Blisko dwanaście lat temu rzucił ciepłą posadę w jednej z poznańskich korporacji i postawił wszystko na jedną kartę. Dziś – dzięki usługom oferowanym przez kilka spółek, którymi zarządza – wybór optymalnego kredytu, zakup mieszkania czy jego wykończenie mogą być prostsze niż kiedykolwiek wcześniej. O swoich biznesowych pomysłach opowiedział nam Tomasz Tasiemski, ekspert finansowy, przedsiębiorca, inwestor, który w Poznaniu wciela w życie wiele innowacyjnych pomysłów

Rozmawiają: Michał Gradowski, Piotr Chabzda

Zdjęcia: Mateusz Karatysz

Pana firma specFinance, z siedzibą przy ul. Słowackiego 25, skupia niezależnych specjalistów od finansów, którzy pomagają klientom wybrać kredyt, ubezpieczenie czy sposób ulokowania oszczędności dopasowany do ich potrzeb i możliwości. Jak to się zaczęło?  

Smykałkę do finansów można było u mnie zauważyć już od dziecka – jako mały chłopiec pomagałem rodzicom w sklepie. Te doświadczenia oraz szacunek do pracy i pieniędzy, które wpoili mi rodzice, na pewno wpłynęły na to, co robię dzisiaj. Początki firmy specFinance sięgają 2006 roku – chciałem wtedy kupić swoją pierwszą nieruchomość. Podobnie jak wielu innych poznaniaków, wolałem spłacać kredyt, niż wynajmować mieszkanie. Zacząłem szukać optymalnego dla mnie rozwiązania. Szybko okazało się jednak, że pracownicy banków czy doradcy finansowi nie do końca potrafili mi kompleksowo pomóc przy wyborze kredytu i zakupie mieszkania. Pomyślałem, że wiele osób jest w podobnej sytuacji, a na rynku brakuje takiej usługi. I tak rzuciłem pracę, założyłem działalność gospodarczą i zacząłem zajmować się obsługą klientów.

Początki nie były łatwe – dwanaście lat temu poziom wiedzy na temat pośrednictwa finansowego był zupełnie inny niż teraz, a zaufanie do pośredników było ograniczone. Większość osób wolała skorzystać wtedy z usług swojego dotychczasowego banku i nie szukała innych, lepszych opcji. Systematycznie jednak rozwijałem firmę. Od samego początku moim priorytetem była rzetelna obsługa klientów. Zawsze oferowałem im najkorzystniejsze i uczciwe rozwiązania, i zawsze dawałem z siebie wszystko. Pewnie dzięki temu zdecydowana większość moich klientów pochodzi z polecenia. I choć może to zabrzmieć jak banał, uczciwość w biznesie naprawdę się opłaca.

 

Podobno w pracy trudne przypadki to Pana specjalność?

Rzeczywiście, lubię wyzwania, napędza mnie chęć pomocy klientom, a największą satysfakcję daje mi rozwiązywanie szczególnie trudnych sytuacji. Bardzo pomaga mi to, że jestem praktykiem, a nie jedynie teoretykiem. Sam wielokrotnie starałem się o kredyt, wiem, z czym klienci mają problem w relacjach z bankami. Od wielu lat inwestuję w nieruchomości, a także je remontuję, dlatego jest mi dużo łatwiej „wejść w buty” klienta i przedstawić optymalne rozwiązanie. Klienci to doceniają. Niezależnie od „kalibru” sprawy, bo obsługujemy zarówno klientów indywidualnych, którzy mają np. problem z uzyskaniem kredytu, jak i klientów biznesowych czy deweloperów – zawsze angażuję się tak samo i jestem w stanie pomóc, bez względu na skalę przedsięwzięcia.   Często trafiają do mnie także osoby w ciężkiej sytuacji finansowej, których kłopoty są konsekwencją prawdziwych ludzkich dramatów – ktoś zaciąga za dużo kredytów lub chwilówek, potem kolejne, żeby je spłacić i wpada w spiralę długów. Naprawdę niełatwo jest pomóc takiej osobie. Finanse to branża, w której wszystko zmienia się bardzo dynamicznie. Studiowałem na Politechnice Poznańskiej, a później na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu, regularnie uczestniczę w certyfikowanych szkoleniach i kursach, ale zawsze najwięcej uczę się w czasie pracy. To moja pasja. Wszyscy, którzy mnie znają, wiedzą, z jakim zaangażowaniem się jej poświęcam.

www.finegro.pl to jeden z Pana internetowych projektów. Czy ten portal jest dowodem na to, że da się zaciągnąć kredyt nie wychodząc z domu?

Branża internetowa rozwija się w ekspresowym tempie – coraz więcej produktów i usług oferowanych jest wyłącznie on-line. Rynek finansów też podąża tą drogą z ogromną prędkością. Finegro to dość rewolucyjny portal, który cały czas rozwijamy w mocnym teamie finansistów i programistów. To porównywarka kredytów, która w wygodny i przejrzysty sposób umożliwia znalezienie optymalnego rozwiązania bez potrzeby wychodzenia z domu. Chcemy, aby klient mógł samodzielnie porównać oferty banków, mając do dyspozycji pełną i rzetelną informację na temat kredytów. Staramy się ograniczyć jego wysiłek do minimum i tym samym skrócić czas niezbędny do podjęcia przemyślanej decyzji i zaciągnięcia kredytu on-line.

Nie zdecydowałbym się na tak odważny projekt, gdyby nie moje duże doświadczenie w branży – mam na koncie blisko tysiąc uruchomionych kredytów, chcę się dzielić tą wiedzą. Naszym wspólnym celem jest zautomatyzowanie procesów kredytowych on-line – dzięki temu cała procedura będzie krótsza, bardziej zrozumiała i oczywiście ma zapewnić klientowi całkowitą transparentność. On sam będzie miał wpływ na to, co wybierze. Obok doskonalenia powiązanych projektów fintechowych sporo czasu poświęcam także na wydarzenia i konferencje promujące środowisko startupów. W tych niewielkich, innowacyjnych firmach często drzemie ogromny potencjał, a aplikacje mobilne w dzisiejszych czasach są nieodłącznym elementem naszego życia i ułatwiają nam codzienne funkcjonowanie. To na pewno kierunek, w którym będę podążał.

Prowadzi Pan również firmę specHouse. Czy to zwyczajna agencja nieruchomości, czy coś więcej?

Największym filarem tej spółki jest mój strategiczny partner w biznesie. Piotr to osoba z ogromnym doświadczeniem i wiedzą. Na rynku pierwotnym tworzyliśmy m.in. biura sprzedaży dla deweloperów, wybudowaliśmy także osiedle. Nasza wieloletnia praktyka sprawia, że rynek związany z nieruchomościami nie ma przed nami tajemnic. Działamy raczej jak concierge niż typowa agencja nieruchomości – gwarantujemy kompleksową obsługę, staramy się maksymalnie odciążyć klienta w załatwianiu wszystkich wymaganych dokumentów i formalności. Zajmujemy się również wyceną nieruchomości, obsługą notarialną, zapewniamy konsultacje prawne i doradzamy, jak inwestować w nieruchomości tym, którzy dopiero zaczynają. W specHouse klient w jednym miejscu załatwi wszystko, co potrzebne przy sprzedaży, kupnie czy wynajmie nieruchomości. Może skupić się wyłącznie na realizacji swojego marzenia, nie musi się znać na rynku nieruchomości – to my znajdziemy dla niego najlepszą ofertę i „poprowadzimy go za rękę”, od początku do końca. Dla większości klientów potrafimy znaleźć rozwiązanie szyte na miarę.
„Z nami wykończysz mieszkanie, a nie siebie” – to hasło promujące Państwa kolejne przedsięwzięcie: TanioPodKlucz.pl. Czym się różni od firm remontowo-budowlanych? 

Obecnie to najlepiej sprzedająca się u nas usługa. Stworzyliśmy ją cztery lata temu, odpowiadając na zapotrzebowanie rynku, chcieliśmy się wyróżnić i zaoferować klientom coś, czego nie ma na poznańskim rynku. Wielu klientów kupujących mieszkanie czy dom od dewelopera boi się wykończenia – problemów z fachowcami, lawinowo rosnących kosztów czy opóźnień. My wykonanie tego zadania bierzemy na siebie – zajmujemy się koordynowaniem pracy wszystkich ekip remontowych i dostaw niezbędnych materiałów. Obecnie wykańczamy ok. 100 mieszkań rocznie i dzięki tak dużej skali działalności –– możemy zaoferować klientom wysokie rabaty. Z punktu widzenia klienta to bardzo wygodne rozwiązanie – całego remontu podejmuje się jeden wykonawca, który daje trzyletnią gwarancję na wszystkie wykonane prace.

Prawdopodobnie jako jedyni w Poznaniu dajemy tę gwarancję na piśmie, jesteśmy ubezpieczeni i bierzemy za całą inwestycję pełną odpowiedzialność.  Z każdym klientem jesteśmy przy odbiorze nieruchomości, następnie spotykamy się w naszej wzorcowni i dobieramy materiały według uznania klienta. Od początku powstania firmy zapewniamy naszym klientom obsługę na najwyższym poziomie, uwzględniającą usługi profesjonalnych architektów wnętrz, doradców do spraw materiałów budowlanych i wykończeniowych oraz przydzielamy osobistego opiekuna. W realizacji tej usługi współpracujemy z wieloma deweloperami. Zainteresowanie jest ogromne. Coraz więcej klientów chce bez kłopotów wprowadzić się do pachnącego, wysprzątanego mieszkania.

Wielu przedsiębiorców raczej pilnowałoby dobrze prosperujących biznesów, a Pan ciągle otwiera nowe rozdziały. Przykładem może być spółka Homelogic.pl. Czym się zajmuje?

Świat bardzo szybko się zmienia, a z nim oczekiwania i potrzeby naszych klientów. Niezmiennie staramy się zapewnić im jeszcze bardziej kompleksową ofertę usług – stąd ten wysyp nowych pomysłów. Kiedy siedem lat temu wraz ze wspólnikiem zaczynałem ten biznes, byliśmy pierwszym centrum domotyki w Polsce. Mocno wierzyliśmy, że w branży smart home jest ogromny potencjał. Po latach ciężkiej pracy na bardzo trudnym i młodym rynku udało nam się stworzyć silny dział techniczny i handlowy. Oferujemy szeroką gamę inteligentnych domów różnych producentów. Jesteśmy także wyłącznym dystrybutorem na Polskę ogromnego producenta systemu bezprzewodowego z Francji. Zapewniamy wsparcie już na etapie projektu, doradzając odpowiednie rozwiązania dostosowane do życzeń i budżetu klienta. Projektujemy, sprzedajemy, montujemy i serwisujemy systemy bezprzewodowe i przewodowe, polskie i zagraniczne, tanie i drogie. U nas każdy znajdzie coś dla siebie, obsługujemy klientów w Polsce i zagranicą, klienta indywidualnego oraz deweloperów. Wcześniej nie było takiej oferty na rynku. Ta usługa idealnie dopełnia nasze pozostałe działania – klient może z naszą pomocą kupić nieruchomość, wykończyć ją, a także wyposażyć w nowoczesny, inteligentny system, którym będzie mógł zarządzać z poziomu smartfona czy tabletu z każdego miejsca na świecie. Dbamy też o to, aby cena tych systemów była dostępna dla szerokiej grupy odbiorców – koszt standardowej wersji można porównać do ceny dobrego telewizora.

Komfort, bezpieczeństwo i rozwiązania, które ułatwiają nam wykonywanie codziennych obowiązków są potrzebne nie tylko w domu, ale także w firmie czy w innych miejscach, w których spędzamy czas. Pomagamy kontrolować również to, co dzieje się w stajniach, gdzie przebywają często bardzo wartościowe konie naszych klientów. Ale to już historia na inny obszerny artykuł…

Jaka jest Pana recepta na sukces i plany na przyszłość?

W moim przekonaniu kluczem do sukcesu w biznesie są ludzie, bez odpowiednich współpracowników i pracowników, ich kompetencji i zaangażowania nie udałoby mi się zrealizować wielu celów. Niestety wszystkiego nie da się zrobić samemu. Nasze spółki ciągle są na etapie dynamicznego rozwoju, cały czas rekrutujemy kolejnych pracowników.

Stworzyliśmy modele biznesowe, które sprawdziły się na rynku i pomagają nam kreować i wdrażać kolejne projekty. Pomysłów mi nie brakuje, gorzej z czasem na ich realizację… Chciałbym w przyszłości mocniej postawić na branżę internetową. Rozważamy także współpracę z inwestorami, dzięki nim rozwiązania, które „wypaliły” w Poznaniu, mogłyby być zastosowane także w innych miastach. Wszyscy doskonale wiemy, że w skali jest siła. Centrum dowodzenia z pewnością pozostanie jednak na poznańskich Jeżycach.

 

Tomasz Tasiemski

www.SpecFinance.pl