Wystawą „Ślady niepamięci. Józef Kaliszan” Muzeum Narodowe rozpoczyna cykl przypominający poznańskich artystów – dziś trochę zapomnianych, ale kształtujących kulturalny krajobraz tego miasta. O twórczości Józefa Kaliszana rozmawiamy z Aleksandrą Sobocińską, rzecznikiem Muzeum Narodowego w Poznaniu, kuratorem wystawy

Rozmawia: Michał Gradowski

Muzeum Narodowe rozpoczyna nowy cykl ekspozycji zatytułowany „Przypominamy poznańskich artystów”. Jakich twórców będzie przybliżał?

Pomysłodawcą nowego cyklu wystaw w Muzeum Historii Miasta Poznania – oddziale Muzeum Narodowego w Poznaniu jest szefowa muzeum, dr Magdalena Mrugalska-Banaszak, która z dużymi sukcesami wizualizuje historię Poznania. Zobaczymy na nim niewielkie monografie przypominające artystów znaczących w środowisku poznańskim, kształtujących artystyczny krajobraz tego miasta.

Pierwsza wystawa – „Ślady niepamięci” – poświęcona jest twórczości Józefa Kaliszana. Co na niej zobaczymy?

Na ekspozycji znajdzie się 70 prac z najciekawszego okresu twórczości Kaliszana – od roku 1945 do początku lat 80. – rysunki, grafiki, obrazy, rzeźby, projekty scenografii i fotografie realizacji dla teatru i telewizji. Józef Kaliszan, jeżeli dziś jest pamiętany, to z dzieł, które nie powinny charakteryzować jego twórczości – pomników historycznych, trochę ideologicznych, realizowanych na zamówienie, takich jak pomnik harcerzy na Cytadeli, pomnik pamięci Żydów nieopodal Multikina czy, najbardziej drażliwy, pomnik poświęcony pomordowanym milicjantom w Czerwonaku. Jest artystą postrzeganym najczęściej jako rzeźbiarz, ale w rzeczywistości był znacznie większą osobowością artystyczną. Kiedy trafiłam na archiwum Kaliszana w jego domu rodzinnym w Kicinie, w którym obecnie mieszka jego syn, to, co tam odkryłam zafrapowało mnie tak bardzo, że zaczęłam poszukiwania. Wtedy odkryłam Kaliszana z lat 50. i 60. – wydaje mi się, że ten okres w jego twórczości był najciekawszy. Był to czas wyzwolenia się z rygorów sztuki socrealistycznej, okres entuzjazmu wolnością sztuki i nowoczesnością. Wtedy powstały wyśmienite rysunki, które były bazą do tworzenia zupełnie wyjątkowych grafik i obrazów. Kaliszan był tak pochłonięty sztuką, że tworzył na wszystkim i ze wszystkiego – nawet z fragmentów desek czy korzeni, które później malował. W latach 50. papier dobrej jakości był trudno dostępny, więc Kaliszan kupował za bezcen albumy o architekturze radzieckiej – na odwrocie jego znakomitych, syntetycznych portretów czy rysunków linearnych można więc zobaczyć architekturę Moskwy. Bardzo ciekawe były także działania Kaliszan na pograniczu malarstwa i rzeźby – tworzył totemy malarskie, które dzisiaj kojarzą się z Kantorem czy Hasiorem, a powstały zdecydowanie wcześniej niż ich dzieła. Jedna z takich prac – Totem strunowy z 1956 roku – jest moim ulubionym dziełem Kaliszana. Artysta był też autorem scenografii telewizyjnych – tworzył je od początku działania ośrodka telewizyjnego w Poznaniu, aż do lat 70. – i teatralnych – dla teatru w Gnieźnie. Widać w nich wyraźnie jego swadę i erudycję artystyczną.

Skąd tytuł „Ślady niepamięci”?

W kolekcjach muzealnych w Polsce prace Kaliszana są niemal nieobecne – w naszym muzeum mamy dwie rzeźby zupełnie niereprezentatywne dla jego twórczości. Tym, co zachowało się w kolekcji rodzinnej, są właśnie ślady, niewielki wycinek bogatej twórczości. Wiele prac znajduje się w kolekcjach prywatnych na całym świecie. Warto podkreślić, że Kaliszan był artystą nie tylko poznańskim, ale też ma swoje miejsce w historii światowej sztuki. Jego literackie rysunki stworzone pod koniec lat 60. Obrazujące gehennę Żydów w warszawskim getcie, były prezentowane m.in. w Los Angeles i Nowym Jorku. Ze zdziwieniem odkryliśmy też fakt, że w tym roku we Florencji, na wystawie poświęconej Dekameronowi Boccaccia pokazywano prace Kaliszana, które pewnie przed laty znalazły się w rękach prywatnego kolekcjonera.

Kto będzie bohaterem kolejnych edycji cyklu?

Patrząc na bogate środowisko artystyczne Poznania, można mieć pewność, że będzie to wieloletni cykl – już wytypowaliśmy kilkanaście nazwisk, a jest ich znacznie więcej. W następnej kolejności chcielibyśmy zaprezentować dorobek rzeźbiarza Jerzego Sobocińskiego oraz Leokadii Serafinowicz, wybitnej twórczyni teatru lalek.

Wystawa „Ślady niepamięci. Józef Kaliszan prezentowana będzie w Muzeum Historii Miasta Poznania od 6 października do końca roku 2017