fbpx

Na przełomie sierpnia i września tego roku rozpocznie się jeden z bardziej wyczekiwanych od lat remontów. Pierwsze efekty dla mieszkańców mają być widoczne za trzy lata – tyle trwać będzie pierwszy etap przebudowy ulicy Święty MarcinTEKST: Anna Brylewska | Fot. bonder.org | Wizualizacje: Studio ADS

O ulicy Święty Marcin można powiedzieć wiele. Choćby to, że na wyszczerbionych i pofalowanych chodnikach łatwo skręcić sobie kostkę, a korzystając z przejścia dla pieszych można potknąć się o koleiny i wybić zęby. Szeroka ulica nawet po kosmetycznych zmianach jest przytłaczająca i raczej pusta. Zdominowana przez banki i sklepy z używaną odzieżą nie zachęca do leniwych, niedzielnych spacerów. Wszystko oczywiście zmienia się w czasie obchodów imienin ulicy, czyli 11 listopada. Wtedy przez chwilę jest tam tłumnie, gwarno i mimo pory roku, wesoło. – Każdego roku na święto ulicy przyjeżdżają turyści z całego kraju – zauważa Paweł Sowa ze stowarzyszenia Inwestycje dla Poznania. – To doskonała reklama, którą powinniśmy wykorzystać. Jeśli ktoś jeszcze później przyjedzie do miasta, to prawdopodobnie będzie chciał wrócić na ulicę Święty Marcin – dodaje – Dziś jednak turyści mogą być bardzo rozczarowani, bo miasto niewiele ma im do zaoferowania.

O rewitalizacji ulicy mówiło się od lat. W końcu na horyzoncie pojawiła się perspektywa realnych zmian. – Zakładając bezproblemowy przebieg postępowania przetargowego, możliwe jest rozpoczęcie prac budowlanych na ulicy Święty Marcin na odcinku od Gwarnej do Ratajczaka na przełomie sierpnia i września br. – mówi wiceprezydent Poznania Mariusz Wiśniewski. – Uwzględniając jednak terminy ewentualnych protestów czy odwołań, najprawdopodobniej rozpoczną się we wrześniu – dodaje. W sumie wszystkie prace w ramach projektu „Poznań – Centrum Od Nowa” pochłoną około 230 mln zł i potrwają 5 lat.

Nowa jakość
Już do 2020 roku ulica Święty Marcin według projektów zmieni się nie do poznania. Zwężone jezdnie, poszerzone chodniki, rzędy różnokolorowych drzew i ciekawa, mała architektura mają sprawić, że w końcu będzie wyglądać jak reprezentacyjna aleja i wizytówka miasta. Ma również przyciągać tłumy poznaniaków, bo szerokie i równie chodniki będą idealnie nadawały się do tego, żeby restauratorzy ustawiali na nich stoliki. – Kiedy pojawi się gastronomia, przedsiębiorcy zaczną też otwierać sklepy – mówi Paweł Sowa z Inwestycji dla Poznania i jednocześnie podkreśla, że do degradacji ulicy przyłożyły się powstające w centrum miasta galerie handlowe. To właśnie tam na przestrzeni lat przeniosły się sklepy znanych marek, których kiedyś na ulicy nie brakowało.

Przedsiębiorcy z ulicy Święty Marcin otrzymają po 760 zł na wymianę krzykliwych i brzydkich szyldów, a studenci Uniwersytetu Artystycznego przygotują za darmo nowe, profesjonalne projekty!

Ekologiczne nowości
Ale ułatwienia dla restauratorów to nie jedyna nowość, która pojawi się na ulicy Święty Marcin. Koncepcja przygotowana przez Piotra Barełkowskiego z zespołem Studio ADS zakłada wiele innych ciekawych elementów. Projektanci zaproponowali między innymi ekologiczne rozwiązania, takie jak inteligentne oświetlenie LED zasilane panelami fotowoltaicznymi, kosze z segregacją śmieci, a także gromadzenie deszczówki do podlewania zieleni.

Projekt jest na pewno odważny. Pochłonie też sporo czasu i pieniędzy. – Naszym priorytetem jest przywrócenie świetności centrum – mówi prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak. – Prace będziemy prowadzić etapami, po to by zminimalizować niedogodności dla mieszkańców.

Zmiany przyciągają inwestorów
Prezydent dodaje też, że zmiany w centrum są już zauważane przez inwestorów, którzy doceniają ich sens. – Objawia się to znaczącym wzrostem zainteresowania rewitalizowanymi obszarami. Dla mnie to główny wyznacznik tego, że nasze działania są prowadzone w sposób prawidłowy – dodaje Jacek Jaśkowiak. Wizja przemiany ulicy Święty Marcin już przyciąga przedsiębiorców. – Jeszcze na początku roku tego roku na ulicy było 14 wolnych lokali. Dziś do wynajęcia pozostały już tylko dwa – mówi Magdalena Gościńska z Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych. Oprócz tego niedawno rozpoczął się remont najbardziej zaniedbanego wieżowca poznańskiej Alfy. Jeszcze w tym roku otwarty zostanie tam 3-gwiazdkowy hotel Altus dysponujący między innymi ponad setką pokojów i salami konferencyjnymi.

Pojawiła się też nowa prestiżowa inwestycja, która niewątpliwie podnosi rangę ulicy. Na działce między ulicami Święty Marcin a Podgórną rozpoczęła się budowa hotelu Hampton by Hilton, który przyjmie pierwszych gości latem przyszłego roku. Warto też wspomnieć, że jest to pierwszy w Poznaniu obiekt sieci światowego potentata w branży hotelarskiej. – Tego typu inwestycje to również gwarancja, że na ulicy nie będzie brakować potencjalnych klientów – mówi Paweł Sowa. – Trzeba im jednak stworzyć dobre warunki do spędzania wolnego czasu.

Remont na raty
Przebudowa ulicy Święty Marcin będzie prowadzona etapami, a pierwsze efekty będzie mogli oglądać w 2020 roku. W tym czasie przebudowana zostanie między innymi trasa tramwajowa z nowym przystankiem przy skrzyżowaniu z ulicą Ratajczaka. Etap ten zakłada jednak przede wszystkim remont najbrzydszego fragmentu ulicy Święty Marcin – od Ratajczaka do Gwarnej. Zakres prac jest bardzo szeroki, bo przy okazji przebudowana zostanie między innymi sieć ciepłownicza czy też kanalizacyjna. Pierwsze trzy lata remontów w centrum mają kosztować 100 mln zł, z czego na niemal połowę udało się zdobyć unijne dofinansowanie.

Co dalej?
Drugi etap wielkiego remontu w centrum zakończy się w 2022 roku. Do tego czasu drogowcy przebudują ulicę Ratajczaka, którą w ciągu najbliższych 5 lat mają pojechać tramwaje. Wybudowanie w tym miejscu nowej trasy jest trafionym rozwiązaniem z kilku powodów, twierdzi Paweł Sowa ze Stowarzyszenia Inwestycje dla Poznania: – Po pierwsze przyspieszy to przejazd przez miasto, a po drugie ułatwi poznaniakom dojazd do wyremontowanej ulicy.

Drugi etap inwestycji kosztować ma około 130 mln zł. Urzędnicy chcieliby, żeby wszystkie prace zakończyły się przed planowanymi terminami.

Modna ulica
Poza wielkimi inwestycjami i gruntowną przebudową na ulicy Święty Marcin trwa jeszcze jedna uliczna rewolucja. Jest mniejsza, ale również może przynieść spektakularne efekty. Już wkrótce część przedsiębiorców wymieni krzykliwe i brzydkie szyldy. Jest to możliwe dzięki wspólnej inicjatywie Urzędu Miasta, Towarzystwa Wiedzy Powszechnej oraz całej Koalicji Święty Marcin. Przedsiębiorcy, którzy zgłosili swój udział, mogą dostać od miasta wsparcie finansowe w wysokości 760 zł oraz pomoc przy uzyskaniu wymaganych pozwoleń. Do akcji przyłączył się też Uniwersytet Artystyczny, którego studenci za darmo przygotują profesjonalne projekty szyldu, a nawet wnętrza lokali i witryny.