Pasjonaci różnorodnych smaków i podróżowania. Miłośnicy kuchni, gotowania, zdrowego trybu życia. Joanna Siebert i Aleksander Roch Marciniak, właściciele Tasty Project cateringu dietetycznego, połączyli wiele aktywności w całość i przekuli w biznes.

 

Rozmawia: Piotr Chabzda

Zdjęcia: Archiwum Tasty Project

 

Mając tak wiele pasji, chyba ciężko zdecydować się na tę jedną, która pozwoli stworzyć biznes marzeń i zarabiać. Jak narodził się projekt? 

 

Joanna Siebert: Współcześnie coraz mniej osób ma czas oraz miejsce, żeby gotować. My niestety przez pewien czas także zaliczaliśmy się do tej grupy. Oboje pracowaliśmy w korporacjach, przez pięć lat byliśmy w rozjazdach, więc do domu przyjeżdżaliśmy tylko na weekendy. W ogóle nie spędzaliśmy ze sobą czasu, więc postanowiliśmy to zmienić. Wiele osób mówiło nam, że świetnie gotujemy, naprawdę smakowały im przyrządzane przez nas dania, inspirowane potrawami z całego świata. Zaczęliśmy skromnie – od cateringu lunchowego dla firm. Przy okazji potwierdziło się przysłowie „szewc bez butów chodzi” – sami nie mieliśmy czasu nic jeść! W żadnym cateringu nie znaleźliśmy takiego smaku i jakości, jakiej byśmy oczekiwali. Wtedy wpadliśmy na pewien pomysł.

 

Aleksander Roch Marciniak: Mieliśmy już kuchnię, kilku pracowników i pomysł, jak powinien wyglądać nasz idealny catering dietetyczny – jak mała restauracja w pudełku. Rozwijaliśmy tę ideę przez ponad rok, cały czas szukając najlepszego szefa kuchni, świetnego zespołu, wiarygodnych dostawców i miejsca do pracy. W końcu nam się udało, czego efektem jest Tasty Project.

 

Przygotowywane ze świeżych produktów dania kuchni z najróżniejszych stron świata to tylko jeden z wielu wyróżników, który was identyfikuje. Przy planowaniu diet współpracujecie z gronem sprawdzonych fachowców i dostawców. Jak wygląda cały proces określania diet i komponowania dań?

 

J.S.: Nasi dietetycy i szef kuchni są w stałym kontakcie – to od nich zaczyna się cały proces. My zanosimy im nowe książki kucharskie i przepisy – znajomi i rodzina wiedzą, że jeśli trafią na coś ciekawego, mają nam to od razu przesyłać! Bez ograniczeń – każde danie jest warte rozpatrzenia. Lubimy nietypowe potrawy i odważne połączenia, takie jak bezy z aquafaby, sojonez czy też policzki wieprzowe na chrzanowym purée. Współpracujemy z dostawcami, którzy oferują nam najświeższe produkty, aby zapewnić naszym klientom dania najwyższej jakości.

 

A.R.M.: Pozornie proste pakowanie dań zajmuje najwięcej czasu – chcemy, żeby każdy, kto otwiera pudełko Tasty Project, czuł się jak w restauracji – estetyczne podanie i najlepszy smak są dla nas priorytetem.

 

Tasty Project Restauracja w pudełku to idealne rozwiązanie dla zapracowanych osób, ceniących sobie walory smakowe oraz estetycznie serwowane dania. Czego możemy się jeszcze spodziewać po potrawach Tasty Project?

 

J.S.: Z Tasty Project możesz podróżować bez wychodzenia z domu! Staramy się jak najlepiej odwzorować klasyczne potrawy z różnych stron świata. Bardzo interesuje nas również kuchnia fusion – tatar z suszonych pomidorów czy tort dacquoise na aquafabie w końcu weganie mogą spróbować tego pysznego deseru.

 

A.R.M.: Naszą ideą jest „restauracja w pudełku”. Sami jemy dania z Tasty Project codziennie, więc dbamy o to, żeby nasz catering się nie znudził i był jakościowo jak najlepszy. Swoim klientom oferujemy również bardzo indywidualne podejście. Pomagamy dobrać dietę, stworzymy ją nawet, jeśli nie jest u nas standardem. Nasze motto brzmi – smacznie, zdrowo, różnorodnie – i tego się trzymamy.