Jaki jest przepis na udaną inwestycję? Na ten temat można długo rozmawiać. Jedno jest pewne – inwestowanie w nieruchomości wciąga. O trendach na rynku nieruchomości, możliwościach inwestowania i pasji do kontaktu i pomocy drugiemu człowiekowi rozmawiam z Dominiką Sadowską-Nowak, właścicielką KRAMM nieruchomości oraz jej współpracownikami Dorotą Sztubą i Adamem Napierskim.

Rozmawia: Piotr Chabzda

Zdjęcia: Kamil Studziński / Studio WSK www.wskstudio.pl

 

Kobiety w biznesie lubią odgrywać męskie role?

Dominika Sadowska-Nowak: Moim zdaniem dużo zależy od branży, w której działają. W branży nieruchomości najważniejsze jest budowanie relacji, a w tym kobiety odnajdują się znakomicie. Kobiety realizujące się w biznesie posiadają niesamowitą energię. Mam przyjemność współpracować z takimi osobami. Są one pewne siebie, swoich planów i celów, które chcą realizować. „Wchodzą w spodnie”, noszą krótkie włosy, ale nie zapominają o tym, że są kobietami.

 

W branży, w której działasz, jest sporo kobiet. Oznacza to, że branża obrotu nieruchomościami jest sfeminizowana?

D.S.-N.: Jest w niej dużo kobiet, ale nie powiedziałabym, że jest sfeminizowania. Kobiety idealnie sobie radzą w budowaniu relacji z klientem, negocjacjach. Potrafią o nie walczyć, jeżeli oczywiście jest taka potrzeba, ale przede wszystkim, co w mojej opinii jest najważniejsze, potrafią zaopiekować się klientem i przeprowadzić bezpiecznie przez cały proces zakupu bądź sprzedaży nieruchomości. Nie chcę jednak skreślać mężczyzn. Oni mają szereg innych cech, dzięki którym podbijają ten rynek. Jednak kobiety są w mojej opinii bardziej elastyczne.

 

Praca w nieruchomościach to praca przede wszystkim z ludźmi.

D.S.-N.: Dokładnie tak. Często mylnie jesteśmy postrzegani jako ludzie pracujący wyłącznie z samą materią. Fakt – przedmiotem transakcji są nieruchomości, a konkretnie prawa własności, ale to głównie kontakt z drugim człowiekiem pozwala nam dokonać transakcji. Spotkania z klientem, prezentacje, negocjacje to praca z człowiekiem.

 

Lubisz to?

D.S.-N.: Gdybym tego nie lubiła, po prostu bym się tym nie zajmowała od rana do późnych godzin wieczornych. (śmiech) Cały czas mnie to pociąga i mam nadzieję, że nigdy mi się nie znudzi. Każdy dzień przynosi nowe wyzwania.

Dominika – poznanianka z wyboru. Przyjechałaś z Rzeszowa. Skąd pomysł, aby zająć się rynkiem nieruchomość właśnie tu, w Poznaniu?

D.S.-N.: Po części wpływ na to miał mój tata, który również prowadzi swoje biuro nieruchomości, ale w Rzeszowie. Kiedy dorastałam, nie chciałam się tym zajmować. Zawód pośrednika nie był przez długi czas szanowany. W tamtym czasie była to usługa premium, z której korzystali wyłącznie wybrani, których było na to stać. Nie wszyscy byli na to otwarci. Przez długi czas obserwowałam zmagania mojego ojca. To mi też dało do myślenia, aby może zacząć interesować się branżą i pomóc jej się zmienić, rozwinąć. Na dodatek to praca z ludźmi, czyli to, w czym czuję się najlepiej.

 

A skąd pomysł na Poznań?

D.S.-N.: Jak sobie przypominam, Poznań był dla mnie takim miastem Zachodu. Nowoczesny ośrodek, gdzie można się w pełni realizować najpierw na studiach, później w biznesie. Kiedy przyjechałam tu po raz pierwszy, pamiętam, że od razu poczułam to, że będę tu mieszkać i żyć. Czuję się tu dobrze. Ludzie są gospodarni, pracowici i otwarci. W Poznaniu pracuję sporo z klientem inwestującym. Czyli takim, który nie myśli wyłącznie o nieruchomości jak o własnym mieszkaniu, ale też potrafi dostrzec w tym biznes. Ludzie myślą długofalowo. W trendzie obecnie jest zakup mieszkania na tzw. flipy. Kupujemy mieszkanie, remontujemy je i sprzedajemy. Często też klienci decydują się na zakup nieruchomości stricte pod jej wynajem. Osoby, które przeprowadzają się z innych miast lub są zapracowane, nie mają czasu na to, aby remontować domy. Chcą znaleźć taki, do którego będą mogli się od razu wprowadzić.

 

Rynek wtórny jest interesujący dla inwestorów?

D.S.-N.: Oczywiście, że tak. Takich cen jak na rynku wtórnym nie znajdziemy na rynku pierwotnym. Kupując starsze mieszkanie nie jesteśmy w stanie przewidzieć stanu technicznego nieruchomości ani części wspólnych, a gwarancji dewelopera już nie ma. Jednak mieszkania dostępne na rynku wtórnym często są już przystosowane do zamieszkania. Małe odświeżenie przestrzeni, zakup mebli i można mieszkać. Z kolei nieruchomości dostępne na rynku pierwotnym często kupują osoby, które chcą podziałać ze swoją wizją mieszkania. Często mają wpływ na to, jak będą rozmieszczone poszczególne pomieszczenia. Mogą zaaranżować swoje mieszkanie od zera po swojemu.

Warto inwestować w nieruchomości?

D.S.-N.: Uważam, że tak. Nieruchomość to inwestycja długofalowa, należy tylko się zastanowić, jaką strategię wybrać. Niewątpliwie warto dostosować ją do cyklu koniunkturalnego panującego również na rynku nieruchomości. Więcej na ten temat może powiedzieć Dorota Sztuba, która jest ekspertem w dziedzinie inwestowania na rynku nieruchomości.

 

Trend inwestowania w nieruchomości z roku na rok rozwija się coraz bardziej.

Dorota Sztuba: Dokładnie tak. Bardzo popularne stało się pojęcie wolności finansowej. Dążymy do dochodu pasywnego, a inwestowanie w nieruchomości posiada niską barierę wejścia. Przekładając na bardziej zrozumiały język, wiedza na temat inwestowania jest ogólnodostępna i od razu można działać. W moim odczuciu inwestycje w nieruchomości to jedne z tych, z których namacalnie można szybko odczuć zysk. Jest to również inwestycja, na którą nie musimy nawet posiadać własnego kapitału. Można go pozyskać od banków, inwestorów, a samemu stać się wykonawcą. Osiągasz tym samym dochód pasywny z nieruchomości na wynajem, spłacając zarazem raty kredytu lub dzielisz się zyskiem ze sprzedaży wyremontowanej nieruchomości z inwestorem.

 

Chętniej mieszkania są sprzedawane, czy raczej wynajmowane?

D.Sz.: Wszystko zależy od tego, czego oczekuje inwestor, który taką nieruchomość posiada. Sprzedaż wyremontowanej nieruchomości to jedna z dróg, dzięki której można szybko sfinalizować zwrot z inwestycji. Co do wynajmu, rośnie zainteresowanie najmem krótkoterminowym, czyli znanym na całym świecie AIRBNB lub Booking.com. Zwrot jest większy niż przy najmie długoterminowym, ale trzeba się też liczyć z większym zaangażowaniem w obsługę takiej nieruchomości. Są jednak firmy, które w tym pomagają.

 

Inwestorzy bardziej inwestują w oddzielne mieszkania, czy w duże budynki, które później dostosowują do wynajmu, bądź sprzedają lokale mieszkalne oddzielnie?

D.Sz.: W Poznaniu można zaobserwować trend inwestowania w całe kamienice, w których wyodrębnia się i remontuje lokale dostosowywane do potrzeb potencjalnych klientów. Największym powodzeniem cieszą się nieruchomości usytuowane w centralnych i popularnych dzielnicach miasta. Taka lokalizacja ma ogromny wpływ zarówno na szybkość wynajmu danej nieruchomości, jak i jej cenę. Warto jednak wspomnieć, że inwestorzy interesują się również mieszkaniami z rynku wtórnego, również w tzw. wielkiej płycie, które po remoncie są wynajmowane na pokoje. Wszystko zależy od strategii inwestycyjnej danego inwestora. A dobry biznes oparty jest na przemyślanej strategii działania.

 

Inwestorzy – Wasi klienci są coraz bardziej wymagający?

D.S.-N.: Muszą być wymagający. Zakup nieruchomości to duża inwestycja, a klienci są coraz bardziej świadomi. Oczekują kompleksowej obsługi, ale też niestandardowych działań. Coraz więcej wiedzą na temat inwestowania na rynku nieruchomości, bo jak wspomniała Dorota, ta wiedza jest ogólnodostępna. Bardzo lubię klientów, którzy są świadomi tego, co robią. Stawiam na partnerską współpracę. Dzięki takiemu podejściu możemy pewne decyzje podjąć szybciej. Trzeba pamiętać o tym, że rynek nieruchomości jest dynamiczny. Okazje na nim nie mogą długo czekać. Te najbardziej atrakcyjne oferty sprzedawane są na pniu.

 

Co decyduje o atrakcyjności danej nieruchomości?

D.S.-N.: Na pewno lokalizacja. To, w jakim stanie jest dana nieruchomość. Ostatnimi czasy modny stał się home staging. Mieszkania  z rynku wtórnego z naszej oferty często poddajemy temu zabiegowi. Pomaga to w szybszej sprzedaży nieruchomości. W naszym zespole mamy również takiego specjalistę, jest nim Adam Napierski, który jest nie tylko pośrednikiem, ale również home stagerem.

 

Home staging pomaga w sprzedaży nieruchomości, ale czy też stosując go, można podwyższyć wartość nieruchomości?

Adam Napierski: Na wstępie warto wspomnieć, że home staging to nie generalny remont nieruchomości. (śmiech) To ukazanie jej najkorzystniejszych walorów poprzez zmiany w aranżacji, kolorystyce wnętrza i doborze dodatków. Coraz więcej osób w Polsce korzysta z tej usługi. Przekonujemy naszych klientów o tym, że te działania przynoszą wymierne efekty. Nieruchomość sprzedaje się szybciej nawet o trzydzieści-czterdzieści procent, jest lepiej widziana na rynku, a zasięg odbiorców do których ma dotrzeć, oferta się maksymalizuje.

 

Zdarzało się, że klient, który decydował się na usługę home stageingu, po jej wykonaniu nie

chciał sprzedać mieszkania, bo mu się po prostu spodobało?

A.N.: Takich przypadków nie mieliśmy, ale klienci są oczarowani wykonaną pracą. Z niedowierzaniem oglądają przestrzeń ich nieruchomości po zmianach. Home staging to przede wszystkim zneutralizowanie przestrzeni danej nieruchomości, potencjalni nabywcy nie chcą otaczać się „wspomnieniami” obecnych właścicieli. Kładziemy nacisk na wykorzystanie zastanych przedmiotów we wnętrzu, ale mocniejszy akcent kładziemy na to, by nowy właściciel od progu poczuł się jak u siebie.

 

Dobrze zrobione zdjęcia to również ważny czynnik wpływający na proces sprzedaży

nieruchomości.

A.N.: Dla mnie to kluczowa sprawa w przygotowaniu ofert. Dobrze wykadrowane zdjęcia, pokazujące przestrzeń i funkcjonalność mieszkania wpływają na szybkość sprzedaży. W naszej firmie świadczymy takie usługi. Profesjonalna sesja zdjęciowa zwiększa atrakcyjność danej inwestycji, często pokazując ją w nowym świetle i tworzy jej odpowiedni wizerunek.

D.S.-N.: Tak jak wspomniał Adam, wizerunek nieruchomości jest bardzo istotny. Zakup nieruchomości przepełniony jest emocjami. Oglądając dany dom czy mieszkanie wyobrażamy sobie, jak je urządzimy. Analizujemy przestrzeń, rozwiązania, które możemy wprowadzić do danej nieruchomości. To wszystko wpływa na emocje, którymi później się kierujemy.

 

Wyzwalasz w klientach emocje. Pomagasz im spełnić swoje marzenia związane z zakupem wymarzonej nieruchomości, gdzie będą mieszkać przez kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt lat. Spora odpowiedzialność.

D.S.-N.: Fakt, jest to spora odpowiedzialność i też ogromny kredyt zaufania ze strony klienta, z którym współpracuję. Lata doświadczeń dały mi wiedzę, która pozwala bezpiecznie przeprowadzić klienta przez cały proces. Doradzić mu i z sukcesem zaspokoić jego potrzeby. Czas jest tu szczególnie ważny. Trzeba przeanalizować wszystkie warianty i możliwości zakupu danej inwestycji. To też wyzwala we mnie ogromną satysfakcję. Spełniając marzenia naszych klientów, rozwijamy się i cały czas przekraczamy granice, które na początku mojej kariery wydawały mi się nie do przekroczenia.

 

Dominiko, rynek agencji nieruchomość jest dosyć konkurencyjny. Na co należy zwrócić uwagę decydując się na wybór danego agenta, pośrednika nieruchomości?

D.S.-N.: Przede wszystkim na doświadczenie i to jak prezentuje nieruchomości, które ma w swojej ofercie. Warto również zwrócić uwagę na to, czy dana agencja nadąża za panującymi trendami, bo jej zadaniem jest nie tylko bezpieczna transakcja, ale również atrakcyjna prezentacja nieruchomości w Internecie i w rzeczywistości. Usługa wirtualnych spacerów 3D czy filmów z użyciem drona jest już właściwie niezbędna przy luksusowych i mniej typowych nieruchomościach. Rynek agencji nieruchomości jest różnorodny. Każde z biur ma swój segment klienta, którego obsługuje. KRAMM Nieruchomości, które prowadzę, to biuro specjalizujące się w obsłudze klienta wymagającego. Zespół, z którym obecnie pracuję, to specjaliści z różnych dziedzin związanych z obrotem nieruchomościami, co pozwala na skrojenie oferty indywidualnie pod potrzeby klienta. Pracujemy na relacjach, które w rzeczy samej zajmują sporo czasu, ale budując ten biznes, postawiłam na jakość relacji i obsługi. Osoba, która decyduje się na współpracę z nami, będzie się czuła   bezpiecznie i komfortowo.

 

Wspomniałaś o zespole, który z Tobą współpracuje. Jakim kluczem kierowałaś się podczas budowania grona osób, które stanowią siłę Twojej firmy?

D.S.-N.: Jest kilka czynników, które odgrywają dla mnie ogromne znaczenie. Osoba, która pracuje w branży nieruchomości musi być kreatywna, kontaktowa, precyzyjna w analizie umów, dokumentacji, gdzie nie można sobie pozwolić na pospolite błędy. Praca w tej branży to często praca projektowa, dlatego też samodzielność wykonywania pewnych działań oraz zaangażowanie są równie ważne.

 

Elastyczność również?

D.S.-N.: Oczywiście, że tak. Może właśnie dlatego w tej branży pracuje więcej kobiet. (śmiech)

 

Dominiko, co Ci daje Twoja praca?

D.S.-N.: To jest moje życie. Był taki moment, że zastanawiałam się nad tym, czy potrafiłabym robić coś innego. Zdałam sobie sprawę z tego, że byłoby mi ciężko zmienić branżę, która daje mi swobodę zarządzania czasem, współpracę z fantastycznymi ludźmi oraz kontakt z klientem, drugim człowiekiem. Nie jestem typem osoby, która siedzi za biurkiem i rozdaje dyspozycje swoim pracownikom. Zdecydowanie preferuję turkusowy model zarządzania biznesem. Dzięki obcowaniu z drugim człowiekiem rozwijam się. Nieustannie zdobywam wiedzę na temat rynku, w którym się obracam.

 

Co Cię najbardziej mobilizuje do dalszego działania i rozwoju?

D.S.-N.: Na pierwszym miejscu moja rodzina, którą kocham. Córka i mój mąż to dwie najważniejsze osoby w moim życiu, które dodają mi energii i siły do działania. Moi rodzice i siostra Edyta równie mocno mnie wspierają, podkarpackie więzy rodzinne są bardzo mocne. (uśmiech)  Zawodowo zawsze budują mnie rekomendacje ze strony klienta, podziękowania i zaufanie, którym mnie darzą. Nie tylko dostarczają pozytywnej energii i satysfakcji, ale też cały czas utwierdzają mnie w tym, że obrałam dobry kierunek. Zaangażowałam się również w szkolenia z zakresu sprzedaży i obrotu nieruchomościami. Wspieram markę recamp.pl, która pozwala mi się bardziej rozwijać. Recamp to szkolenia dla całej branży nieruchomości. To prawdziwa trampolina, dzięki której można poukładać swój biznes i zdać sobie sprawę z tego, że warto pracować nad jakością usług.

 

Wspomniałaś, że rynek obrotu nieruchomościami mocno się rozwija. Klient jest coraz bardziej świadomy tego, co kupuje i w jaki sposób kupuje. Przyszłość tej branży chyba maluje się w kolorowych barwach?

D.S.-N.: Na pewno cała branża będzie mocno korzystać z nowinek technologicznych. Spacery 3 D po nieruchomościach i filmy nie tylko pozwalają zobaczyć gotowy produkt, ale przede wszystkim ograniczyć czas wyboru i zakupu nieruchomości. Z biegiem czasu będą używane bardzo często. W mojej opinii pośrednik w obrocie nieruchomościami będzie wąsko wyspecjalizowanym doradcą, który swoją wiedzą i dostępem do nowoczesnych narzędzi oszczędzi klientowi, czasu, pieniędzy i doda komfortu przy bezpiecznej transakcji. Będziemy podążać za trendami bądź sami będziemy je kreować. A to co najważniejsze, cały czas będziemy na pierwszym miejscu stawiać oczekiwania i potrzeby naszego klienta, którego satysfakcja i zadowolenie są dla mnie i dla całego mojego zespołu bezcenne!