• Kotku, a Ty zauważyłeś, że mąż Sary jest taki bardzo spontaniczny? Trochę krzykliwy, ale jak coś opowiada, to całym sobą… I że może w góry, może nad morze, grunt, by coś się działo!
  • Owszem, zauważyłem – powiedział powoli i ze spokojem Leon, przemycając maleńką aluzję: – A Sara jest taka punktualna. No popatrz, umówiła się z nami i była na czas. Nie wiesz, jak ona to robi?
  • To proste, kiedy pochodzi się ze Szwajcarii i ma męża z Andaluzji.

Nasz sposób myślenia, cechy charakteru i sposób na życie nie są nierozerwalnie związane z krajem, w którym przyszliśmy na świat lub który zamieszkujemy. A jednak niezwykle często za polski brak tolerancji, optymizmu i życiowej energii obwiniamy kulturę czy klimat. To fakt, że długa pora zwana zimą, która w ostatnich latach jeszcze się wydłużyła i lato, które trwa tylko chwilę, nie są sprzyjającym generatorem życiowej energii.

Zbyt często jednak odpowiedzialność za brak radości, tolerancji i wigoru oddajemy otaczającym nam czynnikom zewnętrznym: rządowi, ekonomii czy ogólnie światopoglądowi. Dlatego ulegamy iluzji, że posiadanie sprzyjających nam postaw i nawyków zależy głównie od kraju, w którym spędzamy czas, jednocześnie przypisując te postawy i nawyki jako bardziej „należne“ kulturom, z którymi są kojarzone.

Oczywistym jest przecież, że prawdziwemu Niemcowi łatwiej być konsekwentnym i zorganizowanym. Włoch – przeciwnie – to bałaganiarz, uzależniony od matki, ale czarujący w podejściu do kobiet.  Arabka? Skupiona na sobie i byciu zachwycającą kobietą pielęgnuje swoją atrakcyjność, choć nie może jej pokazać. Szwajcarzy są perfekcyjni (choć perfekcja nie istnieje, bo jest niesubiektywnym określeniem rzeczywistości). Francuzi? Jakże wyrafinowani i wrażliwi odbierając świat przez wszystkie swoje zmysły!

A Polak? Jaki jest Polak?

Czy jest odpowiedzialny i kreatywny, bo przez lata historii musiał sobie radzić, żyjąc w realiach, które kazały mu znajdować najlepsze wyjście z sytuacji? Czy jest otwarty na ludzi, bo los zawsze pokazywał, że razem jest łatwiej niż w pojedynkę? Czy jest otwarty na nowe, bo doświadczał tak często zmieniających się warunków w swoim otoczeniu?

Dlaczego więc pozwalamy mówić o sobie, że jesteśmy mało tolerancyjni, smutni i czynimy innym, co nam niemiłe?

Czy nasze obecne pokolenie weźmie na siebie obowiązek pokazania światu pięknego Polaka? Polaka, który ma wyraźną osobowość.  Imponuje światu i wie, że odpowiedzialność za to kim jest, jest w nim samym.

Nie musisz być Szwajcarem, by wypracować w sobie nawyk punktualności. Nie musisz być Francuzem, by świadomie zaspokajać pragnienia własnych zmysłów. Nie musisz być Włochem, by budzić się z radością czekającego dnia. Nie musisz być z Hiszpanii, by rozdawać swoją najlepszą energię żyjąc z pasją. Nie musisz być Niemcem, by mieć porządek w życiu. Nie musisz być także z Ameryki, by stawiać sobie największe cele i osiągać je, żyjąc wspaniałym życiem.

Nie musisz. Nic nie musisz.

Możesz zainspirować się każdą kulturą, wziąć to, co najlepsze i być wspaniałym, otwartym człowiekiem. Możesz zachwycać świat.

 

Joanna Janowicz – doradczyni biznesowa. Ekspertka komunikacji interpersonalnej. Trenerka rozwoju. Pomaga właścicielom i kadrze zarządzającej w zwiększaniu wartości firmy poprzez efektywną komunikację zewnętrzną, wewnętrzną oraz personal branding.

www.joannajanowicz.com