Już w latach 30. minionego stulecia raz do roku poznański światek motorowy wpadał w amok. W latach PRL-u rozwieszone na słupach plakaty zapowiadały wyścigi o Złoty Kask organizowane przez klub motorowy Unia. Tak nazywało się główne trofeum wyścigów na żużlu. Na to widowisko ciągnęło pół Poznania. Tym bardziej że ulubieńcami w tym czasie byli Jerzy Mieloch i Alfred Smoczyk. Klubowa witryna przy ulicy Grobla z dala przyciągała złotymi i srebrnymi pucharami, trofeami poznańskich żużlowców. Mało jednak dziś kojarzy się fakt, że kiedy w 1915 klub był zakładany jego szyld służył raczej jako przykrywka dla działalności niepodległościowej.

Tekst: Dobiesław Wieliński

 

Jest rok 1915. Polski nie ma na mapie świata. Klub Sportowy „Unia” – bo taką nazwę początkowo posiadał – zostaje powołany do życia 8 maja 1915 przez harcerzy czterech drużyn hufca „Piast”. Stąd też w znaku  „Unii” czworobok z wpisanym kołem i literą „U” symbolizował zjednoczenie harcerzy tych czterech drużyn, a „postawiony” na nim cylinder i głowica silnika – sport motorowy.

Pierwszym prezesem wybranym na walnym zebraniu wyborczym zostaje Stanisław Nogaj. Klub prowadzi jawną działalność sportową i  konspiracyjną w grupach bojowo-niepodległościowych. To czas I wojny światowej i rodzących się ruchów wyzwoleńczych na terenie zaboru pruskiego, w których członkowie ówczesnej Unii aktywnie uczestniczą. Działalność sportowa jest w zasadzie tylko przykrywką dla aktywności konspiracyjnej. Stanisław Nogaj pseudonim „Piłat” jeden z późniejszych dowódców powstania wielkopolskiego organizuje klub, dla kamuflażu nazywając go klubem sportowym – Unia. Nazwa dobrana celowo, by zmylić Prusaków. Pierwszym skojarzeniem było bowiem niemieckie słowo „Union”.  Rozwiązana niemiecka organizacja była przykrywką dla działalności czterech drużyn hufca Piast: im. Mieczysława I, Bolesława Chrobrego, Kazimierza Wielkiego i Jana Henryka Dąbrowskiego. Członkowie Unii posiadają nawet stroje sportowe – białe spodenki i niebieskie koszulki z białymi kołnierzami i białymi mankietami.

W marcu 1916 pod szyldem Unii działało dwadzieścia kół i ponad dwustu członków, prowadzących działalność konspiracyjną. Kupowano broń i amunicję od żołnierzy niemieckich, dezerterów, wykradano ją z magazynów wojskowych i wartowni. W ramach dywersji uszkodzono wodociąg w koszarach saperów na Wildzie. W 1918 Niemcy zawieszają działalność Towarzystwa, ale wybuch powstania wielkopolskiego zmienia krajobraz polityczny.

W 1917 następuje zmiana nazwy na Towarzystwo Sportowe – Unia. Formuła „towarzystwa” była wtedy bardzo popularna. Wszelkie grupy hobbystyczne organizowały się w towarzystwa. Np. towarzystwo mandolinistów, chórów, cyklistów itp.

Pierwszą dyscypliną uprawianą w klubie była piłka nożna. Później doszły boks, szermierka, tenis, lekkoatletyka, pływanie oraz sport motocyklowy, który staje się powoli wiodącą dyscypliną w klubie.

Tradycje motocyklowego ścigania się w Poznaniu sięgają początku lat 20. minionego wieku. Już w 1924 Unia organizuje na boisku przy ulicy Jarochowskiego zawody jazdy zręcznościowej tzw. gymkhany.

W pochmurną i deszczową niedzielę 20 października 1925 dziesiątki tysięcy widzów wylega na ulice Łodzi, gdzie rozgrywany jest pierwszy wyścig motocyklowy o tytuł mistrza Polski. Poznańską Unię reprezentują: Gunsch na Indian 600, Turkiewicz na FN350 i Kostrzyński na BSA250. Po czterech godzinach jazdy i przejechaniu trasy liczącej 320 km wszystko jest jasne. Pierwszym mistrzem Polski zostaje Tadeusz Kostrzewski jadący w barwach Unii. Już w 1930 zawodnicy Unii stają się posiadaczami czterech tytułów mistrza Polski. Idolem klubowym staje się Michał Nagengast, który w 1931 ustanawia na szosie warszawsko-wileńskiej rekord szybkości jadąc na motocyklu Rudge 500 – 159 km/h.

W 1925 działacze motocyklowi Unii zwołują zebranie konstytucyjne Polskiego Związku Motocyklowego, który po połączeniu w 1950 z Automobilklubem Polskim dał początek Polskiemu Związkowi Motorowemu.

Zawodnicy Unii startują w 1930 w dwudniowym rajdzie liczącym 751 km na trasie Poznań – Bydgoszcz – Grudziądz – Czarnków – Leszno – Poznań. Trzeba dodać, że mają w czym wybierać. W Poznaniu istnieją przedstawicielstwa Wanderera, AJS, DKW, BMW, Sarolei, Peugeota, Ariela, Zündappa i wielu innych firm.

W 1931 na Woli odbyły się pierwsze wyścigi motocyklowe na trawie, które od 1932 dały początek organizowanym później wyścigom o Złoty Kask. Ich niekwestionowaną gwiazdą jest Michał Nagengast.

W 1935 dochodzi do zmiany nazwy klubu na Motoklub Unia, używanej do dziś. Zawody o Złoty Kask przeniesione zostają na Łazarz i rozgrywane jako wyścig uliczny. Klub czynnie wspiera też innowacyjny silnik Stefana Malcherka o pojemności 98 cm sześciennych. Narodziła się idea mityngu „setek”, turnieju dostępnego dla niestowarzyszonych. Motocykle o tej pojemności nie podlegały bowiem opłacie podatkowej, jak i nie wymagały posiadania prawa jazdy.

Po okresie wojennej zawieruchy, w sierpniu 1945 Unia wznawia  działalność z prezesem Adamem Paczkowskim na czele. Zorganizowany zostaje zjazd gwiaździsty do Gorzowa. Moderatorami są Nagengast i Paczkowski. Reaktywowane zostają na Woli wyścigi o Złoty Kask. Przedtem trzeba usunąć tony gruzu i przygotować tor. 15 września 1946 na starcie staje sti dziewiętnastu zawodników. Na trybunach sto tysięcy widzów, w tym trzystu pięciu kierowców z klubów motorowych z całej Polski. Doskonała promocja sportu. Wtedy to objawia się nowa gwiazda – Jerzy Mieloch, jadący na DKW 350. Jerzy Mieloch wygrywa pierwszy Złoty Kask. Zwycięzca sześciu wyścigów na trawie o Złoty Kask i zdobywca tytułu Mistrza Polski w klasie 350 cm sześciennych. Lata 50. to absolutna dominacja Jerzego Mielocha. Po jego śmierci w 1957 zawody o Złoty Kask były kontynuowane.

Warto dodać, że każdego roku przed Bożym Narodzeniem działacze Unii przebrani za Gwiazdorów wręczali na ulicy prezenty milicjantom. Było to podziękowanie za ich pracę na rzecz bezpieczeństwa na drogach. A zorganizowany w latach 50. ośrodek szkolenia motorowego był znaczącą instytucją zdobywania prawa jazdy.

Dość szybko pojawia się grupa młodzieży z Ryszardem Stroińskim i Ryszardem Mankiewiczem. Mankiewicz konstruuje nawet własny motocykl, by na nim odnosić kolejne sukcesy. Szybko też staje się jednym z najlepszych zawodników europejskich w klasie 125 cm sześciennych. Wygrywa w zawodach klasy 50, 125 i 250 cm sześciennych.

Wielkie sukcesy osiągał startując m.in. na zakupionym przez Poznańską Grę Liczbową „Koziołki” motocyklu MZ 125 cm sześciennych. W 1962 zdobywa 20. Złoty Kask. Wygrał wiele wyścigów, zarówno krajowych, jak i zagranicznych.

Lata 70. i 80. przynoszą sukcesy sekcji wyścigów drogowych i wyścigów trawiastych.  Edward Stachowski zdobywa sześć tytułów Mistrza Polski w klasie 125 ccm. Z kolei Jan Seredyński, Henryk Synoradzki, Jerzy Szymkowiak, Czesław Molik, Marian Sobczak, Wiktor Firlik wygrywają zawody krajowe i wyścigi organizowane na terenie NRD i Holandii. Czołową postacią tego okresu jest prezes – Józef Kaczor, który prowadzi klub w latach 1972-85.

Startujący w barwach Unii Henryk Synoracki, zdobywał wielokrotnie tytuł Mistrza Polski w wyścigach drogowych w klasie 125 cm sześciennych, dziś jest czołowym motorowodniakiem Polski, Europy i świata. Przez wiele lat klub prowadził Ośrodek Szkolenia Kierowców, szkoląc setki adeptów motoryzacji.

Wyścigi na Woli zakończyły się w 1977. Teren adaptowano do wyścigów konnych. Dziś Unia to trzeci w Polsce klub motorowy ze stuletnią tradycją. Lata współczesne przynoszą dalszą działalność w sporcie motocyklowym. Organizowane są wyścigi motocyklowe na ulicach Poznania  (np. Aleje Reymonta), wokół Cytadeli zawody o Złotą Gwiazdę Cytadeli, a na Torze Poznań (gdy Automobilklub Wielkopolski nie miał jeszcze sekcji motocyklowej) organizowane były międzynarodowe wyścigi o Puchar Pokoju i Przyjaźni Krajów Demokracji Ludowej.

Jako jedna z nielicznych w Polsce Unia organizuje wyścigi trawiaste na okazjonalnych torach (gdy już definitywnie zabroniono „wstępu” na Wolę), jak np. na torze wyścigów konnych w Racocie. Zawodnicy – Jan Kwiatkowski, Marian Sobczak, Czesław Molik, Wiktor Firlik i inni – reprezentowali polską federację, startując na międzynarodowych wyścigach trawiastych w Holandii i ówczesnym NRD  (zawody w Teterow).

Przez krótki okres klub posiadał własny tor w Antoninku (na zapleczu huty szkła), zabrany później przez miasto pod ogródki działkowe, gdzie organizowane były zawody motocrossowe. Ostatnie lata to zawody cross country i rajdy enduro, organizowane na poligonie Biedrusko oraz zawody motocrossowe na torach należących do klubów w Nekli i Obornikach. Organizowano także zawody supermoto na torze kartingowym w Gostyniu, ale protesty okolicznych mieszkańców doprowadziły ich zaprzestania. Zawodnicy Unii zdobywali także liczne tytuły mistrzów i wicemistrzów Polski w wyścigach drogowych (Henryk Synoracki, Henryk Wróblewski, Edward Stachowski, Jan Seredyński, Krzysztof Howil), motocrossie (Marcin Rzętkowski), rajdach enduro (Jerzy Mieloch – syn wspomnianego wcześniej J. Mielocha, zdobywcy Złotych Kasków na Woli).

Dziś Unia ma swoich reprezentantów w kategoriach supermoto, cross country i motocrossie, startujących w zawodach rangi Mistrzostw Strefy i Pucharu Polski. Rok 100-lecia zamknięto świetnymi wynikami w rozgrywkach Mistrzostw Strefy w cross country, gdzie zawodnicy Unii wywalczyli w klasyfikacji klubowej trzecie miejsce i tytuł II wicemistrza Strefy. Akcentem sportowym obchodów jubileuszu 100-lecia były zorganizowane w czerwcu 2016 na terenie poligonu Biedrusko zawody cross country, jedna z eliminacji do Mistrzostw Polski, Pucharu Polski i Mistrzostw Strefy. W dwudniowych zawodach wzięli udział przedstawiciele klubów z całej Polski, a sklasyfikowanych zostało ponad stu sześćdziesięciu zawodników.

Dyscyplina cross country jest ciągle wiodącą dyscypliną w klubie i odnotowano w niej spory sukces. Startujący w klasie Masters Pucharu Polski Piotr Kamiński zajął I miejsce i na uroczystej gali w Warszawie odebrał piękną paterę za zwycięstwo. W klasyfikacji klubowej Pucharu Polski Unia zajęła w 2015 trzynaste miejsce.  W siedzibie Motoklubu Unia przy ulicy Grobla jeszcze niedawno można było obejrzeć ponad trzystu pucharów i taką samą liczbę dyplomów wywalczonych przez najlepszych w Polsce motocyklistów. Unia w latach 60. i 70. XX w. święciła triumfy, pisały o niej gazety.  Dziesiątki tysięcy kibiców okupowały trybuny toru wyścigowego na Woli, a rozgrywane eliminacje do Mistrzostw Polski, czy tradycyjne coroczne zawody o Złoty Kask ściągały elitę sportowców z całej Polski i doborowych zawodników z zagranicy – wspominał w 2017 Wiktor Firlik, dziś prezes honorowy poznańskiego klubu.

Czy historia klubu  zakończy się? Nowym prezesem został Mariusz Natkaniec, lokal przy Grobli przestał istnieć. Działacze klubu szukają nowego pomieszczenia pod izbę pamięci. Czy tradycja poznańskiego żużla pójdzie w zapomnienie?