fbpx

Istnieje metal, który został najwcześniej odkryty przez człowieka. Jego trwałość, plastyczność i giętkość spowodowały, że od tysięcy lat przyczyniał się do rozwoju największych cywilizacji. Mowa o miedzi, która swoją szlachetną barwą przypomina o naszych korzeniach i historii. O swojej historii dała również znać nowo wyodrębniona marka Cupra, która debiutuje sportowym SUV-em o ogromnej mocy, przyspieszeniu i mocnym sercu.

Ateca to gmina w Hiszpanii, w prowincji Saragossa. Taką nazwę nosi również SUV sygnowany logo marki Cupra. Jego wygląd krzyczy już swoim sportowym charakterem, który stanowi amuse-bouche przed naciśnięciem przycisku „START ENGINE”. Tak właśnie jest, bowiem gdy odbierałem samochód testowy, w głowie miałem wyłącznie jedną myśl: „tylko nie strać prawa jazdy”.
Byłoby to bardzo proste, wiedząc jaką mocą ten samochód dysponuje. Ta nie pozostawia wiele do życzenia, gdyż inżynierom Cupry z turbodoładowanego silnika o pojemności 2.0 udało się wycisnąć aż 300 KM i 400 Nm momentu obrotowego. Ateca aż prosi się, aby wcisnąć pedał gazu i doznać tej mocy na własnej skórze. Niestety, nie miałem tyle śmiałości, aby opierać się jej prośbom.

Panie i Panowie, wygląd ma znaczenie

Zanim zasiadłem za kierownicą, trudno mi było oderwać od niej wzrok. Kilkukrotnie przyglądałem się detalom pasa przedniego, wspaniale dopełniającym się liniom, stylizowanym grillu, przednim dyfuzorze z napisem „CUPRA”, wlotach powietrza i tym zadziornym spojrzeniu wykonanym w technologii LED.  Linia boczna prezentowała się równie znakomicie. Nie chciało mi się wierzyć, że 17-centymetrowy prześwit może być tak skrzętnie ukryty. Pas tylny to miejsce, gdzie żarty się kończą. Tutaj królują dwie chromowane, podwójne końcówki wydechów, które nie są atrapami i napis „CUPRA” rozciągający się prawie na całe drzwi bagażnika. Te natomiast zostały zaprojektowane w taki sposób, aby polepszyć aerodynamikę pojazdu. Całość tej stylizacji zatopiona była w kolorze głębokiej bieli o nazwie „Nevada White”, a dopełnieniem były czarne osłony lusterek bocznych. Dawno nie widziałem samochodu, który mówiłby o sobie tak wiele i tak niewiele tylko za sprawą swojego wyglądu.

Bo liczy się wnętrze

Po przyjęciu odpowiedniej pozycji za kierownicą w obsłudze całego menu Cupry odnalazłem się szybciej niż we własnej kieszeni. Zegary i obsługa przycisków na kierownicy nie sprawiają wrażenia porównywalnego do nauki fizyki kwantowej. System pokładowy obsługuje Apple Carplay, Android Auto oraz MirrorLink i na szczęście Ateca posiada tradycyjne porty USB. Materiały, których użyto do wykończenia pojazdu wewnątrz, są najwyższej klasy. Fotele, które otulają kierowcę niczym kokon wykonane są z alcantary i najwyższej jakości skóry, co potęguje poczucie bezpieczeństwa i przyjemności. Dodatkowo pewnie trzymają kierowcę w szybszych i ostrzejszych zakrętach. Kierownica obszyta skórą idealnie wpasowuje się w dłonie, a pomarańczowe przeszycia nadają charakteru motosportu. Na honorowe miejsce zasłużyło pokrętło „Drive Profile” umiejscowione na tunelu, które umożliwia kierowcy wybór spośród sześciu trybów jazdy: Comfort, Sport, Individual, Off Road, Snow oraz Cupra. Ten ostatni uwalnia prawdziwy, niegenerowany z głośników, ryk silnika.

Podobno pierwsze wrażenie jest najważniejsze

Kiedy już wyjechałem na asfalt, nie mogłem dać upustu drzemiącej mocy, ponieważ napotkałem korek i to dość długi. Natomiast gdy dojechałem do autostrady otrzymałem to, czego chciałem. Napęd na wszystkie cztery koła udowodnił, że jest niezbędny. Przyspieszenie było po prostu brutalne, a strzały z wydechu podczas zmiany biegów potwierdzały, że obieram prawidłowy kierunek. Niebywałe, że samochód, który waży 1603 kg i zawieszony jest 17 cm nad ziemią, może dostarczać tak sportowej radości z jazdy. Pierwsza „setka” pokazała się po około 5 sekundach, więc prędkość autostradowa była jedynie formalnością. Auto podczas wyprzedzania i w szybszych zakrętach jechało jak po szynach i nie pozwoliło, aby włos spadł mi z głowy. 

Skrzynia biegów to coś – o czym należy, a wręcz trzeba – wspomnieć. W trybie comfort zmieniała biegi dyskretnie i niepostrzeżenie, natomiast w trybie Cupra, jej charakter zmieniał się o 180 stopni. Jej agresywność można było porównać do wygłodniałego pitbulla, natomiast szybkość zmiany biegów do mrugnięcia oka. Zawieszenie było zjawiskiem bardzo magicznym, wydawałoby się, że czyta mi w myślach. Kiedy była potrzeba szybszego wejścia w zakręt, Cupra – mimo swojego dużego prześwitu – nie przechylała się na boki. Tłumienie nierówności polskich dróg również zasługuje na pochwałę, bowiem w kabinie panowała idealna cisza i żadne nierówności nie były wyczuwalne. 

Podczas testu moją ulubioną czynnością był start spod świateł, oczywiście, tylko gdy stałem na nich pierwszy. Ateca dawała mnóstwo frajdy, gdy w lusterku wstecznym można było zobaczyć droższe i mocniejsze samochody ginące w oddali.

Myślałem, że nie istnieje takie zjawisko jak sportowy SUV, a jeżeli już istnieje, to jego nieodłączną cechą będzie ociężałość i niepewność w prowadzeniu. Cupra Ateca odwiodła mnie od wszystkich stereotypów, które nadałem temu segmentowi pojazdów, a w szczególności jej. Gokartowa radość z jazdy i niezwykła precyzja prowadzenia dają mu przywileje, aby nazywać go właśnie sportowym. Osobiście jestem zwolennikiem tego, aby niektóre rzeczy testować na własnej skórze. Dlatego dla osób, które nie wierzą, że samochód za 200 tys. zł może dawać taki dreszcz emocji, to test w salonie CUPRA Pol-Car przy ulicy Obornickiej 150 w Suchym Lesie jest obowiązkowy.

Jeżeli chcesz przetestować Cuprę Ateca, umów się na jazdę testową z Cupra Master, Bartoszem Janczulewiczem w salonie CUPRA Pol-Car. tel. 61 87 32 285; kom. 691 266 230 e-mail: bartosz.janczulewicz@pol-car.pl.