Początek grudnia to Europejski Tydzień Autyzmu. Na poznańskich ulicach znów pojawiły się dzieci z Przedszkola Integracyjno-Terapeutycznego „Miś” ubrane na niebiesko, z balonami i ulotkami informacyjnymi. Uświadamiały, że autyzm jest wśród nas, często niewidoczny i niezauważalny, i że dzięki odpowiedniej terapii można z nim normalnie żyć

TEKST: Joanna Małecka

W Przedszkolu Integracyjno-Terapeutycznym „Miś” uczy się niespełna 60 dzieci. Każde inne i niepowtarzalne, objęte indywidualnie dostosowaną terapią realizowaną przez wyjątkową kadrę. W tym roku po raz kolejny zorganizują Europejski Tydzień Autyzmu. – To europejskie święto upamiętniające i wskazujące na to, że osoby ze spektrum autyzmu są wśród nas – mówi Grzegorz Wilkiel, wicedyrektor placówki. – W ubiegłym roku do akcji włączyła się Fundacja „Miś”, która wspomaga pracę przedszkola i Szkoły Podstawowej Uni-Terra. W tym roku standardowo dzieci z opiekunami wyjdą na ulice i rozdadzą mandarynki. Będą ulotki informujące o autyzmie, wszyscy ubrani będą na niebiesko. – Chodzi nam o to, żeby na chwilę się zatrzymać i przeczytać, czym jest autyzm i choć trochę się nad tym pochylić – dodaje Małgorzata Skorupska z Fundacji „Miś”. – W przedszkolu zorganizujemy także kiermasz ozdób świątecznych, podczas którego chcemy zebrać pieniądze na zakup sprzętu rehabilitacyjnego i pomocy terapeutycznych.

Niedoinformowany rodzic

Zorganizowane zostaną też lekcje akceptacji w placówkach partnerskich. Nauczyciele opowiadać będą uczniom – starszym i młodszym – czym jest autyzm, a poprzez specjalne techniki dzieci zobaczą, jak ich autystyczni koledzy i koleżanki doświadczają i odbierają świat. – Pokazujemy w jaki sposób odczuwa się dotyk, zapach, hałas – mówi Ewelina Wilniewicz ze szkoły Uni-Terra. – Często jadąc autobusem czy stojąc w sklepie oceniamy zachowania dzieci. Najczęściej padają komentarze, że są źle wychowane, rozpieszczone, a rodzice niewydolni wychowawczo. Niejednokrotnie okazuje się jednak, że takie zachowanie może być wynikiem pewnej dysfunkcji rozwojowej, której nie jesteśmy w stanie dostrzec na pierwszy rzut oka. To może być właśnie autyzm. Z okazji Europejskiego Tygodnia Autyzmu w Przedszkolu „Miś” odbędą się też konsultacje specjalistów, na które mogą przyjść rodzice, jeśli zauważą, że z dzieckiem dzieje się coś niepokojącego. Będzie logopeda, specjaliści pracy sensorycznej, psycholog. – Widzimy, że takie akcje są potrzebne – mówi Grzegorz Wilkiel. – Dlatego zorganizujemy specjalne warsztaty terapeutyczne, czyli bezpłatne zajęcia dla dzieci z zewnątrz i ich rodziców. Wiemy, że nie każdy z rodziców na co dzień ma dostęp do specjalistów, bo na ogół wiąże się to z kosztami. A do nas można przyjść z dzieckiem przez cały rok. Jesteśmy od tego, żeby zobaczyć jak ono się zachowuje, odbiera bodźce, a przede wszystkim, być drogowskazem zarówno w  tym pierwszym okresie, kiedy rodzic zauważa dopiero pewne nieprawidłowości rozwojowe, jak i później, podczas określania rodzaju i formy terapii.

Nie wszystkie symptomy to autyzm

Dziś, w dobie Internetu, często tam szuka się pomocy. Niestety w całym gąszczu informacji, dokumentacji, urzędów można zwyczajnie się pogubić. Poza tym rodzice jeszcze nie rozumieją, że jeśli dziecko nie do końca rozwija się tak jak powinno, należy reagować. – Autyzm to przede wszystkim nie jest choroba – mówi Ewelina Wilniewicz. – Z jednej strony mamy dziś obszerniejszą diagnostykę, gdzie spektrum autyzmu możemy wykryć już u dzieci 18-miesięcznych. Z drugiej strony granice autyzmu zaczęły się załamywać, bo zaburzenia komunikacyjne może mieć przykładowo dziecko ze specyficznymi zaburzeniami językowymi. Kiedy przychodzą do nas dzieciaki z podejrzeniem spektrum autyzmu, okazuje się, że problem może dotykać zupełnie innej sfery, np. integracji sensorycznej, percepcji, przetwarzania bodźców. Trudno postawić tu jednoznaczną diagnozę. Pamiętajmy, że zespół, który diagnozuje dzieci w poradniach psychologiczno-pedagogicznych często ma na to mało czasu, a one mogą różnie na nich reagować. Zaburzenia rozwojowe są dziś bardzo trudne do jednoznacznego określenia. – Przyczyny autyzmu są jeszcze niejasne, a możliwości leczenia o udowodnionej skuteczności jest niewiele – dodaje Grzegorz Wilkiel. – Dlatego pojawia się wiele teorii na temat przyczyn i leczenia tego zaburzenia. Całkiem niedawno mówiono o związku ze szczepieniami, ale podejrzenia te absolutnie się nie potwierdziły. Z autyzmem żyje się całe życie, a odpowiednia terapia może poprawić funkcjonowanie i jakość życia naszych podopiecznych i ich rodzin.

Indywidualna terapia pomaga dzieciom

W „Misiu” żadne dziecko nie jest samo. Pracuje z nimi cały zespół świetnie wykwalifikowanych specjalistów. – Najważniejszą zasadą pracy z dzieckiem jest dobranie terapii indywidualnie. Spotykamy się wtedy z całym zespołem i dokładnie analizujemy każdy przypadek – mówi wicedyrektor placówki. – To są spotkania wielopłaszczyznowe. Zaczynamy od obserwacji dziecka: jak się zachowuje, jak reaguje na miejsce, grupę, nauczycieli, czy nawiązuje kontakt, sygnalizuje potrzeby. Dopiero potem dobieramy odpowiedni sposób pracy z nimi. Czasem jest tak, że dziecko z jednym terapeutą nie chce nawiązać relacji, a drugiego wręcz uwielbia. Wszyscy dążymy do tego, aby usprawnić każdą sferę dziecka: motoryczną, poznawczą, emocjonalną, społeczną oraz komunikacyjną. Zdarza się, że to „zanurzenie w języku” ma charakter bardzo globalny, wsparty niejednokrotnie komunikacją wspomagającą i alternatywną, taką jak np. PECS, makaton, gesty artykulacyjne, czy usprzętowione AAC w postaci programu „Mówik”. Musimy odkryć, co nasz podopieczny lubi, jakie ma mocne strony i to rozwijać, a potem przychodzi czas na resztę. Innymi słowy, musimy mieć plan działania.

Po zakończeniu nauki w przedszkolu „Miś” dzieci idą do szkoły podstawowej. W tym roku ruszyła Szkoła Podstawowa Uni-Terra, do której najczęściej trafiają. Mają tam wykwalifikowaną kadrę i gwarancję pracy indywidualnej. Takich miejsc wciąż jest w Polsce za mało, brakuje specjalistów. – W Poznaniu jest kilka tego typu placówek, z tą różnicą, że najczęściej są one masowe  – wyjaśnia Ewelina Wilniewicz. – My realizując podstawę programową, musimy dostosować ją do umiejętności tych dzieci. Poza tym szkoły często narzucają metody terapeutyczne, które wcale nie muszą się sprawdzić w danym przypadku.

Bal dla dzieci i ich przyjaciół

W styczniu w Piano Barze odbędzie się Niebieski Bal Charytatywny przyjaciół Przedszkola Integracyjno-Terapeutycznego „Miś”. Oprócz spotkania i długich rozmów będzie okazja na zbiórkę pieniędzy. – Chcielibyśmy zorganizować naszym dzieciakom salę doświadczeń świata – kwituje Grzegorz Wilkiel. – To pomieszczenie, w którym dziecko może stymulować wszystkie zmysły: czucie, wzrok, słuch przy pomocy najwyższej klasy atestowanego sprzętu. Sala jest zaciemniona, panuje tam spokój, w tle słychać muzykę relaksacyjną. Chodzi o to, by dzieci mogły się tam wyszaleć, wyskakać na łóżkach wodnych, zobaczyć iluminacje świetlne, poznać instrumenty. Bal odbędzie się 13 stycznia pod patronatem honorowym Prezydenta Poznania.

Autyzm

Autyzm to właściwie nie jedno, a cała grupa zaburzeń, które obecnie nazywamy całościowymi zaburzeniami rozwoju lub zaburzeniami ze spektrum autyzmu. Podłoże nie jest do końca jasne, obecnie najpopularniejsze są hipotezy o nieprawidłowym rozwoju układu nerwowego lub jego wczesnym uszkodzeniu. Główne cechy zaburzeń ze spektrum autyzmu to trudności w nawiązywaniu relacji z innymi ludźmi, utrata zainteresowania otoczeniem,  nieprawidłowości rozwoju mowy i komunikacji oraz stereotypowe zachowania i zabawy. Zaburzenia te cztery razy częściej występują u chłopców niż u dziewczynek, ale dokładna częstość występowania jest trudna do oszacowania ze względu na bardzo zmienny obraz, przebieg i nasilenie.

 

Znani, u których zdiagnozowano autyzm 

Temple Grandin, Wolfgang Amadeus Mozart, Daryl Hannah…