fbpx

Obecnie przebywa ich w Polsce około dwa miliony. Wtopili się w nasze życie społeczne i gospodarcze, wielu przyjeżdża popracować na kilka miesięcy, ale są też tacy, którzy z Polską wiążą poważne plany. Tak naprawdę bez kadry z Ukrainy wiele firm nie byłoby dzisiaj w stanie prowadzić działalności czy obsługiwać zamówień. Prognozy mówią, że wkrótce może ich zabraknąć… A oni? Jak czują się w Polsce?

TEKST: Joanna Małecka

Uliana Taravska jest piękną blondynką. Świetnie mówi po polsku. Zdradza ją jedynie akcent. Przyjechała tu z miasta Sambir na Ukrainie. Pracuje w jednym z magazynów odzieży pod Poznaniem. – Pracuję tutaj już rok i na początku było bardzo trudno. Inny kraj, nic nie rozumiałam, ale z czasem wszystkiego się nauczyłam. Przyjechałam tutaj z innymi pracownikami z Ukrainy. Trafiły nam się bardzo dobre warunki mieszkaniowe, poza tym mam Kartę Polaka, co też pomaga się tutaj zaaklimatyzować – mówi. Została miło przyjęta, chociaż tęskni za swoim krajem. W stolicy Wielkopolski odnalazła jednak swoje miejsce, choć początki nie były łatwe. – Pracy poszukiwałam przez znajomych, którzy już tu pracowali – opowiada. – Tak też trafiłam na Grupę Progres, agencję rekrutacyjną. Wiedziałam gdzie jadę, do jakiej pracy i że mogę im zaufać. Dzisiaj pracuję już jako team lider. Zajmuję się koordynacją pracy zespołu, pomagam im odnaleźć się w pracy, tłumaczę specyfikę zadań, co robić i jak. Wspieram bezpośrednio grupę ukraińskich pracowników, ale pod sobą mam też grupę Polaków. Nowym pracownikom staram się pomóc oswoić z nowym miejscem i sytuacją, podpowiadam, jak mogą spędzać wolny czas. Czasami wspieram ich też w kwestiach mieszkaniowych i generalnie pobytu w Polsce.

Jak się tu odnaleźć?

Ukraińcy do Polski trafiają w różny sposób. Część na własną rękę, część ścieżką wytyczoną przez znajomych, a bardzo duża grua za pośrednictwem agencji rekrutacyjnych. Firmą, która specjalizuje się w transferze pracowników z Ukrainy jest Grupa Progres, jeden z polskich liderów branży usług HR. W ubiegłym roku spółka ta otworzyła swój oddział w Kijowie, a niebawem otworzy biura w dwóch kolejnych miastach, we Lwowie i w Winnicy. Wszystko po to, by być jeszcze bliżej pracowników z Ukrainy, oferować im pewną pracę w Polsce, a także przyspieszać procedury. W większości przypadków pomaga też w kwestiach mieszkaniowych i wypłaca zaliczki, aby ułatwić trudne początki pobytu w nowym miejscu. – Biznesowo, a także kulturowo nasz rynek dojrzewa do tego, aby korzystać z potencjału cudzoziemców jako pracowników. W przemyśle produkcyjnym czy logistycznym jest już wiele firm, które bez kadry z Ukrainy zwyczajnie nie byłyby w stanie sobie poradzić i prowadzić bieżącej działalności – mówi Marcin Kołodziejczyk, dyrektor ds. rozwoju projektów międzynarodowych w Grupie Progres.

Maksym miał w Polsce tylko jeden problem. – Jedyna nieprzyjemna sytuacja spotkała mnie kiedy chciałem wynająć mieszkanie – opowiada. – Wielu właścicieli słysząc, że jestem z Ukrainy, nie chciało ze mną w ogóle rozmawiać. Przyjechał dwa lata temu z Kijowa i nie żałuje. Dziś sam rekrutuje ludzi do pracy.

Zaliczka dla nowych

Dla każdego emigranta zarobkowego wyjazd na obczyznę wiąże się początkowo z koniecznością poniesienia sporych kosztów. Trzeba dopełnić formalności w ojczyźnie, dostać się do miejsca docelowego za granicą, wynająć lokum i jakoś utrzymać do czasu zarobienia pierwszych pieniędzy. Sytuacja jest tym trudniejsza, gdy jedzie się dopiero szukać pracy, chociaż ogromna większość Ukraińców przyjeżdża akurat w konkretne miejsce w Polsce, do konkretnego zajęcia i pracodawcy. – Z naszych obserwacji wynika, że dla ogromnej rzeszy Ukraińców barierą przyjazdu do Polski w celach zarobkowych są pieniądze niezbędne na pokrycie początkowych kosztów przyjazdu i utrzymania się. Wychodząc im naprzeciw wprowadziliśmy system zaliczek, z którego korzysta ok. 80 proc. osób przyjeżdżających do pracy za naszym pośrednictwem. Środki te pozwalają im zacząć funkcjonować w naszym kraju. Pomagamy im też legislacyjnie, a poprzez naszych wewnętrznych koordynatorów, także z Ukrainy, ułatwiamy im odnalezienie się w Polsce – tłumaczy Ewa Błaszczyńska, dyrektor ds. rozwoju w Grupie Progres.

Marta sama przyznaje, że uratowała ją znajomość języka polskiego. Przyjechała do Polski, bo bank, w którym pracowała splajtował. Dziś jest team liderem w branży odzieżowej. – Czuję się tutaj dobrze i komfortowo. Mieszkamy w cztery osoby w dwupokojowym mieszkaniu, ale warunki są naprawdę dobre. Do pracy dojeżdżamy specjalnym autobusem, który odwozi nas też z powrotem. Pracujemy po 8 godzin dziennie, ale zdarzają się też nadgodzinny. Czasami, kiedy realizujemy dużo zamówień, przychodzimy do pracy także w sobotę lub niedziele, ale dla nas to bardzo dobrze, możemy dzięki temu zarobić więcej – przyznaje. – Pracy szukałam przez znajomych, którzy już tutaj pracowali. To z ich polecenia trafiłam na Grupę Progres, polską firmę rekrutacyjną, dzięki czemu od razu dostałam pracę. Wiedziałam też gdzie jadę i że nie zostawią mnie samej sobie.

Bez nich nie damy rady

Skala zjawiska imigracji zarobkowej Ukraińców do naszego kraju jest ogromna. Odzwierciedla to też dynamika składanych w ostatnich latach wniosków (czy to w formie oświadczeń, czy pozwoleń na pracę), którą w dłuższej perspektywie może być jednak trudno utrzymać. Polskie firmy starają się więc z jednej strony docierać wciąż do nowych chętnych (co wymaga zwiększania zasięgu poszukiwań pracowników i penetrowania także mniejszych ośrodków na Ukrainie), z drugiej zapewniać wysoki standard opieki i oferowanej w Polsce pracy, by Ukraińcy czuli się tutaj dobrze, chcieli wracać albo nawet osiedlać się na stałe.

W obliczu otwarcia Ukraińcom drzwi do Europy Zachodniej (umożliwienia swobodnego wjazdu na teren UE na okres do 3 miesięcy tylko na podstawie paszportu biometrycznego) może się okazać, że Polska przestanie być dla nich ziemią obiecaną. Dla sporej części dalej będzie atrakcyjnym rynkiem pracy, a część się tutaj osiedli, ale nie będziemy już mogli być pewni wypełnienia kadrowych deficytów w takim stopniu, jak do tej pory. W interesie naszego kraju i gospodarki jest więc (przynajmniej) tworzenie sprzyjających im warunków pobytu i pracy, choć już teraz mówi się o konieczności szukania alternatywnych kierunków pozyskiwania pracowników. – Deficyt pracowników w naszym kraju będzie coraz bardziej odczuwalny, zwłaszcza przy prostych czy sezonowych pracach. Wiele zależy od tego, w jakim stopniu Zachód otworzy się na Ukraińców, czyniąc przepisy jeszcze bardziej dla nich przyjazne. Za rok czy dwa będziemy jednak musieli pozyskiwać pracowników także z bardziej odległych krajów, jak Mołdawia, Bangladesz czy Wietnam. Będzie to stanowiło jeszcze większe wyzwanie kulturowe i logistyczne, ale dla wielu przedsiębiorstw będzie to jedyna szansa na utrzymanie bieżącej działalności – podsumowuje Ewa Błaszczyńska z Grupy Progres.


ОТЧЕТ ПРЕСТИЖА

Украинцев будет не хватать?

Сейчас их в Польше около двух миллионов. Они влились в нашу общественную и экономическую жизнь, многие приезжают поработать на несколько месяцев, но есть и такие, кто связывает с Польшей серьезные планы. На самом деле без кадров с Украины многие фирмы сегодня не смогли бы вести свою деятельность или выполнять заказы. Прогнозы предсказывают, что вскоре может возникнуть нехватка украинцев в Польше… А что говорят они сами? Каково им у нас?

ТЕКСТ: Иоанна Малецкая

Ульяна Таравская – красивая блондинка. Она отлично говорит по-польски – ее выдает разве что акцент. Ульяна приехала сюда из украинского города Самбор. Работает она в одном из магазинов одежды вблизи Познани. – Я работаю здесь уже год, и поначалу было очень трудно. Другая страна, я ничего не понимала, но со временем всему научилась. Я приехала сюда вместе с другими работниками с Украины. Нам достались очень хорошие жилищные условия, а кроме этого, у меня есть Карта Поляка, что тоже помогает здесь освоиться, – говорит она. В Польше ее приняли хорошо, и тем не менее она скучает по своей стране. В Познани, столице исторической Великой Польши, она все же нашла свое место, хотя поначалу было нелегко. – Работу я искала через знакомых, которые уже здесь работали, – рассказывает Ульяна. – Так я и вышла на «Группу Прогресс» – рекрутинговое агентство. Благодаря ним я знала, куда еду, на какую работу, и знала, что могу им доверять. Сегодня я уже работаю тим-лидером. Координирую работу группы, помогаю людям освоиться на новом рабочем месте, разъясняю специфику заданий – что нужно делать и как. Я непосредственно опекаю группу сотрудников с Украины, но есть под моим началом и польская группа. Новым сотрудникам я стараюсь помочь сориентироваться на новом месте и в новой ситуации, подсказываю, как здесь можно проводить досуг. Порой помогаю им в вопросах с жильем, да и вообще во всем, что касается пребывания в Польше.

Как здесь освоиться?

В Польшу украинцы попадают разными путями. Кто-то приезжает самостоятельно, кто-то – по следам знакомых, а очень многие – при посредничестве рекрутинговых агентств. На трансфере работников с Украины специализируется «Группа Прогресс» – один из польских лидеров в области услуг HR. В прошлом году эта компания открыла свой филиал в Киеве, а вскоре откроются офисы еще в двух городах – во Львове и в Виннице. А все для того, чтобы стать еще ближе к украинским работникам, предлагать им конкретную работу в Польше и ускорять процедуры оформления. В большинстве случаев агентство также помогает в поиске жилья и выплачивает авансы, чтобы облегчить своим подопечным трудные первые дни пребывания на новом месте. – И в предпринимательском, и в культурном аспекте наш рынок уже созревает для того, чтобы использовать потенциал иностранцев в качестве работников. В производственной промышленности и логистическом бизнесе уже немало фирм, которые без кадров с Украины просто не управились бы, не смогли бы вести текущую деятельность, – говорит Марцин Колодзейчик, директор по развитию международных проектов агентства «Группа Прогресс».

У Максима в Польше была только одна проблема. – Единственная неприятная ситуация произошла со мной, когда я хотел снять квартиру, – рассказывает он. – Многие хозяева, услышав, что я с Украины, вообще отказывались со мной разговаривать. Максим приехал из Киева два года назад и не жалеет. Сегодня он уже сам занимается наймом людей на работу.

Аванс для новичков

Для каждого трудового мигранта отъезд в чужую страну связан поначалу с необходимостью немалых трат. Нужно уладить все формальности в своей стране, добраться до места предназначения за границей, снять жилье и как-то продержаться до получения первых заработанных денег. Ситуация еще труднее, если человек едет лишь с намерением искать работу, – хотя подавляющее большинство украинцев приезжает уже в конкретную местность в Польше, к конкретному работодателю на вполне определенную работу. – По нашим наблюдениям, для огромной массы украинцев препятствием к приезду в Польшу на заработки становится отсутствие денег, необходимых на покрытие начальных расходов на дорогу и проживание. Желая пойти им навстречу, мы ввели систему авансов, которой пользуется около 80 процентов людей, приезжающих на работу при нашем посредничестве. Эти средства помогают им сделать первые шаги в нашей стране. Кроме того, мы оказываем им юридическую поддержку, а с помощью наших внутренних координаторов, которые тоже родом с Украины, облегчаем им задачу – освоиться в Польше, – поясняет Эва Блащинская, директор по развитию в «Группе Прогресс».

Марта сама признает, что ее спасло знание польского языка. Она приехала в Польшу, потому что банк, в котором она работала, лопнул. Сегодня она – тим-лидер в линии изготовления одежды. – Здесь мне хорошо и комфортно. Живем мы вчетвером в двухкомнатной квартире, но условия и впрямь хорошие. На работу мы ездим специальным автобусом, он же отвозит нас и домой. Работаем по 8 часов в день, но бывают и сверхурочные часы. Иногда, когда у нас много заказов, приходится выходить на работу также в субботу или воскресенье, но для нас это очень хорошо, ведь благодаря этому мы можем заработать больше, – признается она. – Работу я искала через знакомых, которые уже работали здесь. Это по их рекомендации я вышла на «Группу Прогресс», польскую рекрутинговую фирму, благодаря которой сразу же получила работу. Кроме того, я уже знала, куда еду, и знала, что меня не оставят без поддержки.

Без них мы не справимся

Масштаб явления трудовой миграции украинцев в нашу страну огромен. Это отображает и динамика поданных заявок (будь то в форме заявлений или разрешений на работу), однако в длительной перспективе удержать такие показатели может быть трудно. Поэтому польские фирмы стараются, с одной стороны, охватывать все новых и новых желающих (что требует расширения орбиты поиска работников, в частности проработки также и небольших населенных пунктов Украины), с другой – обеспечивать приезжающим высокий уровень поддержки и предлагаемой в Польше работы, чтобы украинцам было здесь хорошо, чтобы им хотелось сюда возвращаться или даже осесть в Польше навсегда.

В условиях, когда перед украинцами открывается дверь в Западную Европу (становится возможен свободный въезд на территорию Евросоюза на период до 3-х месяцев при наличии одного лишь биометрического паспорта), есть риск, что Польша перестанет быть для них землей обетованной. Да, для многих наша страна останется привлекательным рынком труда, а некоторые здесь даже осядут, но уверенности в том, что кадровый дефицит будет покрыт в той же степени, как и прежде, у нас уже не будет. Поэтому в интересах нашей страны и экономики – по крайней мере создавать украинцам благоприятные условия пребывания здесь и работы, хотя уже сейчас слышны разговоры о необходимости освоения альтернативных источников привлечения рабочей силы. – Дефицит работников в нашей стране будет ощущаться все сильнее, в особенности на простых или сезонных работах. Многое зависит от того, насколько открытым для украинцев окажется Запад, введет ли для них еще более благоприятный режим. Так или иначе, через год-два нам придется привлекать работников также и из более отдаленных стран, таких как Молдавия, Бангладеш или Вьетнам. Это будет для нас еще большим вызовом – и с точки зрения культуры, и с точки зрения логистики, – но для многих предприятий это станет единственным шансом удержать текущую деятельность, – подытоживает Эва Блащинская из «Группы Прогресс».