fbpx

W maju po raz pierwszy poznaniacy wypiją kawę wśród drzew na podwórku między Concordią a Bałtykiem. Sam biurowiec otwarty zostanie w czerwcu. Jedno jest pewne – nowy budynek w samym centrum miasta na lata stanie się symbolem Poznania. – Miasta bez kompleksów, miasta z ambicjami, odważnie patrzącego w przyszłość – mówi Piotr Voelkel, jeden z inwestorów 

Tekst: Anna Skoczek

Już praktycznie cała powierzchnia Bałtyku jest wynajęta. Wiemy, że na parterze od strony Kaponiery powstaje kawiarnia Starbucks, a od strony Concordii restauracja sushi.
– Podwórko między Bałtykiem a Concordią będzie najbardziej klimatycznym miejscem w Poznaniu – mówi Piotr Voelkel, który wspólnie z firmą Garvest Real Estate buduje nowy architektoniczny symbol miasta.

Już teraz na podwórzu stoją ogromne donice, w których wczesną wiosną zasadzone zostaną duże drzewa. – Chcemy, żeby ta przestrzeń była przyjemna, żeby ludzie chętnie spędzali tam czas – mówi Piotr Voelkel, który również w swojej Concordii wprowadzi w tym roku wiele zmian. – Otwieramy całą piwnicę Starej Drukarni. Na 1 500 m kw powstaną cztery restauracje z wyjściem na plac. Kiedy zrobi się ciepło, miejsce ma tętnić życiem – dodaje. Ale nie tylko podwórko będzie przyciągać poznaniaków.
– Na ostatnim piętrze otworzy się klub jazzowy SQ, z muzyką na żywo. Będzie tam również taras widokowy z imponującą i niepowtarzalną panoramą Poznania – mówi Voelkel.

Do tego kilka wystających z bryły budynku pięter ma częściowo przeszkloną podłogę. Dlatego przechodnie z chodników będą widzieć grupy ćwiczące w Fabryce Formy albo pracowników biurowych. W Bałtyku swoje oddziały otwierają też dwa banki, PKO i mBank, a także poznańskie biuro podróży. – Chętnie współpracujemy z lokalnymi przedsiębiorcami, którzy mają pasję – mówi inwestor.

Zresztą tych lokalnych akcentów w Bałtyków jest więcej. Wyjątkowa jest na przykład elewacja stworzona przez działającą pod Poznaniem firmę POZ-BRUK. – Specjalnie dla nas Tomasz Nowicki stworzył okładzinę z ciemnego, hutniczego cementu i żwiru, który po zeszlifowaniu pięknie mieni się w słońcu. Dziś już wiem, że firma otrzymuje na ten materiał zamówienia z nawet innych krajów – mówi Piotr Voelkel.

Niezwykły projekt Bałtyku jest dziełem najlepszych w Europie i jednych z najlepszych na świecie architektów z pracowni MVRDV.
– Tę współpracę ułatwił nam kryzys finansowy. Bo kiedy większość inwestorów wycofywała swoje zlecenia, my mieliśmy szansę przyciągnąć najlepszych – tłumaczy Piotr Voelkel.

Bałtyk to pierwszy projekt studia MVRDV nie tylko w Polsce, ale także w całej Europie Środkowo-Wschodniej. O ich realizacjach, gdziekolwiek by nie powstały, można powiedzieć wszystko, tylko nie to, że są banalne i przewidywalne. – Zdawaliśmy sobie sprawę z odpowiedzialności, która na nas ciąży. To budynek w samym centrum Poznania, który jest dominującym i najbardziej charakterystycznym punktem miasta – przyznaje Piotr Voelkel.

Jak tłumaczy inwestor, przy projektowaniu odrzucono też twarde założenia deweloperskie. – Nie chcieliśmy zabudować całego placu, żeby wycisnąć z tego miejsca jak najwięcej metrów kwadratowych powierzchni do wynajęcia. Stworzyliśmy dobrą przestrzeń dla ludzi, nie zabudowaliśmy i nie ukryliśmy Concordii – mówi Voelkel.

Po czerwcowym otwarciu inwestorzy planują zgłosić budynek do najbardziej prestiżowych konkursów architektonicznych w Polsce i na świecie. Już tylko czas pokaże czy Bałtyk rozbije bank z głównymi nagrodami.

Bałtyk w liczbach

15 tys. m2
148,5 m n.p.m
67 m nad ziemią
16 kondygnacji nad ziemią
3 podziemne piętra

Zdjęcia: Materiały prasowe firmy Garvest Real Estate