Wahania nastroju, deficyt życiowej energii, wzmożona drażliwość – to tylko niektóre efekty uboczne zimy. Doskonałą receptą na te sezonowe przypadłości są podróże – trochę słońca lub po prostu zmiana otoczenia naprawdę mogą zdziałać cuda. Dzięki tanim liniom Ryanair wszystko to jest w zasięgu ręki – wystarczy tylko kupić bilet i pojechać na Ławicę   

Tekst: Michał Gradowski

Zdjęcia: fotolia

 

Odskocznią od polskiej zimy może być na przykład wypad do stolicy Grecji – tym bardziej, że o tej porze roku jest tam idealna temperatura do zwiedzania i mniej turystów niż w szczycie sezonu. W Atenach koniecznie trzeba zobaczyć Pantenon na szycie Akropolu, słynną jońską świątynię Erechtejon,

zabytkową dzielnica Plaka, pełną urokliwych starych domów, uliczek i klimatycznych tawern czy bazarową, orientalną dzielnicę Monastiraki. Warto też wspiąć się na Lakavitos, najwyższe wzniesienie w Atenach (jest też opcja wjechania kolejką), z którego rozpościera się wspaniały widok na miasto, zwłaszcza po zapadnięciu zmroku oraz odwiedzić liczne muzea z imponującymi zbiorami nie tylko greckiej sztuki. Wypad do Aten nie może się też obyć bez souvlaków, baklavy na deser czy ouzo wieczorową porą.

Nie tylko dla fanów Lego

Nowością w rozkładzie lotów z Poznania jest też Billund – niewielkie duńskie miasteczko (nieco ponad sześć tysięcy mieszkańców) z wielkim potencjałem na czas wypełniony nieskrępowaną zabawą. Na czele tych atrakcji jest oczywiście

Legoland – wielki park rozrywki nie tylko dla miłośników klocków i nie tylko dla tych niepełnoletnich. Na licznych kolejkach górskich, karuzelach i innych wymyślnych machinach nawiązujących do różnych serii Lego dobrze będą bawić się także dorośli, a koneserzy mogą podziwiać niezliczone konstrukcje z klocków w skali XXL – w tym najbardziej znane zabytki na świecie. A jeśli do Legolandu dodamy wielki park wodny Lalandia i safari zoo Givskud, otrzymamy zestaw atrakcji na co najmniej kilka dni. Otwarcie sezonu w Legolandzie już 24 marca, ale bilety warto kupić z wyprzedzeniem.

 

Odkryj skarby Izraela

Kolejnym miejscem, które może zapewnić nam świetny zimowy „reset” jest Tel Awiw, jedno z najciekawszych miast na Bliskim Wschodzie. Nowoczesna metropolia, „która nigdy nie zasypia” to doskonałe miejsce nie tylko dla miłośników nocnego życia. Warto zobaczyć tam ulicę Rothschilda długi bulwar z pasem zieleni położony w najstarszej części Tel Awiwu, promenadę Tayelet czy Neve Tzedek, dzielnicę artystów pełną małych sklepików i urokliwych uliczek. W stolicy Izraela nie można też przegapić wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO Białego Miasto, dużego zgrupowania budynków wzniesionych w stylu Bauhaus oraz atrakcji, która dla wielu turystów jest kwintesencją Tel Awiwu – pięknych, szerokich, piaszczystych plaż.

Kolejnym miastem zimowego eskapizmu może być też Eilat, najdalej na południe wysunięte miasto w Izraelu, popularny kierunek wycieczek samych Izraelczyków, ale przede wszystkim turystów z całego świata. To miejsce na styku Afryki, Europy i Azji oferuje gwarantowaną słoneczną pogodę oraz morze z olśniewającymi rafami koralowymi – prawdziwy raj dla miłośników nurkowania i innych sportów wodnych. Mnóstwo niezapomnianych wrażeń dostarczy także Rezerwat Przyrody Harei Eilat, a zaledwie szesnaście km za miastem możemy zobaczyć Czerwony Kanion i zafundować sobie godzinny spacer wzdłuż niesamowitych czerwonych formacji skalnych. Warto też wypożyczyć auto i udać się do Timna Park – to malownicza dolina, w której w starożytności wydobywano miedź.

 

Rozmach wart stolicy

Madryt, tętniąca życiem metropolia pełna historycznych perełek i nowoczesnej zabudowy, to doskonałe miejsce, aby zapomnieć o charakterystycznym dla naszego kraju zimą krajobrazie pośniegowego błota. O przepychu stolicy Hiszpanii najlepiej świadczy Pałac Królewski, który powstał w miejscu dawnej mauretańskiej fortecy i jest obecnie oficjalną siedzibą króla Hiszpanii. W Madrycie koniecznie trzeba też zobaczyć Prado, jedno z najlepszych muzeów klasycznego malarstwa na świecie – z obrazami takich mistrzów jak El Greco, Goya, Tycjan czy Rembrandt czy Świątynię Debod – oryginalną świątynię podarowaną Hiszpanom przez Egipcjan. Obowiązkowym punktem na trasie zwiedzania jest też Plaza Mayor – najważniejszy plac miasta otoczony pięknymi kamienicami z arkadami, wśród których wyróżniają się Dom Cechu Piekarzy i Dom Cechu Rzeźników. Na placu znajduje się także pomnik Filipa II, jedna z pocztówkowych wizytówek miasta. Nie można też zapomnieć o przepięknym parku Retiro, w którym warto odpocząć po intensywnym zwiedzaniu, a jeśli chcemy posmakować trochę nowoczesnej strony miasta, to wystarczy kilka minut spędzonych na Gran Via, jednej z głównych ulic Madrytu i będziemy pewni, że jesteśmy w centrum prawdziwej metropolii.

Rodzinna Walencja

Hiszpania to wiele ciekawych miejsc, nie tylko Madryt czy Barcelona, a na liście obowiązkowej miast do odwiedzenia na pewno powinna znaleźć się także Walencja. To doskonałe miejsce zwłaszcza na wypad z rodziną. Miasteczko Sztuki i Nauki – najbardziej nowoczesna część miasta z wielkim Oceanarium oraz Bioparc – ogród zoologiczny, w którym nie ma krat to tylko dwie z wielu atrakcji, które będą dla dzieci niezapomnianą przygodą. W Walencji trzeba też koniecznie zobaczyć katedrę – gotyk w wersji katalońsko-śródziemnomorskiej z XIII wieku, a także arenę walk byków, czyli corridy. Przez co najmniej kilka dni na pewno nie będziecie się tu nudzić.

Czas na Oslo

Doskonałą ucieczką od ponurej zimy, może być także Oslo, choć tym razem nie ze względu na bardziej przyjazne temperatury, ale wiele atrakcji. Średnie temperatury w styczniu, lutym i marcu to w Oslo kilka stopni mrozu, ale nie jest to żadną przeszkodą w zwiedzaniu miasta. Dobrze zacząć je od spaceru główną ulicą – Karl Johans gate, który można zakończyć w Pałacu Królewskim. Warto wejść także na dach gmachu Opery i podziwiać nowoczesne oblicze miasta oraz zobaczyć z bliska Wyspę Złodziei – dawniej zagłębie przestępców i kobiet lekkich obyczajów, dziś luksusową dzielnicę stolicy Norwegii. Fani Adama Małysza i jego następców nie mogą natomiast przegapić skoczni narciarskiej Holmenkollen, a miłośnicy sztuki muszą odwiedzić National Gallery i zobaczyć m.in. „Krzyk” Muncha. Będąc w Oslo trzeba też spróbować lokalnych przysmaków – przede wszystkim rybnych – ale też kiełbasy z renifera i oczywiście wypić morze kawy – Norwegowie to wielcy smakosze tego napoju.