Nieważne, czy macie swoje dzieci, czy tylko wciąż żyje w Was dziecko – jedną z największych radości, jakie możecie im sprawić, jest Legoland. A z nowym połączeniem z Poznania jest to łatwiejsze niż kiedykolwiek wcześniej

TEKST: Łukasz Tamkun

ZDJĘCIA: Łukasz Woźny

Billund to niewielkie miasteczko na Jutlandii, które różni się jednak zasadniczo od innych urokliwych duńskich miejscowości. To tutaj narodziło się Lego, tutaj powstał Legoland, a także wiele innych atrakcji, jak ogromny aquapark Lalandia czy – nieopodal – sławne Zoo Givskud. Mieszka tutaj zaledwie około sześciu tysięcy osób, a jednak lokalny port lotniczy obsługuje rocznie ponad trzy miliony pasażerów. Większość z nich przybywa tutaj oczywiście dla Legolandu, który jest od lotniska oddalony na odległość średniej długości spaceru (jeżdżą też autobusy).

Czego można się spodziewać po samym parku? Oczywiście milionów klocków. Rollercoastery, przejażdżki i coraz bardziej wyszukane i nowoczesne atrakcje są ważne, ale umówmy się, że jeśli

wybieramy się do Legolandu, przychodzimy tak naprawdę po Lego. Chcemy się przespać w hotelu stylizowanym na zestawy klocków, zjeść frytki w kształcie klocków, oglądać miniatury sławnych budynków. Wszystkiego tutaj jest oczywiście niemal w nadmiarze.

Dom Lego

To nowa atrakcja, która zostanie udostępniona zwiedzającym 28 września. Oznacza to oczywiście jeszcze więcej klocków, zorganizowanych w cztery skrzydła, każde z nich ze specjalną strefę dla najmłodszych. Czerwone to nieskrępowana kreatywność. Możemy swobodnie budować co się nam zamarzy, choć możemy też skorzystać z pomocy eksperta, aby budować bardziej skomplikowane struktury. Skrzydło zielone to strefa interakcji i eksploracji, gdzie można zwiedzać trzy wyspy i poznać ich historię, stworzyć własnego ludzika z klocków czy też wyreżyserować film.

Kolor niebieski zaprowadzi nas do świata, gdzie najważniejsza jest logika i planowanie. Tutaj można pobawić się w miejskiego architekta lub programować roboty, a także zaprojektować i przetestować zdalnie sterowany pojazd. Żółta strefa oznacza emocje. Zbudujemy własną rybę i wypuścimy ją do akwarium, wyhodujemy sobie zwierzątko, zaprojektujemy ogród, a także nauczymy najmłodszych czegoś o empatii.

A to nie wszystko – tutaj możemy poznać historię klocków czy też przejść się galerią sztuki. Recz jasna, stworzonej z Lego.

 

Gdzie jeszcze można wybrać się po wyjściu z samolotu?

Aarhus

Piękne uniwersyteckie i portowe miasto, które można nazwać kulturalną stolicą Jutlandii. Poza licznymi festiwalami, na szczególną uwagę zasługuje muzeum sztuki nowoczesnej ARoS i nowoczesne muzeum archeologiczne Moesgaard, gdzie znajdziemy sławnego Człowieka z Grauballe.

Odense

Miasto Hansa Christiana Andersena, które żyje jego pamięcią. Poza licznymi muzeami można się przejść po Odense śladami autora. Zupełnie dosłownie. Oczywiście na tym atrakcje się nie kończą, jest tutaj piękne ZOO, można się też przepłynąć rzeką czy pospacerować po jednym z licznych urokliwych parków.