Z roku na rok coraz chętniej odwiedzamy restauracje. Poznajemy nowe smaki, próbujemy produktów, których wcześniej nie znaliśmy. Z Marzeną Maciejewską oraz Marcinem Twerjanowiczem z Restaurant Week Polska rozmawiamy o tym, czy nasza kulinarna świadomość z roku na rok wzrasta i czy jesteśmy otwarci na nowe kulinarne doznania.

Rozmawia: Piotr Chabzda

Zdjęcia: Archiwum Restaurant Week

 

Podróżujemy – tym samym poznajemy smaki różnych kultur. Czy to oznacza, że świadomiej podchodzimy 

 

do tego, co jemy?

Marzena Maciejewska: Zdecydowanie tak, doskonale pokazują to dane dotyczące rzeczy, na które zwracamy szczególną uwagę wybierając restaurację. Przekonuje nas przede wszystkim jakość dań, opinie naszych znajomych. Oczywiście Polacy coraz chętniej podróżują po świecie, poznają nowe smaki, co przekłada się na to, czego szukają w restauracjach. Polska scena kulinarna w ostatnich latach intensywnie się rozwija i zajmuje właściwe miejsce w kulturze. Rynek gastronomiczny rośnie o kilkanaście procent rocznie. To bardzo pozytywna społeczna zmiana.

W jakich smakach gustują Polacy?

MM: Dominuje kuchnia włoska, azjatycka oraz europejska.

Od ponad czterech lat tworzą Państwo jeden z najpopularniejszych festiwali kulinarnych w Polsce 

Restaurant Week. Skąd pomysł na tego typu projekt?

Marcin Twerjanowicz: Dojrzałe miasta na świecie posiadają festiwale restauracyjne odbywające się w różnych formach i odstępach czasu – co kilka miesięcy, tygodni, dni. My wypracowaliśmy własny model i wiele wskazuje, że jest on jednym z najbardziej optymalnych na świecie. Inspirowaliśmy się żywą kulturą restauracyjną, sceną kulinarną i mieliśmy silną potrzebę zajęcia się ich animacją. Od początku chcieliśmy dotrzeć do jak największej liczby gości. Od początku też nie chcieliśmy być, nie byliśmy oraz nigdy nie będziemy festiwalem zniżkowym, który wyróżnia się tylko niższą ceną, mimo że trzydaniowe menu, które szefowie kuchni przygotowują specjalnie na wydarzenie, jest dostępne w kwocie średnio o 50 proc. niższej w stosunku do zwykłego wyjścia do restauracji. Cieszymy się, że Restaurant Week w tak krótkim czasie stał się prawdziwym społecznym i kulturalnym wydarzeniem.

Z roku na rok w festiwalu bierze udział coraz więcej restauracji z całej Polski. Formuła festiwalu przypadła do gustu zarówno restauratorom, jak i odwiedzającym je gościom?

MT: Świadczą o tym przede wszystkim statystyki. Pierwszy festiwal był tak naprawdę wydarzeniem lokalnym, odbył się tylko na terenie Warszawy. Z roku na poszerzamy zasięg festiwalu, jesteśmy już obecni w trzynastu regionach. W jesiennej edycji zadebiutował „Mazury Restaurant Week”.

Jakie trendy obecnie panują w gastronomii?

MM: Wśród trendów, które zdominują rynek gastronomiczny w 2018 roku na pewno można wymienić jedzenie hybrydowe, czyli łączenie kilku potraw, technik przyrządzania czy składników w jednym daniu np. sushi burrito czy ramen burgery. Drugim ważnym trendem będzie neobistro czyli lokale, w których znajdziemy autorską kuchnię z nowoczesnym menu w bardzo przystępnych cenach.

W tym roku festiwal odbywa się w ponad 30 miastach w całej Polsce. Jak plasuje się Poznań na tle innych ośrodków?

MM: Poznań to bardzo ważny punkt na festiwalowej mapie Polski. W każdej edycji Festiwalu bierze udział ponad pięć tysięcy gości oraz ponad trzydzieści restauracji. Dominuje kuchnia azjatycka oraz lokalna, wielkopolska. Oferta gastronomiczna w Poznaniu jest więc szeroka i różnorodna, nie odbiega od tej w Warszawie czy Krakowie, a może nawet je przewyższa.

W lutym tego roku odbyła się pierwsza edycja Fine Dining Week w Poznaniu. Jaka misja przyświeca temu projektowi?

MM: Fine Dining Week to wyjątkowy projekt, który ma na celu przybliżenie gościom czym jest sztuka restauracyjna. Pokazanie, że to co zostaje podane na talerzu i w jaki sposób się to odbywa, nie służy tylko zaspokojeniu głodu, ale przede wszystkim ma stanowić prawdziwe doświadczenie restauracyjne. Warto podkreślić, że samo pojęcie fine diningu raczkuje na polskim rynku. Dopiero po opublikowaniu pierwszej polskiej edycji przewodnika Gault&Millau blogosfera zaczęła poruszać tematykę sztuki restauracyjnej. Niewątpliwe duży wpływ na popularyzację fine diningu mają również produkcje serialowe, jak Chief’s Table, gdzie w każdy odcinku poznajemy sylwetki najlepszych szefów kuchni.

Czy to oznacza, że z roku na rok stajemy się pod kątem gastronomii coraz bardziej wymagający?

MT: Dokładnie, jesteśmy coraz bardziej wymagający, a ponadto dla ponad sześćdziesięciu procent gości restauracji warunkiem ponownego odwiedzenia restauracji jest jakość serwowanych dań.

W połowie kwietnia odbędzie się kolejna odsłona Restaurant Week. Czego możemy się spodziewać po tej edycji?

MT: Hasłem tej edycji Festiwalu jest „Chodźmy do restauracji!”. Po długiej i szarej zimie, namawiamy do przywitania wiosny właśnie w ten sposób, w najlepszych restauracjach w całej Polsce. Ponadto właśnie uruchomiliśmy nowy system rezerwacyjny. Opcja wyszukiwania wolnych terminów czy konkretnych kuchni jest dużo łatwiejsza, restauracje są zlokalizowane na mapie miasta, system jest dużo bardziej intuicyjny. Mamy nadzieję, że to gości pozytywnie zaskoczy.

A Poznań? Jakiej kuchni będziemy mogli spróbować podczas nadchodzącego kulinarnego święta?

MM: W tej edycji będzie dominowała przede wszystkim kuchnia polska, azjatycka oraz włoska, którą tak Polacy kochają. Staraliśmy się wraz z restauratorami tak dobrać menu festiwalowe, aby każdy z gości mógł w tym okresie przetestować specjały z różnych rejonów świata.