Talent to dla mnie informacja, że mamy do czegoś predyspozycje. Zawsze będę powtarzał, że najważniejsza jest ciężka praca. To zdobyte doświadczenie pozwala nam na odkrywanie siebie i tworzenie wyjątkowych rzeczy – mówi Szymon Hołubowski, malarz, rysownik, idealista, obserwator codzienności. Jego prace prezentują magię, emocje ukryte w człowieku.  

Rozmawia: Piotr Chabzda

Zdjęcia: Aleksandra Fałdzińska

Czy oczy są zwierciadłem duszy każdego człowieka? Zaczynam od tego pytania, ponieważ przeglądając Twoje prace szczególną uwagę zwróciłem na oczy. Przyciągają.

W oczach można zobaczyć wszystko. Od miłości po strach, od fascynacji po rozczarowanie. Wspaniałe jest to, że oczy często mówią coś zupełnie innego niż emocje na twarzy. Pomimo uśmiechu nierzadko oczy pozostają smutne – w moich pracach pragnę pokazać tę sprzeczność. Nawet gdy nasza mimika stara się oszukiwać innych, oczy zawsze powiedzą prawdę.

W swoich pracach skupiasz się na ludzkich twarzach. Skąd pomysł na taką formę malarstwa?

Człowiek jest bardzo interesującym tematem malarskim. Ja skupiam się głównie na wizerunkach twarzy, ponieważ to na niej wypisane są wszelkie ludzkie emocje. W swojej pracy twórczej staram się być „psychologiem obrazu” i za pomocą wizualnego języka docierać do najgłębszych zakamarków duszy portretowanej osoby. Od zawsze inspirowali mnie ludzie, różnorodność ich osobowości, tajemnice, które w sobie noszą. Jednak dopiero kiedy po raz pierwszy zobaczyłem prace kanadyjskiego malarza, Andrewa Salgado, postanowiłem uczynić człowieka głównym tematem mojej twórczości.

Szymonie, skąd u Ciebie zamiłowanie do malarstwa? Jak to wszystko się zaczęło?

Zaczęło się w dzieciństwie. Mój ojciec dużo rzeźbił i malował, gdy byłem jeszcze mały. Myślę, że miało to duży wpływ na wybór mojej życiowej drogi. Z czasem zauważyłem, że praktycznie wszędzie i po wszystkim rysuję i maluję. W domu rodzice chowali książki, dokumenty i starali się nie zostawiać jasnych powierzchni na widoku, ponieważ po chwili mogli znaleźć narysowanego na nich dinozaura albo wspaniałe szlaczki. W okresie dorastania sprawiało mi to dużą przyjemność. Lubiłem wytyczać sobie nowe cele w rysunku i malarstwie. Wszystkie moje pracy trafiały później oprawione na ściany rodzinnego domu. Zrozumiałem, że warto rozwijać się w tym kierunku i zacząłem chodzić na lekcje rysunku do Lucyny Pach w Pile. Miały one docelowo przygotować mnie do podjęcia studiów w kierunku artystycznym. Niestety na studia ostatecznie nie dotarłem… Pomimo to dziś malarstwo stanowi jeden z najważniejszych elementów mojego życia. Jest zarówno pracą, jak i pasją. Chyba więc było mi ono po prostu pisane.

Malowanie, samo malarstwo co dla Ciebie oznacza?

W każdym obrazie oprócz osobowości portretowanej osoby staram się również przekazać część siebie. Proces twórczy jest dla mnie swoistą autoterapią. Docieraniem do granic swoich możliwości – zarówno artystycznych, jak i emocjonalnych. Większość obrazów traktuję bardzo osobiście, portretując daną osobę staram się jak najprecyzyjniej oddać jej charakter, dlatego też ważną częścią procesu twórczego jest zbudowanie relacji wzajemnego zaufania z modelką lub modelem. Malarstwo jest dla mnie przekazem emocji i odczuć, przelaniem na płótno własnego sposobu postrzegania świata, mojej interpretacji rzeczywistości.

Czy współcześnie bycie artystą jest łatwe?

Z pewnością można stwierdzić, że życie malarza artysty nigdy nie było proste. (śmiech) Dziś jednak jest o tyle łatwiej, iż mamy dużo narzędzi, które pozwalają nam komunikować się ze światem oraz prezentować swoje prace szerszemu gronu odbiorców. Można powiedzieć, że praca malarza jest tak samo trudna, jak każde inne zajęcie. Żeby coś osiągnąć, trzeba się temu oddać w całości, poświęcać dużo czasu na warsztat i doskonalenie swoich umiejętności. Uprawianie malarstwa musi wiązać się z nieustannym rozwojem.

W Twoim odczuciu bycie malarzem to bardziej skumulowane talenty czy raczej ciężka praca, warsztat, który trzeba wypracować?

Talent to dla mnie informacja, że mamy do czegoś predyspozycje. Zawsze będę powtarzał, że najważniejsza jest ciężka praca. To zdobyte doświadczenie pozwala nam na odkrywanie siebie i tworzenie wyjątkowych rzeczy. Jednocześnie, tak samo ważne są odniesione sukcesy, jak i popełnione błędy – oba te elementy kształtują nas, powodują, że stajemy się kimś niepowtarzalnym. Dopiero więc talent w połączeniu z bogatym doświadczeniem artystycznym jest w stanie uformować naszą twórczą osobowość.

Twoje prace przepełnione są kolorami, ale również są zróżnicowane pod kątem techniki w jakiej są wykonywane…

W swoich pracach staram się wykorzystywać różne narzędzia. Nie ograniczam się do tradycyjnych pędzli. Używam zarówno szpachli, które są obecnie zresztą dość powszechne w malarstwie, jak i różnego rodzaju narzędzi budowlanych czy spontanicznie znalezionych przedmiotów, niemających zazwyczaj nic wspólnego z malarstwem, na przykład deski, tekturowej rolki po płótnie lub, jak ostatnio, noża kuchennego. W swoich obrazach stosuję farby akrylowe, olejne, ale też mieszanki żywic połączone z farbami, spraye, aerozole.

Skąd czerpiesz inspirację do swoich prac?

Inspirację czerpię głownie z codzienności. Staram się pobudzać własną kreatywność przy pomocy codziennych bodźców – emocji, wydarzeń, przemyśleń. Najbardziej jednak inspirują mnie ludzie – ich historie, skomplikowane osobowości. Najchętniej maluję kobiety. Zarówno ich piękno zewnętrzne, jak i wewnętrzna złożoność są dla mnie niewyczerpanymi źródłami inspiracji.

Obecnie mieszkasz w Poznaniu. Co najbardziej Ciebie inspiruje w tym mieście?

Może to zabrzmieć banalnie, ale uniwersalność tego miasta. Poznań jest dla mnie miastem stworzonym do tego, aby wieść w nim przyjemne życie. Chociaż zawsze ciągnęło mnie do dużych miast, jestem także zakochany w polskiej wsi. W Poznaniu w pewien sposób odnajduję ten wiejski spokój, a dodatkowo miasto to zapewnia mi optymalne możliwości do codziennego funkcjonowania. Poznań cały czas się rozwija, a jednocześnie w swoim obrębie posiada mnóstwo pięknych terenów. Te najchętniej zwiedzam rowerem, który ostatnio stał się moją obsesją.

Kiedy będziemy mogli zobaczyć Twoje prace u nas w mieście?

Wystawa w Poznaniu planowana jest pod koniec bieżącego roku. O wszystkim będę informował w mediach społecznościowych. Zachęcam zatem do odwiedzin mojego facebookowego i instagramowego profilu!