Branża beauty to jej pasja. Podąża za światowymi trendami w dziedzinie kosmetologii oraz nieinwazyjnych technologii i przenosi je do swojego salonu na poznańskim Grunwaldzie. Katarzyna Głydziak – właścicielka Good Time Day SPA. Kobieta piękna, silna, pełna pozytywnej energii. Mama dwójki dzieci. Bizneswoman, która twardo stąpa po ziemi i wie, że aby odnieść sukces, trzeba ciężko pracować i podejmować ryzyko.  

Rozmawia: Piotr Chabzda

Zdjęcia: Justyna Kwiatkowska, Piotr Folkman / Fotograf-y / Agencja On High Heels PR

 

Spotykamy się w siedzibie Good Time Day SPA na ul. Grunwaldzkiej 52 w Poznaniu. W przepięknych wnętrzach salonu urody widać, że właścicielka dba tu o każdy detal. Świeże kwiaty, piękny zapach unoszący się z palących świec. Siadamy w jednym z pomieszczeń przeznaczonych do relaksu i zaczynamy rozmawiać…

Piękno ukryte jest w każdym z nas…

Bez wątpienia. Zarówno to wewnętrzne, jak i zewnętrzne. Każdy z nas ma swoją indywidualną definicję piękna, ale jakakolwiek by ona nie była, warto patrzeć głębiej. Dla mnie piękno to wewnętrzna siła, świadomość własnej wartości, niezależność i pewność siebie. To niesłabnący urok i błysk w oku mimo upływu czasu. Walory zewnętrzne, jak najbardziej istotne w życiu każdego z nas, nie powinny jednak kroczyć przed pięknem wewnętrznym. Stawiałabym tu raczej na korelację.

Dla Pani piękna kobieta to kobieta…

Świadoma, pewna siebie, dbająca o urodę, sylwetkę i dobre samopoczucie, ale przede wszystkim o rozwój osobisty, intelektualny. Silna i subtelna zarazem. Sensualna, pełna ciepła i empatii, a jednocześnie niezależna, mająca własne zdanie, odważna.

Wygląd zewnętrzny znacząco wpływa na nasze samopoczucie?

Na pewno ma wpływ na naszą kondycję psychiczną i właśnie samopoczucie. Świadomość, że wyglądamy dobrze, że mamy promienną, odżywioną cerę, fajne, zdrowo wyglądające ciało, że jesteśmy w dobrej formie, dodaje nam pewności siebie, sprawia, że czujemy się dobrze we własnej skórze, a dzięki temu odważniej podchodzimy do kolejnych wyzwań zawodowych i osobistych. Jestem zdania, że warto być zdrowym egoistą, w codziennej gonitwie poświęcić sobie trochę uwagi, zatroszczyć się o swoje ciało i ducha – z korzyścią w wielu aspektach naszego życia.

Kobieta Good Time Day SPA – jak ją Pani określi?

Świadoma, dbająca o siebie, o swój rozwój i samopoczucie. Kobieta twórcza, wrażliwa na piękno, opiekuńcza, znająca swoją wartość. Kobieta dojrzała, wymagająca, ceniąca najwyższą jakość usług. My tę jakość gwarantujemy. Nie poprzestajemy na zdobytej wiedzy. Na bieżąco śledzimy światowe trendy, jako pierwsi wprowadzamy na polski rynek najnowsze technologie. Inwestujemy w wiedzę i nowe kompetencje. Priorytetem w codziennej pracy całego naszego zespołu jest pielęgnowanie atmosfery otwartości, komfortu, zaufania i intymności. Każdy klient po przekroczeniu naszego progu otoczony jest wyjątkową atencją i troską. Ma pewność, że otrzyma usługę na najwyższym oczekiwanym poziomie i że efekty będą satysfakcjonujące.

 

Zabiegi z zakresu kosmetologii i nieinwazyjnych technologii są skuteczne?

Wielkie zdecydowane tak! Już kilka lat obserwuję efekty u moich klientek i wiem, że stosowane w moim salonie technologie są skuteczne. Jednak na tę skuteczność składa się kilka czynników: odpowiednio dobrane terapie na dany problem, wykonanie zabiegu na najlepszych, certyfikowanych i przebadanych sprzętach oraz wysokiej jakości produkty.

Bardzo ważny jest również czynnik ludzki – przekrojowa, głęboka wiedza kosmetologa, odpowiednie podejście do klienta, zrozumienie jego potrzeb i oczekiwań to warunek konieczny, by można było mówić o skutecznie dobranej terapii i satysfakcji klienta. Nam, dzięki ciężkiej pracy, udało się stworzyć miejsce spełniające wszystkie te kryteria. Jesteśmy wszechstronnie wyposażonym w najnowocześniejsze technologie estetyczne i sprzęty HI-TECH gabinetem Polsce. Nasz zespół posiadający ekspercką wiedzę, dysponując najlepszymi technologiami, skutecznie je ze sobą łączy, dobierając dla każdego indywidulanie najskuteczniejszą, gwarantującą trwałe efekty terapię.

Wyznaczają Państwo trendy nie tylko w Poznaniu, Wielkopolsce, ale pokuszę się o tezę, że w Polsce również.

To był jeden z naszych głównych punktów w strategii rozwoju biznesu. I udało się. I to w ciągu trzech lat! Specjalizujemy się w zabiegach modelujących sylwetkę i rewitalizujących skórę twarzy i ciała. Jako pierwsi i jedyni w Polsce wprowadzamy na rynek przełomową w nieinwazyjnym modelowaniu sylwetki technologię ONDA DECA. To bestseller na rynku światowym. Efekty zabiegowe po prostu zachwycają. Postęp technologiczny jest tak ogromny, że dziś, przy odpowiednim poziomie inwestycji, nietrudno jest realizować naszą główną ideę naturalnego piękna. Chirurgia plastyczna coraz częściej ustępuje nieinwazyjnej korekcji urody. Oczywiście wciąż są takie przypadki, w których wyłącznie chirurg plastyk może pomóc, jednak tam, gdzie ingerencja chirurgiczna nie jest koniecznością, doskonałe efekty gwarantują zabiegi z wykorzystaniem sprzętów HI-TECH.

Jesteśmy coraz bardziej świadomi tego, co robić i z jakich zabiegów korzystać, żeby lepiej wyglądać?

Dokładnie tak. Dodatkowo zmienia się kanon piękna. Stawiamy na naturalny wygląd. Współczesne technologie pomagają nam dbać o nasze ciało i skórę w taki sposób, aby nasz organizm nie przechodził katuszy w okresie rekonwalescencji, ale by mógł spokojnie się sam zregenerować, odbudować komórki. Nie musimy już odsysać tłuszczu. Możemy go upłynnić i usunąć z organizmu w naturalnym procesie metabolicznym. Jeśli chcemy, aby nasza skóra była gładka i jędrna, to pobudzamy włókna kolagenowe do produkcji nowego kolagenu, który w naturalny sposób poprawi kondycję naszej skóry.  Bardzo istotna jest profilaktyka i systematyczność. Technologie te to niestety nie są magiczne różdżki. (uśmiech) Najczęściej wymagają wykonania serii zabiegów, aby efekt był trwały.  Ważne jest także odpowiednie dbanie o skórę po zabiegu, o czym dokładnie informujemy każdego naszego klienta. Dodatkowo na nasz zdrowy wygląd wpływa styl życia. Warto pamiętać o piciu odpowiedniej ilości wody, która ma zbawienny wpływ na nasz wygląd, a dodatkowo potęguje efekty zabiegu. Być może to obiegowe stwierdzenie, ale z doświadczenia wiem, że jest to jednak bardzo istotne. No i dbałość o swój osobisty komfort, robienie czasami czegoś wyłącznie dla własnej przyjemności i dla własnych endorfin. Na pewno u nas w salonie znajdzie się przynajmniej kilka takich metod.

Jakiś czas temu jedna z moich klientek podzieliła się ze mną opinią kluczową w naszej pracy. A mianowicie powiedziała, że nasze zabiegi sprawiają, iż lepiej się wygląda, jednak nie są to zrobione usta czy wypełnione policzki. Nie jest to ostry, przerysowany efekt – to coś więcej. To wydobycie naturalnego piękna i uroku. To jest właśnie największa satysfakcja, zarówno klienta, jak i nasza.

Branża kosmetologiczna jest chyba trudną branżą?

To prawda. Z jednej strony jest to bardzo atrakcyjna branża, bardzo dynamicznie rozwijająca się, otwierająca przed nami nowe perspektywy. Z drugiej strony ta sama atrakcyjność rodzi dużą konkurencję na rynku gabinetów, klinik, instytutów urody.  Wielu może się wydawać, że jest to przyjemny i łatwy sposób na biznes, że wystarczą piękne wnętrza i sprzęty. Niestety tak nie jest, to biznes jak każdy inny. Trzeba wiele pracy, nauki, poświęcenia, a dodatkowo nieustannego rozwoju i doskonalenia się. Ta dynamiczność rodzi potrzebę stałej inwestycji w nowości, w ulepszanie procedur, w szkolenie personelu. Nie można nawet na chwilę stanąć w miejscu. To branża, która w moim odczuciu wymaga dbałości o każdy szczegół na wielu poziomach, zaczynając od wyjątkowego podejścia do klienta, trafnych konsultacji, dbałości o trwałe relacje, odpowiednią komunikację i marketing, przez śledzenie światowych trendów, do każdej świecy, wstążki i zapachu w spa. Te wszystkie czynniki przekładają się na naszą codzienną pracę.

W tej branży nie tylko trzeba być ekspertem, ale chyba sama praca musi być pasją? Tak jest w Pani przypadku?

Zdecydowanie. Jest to wdzięczna branża, w której wiele się dzieje. Dynamiczny rozwój kosmetologii powoduje, że trzeba być bardzo czujnym, aktywnym obserwatorem. Szybko reagować na zmiany, nieustannie rozwijać się, wyprzedzać trendy, ciężko pracować. Bacznie obserwuję, co dzieje się na rynku, powstają ostatnio miejsca, które próbują naśladować i kopiować to, co dzieje się u nas. Łatwo skorzystać z tego, co ktoś inny budował latami, lekko zmodyfikować i zaprezentować jako wyjątkowe miejsce. Te miejsca powielają elementy strategii, opakowanie, menu zabiegowe. Jednak to wciąż tylko kopie, które są jak figury woskowe. Niby podobne do oryginału, ale nie ma w nich prawdy. Zatem efekt i radość z bywania w takich miejscach są raczej umiarkowane. Świadomy klient od razu dostrzega taką imitację, wie, że wartościowej usługi nie da się zbudować drogą na skróty. Są pewne elementy, takie jak atmosfera miejsca, zaufanie, sympatia, których nie da się skopiować i zdobyć z dnia na dzień.  Bez ciężkiej, systematycznej pracy, zaangażowania, pasji i zdobytego na wielu płaszczyznach know-how, sukces jest niemożliwy.

 

Pani Katarzyno, od trzech lat poznanianki mogą korzystać z usług w Good Time Day SPA. Stworzyła Pani miejsce, do którego kobiety przychodzą z przyjemnością. Wychodzą z niego uśmiechnięte i z chęcią wracają. Satysfakcja jest?

Ogromna. Nie da się tego robić dobrze, jeśli się tego nie kocha. Ja to uwielbiam. Kosztuje to wiele czasu oraz pieniędzy, jednak jest to inwestycja, która procentuje i oddaje z nawiązką, bowiem zadowolenie klientek, ich wieloletnie zaufanie, uśmiech, to, że do nas wracają, daje niesamowitą satysfakcję.

Te trzy lata pełne są niezwykłych doświadczeń, zarówno tych dobrych, inspirujących, ale i tych gorszych, negatywnych, które de facto bardzo dużo mnie nauczyły i dodały siły. Trzeba umieć wyciągać wnioski, wziąć z każdej takiej sytuacji tylko to, co buduje naszą siłą i iść do przodu. Jestem niepoprawną optymistką. I jak dotąd, odpukać, wychodzi mi to na dobre. Cieszę się, że w moim wieku udało mi się osiągnąć to, co mam.  Stworzyłam piękne miejsce, z pięknymi ludźmi i dla pięknych ludzi. Klienci widzą w tym prawdę i dlatego chętnie do nas wracają.

Co daje Pani siłę i motywacje do dalszego działania?

Na pewno rodzina, osoby, z którymi pracuję, przyjaciele. Otaczają mnie bardzo dobrzy ludzie, którzy mają ogromny wpływ na moje decyzje, którzy mnie wspierają, których doceniam za dobre rady, bo wiem, że jest to szczere i bezinteresowne. To niesamowicie ważne. To kilka osób, które dają mi siłę, mój ukochany mąż, dzieci, mama, najbliższa przyjaciółka, ale też eksperci, z którymi pracuję w różnych dziedzinach, od których czerpię wiedzę i inspirację.  Motywacją jest zadowolony klient, który osiąga przyjemność z naszych zabiegów, pełen pasji i zainteresowania zespół, docenienie osób z innych branż, którzy odnieśli ogromne sukcesy, no i coraz większy apetyt na rozwój, na nowe pomysły.

Czuje się Pani spełniona?

Tak. Zarówno w biznesie, jak i w życiu prywatnym. Ale to spełnienie wcale nie budzi we mnie poczucia, że mogę zwolnić i odcinać kupony.  Wręcz przeciwnie. Pomimo wielu momentów zwątpienia wiem, że droga, którą obrałam trzy lata temu, moje wybory i decyzje były słuszne. Każde doświadczenie wyposażyło mnie w narzędzia, dzięki którym jestem dziś gotowa na kolejne ambitne wyzwania i jestem przekonana, że przy takim wsparciu to się uda.

No właśnie, wspomniała Pani o rozwoju i działaniu. Wiem, że w najbliższym czasie GTDS zostanie rozbudowane…

Dokładnie tak. Zarówno, jeśli chodzi o przestrzeń, jak i portfolio usług. Jest to ogromna inwestycja, której towarzyszy także pewne ryzyko, jest ono wpisane w każdą zmianę. Jeśli chcemy być niezmiennie w czołówce najlepszych klinik w Polsce, dynamiczny rozwój jest konieczny. Są pewne pomysły na wprowadzenie do oferty nowych gałęzi kosmetologii nieinwazyjnej. Gdy spotkamy się za rok, to, mam nadzieję, powiem: „Panie Piotrze, udało się!”.