Oparty na wzajemnym zaufaniu projekt Partnerskich Klubów Biznesu – który dzięki nowym kontaktom pomaga przedsiębiorcom rozwijać ich firmy, zwiększać obroty i ograniczać koszty – już jest w Poznaniu.

Nad rozwojem tej idei w całej północnej Polsce czuwa poznaniak Bartłomiej Krukowski, właściciel Kancelarii Prawno-Finansowej, którego życiową misją jest unieśmiertelnianie polskich firm oraz wdrażanie planów dziedziczenia.

Rozmawia: Michał Gradowski

Zdjęcia: Alicja Kulbicka

 

Jak działają Partnerskie Kluby Biznesu?

PKB zrzeszają przedsiębiorców z różnych branż i umożliwiają im nawiązywanie kontaktów biznesowych oraz rozwijanie firm. Dla przedsiębiorców to najbardziej efektywny i najmniej kosztowny sposób na pozyskanie nowych, wartościowych kontaktów, wzajemnych zleceń, a w konsekwencji zwiększenie obrotów.

Każdy przedsiębiorca może przyjść na otwarte spotkanie i zapoznać się z ideą oraz sposobem funkcjonowania Partnerskich Klubów Biznesu. Natomiast dla partnerów, którzy przystąpili do Klubu, organizujemy cyklicznie, najczęściej raz w miesiącu, zamknięte spotkania zorientowane na realizację konkretnych celów. Warto podkreślić, że nie są to wydarzenia biznesowe polegające na wymianie wizytówek. Klubowicze w pierwszej kolejności zastanawiają się nad tym, w jaki sposób mogą pomóc innemu partnerowi oraz przedstawiają swoje produkty bądź korzyści płynące ze współpracy. W ubiegłym roku średnia frekwencja na każdym spotkaniu w ponad dwudziestu pięciu Klubach wynosiła od 40 do 150 firm, a łącznie w skali roku w naszych spotkaniach uczestniczyło kilka tysięcy przedsiębiorców.

PKB w wielu miastach funkcjonują przy klubach sportowych. Czy to projekt głównie dla pasjonatów sportu? 

Wręcz przeciwnie, nie trzeba kochać sportu, aby zostać partnerem Klubu. PKB działają przeważnie w przy klubach sportowych, ale nie jest to regułą – tak jest jeszcze m.in. w Poznaniu. Około sześćdziesiąt procent Klubowiczów nie interesuje się sportem i angażuje się w ten projekt, widząc w nim wartość dodaną dla swojej firmy. W PKB odwróciliśmy sytuację sponsoringu klubów sportowych – środki na finansowanie realizowanych przez nas projektów są pozyskiwane nie tylko z dotychczasowych zasobów partnerów, ale poprzez zwiększanie obrotów ich firm.

PKB stawiają głównie na wspieranie szkółek w klubach sportowych oraz szkolenie dzieci i młodzieży. W jednym z Klubów w Bydgoszczy realizowany jest projekt budowy profesjonalnego boiska piłkarskiego, które przeznaczone będzie dla najmłodszych. Wykonywane są również duże projekty np. rozbudowy hal produkcyjnych czy kilka hoteli dla naszych partnerów.

Wspólne kojarzenie biznesów, ale i poszerzanie nowych znajomości z przedsiębiorcami z różnych części Polski realizujemy również poprzez cykliczne wyjazdy na mecze zagranicznych klubów piłkarskich, takich jak Juventus Turyn, Manchester United, Real Madryt czy FC Barcelona połączone ze spotkaniem z polskimi piłkarzami. Wielu partnerów skorzystało z takiej formy, spełniając marzenia swoje i swoich dzieci, które nierzadko są także uczestnikami takich wyjazdów. Organizujemy też międzyklubowe turnieje sportowe: piłkarskie, w golfa czy w bowling. Na zupełnie innych spotkaniach, o charakterze „zamkniętym”, rozmawiamy o obopólnym wsparciu np. o możliwości obniżenia kosztów firmy, rozwiązywaniu problemów, z jakimi przedsiębiorcy codziennie się zderzają lub o nowych pomysłach, jakie obecnie realizują partnerzy.

 

Na ile lokalni przedsiębiorcy mogą skorzystać ze skali tego przedsięwzięcia?

Projekt Partnerskich Klubów Biznesu działa już w dwudziestu pięciu miastach w Polsce i w Wielkiej Brytanii, a to nie koniec. Współpraca wewnątrz wszystkich Klubów i pomiędzy nimi odbywa się na zasadach partnerstwa – będąc członkiem jednego Klubu, przedsiębiorca może nawiązywać kontakty również z Klubowiczami i firmami z innych miast – łącznie to już około 1200 firm. Do dyspozycji partnerów jest portal, dzięki któremu mają możliwość szybkiego wyszukiwania Klubowiczów z innych miast oraz nawiązywania z nimi pierwszych kontaktów. Na naszej stronie internetowej, po zalogowaniu, każdy partner może przeglądać całą bazę, filtrując firmy po nazwach czy branżach, w których działają. Warto podkreślić, że partnerami są tylko właściciele i kadra zarządzająca, co umożliwia bezpośredni kontakt z osobą decyzyjną w danej organizacji. Przedsiębiorcy, którzy przyłączą się do Klubu, mają też zagwarantowaną opiekę koordynatora, pomagającego w nawiązywaniu kontaktów z innymi firmami. Każdy z partnerów może też wysłać zapytanie do wszystkich uczestników projektu PKB. Efekty? Jeden z naszych partnerów skorzystał z dostaw produktu, który generuje znaczące koszty w jego działalności, co bezpośrednio przełożyło się na oszczędności rzędu 200 tys. zł w skali roku. Takie przykłady mogę mnożyć.

Biznesowe stowarzyszenia kojarzą się raczej z firmami o rozbudowanej strukturze. Czy w PKB jest miejsce także dla małych i średnich firm?

PKB to projekt otwarty także na mniejsze biznesy, które dzięki temu mogą szybciej się rozwijać. W ten sposób nasi Klubowicze, np. właściciel firmy produkującej balustrady, producenci mebli pod wymiar czy przedsiębiorca oferujący wynajem podnośników, zwiększyli swoje obroty o kilkaset procent. Klub pomaga też przedsiębiorcom w planowaniu oszczędności oraz wdrażaniu nowych technik sprzedaży. Mogę powiedzieć, że dla każdego znajdzie się odbiorca, ale również każdy może pomóc drugiemu przedsiębiorcy w innej dziedzinie.

 

Jaka jest przyszłość PKB – w Poznaniu i w szerszym wymiarze?

To niespodzianka, ale prawdopodobnie – kiedy odbiorcy „Poznańskiego Prestiżu” będą czytać ten materiał – będziemy ogłaszać wsparcie i nawiązanie współpracy z kilkoma klubami sportowymi z Poznania, realizując tym samym fundamentalny cel wspierania najmłodszych sportowców. Pracujemy również nad rozwojem współpracy zagranicznej, która otworzy przed partnerami z Polski jeszcze więcej możliwości – trwają rozmowy m.in. z kilkoma klubami sportowymi z ościennych państw.

 

Poza zarządzaniem PKB prowadzi Pan w Poznaniu Kancelarię Prawno-Finansową. W czym się specjalizuje?

Moją specjalnością od ponad kilkunastu lat jest pomoc przedsiębiorcom w przeprowadzeniu procesu sukcesji, czyli unieśmiertelnieniu ich biznesu. W Polsce większość firm ciągle jest nieprzygotowana na ten trudny moment i cios, jakim jest śmierć jednego z członków rodziny – właściciela firmy. Sukcesja to bardzo skomplikowany i długotrwały proces – pod względem prawnym, formalnym, zarządczym, a przede wszystkim emocjonalnym. Kilkanaście lat temu przeżyłem podobną sytuację na własnej skórze, dlatego moją życiową ideą jest dziś wspieranie przedsiębiorców w tym obszarze. Od kilku lat proponujemy unikatowe rozwiązanie na polskim rynku, tzw. Plan Asekuracji Majątku, będący bardzo szerokim planem dziedziczenia, w którego skład wchodzi: najczęściej przekształcenie obecnej działalności w spółkę komandytową, poukładanie spraw spadkowych, unieśmiertelnienie firmy, ustanowienie osoby, która dalej poprowadzi sprawy firmy, jak również pełną pomoc pośmiertną dla rodziny. Wszystko po to, aby inni nie doświadczali tak brutalnego zderzenia z często bezlitosnymi przepisami prawa. Dodatkowo od kilkunastu miesięcy proponujemy naszym partnerom biznesowym realizację zwrotu podatkowego przy użyciu ulgi inwestycyjnej, pomagając tym samym w znalezieniu dodatkowych wymiernych środków finansowych na rozwój przedsiębiorstw.

Jakie korzyści Panu osobiście przynosi zaangażowanie w PKB i jak znajduje Pan czas na tę dodatkową działalność?

Pierwszą wymierną korzyścią jest energia, jaką dają mi partnerzy. To bardzo pozytywni ludzie, którzy zarażają mnie swoim sposobem myślenia. To właśnie dla nich jest cały ten projekt. Dobro daje dobro. Zaraz po zakończeniu każdego naszego spotkania zastanawiam się, kiedy będzie następne. Dzięki wszystkim kontaktom z naszymi partnerami mogę zmienić swój biznes i siebie. Cieszy mnie ich radość i pozytywne oceny naszego wspólnego projektu. Kiedy byłem nastolatkiem trudno było mi stanąć przed całą klasą i odpowiedzieć ustnie na pytania nauczyciela lub wyrecytować wiersz. Wtedy potwornie mnie to spinało. Dziś jest zupełnie inaczej. Wiem, jaką korzyść daję partnerom i to dodaje mi energii. Dodatkowo cieszę się, że partnerzy wspierają moją zawodową działalność. Na tym właśnie polegają Partnerskie Kluby Biznesu.

Spotkałem w moim życiu wielu pozytywnych ludzi, którzy oddają kawałek swojego życia innym i często zastanawiałem się, jak znajdują na to wszystko czas. To właśnie od nich czerpię energię i wiem, że pomaganie innym oraz wykonywanie mojej życiowej misji jest tym, co chcę robić. Nie byłoby to proste, gdyby nie wsparcie mojej najbliższej rodziny, która często odczuwa moje zaangażowanie w projekt. Gdyby nie wsparcie i pomoc mojej żony Agaty, która odciąża mnie z wielu codziennych działaniach, na pewno byłoby mi trudniej.

 

Gdzie najchętniej w Poznaniu spędza Pan wolny czas?

Oj, z tym wolnym czasem to chyba żart. (śmiech) A tak poważnie: lubię długie spacery w podpoznańskich lasach, gdzie odpoczywam i mogę wraz z rodziną naładować baterie. Dodatkowo od prawie roku zmieniam swoje fizyczne parametry i z osobistym trenerem z kameralnego studia fitness All For Body wracam do formy. W Poznaniu jest wiele pięknych miejsc, z których korzystam, gdy tylko znajdzie się na to czas. Cieszy mnie widok zmieniającego się miasta i często wspominam, jak wyglądało, kiedy byłem zbuntowanym młodzieńcem.