Z pewnością niejeden poznaniak spacerujący po parku Sołackim z zazdrością pomyślał o właścicielach okolicznych willi. Dzięki nowej inwestycji na Sołaczu, która idealnie wpasowuje się w charakter dzielnicy, to marzenie jest na wyciągnięcie ręki. W przypadku Villi Sołackich określenie „wysublimowana elegancja” to coś znacznie więcej niż chwyt marketingowy.

Tekst: Tomasz Kacprzyk

Zdjęcia: AGROBEX

 

Kiedy niedawno zapytaliśmy plastyka miejskiego o jego ulubione miejsca w Poznaniu, bez wahania odpowiedział: – Na pewno Sołacz ze względu na swoją unikatowość. Tak dobrze utrzymanej, ładnie urbanistycznie rozplanowanej dzielnicy willowej nie ma w całym kraju – mówił Piotr Libicki.

Właśnie końca dobiega nowa inwestycja, dzięki której możliwość zamieszkania w tej historycznej dzielnicy zyska kilkadziesiąt nowych rodzin. Autorem projektu, który jest połączeniem wczesnego modernizmu i stylu Art Deco, jest poznański architekt Sławomir Rosolski. Można już oglądać ostatnie dwa z siedmiu budynków Villi Sołackich zbudowanych przez firmę Agrobex między ulicami Podlaską a Góralską. Każda willa jest inna, ma swoją nazwę i elementy wyróżniające. Do wyboru jest Alba, Bona, Clara, Decora, Estima, Flora i Gemina z luksusowymi apartamentami o powierzchni od 80 do 180 mkw. Większość z nich znalazła już nabywców.

Co było najważniejsze dla klientów, którzy już kupili apartamenty w Villach Sołackich? – Przede wszystkim fakt, że w starej części Sołacza udało się zbudować coś nowego, co nie zaburza charakteru dzielnicy. Budynki, które swoją kubaturą i stylem wykończenia nawiązują do otoczenia, z zewnątrz mogą się wydawać nawet trochę niepozorne. Wielu klientów nie kryje jednak zaskoczenia wysokim standardem wykończenia budynków. Zwracają uwagę nie tylko na klatki schodowe, ale także część garażową, która wyróżnia się na tle istniejących obiektów w Poznaniu i nie tylko – mówi Lucyna Jarczyńska, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu w firmie Agrobex.

Przy projektowaniu tej inwestycji zadbano o każdy detal. Mansardowe dachy, elewacja ze specjalnego indyjskiego drewna red meranti, reprezentacyjna klatka schodowa z marmurowymi schodami prosto z Włoch czy ręcznie robione balustrady – to tylko niektóre przykłady. Dodatkowo każdą willę ozdabia nieco kubistyczne w stylu dzieło Pawła Orłowskiego, uznanego rzeźbiarza, wykładowcy Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Jego prace były pokazywane na kilkudziesięciu wystawach w Europie, Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, m.in. w czasie prestiżowych Targów Sztuki Art Basel w Miami.

Unikatowe są także udogodnienia dla wszystkich mieszkańców, takie jak strefa fitness czy sala z miejscem do masażu oraz nowoczesne wyposażenie apartamentowców: rolety sterowane jednym przyciskiem, prywatne windy czy wbudowane atomizery, dzięki którym możemy z poziomu aplikacji sterować zapachami w każdym pomieszczeniu w apartamencie. Za pomocą aplikacji w telefonie możemy też w apartamentach Villi Sołackich, na przykład w drodze z pracy do domu, włączyć klimatyzację czy pasujący do aktualnego nastroju muzyczny podkład. Do usług mieszkańców jest również ogrodnik oraz konsjerż, który zrobi za nas zakupy czy zadba serwisowanie wszystkich domowych sprzętów. Czego brakuje? – Niektórzy klienci wskazują na brak basenu, jednak z badań przeprowadzonych przed rozpoczęciem projektowania inwestycji wynikało, że ten element nie jest istotny, a wręcz dla większości okazał się zbędny. Wynika to zapewne z kameralnego charakteru osiedla, a proponowane udogodnienia doskonale wpisują się w ten klimat. W każdym z budynków Villi Sołackich może mieszkać maksymalnie od trzech do pięciu rodzin – wyjaśnia Lucyna Jarczyńska.

Czy trudno sprzedaje się takie nieruchomości? – I tak, i nie. Wyjątkowa lokalizacja i niezwykła dbałość o detale wykończenia jest oczywiście ogromnym atutem inwestycji, ale trudno znaleźć jej odpowiednik na poznańskim rynku. Ville Sołackie konkurują raczej z alternatywą, jaką daje duży dom poza miastem. Jednak w ostatecznym rozrachunku klienci doceniają bliskość centrum, udogodnienia oraz komfort – fakt, że nie muszą borykać się z problemami dnia powszedniego, takimi jak pielęgnacja ogrodu czy drobne naprawy na terenie inwestycji, którymi zajmie się zarządca – mówi Lucyna Jarczyńska. – W przypadku Villi Sołackich zyskują też coś niezwykle cennego – możliwość zamieszkania w nieruchomości z segmentu premium w prestiżowej, historycznej lokalizacji w sercu miasta – dodaje.