej, znamy jej blaski i cienie. Doskonale wiemy, czego ten dynamicznie rozrastający się sektor potrzebuje. Szkolenie konkurencji? Życzyłabym sobie, żeby wszystkie osoby zajmujące się stylizacją paznokci były na wysokim poziomie i żebyśmy nie miały gdzie tych naszych rewolucji robić. 

Przecież finalnie to my – wszyscy styliści – wystawiamy sobie wizytówkę i odpowiadamy za to, jak nasza profesja jest postrzegana. A ja nie przestanę twierdzić, że jest to sztuka i chciałabym, aby zajmowali się nią artyści z odpowiednimi umiejętnościami i powołaniem.

Czy jest pomiędzy Wami podział na „złego i dobrego policjanta”?

S.G.: Każdej z nas zależy na tym, aby pomóc bohaterom programu i żeby naprawdę odzyskali wiarę w to, że ich codzienna praca może być nie tylko źródłem prawdziwej satysfakcji, ale i realnego zysku. Tworzymy z Pauliną zgrany duet, który doradza w tematach związanych zarówno z techniką stylizacji paznokci – Paulina jest ogromnym autorytetem w tym zakresie – jak i szeroko pojętym prowadzeniem biznesu – w tym wypadku ja chętnie podpowiadam uczestnikom, jak z sukcesem rozwinąć działalność, ale i w jaki sposób rozwijać kompetencje miękkie. Ten podział merytoryczny wynika bezpośrednio z naszego doświadczenia zawodowego i z tego, czym zajmujemy się na co dzień. 

P.P.: A ja mogę zdradzić, że trochę ten podział na „złego i dobrego policjanta” występuje między nami i wynika naturalnie z naszych charakterów. Sylwia jest empatyczna, spokojna i wyważona, ja z kolei jestem bardziej bezpośrednia – zwłaszcza w sytuacjach, w których widzę, że w kimś drzemie potencjał, a on sam jest leniwy i pasywny.

Jaki będzie klucz wyboru salonów? Im gorsza „pozycja wyjściowa”, tym lepiej dla atrakcyjności programu? 

P.P.: Mam nadzieję, że nie zabrzmi to zbyt zuchwale, ale już sama formuła tego programu jest niezwykle atrakcyjna i zmusza do tego, żeby zasiąść przed telewizorem!

S.G.: Jak się niestety okazało, nie musiałyśmy długo i daleko szukać, aby wskazać najczęściej popełniane błędy w polskich salonach manicure. I proszę mi wierzyć, nie będzie tutaj miejsca na tzw. „magię telewizji” – pokażemy całą prawdę i tylko prawdę.

P.P.: Niestety…

S.G.: (uśmiech) Powtórzmy zatem – wszystko po to, aby takie błędy i nadużycia wyeliminować. Bo wbrew pozorom zależy nam na sytuacji, w której salony kosmetyczne w Polsce będą działać bez zarzutu.

Co było największym zaskoczeniem w czasie dotychczasowej pracy nad realizacją programu?


P.P.: W zasadzie nie przypominam sobie jakiegoś wyjątkowo spektakularnego momentu zaskoczenia. Szkolenia prowadzę od ponad dziesięciu lat i pracowałam w charakterze instruktora na pięciu kontynentach, także w dość egzotycznych krajach. Kursanci w Mongolii, Peru, Meksyku, Indiach, Tajlandii, na Mauritiusie czy w Wietnamie zafundowali mi taką szkołę życia, że w naszym kręgu kulturowym chyba nic mnie nie zdziwi. Ekscytująca natomiast dla nas obu była praca na planie. O ile teatr „od kuchni” znam znakomicie, to praca przy produkcji telewizyjnej była nowością. To świetne doświadczenie – poznać sposób funkcjonowania całej ekipy przy realizacji takiego formatu. Niewątpliwie zmienił się mój odbiór programów telewizyjnych – choć i tak mam bardzo mało czasu na ich oglądanie. I teraz z pewnością mogę powiedzieć, że to wcale nie jest tak, jak głosi popularne powiedzonko, że „telewizja kłamie”. Oj nie, ona pięknie podkreśla i uwypukla pewne rzeczy.

S.G.: Mnie te wszystkie braki w polskich salonach manicure, które miałyśmy okazję zobaczyć i się z nimi zmierzyć w programie, utwierdziły w przekonaniu, że nasza misja, rewolucja ma sens! 

Z jakimi problemami borykają się najczęściej salony kosmetyczne w Polsce? 

P.P.: Od czego by tu zacząć?… Zdarzają się miejsca, w których pojęcia higieny i sterylizacji nie istnieją. A to już bardzo niedobrze, bo takie podejście bezpośrednio zagraża bezpieczeństwu klientów. W salonach często pracują entuzjaści stylizacji paznokci, którzy nie widzą potrzeby doszkalania się. I zamiast oduczyć się pewnych błędów, jakie popełniają – np. zalewanie skórek lakierem hybrydowym, mechaniczne uszkodzenia płytki paznokcia – pozwalają, by weszły im one w nawyk. Poza tym często zauważamy problemy z właściwym dobieraniem kształtu paznokcia, jego nadbudową i przedłużeniem.

S.G.: Jak już wspominałyśmy w „Kosmetycznych Rewolucjach” nie tylko pokazujemy pracownikom salonów kosmetycznych, jak prawidłowo wykonać stylizację paznokci, ale również wskazujemy im braki w kompetencjach miękkich. Zazwyczaj zauważamy tutaj trudności w zarządzaniu zespołem i brak umiejętności organizacji pracy, a tym samym organizacji czasu.

Są Panie związane z Akademią Semilac, w której szkoleni są styliści paznokci, co więcej tworzą Panie i prowadzą szkolenia oraz warsztaty w wielu krajach dotyczące szeroko pojętej kosmetyki i pielęgnacji dłoni, znają więc Panie doskonale branżę beauty. Czy udział w programie zmienił Wasze postrzeganie tego biznesu?

S.G.: Jestem obecna i aktywna w branży kosmetycznej od lat, a mimo to właśnie udział w „Kosmetycznych Rewolucjach” zmienił moje postrzeganie kwestii edukacji stylistów. Fakt, że do tej pory obracałam się w kręgu szkoleniowców i osób korzystających ze szkoleń, spowodował, że wychodziłam z błędnego założenia, że wszyscy styliści chcą się kształcić. Nawet jeśli czasem – z różnych obiektywnych przyczyn – tego nie robią. Tymczasem na rynku nie brakuje osób, które wykonują swoją profesję niejako taśmowo i mechanicznie, wychodząc z założenia, że nic więcej wiedzieć i umieć nie muszą.

P.P.: To, o czym mówi Sylwia, jest faktycznie smutne i prawdziwe. Ja od dawna mam wypracowany pogląd na to, co dzieje się w naszej branży. Jestem w tym „oku cyklonu” od wielu lat, bo nie tylko obserwuję zmieniające się trendy, ale równie często je kreuję. I głośno mówię o tym, że na tak konkurencyjnym rynku nawet rozsądne inicjatywy bywają kontrowane z uwagi na ich autorstwo. Uśmiałam się do łez, czytając opinie na temat programu, mówiące, że „teraz to trzeba będzie zamknąć salon, bo klientki po obejrzeniu programu będą już taaaaakie wszystkowiedzące”. Jak profesjonalista może wygłaszać takie tezy? Jeżeli mam wiedzę, umiejętności i dobry sprzęt, to wyedukowana klientka mi nie straszna! I dlatego liczę na to, że nasz program zmieni podejście klientek do salonów, ale także stosunek gabinetów kosmetycznych do odwiedzających je kobiet.

Sylwia Gołębiewska – pomysłodawczyni i założycielka Akademii Semilac – centrów edukacyjno-szkoleniowych dla stylistek paznokci. Wielokrotna finalistka międzynarodowych mistrzostw stylizacji paznokci. Promotorka kobiecej przedsiębiorczości, działająca na rzecz aktywizacji zawodowej kobiet w Polsce. 

Paulina Pastuszak – dyrektor ds. merytorycznych Akademii Semilac. Instruktorka stylizacji paznokci z 15-letnim stażem. Szkoli na całym świecie – od Meksyku i Peru, przez Europę, po Indie i Tajlandię. Laureatka licznych konkursów branżowych, członek jury polskich i zagranicznych mistrzostw stylizacji paznokci, prelegentka na największych edukacyjnych kongresach kosmetycznych, autorka ponad 230 branżowych artykułów.